Jump to content

Strona Główna  |  Ogłoszenia  |  Lista Fanfików  |  Fanpage  |  Feedback
xdeh

Dług wdzięczności [NZ][Human][Violence][Slice of Life?]

Recommended Posts

Hello everypony! Teraz parę przesadnie pesymistycznych zdań od autora, czyli mnie, co już jest na swój sposób smutne. Ostatnio więcej czasu spędzałem w tym dziale i ogólnie w fanficach, i poczułem potrzebę, więc... cóż, nie umiem tworzyć muzyki, ładnie rysować, ani nijak dać z siebie coś dla fandomu wspaniałej kreskówki jaką jest MLP:FiM. Tak więc idę na łatwiznę i dołączam do grona podrzędnych autorów podrzędnych fanficów, żeby mieć swoje pięć minut w tym złym świecie... chociaż i tak nikt tego nie przeczyta, bo wrzucamy tutaj codzień tony nowych ścian tekstu, w dodatku ta się nie wyróżnia ani kunsztem literackim, ani fabułą. Vanitas. :rainderp:

Teraz bardziej normalnie:
Poczułem impuls, siadłem i zacząłem pisać coś, co mi w duszy grało już od jakiegoś czasu. Jeszcze wtedy nie myślałem o dzieleniu się tym. Ale dlaczego nie? Jeśli chociaż jedna osoba to przeczyta, to choćby i mi wytknęła, że nie zasłużyłem nawet na tę jedną piątkę z polskiego a do scenariuszy już lepiej małpę zatrudnić, to będę szczęśliwszy - zawsze to jakiś feedback i o krok bliżej od zdobycia swojego cutie marka, bo można chociaż jeden obszar poszukiwań wykreślić. Niezależnie od reakcji i tak będę pewnie pisać dalej swoim żółwim (edit: lol, naprawdę napisałem "żółtym") tempem, ale jeśli się podoba, to możecie mnie do tego zachęcić, to byłoby całkiem miłe.

Najkrótszy możliwy opis:
Twilight Sparkle wyrusza na samotny zwiad po raz pierwszy do obcego świata. Zaryzykowała utratę wszystkiego, by ocalić nieprzyjazną rasę

oczywiście ludzi, co by broń Boże nie być zbyt oryginalnym


przed złem z Equestrii. Powierniczka Elementu Magii może poradzić sobie z każdym przeciwnikiem, lecz nadal jeszcze musi zmagać się z własnymi niedoskonałościami.

Miałem problem z otagowaniem... bo pojawia, a raczej pojawi się, prawie wszystko. :twilight4:

A po jakimś czasie uznałem nawet, że należy dodać Slice of Life, choć pewności nie mam... Ale to dopiero gdzieś od 7-9 rozdziału.

Aha, teksty pisane kursywą to myśli... jeśli ktoś nie jest pewien. Właściciel tych myśli musi wynikać z kontekstu, a jeśli nie wynika, to widocznie moja wina.

Enjoy. Google Docs, niestety znów jestem mainstreamowy.
Wstęp + Rozdział 1
Rozdział 2
Rozdział 3
Rozdział 4
Rozdział 5

Rozdział 6

Rozdział 7

Rozdział 8

PS. Słodka Celestio, nie umiem nawet postów edytować...

Edited by Dolar84
  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Popraw trochę wygląd estetyczny tego opowiadanka. Naprawdę lepiej by się czytało gdybyś to poprawił.

Bardzo chętnie, ale co konkretnie jest zrobione źle? Może chodzić o brak akapitów tam, gdzie są potrzebne, albo o machloje w dialogach, bo na dobrą sprawę nie mam pojęcia, jak pisać. Tylko coś konkretniej napisz.

