Jump to content

Strona Główna  |  Ogłoszenia  |  Lista Fanfików  |  Fanpage  |  Feedback
Lisowaty

Rytuał [Violence] [Human] [Post-TCB] [Oneshot]

Recommended Posts

Rytuał

Fik trzyma się luźno klimatów TCB, choć znajdziecie w nim nawiązania do uniwersów Fallouta, Wiedźmina i Doctora Who.
Opisana tu historia, tyczy się pewnej młodej klaczy, która pewnego pięknego dnia, otrzymała tajemniczy list, na widok którego przeszły ją ciarki.
Jak było dalej? Dowiecie się sami.
Jest to mój pierwszy, opublikowany fik, więc liczę ka konstruktywną krytykę i szczerzę oceny.
Życzę miłej lektury.
Link do doksów: https://docs.google.com/document/d/1qw83YLZ1uvsc7ELkUJtaQBs6E-etMxZ2UzrT78S32mE/edit?usp=sharing

 

P.S. Jako, że jest to moja pierwsza publikacja na forum, proszę administrację o wyrozumiałość i powiadomienie mnie, jeżeli tagi się nie zgadzają, bądź wystąpiły inne publikacyjne pomyłki .

Edited by Lisowaty
  • Upvote 4
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziełko krótkie, ale przyjemne. 

Ciężko mi o nim powiedzieć coś bez spojlerów, zważając na krótkość, ale spróbuje. 

Fik czyta się płynnie, nie było błędów logicznych, które bym zauważył. 

Coś mnie tylko zdziwiło;

Spoiler

„Speszyła się odrobinę, kiedy zobaczyła mnie, kończącego poranną rację sucharów.”
To jedzenie jest peszące? :v Ciekawe.

Sam ff jest też po prostu krótki, nie jest to  w tym przypadku wada — nawet w pewnych kwestiach zaleta, bo nie ma przedłużania na siłę. Opisy dobre, nie mistrzowskie, ale naprawdę dobrze odgrywają swą rolę. Akcja nie za szybka. Dialogi — nie mogę nic powiedzieć. Spełniają dobrze role, nie wybitnie, ale jest dobrze. Całość oceniam  pozytywnie, 5+/7. 

Polecam, pozdrawiam, ku chwale — czy coś...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pierwszym pomysłem było, aby klacz zastała narratora w bieliźnie, jednak później stwierdziłem, że to nie najlepszy pomysł.
Starałem się po prostu oddać reakcje klaczki, do której dotarło, że przychodzi nie w porę.

Co do długości tekstu, starałem się, aby nie rozciągać go sztucznie. Jeżeli chodzi o opisy, cóż mogę powiedzieć - starałem się. Sam jestem niedokońca zadowolony z opisu tytułowego rytuału, więc pewnie kiedyś zrobię rewriting.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zaznajomiłem się z tekstem, więc podzielę się swoją opinią.

 

Całość jest bardzo zwarta i krótka a sama fabuła obraca się wokół specyficznego rytuału o którym w tekście dowiadujemy się dość szybko. Po krótkim wprowadzeniu, razem z bohaterami przenosimy się na miejsce i jesteśmy jego świadkami, gdzie możemy poczuć to co czują wszyscy tam obecni. Wszystko zawarte jest na ośmiu stronach.

 

Osobiście sądzę, że tekst jednak powinien być dłuższy. Mamy tutaj nakreślone obawy naszej bohaterki, która przychodzi porozmawiać na ich temat z naszym narratorem. Dzieje się to trochę za szybko, w tym momencie tekstu jest doskonała okazja do zbudowania napięcia, nakreślenia jakiejś niewypowiedzianej grozy tego wydarzenia. Są tutaj wspomniane plotki na jego temat, co jest bardzo dobrym pomysłem, ponieważ pozwala wprowadzić pewne zmylenie czytelnika, zastraszenie go. Przecież plotki najlepiej działają w te sposób, czy nie? Coś czego nie znamy, więc chłoniemy każdą informację na ten temat, zwłaszcza te negatywne, które wzbudzają w nas strach. Zatem, tutaj należałby nieco je rozwinąć, może dodać "Bo ten i ten powiedział tak, bo widział, że jednemu z uczestników po wszystkim leciała krew z nosa i zasłabł". Jakieś niedopowiedzenia, błędne i mylne przeświadczenia krążące wśród mieszkańców.

 

Od tej sceny autor płynnie przechodzi do opisu tego co działo się w przeszłości i co doprowadziło do odtworzenia i okiełznania magii i wykorzystania tytułowego rytuału. Zostało to dokonane bardzo zgrabnie. Wydłużając tekst, można jeszcze bardziej rozwinąć historię, dodać nowe fakty, wydarzenia. Pomysł tutaj jest otwarty i ma swój potencjał. Ten element jest odpowiedzialny za nadanie opowiadaniu szerszego kontekstu i klimatu. Opowiada historię która doprowadziła do takiego stanu jaki mamy teraz. Zatem szersze jej opisanie i rozbudowanie tylko doda całości kształtu i pozwoli czytelnikom zbudować w swojej wyobraźni obraz tego świata.

