Jump to content

Strona Główna  |  Ogłoszenia  |  Lista Fanfików  |  Fanpage  |  Feedback
xdeh

Dług wdzięczności [NZ][Human][Violence][Slice of Life?]

Recommended Posts


Ja tam jestem cierpliwy. Ja mogę poczekać nawet dwa lata.

 

Tylko spróbuj, a uduszę cię własnymi... kopytkami?

Share this post


Link to post
Share on other sites

To bardzo miłe z waszej strony i postaram się nie zawieść. (przynajmniej nie na całej linii) Mam nadzieję nadgonić z rozdziałami, ale wolę nie składać deklaracji, bo to się źle kończy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Madre de dios, ja zawału dostaję jak tu coś piszecie, bo jak tak dalej pójdzie to faktycznie ktoś mi przyjdzie zrobić krzywdę. Pisze się, w tym tygodniu raczej skończę, tylko jeszcze prereaderzy...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Madre de dios, ja zawału dostaję jak tu coś piszecie, bo jak tak dalej pójdzie to faktycznie ktoś mi przyjdzie zrobić krzywdę. Pisze się, w tym tygodniu raczej skończę, tylko jeszcze prereaderzy...

 

Wstaw od razu, jak napiszesz, potem daj pre-readerom i jak przeczytają wstaw poprawioną wersję, bo nie wytrzymamy  :fluttercry2:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja spokojnie czekam. Przeczytałem już nie wiem sam ile fanfaiców... Ale jeśli do końca wakacji (no dobra może być nie tych tylko następnych ;P) nie ujrzę VI to cię wyślę do Pinki Pie, żeby cię w swojej pracowni przypilnowała. 
I tak zgadzam się z xEndelo, najpiew wstaw, a potem wyślij do korekty  :fluttercry2:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale z tego co widzę, to wy naprawdę wiele potraficie wytrzymać...

Korekty to mnie nie trzeba, chociaż przed chwilą miałem kilka dylematów interpunkcyjnych, ale tego raczej nikt normalny nie wychwyci. Przedczytaczy potrzebuję do wskazania dziur logicznych i fragmentów, które Po Prostu Są Złe. Czyli... merytorycznie. Literek mi nikt nie poprawiał w poprzednich rozdziałach. Z tego powodu nie mogę wstawić przed korektą, bo jeśli takowa korekta nastąpi, to może się zdarzyć, że przeczytacie po prostu inną wersję wydarzeń, choć różnice nie bywają znaczące. Tego nie przeskoczę, chyba, że ktoś chce zostać pre-readerem, ale te kilka dni w obliczu kilku miesięcy to chyba nie jest big deal.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale z tego co widzę, to wy naprawdę wiele potraficie wytrzymać...

Korekty to mnie nie trzeba, chociaż przed chwilą miałem kilka dylematów interpunkcyjnych, ale tego raczej nikt normalny nie wychwyci. Przedczytaczy potrzebuję do wskazania dziur logicznych i fragmentów, które Po Prostu Są Złe. Czyli... merytorycznie. Literek mi nikt nie poprawiał w poprzednich rozdziałach. Z tego powodu nie mogę wstawić przed korektą, bo jeśli takowa korekta nastąpi, to może się zdarzyć, że przeczytacie po prostu inną wersję wydarzeń, choć różnice nie bywają znaczące. Tego nie przeskoczę, chyba, że ktoś chce zostać pre-readerem, ale te kilka dni w obliczu kilku miesięcy to chyba nie jest big deal.

Zgłaszam się. Mam teraz nadmiar wolnego czasu, więc mogę z przyjemnością ci pomoc.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chyba ci kiedyś zaproponowałem pomoc, o ile dobrze pamiętam, Sir Xdeh.

 

Korekty? - dam korektora

Pomoc/Pre-reading? - Owszem, zapraszam

 

Mój numer masz ;3

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Heh, no ale wiecie, na czym to w tym przypadku polega. Jak już wymęczę rozdział i jestem z niego zadowolony, to wysyłam tym paru osobom, czekam, czy mają coś do powiedzenia, ewentualnie poprawiam, pytam znowu i tak dalej aż nie będzie uwag albo będę mieć je gdzieś. Jeśli komuś to odpowiada, żeby przejrzeć tekst o parę dni wcześniej i słuchać jeszcze mojego narzekania, to proszę bardzo. Tak czy inaczej teraz muszę to dokończyć i dopiero się do was odezwę.

