Jump to content

Strona Główna  |  Ogłoszenia  |  Lista Fanfików  |  Fanpage  |  Feedback
Dead Radio Man

[Zapisy][Gra]Blood Lad

Recommended Posts

Dawno temu zaświatami potworów rządzili wampiry, były to czasy dostatku i pomyślności dla wszystkich w zaświatach. Niestety nic nie trwa wiecznie, wilkołaki odwieczni wrogowie wampirów wznieśli bunt i obalili rządzące wampiry pozostawiając niedobitki szlachetnej rodziny wampirów by ci pracowali dla nich. Wtedy jeszcze dzieci, nie mieli mocy by sprzeciwić się zabójcą swoich rodziców. Teraz starsi i silniejsi są gotowi do walki z tyranami. 

Przyszedł czas pomszczenia rodziców oraz zdobyciu władzy dla siebie, nie oszczędzając nikogo.

 

~~~~~~~~~~~~~~

Wasze postacie są siostrami i braćmi więc się znacie. I oczywiście wszyscy jesteście wampirami

 

 

Zasady takie jak zwykle...

 

Jeśli czegoś nie wiecie to pw

 

kp;

 

Imię:

Nazwisko: Blood

Wiek: Przedział pomiędzy 250 a 350

Magia: Taką samą macie jak moja postać<techniki> Ale wygląda u was inaczej, bierzcie przykład z mojej postaci.

Wygląd:

Charakter:

 

 

 

Moje kp

Imię: Staz Alucard

Nazwisko: Blood

Wiek:  340

Magia: Zgniatanie Serca<używa swojej magi by wysłać ją w ciało nieświadomego przeciwnika by zgnieść mocą jego serce>, Wysysanie Mocy <wysysa moc i przy okazji krew przeciwnika>, Przestrzał <Wystrzeliwuję energię która potrafi przebić się przez wrogą>, wygląd magii V

Braz_magic.png.fe9537bde709602e43402a99cdc27ad3.png

Wygląd:

575c72c3ee540a4e5fecf070e182c3be.jpg

Charakter: 

Broń:

BBill-WldWstLeft.jpg

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Imię: Michai

Nazwisko: Blood

Wiek: 335(no chyba że jest już najstarszy z rodzeństwa, to wtedy mogę się zadowolić pozycją drugiego)

Magia: Usychanie <Znaczy wypicie krwi delikwenta, dzięki czemu można zregenerować siły. Nazwa odnosi się do tego, iż serce po takim zabiegu, usycha> Cięcie <Powoduje wytworzenie fali uderzeniowej, przy machnięciu mieczem. Sama fala przecina przeciwnika> Kontrola <Możliwość władania umysłem przez krótki czas> Magia \/

1264hl4.jpg

Wygląd:(z tym że bez rogów)

10g080k.png

Charakter: Dość sceptycznie nastawiony do świata, z racji tego co się wokół niego dzieje. Ma silną wolę, choć złamanie go jest możliwe. Za rodzicami nie tęskni, ba. Uważa że byli słabi, skoro dali się pokonać wilkołakom. Z tego też powodu, stara się nie powtórzyć ich błędu, pracując nad sobą. I chodź tego nie okazuje, to o rodzeństwo się martwi, bo jednak jedyni bliscy. Co niekoniecznie znaczy że ich mocno kocha.

Broń:

6o21rr.png

Edited by Hetman WK

Share this post


Link to post
Share on other sites

Imię: Felix

Nazwisko: Blood

Wiek: 334 (dziś miał urodziny)

Magia:

Transfuzja- z dużej odległości wysysa krew przeciwnika (przy okazji przeciwnik czuje sięjakby był po prochach)

Krwisty wybuch - po użyciu transfuzji zamiast wsysać krew w swoje ciało doprowadza krew do unoszebia się dookoła niego i po chwili krew z powodu ciśnienia wybucha w różne strony w postaci pocisków

Plama krwi - Felix może zamienić się w plamę krwi i przemieszczać się w tej postaci do 5 minut

Wygląd magii:

po prostu kula krwii unosząca się nad jego dłonią

Wygląd

Felix.Argyle.full.2021292.jpg

Charakter: Felix zachowuje się jak typowa dziewczyna. Czemu? Bo chce nią być. Raczej proste. Czeka na termin operacji. Uwielbia truskawki i czekoladę. Wesołek który uwielbia mężczyzn.

Broń: Jego urok osobisty. (Serio. Nie posiada broni)

Edited by Lucjan

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ehhh no dobra, to co zaczynamy. <wgl dlaczego trap xD > i zrób sobie mniejszy wiek postaci... twoja postać będzie najmłodsza. 

 

 