Świetny' date=' a poza tym Crossovery to mój ulubiony gatunek.[/quote']

Miałem straszny dylemat, czy nazwać to Crossoverem, ale jednak... jakby nie patrzeć dwa światy stykają się ze sobą. Gdzieś kiedyś mogą się pojawić nawiązania do innych uniwersów czy dzieł, choć pewnie tylko ja je będę widzieć.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hmm... I co ja mam powiedzieć? Zaczyna się bardzo... dobrze (Tak to to słowo) pozostaje tylko czekać na więcej :) A i jeszcze

Zła Twilight niedobra nie wolno kraść i nękać bezbronnych ludzi[

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie wiem, czy bardziej tym wszystkim zepsułem, czy poprawiłem, ale zrobiłem więcej odstępów akapitowych tam, gdzie uznałem, że minęło trochę więcej czasu, niż kilka sekund lub sytuacja się jakoś zmieniła. Są wcięcia akapitowe oraz w miejscach, gdzie bezpośrednio po dialogu jest narracja, żeby się nie zlewało. Próbowałem też przerobić dialogi według jakichś sensownych zasad.

W drugim rozdziale pewnie postaram się zrobić podobnie to wtedy się okaże, czy taka forma odpowiada, bo przecież nie każę nikomu tego czytać drugi raz.

Zła Twilight niedobra nie wolno kraść i nękać bezbronnych ludzi

Na ich nieszczęście ona wcale nie jest przekonana o tej bezbronności.

Share this post


Link to post
Share on other sites

02.11.12 18:36

Wspomniałem, że piszę żółwim tempem. Czasami brak czasu, a czasem weny. Jutro albo w niedzielę wrzucę drugi.

03.11.12

Dodałem drugi rozdział. Jakby nie patrzeć klimat nieco różny. Poprzedni post kasuję.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No dobra i 2 rozdział przeczytany i muszę przyznać, ze zapowiada się nieźle. Żądnych błędów czy literówek się nie dopatrzyłem, lecz trzeba pamiętać że byłem bardziej przejęty akcją niż sprawdzaniem czy gdzieś nie jest zamieniona literka :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Generalny brak durnych błędów to efekt uboczny mojego długiego czasu pisania (zanim napiszę następną linię czytam poprzednie myśląc o czymś), a na wszelki wypadek mam "przedczytaczy".

Chciałbym móc napisać, że wrzucam tak rzadko dlatego, że chcę dać wam szanse na przeczytanie innych wspaniałych ficów chociażby z tego działu, ale niestety to po prostu jest tymczasowy brak czasu i fakt, że rozdział 3 jest dla mnie dość trudny głównie ze względu na dialogi (jeśli tego nie odczujecie, to znaczy, że jednak sobie jakoś poradziłem). Mam nadzieję się wyrobić przed weekendem lub chociażby na sobotę.

Dzięki za odzew w każdym razie, to wiele dla mnie znaczy.

EDIT:

Rozdział 3 dodany. Strasznie długo mi zeszło na nim... ale się starałem. Przekazać to, co miało być przekazane. Miał być wczoraj, ale chyba nie wszystko ode mnie zależy. Miłego czytania.

Share this post


Link to post
Share on other sites

To żeś pojechał z tym rozdziałem, końcówka wręcz epicka.

Ano pojechałem. Mam nadzieję, że nie przesadziłem, w końcu to nadal jest tylko początek.

Nie było moją intencją, żeby rozdziały były coraz dłuższe... ale pasuje mi to. Tylko nie wiem, czy ta tendencja się utrzyma. Niestety może mi jeszcze bardziej spaść tempo pisania.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zobaczyłem coś czego nie widziałem. Myślę "Nowe? a jednak nie" Przeczytałem dwa rozdziały i powiem jedno... To Jest E-P-I-C-K-I-E! Ma swój poziom, a historia wciąga :) teraz na szybkiego kolacja i wracamy do czytania, a z tego co widzę 3 rozdział jest (chyba, nie czytałem) jeszcze bardziej wciągający :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niestety na pewno nie w tym tygodniu, mam nadzieję wypluć rozdział w przyszłym. Lubię to pisać, ale jeszcze mam inne zadania, które nie mogą czekać. :) Miło widzieć, że ktoś to czyta i mu się podoba. Zawsze to dodatkowa motywacja, chociaż i także podwyższona poprzeczka. Dziękuję wam!

