Skocz do zawartości

"Nie zapomnij" darkangelPL


Recommended Posts

  • Odpowiedzi 677
  • Created
  • Ostatnia odpowiedź

Top Posters In This Topic

Napisano

Przyśpieszam ataki i wykonuję serię błyskawicznych cięć. Muszę go wreszcie trafić, bo mnie to już nudzi. Zastanawia mnie jedno... Co jest źródłem jego zmęczenia...

  • 2 weeks later...
Napisano

Mastemar blokuje twoje ciosy, ale robi to powoli i niezgrabnie. Bardziej blokuje niż próbuje jakiś kontr.

Nagle zauważasz, jak odsłonił swój bok. Jednak czy to część jego taktyki, czy karygodny błąd... Nie wiesz.

Napisano

Udaje ci się. Twój atak sięga przeciwnika, ale...

Nie czujesz oporu, gdy ostrze przechodzi przez ciało. Widzisz też, jak Mastemar rozmywa się w powietrzu.

- Co jest? - słyszysz wołanie Matalosa zza twoich pleców. - Załatwiłeś go?

Napisano

- Co do... - mruczy Matalos podchodząc do ciebie. Nagle stuka się kopytem w czerep.

- To jasne! Słuchaj, zmiana planów. Znajdź elementy i ruszaj poza jaskinię. Ja załatwię tylko jedną rzecz i myślę, że będzie po sprawie. Tylko musisz się posipieszyć, jasne?

Napisano

- Elementy?! Co do ch***ry znowu, co? Miałem Twilight uratować, a nie wiem, czy mogę ją tu zostawić... Masz mi wszystko wyjaśnić, ale szczerze, bo jak mi się coś nie spodoba, to nie omieszkam ostrza użyć.... Jasne?!!

Napisano

- Szlag... - mruczy Matalos. - Chodzi mi o Twilight i przyjaciółki. wiesz, AJ, RD, Flutterkę, Kin.. Pinkie Pie! - poprawia się. - No i Rarity. Bierz je i się spiesz, to kwestia życia i śmierci! Później ci wszystko wyjaśnię.

Napisano

- Dobra, już lecę... - westchnąłem i poleciałem je poszukać... Nie wiem, o co biega, ale będę musiał się postarać... Ale niech tylko numer jakiś odwali, to go zamorduję...

Napisano

Twilight nic nie jest, zawiesiła ci się na szyi jak tylko ciebie zobaczyła.

Gdy streściłeś jej prośbę Matalosa, pokiwała tylko głową.

Pozostałe klacze były lekko zamroczone, nie licząc Fluttershy która zemdlała.

RD przytuliła ciebie mocno, co wywołało oburzone chrząknięcie Twi.

Zgromadzenie całej szóstki zajęło ci jakieś dziesięć minut. Kierowaliście się w stronę wyjścia, gdy nagle usłuszałeś cichy szept:

Nie zawiodłam się na tobie...

  • 2 weeks later...
Napisano

Wreszcie jesteście na zewnątrz. Światło delikatnie ciebie oślepiło, twoje oczy nie były przyzwyczajone do jasnego światła słonecznego. Zasłoniłeś wzrok skrzydłem i popatrzyłeś na wychodzące klacze. Są wszystkie, prowadzi je Twilight.

Wtem ziemia się zaczyna trząść a do twoich uszu dociera niski, dudniący ryk, dobiegający prosto z jaskini.

Napisano

Podbiegam szybko do klaczy...

- Dziewczyny... Szybko, lećcie w bezpieczne miejsce, zaraz do was dojdę... Muszę zobaczyć, czy Matalosowi nic nie jest...

Spojrzałem się na Twi i Dashie, po czym dałem szybkiego całusa Iskierce...

- Postaram się jak najszybciej wrócić, kochanie...

  • 3 weeks later...
Napisano

- Wracaj szybko - słyszysz jeszcze jak Twiliht szepcze do ciebie.