Był dzień w zaświatach, dzisiaj po raz kolejny byliście wezwani przez króla zaświatów. Znienawidzonego przez waszą trójkę osoba która zabiła waszych rodziców i objęła władzę w zaświatach. Szliście praktycznie równo, lecz jednak nie do końca. Przodem szedł Staz potem był Michai a za nim Felix. Trójka braci, ostatnich wampirów w zaświatach. Jak co miesiąc musieliście złożyć raport z swojej pracy jako strażnicy więzienia które było osadzone w waszej posiadłości. Doszliście do drzwi, Staz westchnął.

- To co braciszkowie, gotowi? - Szeptem zapytał. 

 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Szczerze to nawet cieszył się z tego, iż opuszcza posterunek w więzieniu, albowiem nuda zaczęła mu na serio doskwierać. Dowiedziawszy się o tym, że nadszedł dzień składania raportu, poczuł...nie tyle szczęście, a coś w rodzaju ulgi i zwietrzenia okazji. Kolejna sposobność, by móc popracować nad opanowaniem gniewu i chęci mordu. A lepszego obiektu do treningu, jak ten który zabił mu rodziców oraz wysłał go do niewdzięcznej roboty, znaleźć nie potrafił. Przynajmniej na razie. Przybrał pozę znudzoną, bez większych ekspresji
Maszerował krokiem spokojnym, choeając ręce za plecami. Na pytanie brata, kiwnął głową.
- Bardziej już nie będziemy. Do roboty.


Wysłane z mojego LG-M250 przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites

Felix szedł jako ostatni. Właściwie nic nowego. No może oprócz tego, że szedł w sukience i myślał co nowego kupić w galerii. Gdy usłyszał słowa brata , zmarszczył czoło. - Ile razy mam prosić byś mówił mi siostro? - zapytał naprawdę dziewczęcym głosem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Staz już miał coś odpowiedzieć Felixowi ale się powstrzymał. Otworzył drzwi i wszedł do sali tronowej w której to kiedyś jego rodzice zasiadali a teraz to ten parszywy kundel z ulicy plamił ich tron i pamięć. Staz był wściekły ale nie dał po sobie tego poznać. Miał znudzony wyraz twarzy jak zwykle. Nowy "król" był dobrze zbudowanym mężczyzną, biła od niego siła. Na dodatek w sali było wielu z jego wojowników z klanu wilkołaków. Atak i tak był niemożliwy.

-Ahh to ty Staz i twoi bracia. A cóż to - Zachichotał - Twój młodszy brat tak zwariował że zaczął być transwestyta? 

Staz nie zareagował na to.

- Panie mamy dla ciebie raport. 

- Mówcie i znikajcie mi z oczu. 

Jak zwykle miał mówić Staz który stał pół kroku przed wami. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

- Nie denerwuj się, wdech i wydech - przebiegło mu przez myśl. Wszedł do sali tronowej spoglądając w pierwszej kolejności na wojowników. Zdawał sobie sprawę, jak doświadczeni są, i jak atak byłby głupi. Spojrzał na władcę. W przeciwieństwie do brata, nie czuł aż takiej nienawiści. Obdarzał nowego króla nawet szacunkiem, że udało mu się pokonać tak potężne istoty. Obiecał sobię, że nie popełni błędu rodziców, którzy to niedocenili króla.
- Dalej braciszku, pokaż co umiesz, wyszeptał, prostując się.

Wysłane z mojego LG-M250 przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites

Felix spojrzał na wilkołaka wzrokiem typu "relly nygga". -Królu. Ubieram się tak od 100 roku życia. Serio nie zauważyłeś?- zapytał z uśmiechem. Może nie należał do osób o silnej budowie ciała ale należał do osób sprytnych. Dlatego prawdopodobnie tylko jego bracia mogli wyczuć ironię i pogardę w jego dziewczęczym głosie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Król nie odpowiedział, osiągnął to czego chciał. Staz po chwili zdał całkowity raport, to samo co ostatnio czyli spokój bla bla więźniowie się nie buntują bla bla i tak dalej. Po najdłuższych pół godzinach na świecie raport dobiegł końca i Staz przestał mówić.

- To wszystko królu.

- To spadajcie stąd, nie mam czasu dla was. 

Staz nawet ucieszył się na te słowa, odwrócił się na pięcie do swoich braci.