 

Przejście z pomieszczenia w którym nasi bohaterowie się spotkali, do miejsca w którym jest przeprowadzany rytuał to taki łącznik między dwiema scenami. Został moim zdaniem potraktowany nieco po macoszemu, ponieważ tutaj jest doskonała okazja do rozbudowania naszych postaci. Rozmowa na temat daleki od głównego nurtu opowiadania, by nieco zanęcić czytelnikowi tym co zaraz ma się wydarzyć. Można by tutaj wprowadzić jakieś opisy codzienności naszych postaci. Coś mogło się popsuć i musieli sobie z tym poradzić, klacz mogła opowiedzieć jakąś historię która ją spotkała, wspomnieć może o innych swoich przemyśleniach. No, możliwości setki. Narrator a jednocześnie bohater opowiadania również mógł wtrącić swoje przemyślenia w tym momencie, jakieś nowe fakty, wydarzenia, może coś, co wolałby ukryć przed klaczą? Fragment tekstu warty wykorzystania, zwłaszcza w one-shocie.

 

Nim jeszcze trafimy na miejsce głównego wydarzenia, mamy opisaną scenę kontroli bezpieczeństwa. To kolejny element wprowadzony przez autora, mający scharakteryzować to miejsce i opisać procedury jakie tam panują. Element ważny i potrzebny, ale o elementach na końcu! Wydarzenie tutaj przedstawione jest zaskakujące i autor bardzo ładnie je tutaj wplótł. Z pewnością dodaje charakteru całości, nie chcę spoilować, ale pomysł przedni. I jak wcześniej, dodatkowe rozbudowanie i opisanie tylko pomorze.

 

I grande finale, to na co wszyscy czekaliśmy od pierwszych zdań, co jest tytułem tego opowiadania. Nasz rytuał. Jest opis miejsca, jest opis postaci, jest centralna postać której całość dotyczy i są nasi bohaterowie, nieco zepchnięci na dalszy plan w tym wszystkim. Tutaj zatrzymam się na chwilę i zaproponuję kilka rzeczy:

Po pierwsze, tutaj można zrobić opowiadanie w opowiadaniu. Co to znaczy? Jak każdy fik ma wprowadzenie, rozwinięcie i zakończenie, tak tutaj można ten schemat zastosować w mikroskali. Szeroko opisać klimat tego miejsca, co się dzieje, jak wyglądają przygotowania, jak każdy zajmuje swoje miejsce, sprawdza jakieś rzeczy. Ostatecznie sam rytuał to coś ważnego, doniosłe wydarzenie, coś, co potrzebuje zbudowania napięcia. Było ono budowane od samego początku, ale tutaj mamy jeszcze doskonałą okazję do podbicia co na wyższy poziom. Dalej rozwinięcie, czyli to co ma się wydarzyć, scena kulminacyjna. Pieśń, wjazd pacjenta, rozpoczęcie działania magii. Tutaj głos w pełni należy oddać narratorowi opisującemu to co widzi, to co się dzieje. Wprowadzić nutkę mistycyzmu, może filozofii, nieco nostalgii i nadziei. Podsiać lekką obawą o powodzenie i o stan magów i naszej klaczy. A na koniec, zakończenie, czyli ulga po tym wszystkim, opis radości, opis stanu naszej bohaterki, bo to na niej skupia się narrator. Zerka może tylko na pacjenta, któremu właśnie uratowano życie, ale jego uwaga i tak w pełni skupia się na klaczy.

Po drugie, jak wspomniałem o zepchnięciu naszych bohaterów, to tutaj można by zawrzeć opisy i informacje o reakcji klaczy. Ona się tego bała, nie wiedziała co ją czeka. Niech trochę zrelacjonuje narratorowi co czuje, jakie wrażenie to wszystko na niej wywarło. Jest pole do popisu i warto je wykorzystać.

 

Reasumując:

Autor zawarł w tekście ważne elementy, brakuje im jedynie rozbudowania i nadania szerszego kontekstu. Są tutaj takie elementy jak: obawy klaczy, opis wydarzeń z przeszłości, procedury przed wejściem do miejsca wykonywania rytuału. To są ważne rzeczy i cieszy mnie, że autor je tutaj nakreślił, ponieważ świadczy to o tym, że wie co chce napisać i wie gdzie ta historia zmierza. Dzięki temu, brak tutaj dziur logicznych i fabularnych, ponieważ autor ma spójny pomysł na konkretne wydarzenia i wie co z czego ma wynikać. Ważna jest przecież kolejność wydarzeń i towarzyszących im odczuć, to wpływa na budowę klimatu, struktury i napięcia w całym opowiadaniu. To jest tutaj dobre. Wystarczy teraz poćwiczyć i te elementy odpowiednio rozbudować.

 

To by było chyba tyle. Pozwolę sobie teraz wyzwać kierownika @Hoffman. Przebij pan tę analizę!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...