Kredke

WIELKI BIAŁY KONIK [Oneshot][Sad]

Recommended Posts

5bb371f3bb5b1_1424968__safe_artist-colon-alexandrvirus_princesscelestia_absurdres_alicorn_city_female_mare_pony_powerline_solo_streetcar_tram.thumb.jpeg.bbb72e0d3babd5bc3c8006b3150c9e15.jpeg

 

[Sad]

Autor: K.R.E.D.K.E

Wielki biały konik otwiera oczy i podrywa się do góry. Pyszczek ma otwarty, jakby chciał krzyczeć. Nic jednak nie słychać. Nic a nic. Boi się. Ona się boi. Jej ogromne oczy świecą w ciemności. Potrząsa głową odganiając zły sen. Co noc, zawsze śni się jej to samo.

Fanfik zajął I miejsce w konkursie „50 Twarzy Celestii”

 

WIELKI BIAŁY KONIK

Edited by Kredke
  • Upvote 1
  • Thanks 4

Share this post


Link to post
Share on other sites

No i samo zwycięskie opowiadanie ostatniego konkursu. Całkowicie zasłużone zwycięstwo, bo mamy tu do czynienia z prawdziwą perłą.

 

Beware the spoilers!

 

Fabułą jest przepiękna. Tramwajlestia i wszystko jasne. Napisać świetne opowiadanie na podstawie tak kuriozalnego obrazka nie jest prosto, ale autor dał radę. Ceśka, o przepraszam! Grzeczny biały konik dzielnie i w milczeniu wozi kolejnych pasażerów i jest... szczęśliwa. Albo i nie. Nie do końca. Męczą ją bowiem koszmary, w których występuje wielkie granatowy kucyk z księżyca. Jednak wielki biały konik jest bardzo grzeczny i dlatego nadal robi to co ma robić dzień po dniu. W końcu jednak okazuje się, że w strasznych koszmarach kryje się ziarno prawdy... i więcej Wam nie powiem, bo warto odkryć to samemu.

 

Najsilniejszym punktem tego opowiadania jest styl. Pisanie tak jakby robiło to dziecko (a tak ten tekst wygląda) jest niesamowicie trudne, bo bardzo łatwo z tym przesadzić i wtedy wychodzi coś czego się nie da czytać - uwierzcie, widziałem takie wykwity. Kredke jakimś cudem, mimo że pierwsze fanfiki tworzył w formie malunków naskalnych, zdołał napisać to tak, iż wszystko wyszło naturalnie. Ironiczne czyż nie? A właśnie ten styl dał opowiadaniu status perełki i zasłużone zwycięstwo w konkursie.

 

Czytajcie natychmiast i komentujcie jak najwięcej! Bezwzględnie polecam!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak prawie w ogóle nie czytam fanficków tak przeczytałam tego i nie żałuję. 

Klimat jest ciągle utrzymywany, nie ma zbędnego przedłużania akcji. Jest w sam raz długość, idealna do tego co ma być.

Styl rzeczywiście jakby to pisało dziecko, a jednocześnie zrobiony tak, by dało się to przyjemnie czytać.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dla odmiany, dziś krótki komentarz, taki bez spoilerów dotyczących  treści. Cóż, zdecydowanie jest to fanfik warty przeczytania. Podczas lektury towarzyszyło mi takie przygnębiające uczucie melancholii i postępującego fatalizmu, które osiągnęło apogeum w końcówce. Słusznie Wielki Biały Konik zajął pierwsze miejsce w konkursie "50 Twarzy Celestii",  polecam każdemu. Tyle. Mam nadzieję, że wystarczy :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bardzo fajny oneshot, inaczej napisany niż inne i naprawdę ciekawy. Czytałem to lekko i z chęcią oraz ze smutkiem, że się to skończyło.

 

Spodobały mi się te przeciwieństwa granatowy konik zły i nie dobry, a biały konik dobry i ułożony. Swoją drogą ile one miały wzrostu, skoro były tak wielkie? I co z Granatowym Konikiem? Również ciekawi mie dlaczego Biały konik tak się zachowywał, jakby nic nie pamiętał?

Edited by Lonley Shadow

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziękuję za komentarz.

Wzrost mniej więcej jak na obrazku na początku wpisu. Mimo iż to „Małe Kucyki” to jednak stwierdziłem, że ciekawiej będzie kiedy to ludzie będą jeszcze mniejsi. Co do granatowego konika (Luny) to – możliwe, że pojawi się kolejny fanfik, którego akcją będzie właśnie ciąg dalszy. Tym razem pisany już normalną narracją – w końcu Celestia jest już Celestią:) 

Co do zachowania Celestii: pojawiająca się w snach walka z Luną pogrążyła cały, wielki kontynent w oceanie, a sama Celestia w skutek obrażeń, jakie odniosła podczas tego starcia, stała się taką, jaką ją widzimy w fanfiku (starałem się uzyskać efekt upośledzonego (autyzm?) dziecka - stąd też taka, a nie inna narracja). Dopiero Luna na samym końcu zdołała wyleczyć siostrę. 

Co dalej?

Świat nie będzie się bezczynnie przyglądał na to, co robią dwa wielkie koniki. Mimo iż obie są grzeczne, to jednak to dwie boginie i nikt nie jest w stanie rozkazać im czegokolwiek. Pewien pomysł już jest, jednak niczego nie obiecuję:)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now