Jump to content

Jesienny Koszmar [Oneshot][SoL][Dark][Mystery][Spinoff]]


Recommended Posts

Opowiadanie miało trafić na konkurs, lecz zabrakło weny i czasu.

Szkoda, wielka szkoda, ale cóż zrobić.

Regulamin rzecz święta.

 

A teraz do rzeczy.

Jesień jest piękna ale i niebezpieczna.

Zebra imieniem Three Weed przekonała się o tym na własnej skórze.

(Zaznajomieni mogli spotkać ją w innym fiku :3 )

 

Jesienny Koszmar

Edited by D.E.F.S
  • Upvote 4
  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...

Pierwsze skojarzenie, efekt motyla. Pozornie nijakie zdarzenie (zaniechanie działania) powoduje skutki na skalę, może nie tyle globalną, co regionalną, rozległą.

A jak ogólnie oceniam to opowiadanie? Cóż, mogło być lepsze, mogło być gorsze, przeczytać jak najbardziej można, gdyż długie nie jest, a ponadto można doszukać się nawiązania do innego opowiadania autora. Jakie to nawiązanie i do jakiego opowiadania? Nie napiszę. Pozwolę czytelnikowi samemu go odnaleźć :) 

Przyznam się szczerze również, że opowiadanie najbardziej podobało mi się jakoś do połowy, może nieco ponad. Później mamy takie nagłe zamknięcie, które dla mnie trochę zepsuło odbiór całości. Ogólnie jednakże, odebrałem ten tekst, nazwijmy to, umiarkowanie pozytywnie.

Plus za zebrę, w zasadzie nie wiem czemu :zecora2: Ostatnio lubię w opowiadaniach postacie nie będące kucykami.

Techniczna strona jest w porządku.

 

Podsumowując, nawet fajne. Nieszczególne, ale fajne.

Pozdrawiam :giggle:

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Well, u mnie podobnie jak u Whispera, czytało się to bardzo miło, ale widać pośpiech, który się troszkę na tym opowiadanku odbił. 
Pomysł ciekawy, wykonanie dobre, ale czegoś brakowało. 
Ogólnie spoczko, poletzam :x 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

  • 4 years later...

Hmmm... Nie pamiętam tego opowiadania. Może jednak nie przyjęłam go na tamten konkurs? A może przyjęłam, ale zapomniałam. W sumie to możliwe. Forma jest zła, tekst zwyczajnie słaby. I tego, to komedia.

 

Zaginione znaki interpunkcyjne, dziwne, bardzo niezręczne i czasami tak jakby nie po polsku zdania oraz nieprawidłowy zapis dialogowy. Dialogi też wydają się dość nienaturalne. Niektóre wyglądają jak bezpośrednie kalki z angielskiego (Zginęła przez hipotermię niedaleko miasta White Reach).  Polak powiedziałby coś w stylu "Zamarzła na śmierć niedaleko White Reach." czy "Umarła z wychłodzenia". Hipotermia to termin medyczny i wątpię by Księżniczka Luna użyła takiego słowa. Ona jest oficjalna, poważna i powinna brzmieć iście królewsko (widać, że próbujesz to osiągnąć), ale nie wydaje mi się by w taki sposób. Zresztą, nawet lekarz powiedziałby, że ktoś "Umarł z powodu hipotermii" czy "Przyczyną zgonu była hipotermia". Takich dziwnych zwrotów i słów było więcej. Czasami i w narracji. Powiem coś kontrowersyjnego: nawet jeśli czasem SJP uzna, że coś jest poprawne, to niekoniecznie jest zgrabne i ładne.

 

No i sam tekst wydaje się być pisany na szybko oraz dość chaotyczny.

 

Cóż, nawet podobał mi się plot twist i zakończenie na końcu. Tylko niestety, ale forma zabiła klimat i całą podbudowę do tego momentu. Kolejny fanfik, któremu przydałoby się zdecydowanie więcej słów i korekta. Ogółem fabuła jest dość absurdalna i przypomina mi czasy, kiedy w szkole podstawowej kazano nam napisać kontynuację "Katarynki". W mojej wersji dziewczynkę operował pijany doktor Juan Miguel, przez co pacjentka nie przeżyła. Jej matka go za to zamordowała, a potem popełniła samobójstwo, żodyn nie przeżył. A czemu o tym wspominam? Bo sama treść tego snu/wizji wydała mi się podobnie absurdalna, ale to niekoniecznie źle, jeśli to faktycznie był sen, a nie wizja. Ba, sądzę, że tak było. Sądzę wręcz, że jeśli do tej poważnej części napchać więcej patosu i majestatu, to efekt końcowy byłby naprawdę przyjemny. No i wydłużyć oraz popracować nad porządkiem.

Link to comment
Share on other sites

  • 1 year later...

Nie wiem co mam sądzić o fanfiku „Jesienny koszmar”. Żaden z tych, które przeczytałem, nie zmienił swego tonu i przekazu tak szybko, by nie powiedzieć, że uczynił to w ciągu jednego zdania.

 

Historia nie jest powiązana bezpośrednio z „Kronikami Azumi” czy też „Kronikami Diany”, ale wydaje się być czymś co rozgrywa się przed nimi. Przedstawia ona wydarzenia, które mogłyby się wydarzyć jeśli dojdzie do pewnego zaniedbania a przyjemność wygra z obowiązkiem.

 

Po prawdzie wszystko co się tutaj dzieje wydaje się być z początku mało ważne by nagle nabrało potężnego znaczenia, tyle że w przyszłości a i niekoniecznie musiałoby się to zdarzyć naprawdę. Wszystko w tym fanfiku jest tak naprawdę możliwością, w dodatku nie popartą żadnym twardymi dowodami. Rodzi to z początku chaos, nie miałem pojęcia co i dlaczego to coś się dzieje. Dopiero ostatnie akapity naprowadziły mnie na odpowiedź. Muszę przyznać, że pomysł autora był prosty, ale zarazem genialny. Przypominał mi trochę stare bajki, gdzie starsi pouczają dzieci aby coś lub czegoś nie czyniły, a te ignorując ich rady, skazywały siebie na olbrzymie ryzyko.

 

Czułem także podobny nastrój co w filmie Donny Darko, może Efekt Motyla, gdzie granica między jawą a snem czy skutkiem i przyczyną się zaciera. Uzyskanie czegoś takiego i w tak wyrazistej formie wymagało niemało rozeznania. 

Pod względem językowym jest dobrze, ale można zauważyć angielskie nawiasy, nadmiarowe spacje (a czasami nawet brak spacji po kropce), dialogi zaczynające się od nieprawidłowych znaków. Autorze, nadaj możliwość komentowania i ktoś to poprawi za Ciebie.

 

Polecam „Jesienny koszmar”. Żaden utwór nie sprawił, że w jednej chwili czułem lęk a potem nagle zacząłem się śmiać.   
 

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

×
×
  • Create New...