Zbiegasz  na kilka metrów w głąb jaskini, mając nadzieję że zaraz zobaczysz niebieskie furto Matalosa. Jednak nagle jaskinią wstrząsa kolejny raz i kilkanaście głazów zawalają ci przejście na nizsze poziomy. Odwracasz się i zaczynasz uciekać, bo widzisz jak sklepienie zaczyna spadać na twoją głowę. Widzisz śwaitło tunelu, gdy nagle...

Pojedyńczy głaz zaczyna spadac prosto a twoją głowę. Masz tylko chwilę na reakcję i chcąc uniknąć zmiażdżenia zamachujesz się skrzydłami i przyspieszasz. Jednak to może nie wystarczyć... Jesteś za cięzki, musisz cos wyrzucić. Miecz... Sztylety... Ty wybierasz co.

Napisano

Cholera... Nie dam rady... Nie chcę, ale muszę się pozbyć balastu... Wyrzucam swoje sztylety do rzucania i dwadzieścia szurikenów... Zostało mi ich parę, musze je oszczędnie racjonować...

  • 1 month later...
Napisano

Pozbywszy się balastu biegniesz dalej. I szybciej. Światła z wyjścia jest coraz mniej, ale ty wciąż przyspieszasz, wiesz, że liczą się tylko sekundy.

Udaje ci się wydostać spod głazu, ale cudem. Kilka włosów z twojego długiego ogona wyrwało ci się, zabolało. Oczy zaszły ci łzami, ale nie dałeś się.

Machnąłeś skrzydłami i ruszyłeś jeszcze szybciej. Zostało co dosłownie kilka metrów, wszystkie mięśnie bolały ciebie, miałeś wrażenie że płoniesz niczym bryłka węgla.

W ustach zaczęło ci się robić sucho, wywaliłeś język... Ale biegłeś dalej przed siebie.

Ostatni metr. Ostatni skok. Ostatnie machnięcie skrzydłami i... Udało ci się.

Wydostałeś się na powietrze. Dysząc ciężko padłeś na ziemię... W nozdrzach masz zapach trawy, z suchego pyska wystaje jęzor... Ale żyjesz. Czujesz jak Twilight siada obok ciebie. Podaje ci coś do picia... To chyba koniec.

Napisano

Nareszcie... Już po wszystkim... Ale coś czuję, że może stać się wiele zła jeszcze... Lepiej być w pogotowiu... 

- Twi... Jak się czujesz, skarbie? - spytałem, pijąc przy tym napój... 

Napisano

- Dobrze skarbie - mówi klaczka, delikatnie głaszcząc cię po łbie. - Byłeś bardzo dzielny, jestem z ciebie dumna... Teraz musisz tylko odpocząć.. dobrze się spisałeś.

Ledwo słyszysz co mówi, każdy mięsień w nogach wygrywa ci pieśń bólu. Masz zamknięte oczy i czujesz, jak trawa delikatnie drapie ciebie po brzuchu, jak woda powoli wpływa do twojego wnętrza, jak kopyto Twilight przesuwa się po twojej głowie...

I jak ziemia delikatnie drży.

Napisano

Chcesz wstać, ale ból nie pozwala ci zrobić nawet małego ruchu. Rozglądasz się uważne po okolicy, ale nic specjalnego nie widzisz. Jednak to niepokojące drzenie nie daje ci spokoju.

- Kochanie, co się stało? - pyta Twilight.

Napisano

- To nic skarbie, pewnie jaskinia się zawala - uspokaja Twilight. - Spokojnie, ocaliłeś nas wszystkie. Jestem z ciebie dumna, ale na razie musisz odpocząć - mówi i przyciska cię delikatnie do Ziemi.

Napisano

- Już jest spokój, leż - mówi Twilight stanowczo. - Zmęczyłeś się, musisz odpocząć. Nie mając sił, nic nie zrobisz - klacz delikatnie głaszcze ciebie po łbie.


Discord Server

Partnerzy

  • For Glorious Equestria
  • Bronies Polska
  • Bronies na DeviantArcie
  • Klub Konesera Polskiego Fanfika
  • Kącik lektorski Bronies Corner
  • Lailyren Arts
×
×
  • Utwórz nowe...