Jump to content

Rose May Kill [NZ][Shipping][Violence][Przygoda]


Skatu
 Share

Recommended Posts

  • 3 weeks later...

Fanfic ciekawy, ale kiedy następny rozdział !? Jakieś 3 tygodnie temu pisałeś ze new rozdział będzie 1-5 lutego a już jest 22 luty ! Kiedy następny rozdział !?

Link to comment
Share on other sites

No dobra, pora rzucić nieco światła na ten fanfic. a więc po

1. zawiesiłem pracę nad FF i nie wstawiam go ponieważ wycofał się mój korektor i nie mam z nim kontaktu. nie jestem zbyt dobry w poprawnej korekcie tekstu itp. itd. a więc nie wstawię wam jakiegoś szajsu.

2. gdy uda mi się znaleźć korektora wznowie pracę nad FF, do tego czasu wszystko sobie rozpisuje na brudno.

Link to comment
Share on other sites

No dobra kolejna fala informacji.

1. Wybaczcie ale nie udało mi się znaleźć nikogo do korekty tego oto fanfica, przykro mi. w związku z tym zawieszam prace nad fanficem do odwołania

2. Jakby ktoś był zainteresowany prowadzę prywatne forum na którym rozgrywam sesje RPG o różnych tematykach i systemach (MLP, D&D, Neuroshima, Cyberpunk, Werevolf Apokalipsa, Vampire Apokalipsa i w ostateczności Warhammer klasyczny i 40000) wszystkich chętnych do popisania jakiejkolwiek sesji zapraszam, pisać do mnie na PW.

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Świetny fanfic. Trzyma ciekawy klimat niepewności co do przyszłości i mrocznych jeszcze ukrytych mocy. Szkoda, że prace nad nim zostały zawieszone. Myślę, że w poprawianiu tekstu mam dobre umiejętności (nigdy tego nie robiłem, ale potrafię wychwytywać błędy). Jedyną przeszkodą u mnie jest czas, gdyż tylko w weekendy mam dostęp do kompa, a poprawianie na telefonie mi się nie uśmiecha. Jednak zgłaszam się jako chętny do pomocy.

Link to comment
Share on other sites

  • 2 months later...
  • 12 years later...

Myślałem, że nie lubię TCB. Nie wiem, jakim sposobem, lecz wszystkie fanfiki oznaczone tym tagiem okazywały się bardziej depresyjne niż „Rok 1984” George'a Orwella. Co prawda nadal nie jestem pewien, czy bym polubił „Rose May Kill”, ale fanfik zapowiadał się całkiem interesująco.

 

Główna bohaterka nie była kucykiem, była człowiekiem. O kucykach wiedziała tylko tyle, ile zobaczyła w serialu My Little Pony: Friendship is Magic, który oglądał jej chłopak. Ułatwiło jej to przystosowanie się do nowego ciała. Niestety, nawet jako kucyk miała pewien przykry nawyk z czasów, gdy była człowiekiem. Potrafiła zabijać. Potrafiła i lubiła to robić.

 

Tak można pokrótce streścić fabułę „Rose May Kill”. Sama bohaterka używa imienia Deadly Rose co bardzo pasuje do jej osobowości. Jest ona bowiem zabójcza. Niestety nie kontroluje ona swoich unikalnych „talentów”, co nie zawsze wychodzi jej na dobre. Fanfik sugeruje, że będąc człowiekiem była zabójczynią na zlecenie. Ciekawe, ale gdy kucyki stykają się z ludźmi przybywającymi do ich świata, ci najczęściej używają wobec nich przemocy. 
Rozdziały są krótkie i treściwe. Próbują przedstawić świat kucyków oczami bohaterki i zadają raczej nowe pytania, niż próbują coś wyjaśniać. Nie mam o to do autora pretensji, gdyż fanfik raczej był przewidziany na ponad sto stron. Autor wyraźnie nie spieszył się w popychaniem fabuły do przodu. Ogólnie jednak byłem raczej zaciekawiony treścią, a i główna bohaterka, chociaż mało o niej wiedziałem, nie była mi zupełnie obojętna.

 

Jeśli miałbym się czegoś czepić, to tego, że bohaterka już w czwartym rozdziale zaczyna prowadzić życie seksualne. Problem w tym, że jest najwyraźniej na tyle niewyrośnięta, że kucyki uznały, że powinna pójść do szkoły. 
Pod względem formy jest zupełnie nieźle, tekst przeszedł korektę, a i sformatowany został przyzwoicie, chociaż dręczą go bolączki, gdzie akapity są wyróżnione nie tylko poprzez wcięcie, ale też poprzez odstęp, co jest zbędne. Nie pamiętam nawet, czy doszukałem się poważniejszych literówek. Sądzę, że jak na początek fandomu MLP:FiM to poziom był bardziej niż przyzwoity.

 

Niestety, „Rose May Kill” został porzucony. Autor, jak sam wyjaśniał nie mógł znaleźć nowego korektora. Wielka szkoda, że fanfik nie był kontynuowany, jednak sam dość często podważałem sens umieszczania w publicznym dostępie fanfików, których jakość jest ewidentnie zaniżona np. z powodu braku doświadczenia autora (słynne pierwsze próby) i tak dalej. „Rose May Kill” mogłoby w tym wczesnym okresie fandomu zaznaczyć swoją obecność przyzwoitą jakością. Widać, że autor ma już pewne doświadczenie w prowadzeniu narracji, o czym świadczy, że prowadził on RP w innych systemach RPG. Zastanawiam się jak takie doświadczenie przełożyłoby się na treść fanfika. Niestety, w tym wypadku, nie dowiemy, jakby się potoczyły losy kucyka imieniem Deadly Rose.

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

×
×
  • Create New...