Posealor zwany Pose Napisano Marzec 31, 2013 Napisano Marzec 31, 2013 Krzyknąłem jeszcze raz. - Dajemy wam ostatnią szansę! Wyjdźcie, a nie zrobimy wam krzywdy!
Wilk11 Napisano Kwiecień 3, 2013 Autor Napisano Kwiecień 3, 2013 Nikt nie wychodził. Nagle, jakiś ruch z cienia wyłania się niewyraźna, humanoidalna postać. - Skalpel? - powiedział zdziwiony Bobi. - K*** mieliście ich załatwić, a nie zapędzać do nas! - krzyknął z jakiegoś powodu rozbawiony rozbawiony Skalpel.
Posealor zwany Pose Napisano Kwiecień 3, 2013 Napisano Kwiecień 3, 2013 - Staramy się, ale goście są oporni. Co cię tak rozbawiło?
Wilk11 Napisano Kwiecień 4, 2013 Autor Napisano Kwiecień 4, 2013 - Nieważne, opowiem ci kiedy indziej, teraz chodźcie, Serek czeka. - powiedział Skalpel ponownie znikając w cieniu, za nim ruszyli Kostek i Bobi. Korytarz do którego weszli był ciemny i wąski, jednak prowadził tylko w jedną stronę, przez co nie można było się zgubić. - Idziesz? - spytał się Maksa Bobi.
Posealor zwany Pose Napisano Kwiecień 4, 2013 Napisano Kwiecień 4, 2013 Ruszyłem za kolegami, trzymając broń w pogotowiu.
Wilk11 Napisano Kwiecień 7, 2013 Autor Napisano Kwiecień 7, 2013 Doszli korytarzem do centrum sterowania. Tam stał Serek, a reszta zespołu majstrowała przy panelach. - Maks. Możesz mi powiedzieć po co zaganiałeś kosmitów do nas? - na twarzy Serka było dużo sierści i cieczy przypominającą wodę.
Posealor zwany Pose Napisano Kwiecień 8, 2013 Napisano Kwiecień 8, 2013 - Emm... Ja... Chciałem ich wywabić z pozycji obronnych? Uśmiechnąłem się głupio. Czułem się jak idiota, tak to się kończy, jak się nie myśli.
Wilk11 Napisano Kwiecień 11, 2013 Autor Napisano Kwiecień 11, 2013 - Nieudana, ale niezła próba. - powiedział wypluwając kolejną kępę sierści - Wracać do pracy, Bobi idź do reszty i spróbuj to uruchomić, Maks i Kostek za mną, trzeba sprawdzić czy nie ma "robactwa". - Tak jest! - powiedział bez zastanowienia Kostek. Nad wejściem przez które przesili wisiał napis którego nie dało się odczytać.
Posealor zwany Pose Napisano Kwiecień 11, 2013 Napisano Kwiecień 11, 2013 Spojrzałem na pistolet, wciąż trzymany w ręce. - Umm... Szefie? Mogę wrócić do szczątków naszego statku? Zostawiłem tam broń...
Wilk11 Napisano Kwiecień 11, 2013 Autor Napisano Kwiecień 11, 2013 - Biegnij, tylko szybko! - Serek rozejrzał się po statku - I przyprowadź Skalpela oraz Urana, ok?
Posealor zwany Pose Napisano Kwiecień 12, 2013 Napisano Kwiecień 12, 2013 - Tak jest! Za moment będziemy z powrotem. Pobiegłem do naszego statku tak szybko, jak mogłem.
Wilk11 Napisano Kwiecień 12, 2013 Autor Napisano Kwiecień 12, 2013 Dotarcie zajęło kilka chwil, w środku statku nic się nie zmieniło, Uran leżał przypięty do noszy, Serek zapomniał że Skalpel wrócił sam. - Już... To już koniec? - spytał niewyraźnie Uran - Gdzie Skalpel?
Posealor zwany Pose Napisano Kwiecień 13, 2013 Napisano Kwiecień 13, 2013 - Skalpel... Eee... Jest z resztą. Chodź, zabiorę cię do niego. Wziąłem swoją strzelbę, zaczepiłem na plecach, po czym podniosłem nosze za jeden koniec i zacząłem ciągnąć towarzysza w stronę drugiego statku.
Wilk11 Napisano Kwiecień 15, 2013 Autor Napisano Kwiecień 15, 2013 Coś było nie tak, Skalpel zostawił Urana, nigdy wcześniej nie zostawiał rannego na pastwę losu. Doszli do wejścia, z wnętrza dobiegały strzały.
Posealor zwany Pose Napisano Kwiecień 16, 2013 Napisano Kwiecień 16, 2013 Zaciągnąłem Urana pod ścianę i położyłem go tam. Następnie sięgnąłem po swoją strzelbę. Już miałem wejść do środka, ale nie powinienem zostawiać kolegi samego. Zacząłem się zastanawiać co zrobić, rozglądając się dookoła.
Wilk11 Napisano Kwiecień 16, 2013 Autor Napisano Kwiecień 16, 2013 Strzały były coraz głośniejsze. - Idź. - powiedział słaby Uran - Coś jest nie tak.
Posealor zwany Pose Napisano Kwiecień 17, 2013 Napisano Kwiecień 17, 2013 - No... Okej. Masz, może ci się przydać. Dałem mu swój pistolet i pobiegłem w stronę strzałów, przygotowując się do walki.
Wilk11 Napisano Kwiecień 21, 2013 Autor Napisano Kwiecień 21, 2013 Maks dobiegł do miejsca w którym ostatnim razem odłączył się od Serka i reszty. Serek leżał nieprzytomny w przejściu, reszta oddziału kryła się przed napastnikiem, był nim Skalpel, był jednak pokryty dziwnym śluzem. - Maks! Ukryj się! - krzyknął Bobi, spod panelu sterowania - Albo nie, zajdź go z drugiej strony! Korytarzem którym wszedłeś i w pierwszy skręt w prawo!
Recommended Posts