- Wracajmy do domu. - Powiedział i ruszył jako pierwszy. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Podczas gdy Staz zdawał raport, starał się zachować godną postawę. Zaś oczy spoglądały raz na strażników, raz na to jak zmienił się wystrój etc. W sumie nie miał nic do roboty. W myślach zastanawiał się, czy to się kiedyś zmieni? Ten stan rzeczy? W sumie, nie jest aż tak tragicznie. Fakt, nie posiada pozycji jak kiedyś ale nie skończył też na ulicy. Da się przeżyć.
Po zdaniu raportu, westchnął tylko. Zanim ruszył za bratem, na znak szacunku, skłonił się lekko przed obliczem władcy. Trzeba się ustawić w tym świecie.

Wysłane z mojego LG-M250 przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites

(( Okej czyli Lucjan z nami nie gra))

 

Wyszliście z zamku na dziedziniec i wsiedliście do karocy. Staz siedział z przodu. 

- Musi być jakiś sposób żeby go pokonać, szukam w aktach naszych pradziadków już 3 rok i nie mogę nic znaleźć. Przydała by nam się jakaś broń, cokolwiek.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Podążał za bratem bez większych emocji. Tak jak on wszedł do karocy. Słysząc jego słowa, przewrócił oczyma.
- Po pierwsze, to uważaj o czym rozmawiasz głośno - zauważył - Po drugie, co chcesz znaleźć w aktach? Jakiś kruczek prawny? On się tym co najwyżej może podetrzeć, a nie uszanować. Po trzecie, srebro. Każdy wie że wilkołaki boją się srebra jak my wiadomo czego. Choć podejrzewam iż obecnie to towar wartości naszej posiadłości. Razy dwa co najmniej. Po drugie...- parsknął - Pokonać. Nasza...- szukał dobrego słowa - Inaczej. My, przeciwko jego cholernej armii. Wybacz, ale nie sądzę że istnieje coś co mogło by nam dopomóc.


Wysłane z mojego LG-M250 przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites

- Przecież na karoce rzucałem dzisiaj zaklęcie ciszy. Nie wiem, może wpadli na jakiś trop związku metali, albo jakiejś substancji może zaklęcia które by mogło z łatwością wszystkich powybijać w pień. Pradziadkowie przecież byli naukowcami i nie zdążyli dożyć dnia zagłady naszego klanu. - Staz miał nadal nadzieje na jakieś rozwiązanie.  

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pokręcił głową.
- Słuchaj. Rozumiem że masz jeszcze jakieś resztki ufności. Ale ja czarno to widzę. Choć nie zamierzam cię odcoągać od...zmierzeń. Jak chcesz, to dalej przeszukuj akta. Ja zajmę się tym co dotychczas. Jeżeli ci to pomorze, mogę przejąć część twoich obowiązków, żebyś miał więcej czasu na lekturę - odrzekł. Sam wątpił w powodzenie, ale z drugiej strony, próby przekonania brata, nie mają sensu.

Wysłane z mojego LG-M250 przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites

- Nie dzięki, będzie to wyglądało podejrzanie. A masz może lepszy pomysł? Tak pytam bez żadnej złośliwości. - Zapytał się brata, wyjechali z miasta wprost do lasu. - Bo sami bez żadnego wsparcia nie pokonamy wilkołaka. Nie wiem czy ktokolwiek tutaj by nas poparł w walce. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

- Jak wolisz - cieszył się z tej ofpowiedzi, gdyż nie za bardzo miał ochotę zwiększać dobie ilość obowiązków - Pomysł pytasz. Hm. Jak sam stwierdziłeś, sami nie damy rady. Aczkolwiek mamy dwie możliwości. Raz, znaleźć ród potężny i poważany, choć trudno będzie go przekonać. Z drugiej strony, można by się sprzymierzyź z biedniejszymi klanami, choć potzeba by ich więcej. Ale nie wiem kto byłby na tyle odważny lub szalony żeby sprzeciwić się władcy. Choć - złapał się za brodę - Mógłbym się spotkać ze znajomym czarnoksiężnikiem. Ma ponoć pewne wtyki.

Wysłane z mojego LG-M250 przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites

Imię : Evie
nazwisko : Blood
wiek : 250 
Moce : praktycznie żadne... typowe beztalencie.
potrafi jedynie zaatakować przeciwnika zaklęciem  które powolnie odbiera mu siły.
wygląd magii to znak fioletowego serca które pojawia się na ramieniu przeciwnika po trafieniu zaklęciem osłabiającym.
image.png.d72cb29eeb1c10079cb9526ce1fd2c36.png

Edited by Yukonora

Share this post


Link to post
Share on other sites

×
×
  • Create New...