Share this post


Link to post
Share on other sites
Miło widzieć' date=' że ktoś to czyta i mu się podoba[/quote']

Zapewniam cię że wiele osób czyta tego fanfika jest świetny - spójrz na ilość wyświetleń tego tematu. Mimo że ma tylko 2 tygodnie klasuje się już powoli w czołówce najczęściej otwieranych Fików.

Podoba mi się że nie stawiasz Equestrii jako raju który przybył nas uratować lecz jako krainy, która mimo krzywd jakich jej wyrządziliśmy postanawia poświęcić najwybitniejszego "wojownika" by uratować nasz szary (chodź aktualnie troszeczkę bardziej chaotyczny) świat.

Share this post


Link to post
Share on other sites
spójrz na ilość wyświetleń tego tematu.

No tu bym nie przesadzał, nie jest zbyt duża, ale nie dziwi mnie to. Mnie też przecież się nie chce czytać każdego fica (to fizycznie niemożliwe), a ten chociaż do najdłuższych nie należy także wymaga nieco czasu do przeczytania.

Podoba mi się że nie stawiasz Equestrii jako raju który przybył nas uratować lecz jako krainy' date=' która mimo krzywd jakich jej wyrządziliśmy postanawia poświęcić najwybitniejszego "wojownika" by uratować nasz szary (chodź aktualnie troszeczkę bardziej chaotyczny) świat.[/quote']

Po prostu nie lubię, jak każdy Equestrię uważa za jakąś krainę mlekiem i miodem płynącą... sama w sobie taką nie jest a po czyjejś interwencji tco już w ogóle. Dzięki za napisanie czegoś konkretnego. Zawsze to pomaga obrać jakiś kierunek, najlepiej byłoby, gdyby ktoś coś skrytykował, a na pewno za coś tam można mnie ochrzanić.

Na pytanie "kiedy rozdział" sam chciałbym znać odpowiedź, ale po prostu ostatnio nie mogłem wyskrobać na to czasu. Jestem w trakcie pisania oczywiście... będę niepocieszony, jak się nie uda w tym tygodniu bo miałem zamiar to zrobić, ale nie mogę wykluczyć obsuwy... chciałbym mieć mieć tempo pisania jak Sir Verard i jego zacna świta, do tego najlepiej ogromny talent literacki, ale nie mam i jakoś sobie muszę radzić. :P Przepraszam, doby nie przedłużę.

EDIT 27.12.12

DAMN, coś mi wyraźnie nie idzie... jak tak dalej pójdzie, to będę musiał zawiesić pracę dopóki CZEGOŚ nie załatwię. Hm, na razie się staram pisać (jeszcze musi przejść przez prereaderów) musicie mi wybaczyć to ślimacze tempo.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mógłbym tutaj pisać, że prace trwają, ale po co podbijać wątek i robić tym nielicznym nadzieję, że w końcu coś wrzuciłem? Niestety nie mogę powiedzieć nic oprócz "pracuję nad tym". Słowo wstępu, wyjaśnienia i przeprosiny miałem zamiar zostawić na tę niezwykłą chwilę, w której udostępnię rozdział czwarty... i tego zamiaru będę się trzymał. Prosiłbym nie zabijać tego wątku, jeżeli ktoś ma taki niecny zamiar o którym nie wiem, bo moja aktywność na forum spadła do zera. (to cud, że akurat dzisiaj napisałeś Templariuszu)

Tymczasem wyruszam nie pierwszy raz dzisiaj zalogować się na Google Docs. Paradoksalnie ten rozdział jest jeszcze znacznie krótszy od poprzedniego. Nie miałem tego na myśli pisząc o żółwim tempie pracy. Ten trzymiesięczny fenomen zaskoczył mnie i zmartwił nie na żarty.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak więc... cóż. Minęły dobre dwa miesiące. Mam wrażenie, jakbym zaczynał ten temat od nowa, toteż zanim zaproszę do czytania czwartego rozdziału, o ile ktokolwiek jeszcze pamięta, co działo się w poprzednich (sam musiałem sobie odświeżyć), mam ochotę nagadać trochę nieistotnych bzdur swoim zwyczajem... i będą w tym delikatne, tycie spoilery dotyczące ogólnie tegoż rozdziału.

Przede wszystkim chcę przeprosić, bo to nie jest takie arcydzieło, żeby tak długo nad tym pracować a tym bardziej tak długo na to czekać... a jednak niektórzy pamiętali, co mnie mile zaskoczyło i zmotywowało. Dziękuję. W międzyczasie, a konkretnie kilka dni temu przeczytałem (a raczej pożarłem) pierwszy od wielu tygodni fic "Antropologię"... no, to coś nieźle uderzyło mnie w mózg. Polecam każdemu, ale tu nie o tym... Najwyraźniej nie mogę pisać nie czytając. Kiedy zaczynałem pisać ogólnie tę historię to dużo czytałem ficów takich czy innych... i to pomaga. Spory kawałek powstał właśnie w ostatnich dniach, po prostu siadłem i dopisałem brakujące strony - co by o nich nie mówić w kwestii jakości, te pisało mi się dość lekko.

Tak czy siak, moim zdaniem "czwórka" jest ze wszystkich najgorsza, ale ja miałem takie wrażenie przy wszystkich poprzednich częściach z pierwszą włącznie. Miałem po drodze te swoje śmieszne depresje i inne przeszkody, ale już nawet nie o to chodzi... w tym rozdziale praktycznie nie dzieje się nic, jest za to dużo gadania i w żaden sposób nie potrafiłem tego dobrze zapisać. Niektóre fragmenty pisało mi się świetnie, w innych każda linijka zajmowała mi godzinę i nigdy nie byłem z niej zadowolony. Ciągle zmieniałem koncepcję, niektóre części mają prawie trzy miesiące, inne zmieniały się jeszcze dzisiaj, ale to już małe zmiany.

Co chcę właściwie powiedzieć? Chyba nie można na mnie polegać w kwestii regularnego pisania. Cokolwiek zaczynam, zawsze dokończę prędzej czy później, ale ten czas jest niestety nieokreślony. Nie spodziewałem się nigdy zrobić tak długiej przerwy, a zdarzyło się to ledwo po trzech częściach.

Jeszcze jedną istotną albo i nie rzecz pragnę dodać. Hasbro zaskoczyło mnie mocno w trzecim sezonie i choć nigdy nie uważałem chaosu za coś złego, to jednak nie spodziewałem się tak dużych zmian. W związku z tym fanfic już nie jest i nigdy nie będzie kompatybilny z kanonem wyznaczanym przez sezon 3 i kolejne (zwłaszcza, jak kiedyś zrobią z Twi alicorna... ale to wtedy już będzie nie tylko mój problem). Niemniej będę się starał nawiązywać do nowych odcinków i naginać dotychczasową fabułę, na ile to możliwe... może to tylko pogorszy sprawę, a może nie. Lepiej mi jest, gdy choć trochę trzymam się wersji oficjalnej. Efektów tych starań teraz nie przewidzę.

Enjoy. Krytyka i wsparcie zawsze mile widziane.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie krytykuj sam siebie nasz kochany xdehu, bo od tego my jesteśmy :D

Krytyka krytyką ale czyta się przyjemnie :D Rozdział, jak to sam bohater zauważył..., "Była za mało epicka." jak inne historie o ratowaniu świata. Ale i tak dobre :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...