 

Od ciebie, Verard, najbardziej chciałbym, żebyś dla odmiany ukończył jakąś serię od czasu do czasu, bo ja też to chętnie czytam... Aczkolwiek propozycja mnie zainteresowała, hm... zaspamuję ci gg.

 

A czy ja w ogóle potrzebuję pomocy? Na pewno w kwestii motywacji, o ile "weny twórczej" nie da się w żaden sposób zagwarantować, to zawsze pozostaje ten drugi czynnik. W tym jesteście w stanie pomóc pisząc tu na forum jakiekolwiek bzdury, zawsze to jakiś kopniak dla rozpędu.

 

EDIT:

Niestety będzie obsuwa, jak widać nie wyszło do końca tygodnia. Jeszcze jednego lub dwóch dni potrzebuję.

 

 

Aktualizacja. Obsuwa bo tak, jak zwykle nie wychodzi i najpierw ja, a potem prereaderzy trochę i w ogóle był pech, ale co ja się będę tłumaczyć. Rozdział 6 po niepełnym sprawdzeniu, nie wykluczam zmian. Jak ktoś nie pamięta, co się działo, to zamieszczam bardzo krótkie i niewyrafinowane streszczenie:

SPOILER

Twilight poszła obrabować sklep elektroniczny, przy czym straciła przytomność i trafiła niewiadomodokąd, gdzie ludzie zadają jej durne pytania i wygrażają stojąc ze spluwami, a ona sama rozmawia we śnie ze swoim alter-ego, a ostatecznie w przypływie irytacji dezintegruje kocyk nieznaną sobie magią, co wzbudza zainteresowanie obserwatorów. W tym czasie Brony czyta jej dziennik i wraz z ojcem i przyjaciółmi ruszają zwiedzić bunkier, a tam pogadać z Discordem, z czego jednak oczywiście nic nie wynieśli.

/ SPOILER

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niech nie tłumaczy... przynajmniej się rozumie wszystko od razu i nie trzeba rozkminiać :D A co do rozdziałów to tak zgadzam się z Templarem

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tłumaczenie dwóch linijek było na tyle trudne, że nie porwę się raczej na tłumaczenie nigdy więcej, a zwłaszcza Tego Czegoś. Choć sam jestem ciekaw, co by z tego wynikło... Co do rozdziałów to ja muszę teraz sobie powtórzyć całość i przemyśleć jeszcze raz, ale jakoś z rozpędu spróbuję tę siódemkę napisać.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mane 5 raczej tego dobrze nie zniesie, o ile Twilight w ogóle raczy je poinformować.

 

Tak skoro już odkopałeś mi ten temat, to muszę powiedzieć, że nad fikiem jako takim pracuję, tyle, że nie nad rozdziałem. No ale uprzedzałem na początku, że tworzę powoli. A może od września zdarzy się cud?

Share this post


Link to post
Share on other sites

[poprzedni post]

Pamiętam, pamiętam, nie ma dnia ani godziny, żebym zapomniał, że czekacie, jednakże nie dam rady przyśpieszyć na razie. Możliwe, że nie zdążę przed październikiem. Teraz po prostu piszę sobie całość skrótowo, żeby mi było łatwiej rozdziały klepać od punktu A do B.

 

EDIT 02.10.13
Hm, no już mniej więcej wiem, na czym stoję. Albo wkrótce będzie aktualizacja i złapię tempo pisania co 2-3 tygodnie maksymalnie, albo nie widzę sensu tego dalej publikować. Niech rozstrzygnie moje lenistwo.

 

Z góry przepraszam, jeśli poniższy tekst brzmi kretyńsko.

 

Taaak... Cóż. Nie chciałem tu pisać z innego powodu, niż aktualizacja, ale zbyt ciężko mi na sercu. Nie jest łatwo, ale porażkę trzeba uczciwie wyznać. Chcę powiedzieć, że ten temat powstał rok temu... W tym czasie praktycznie powstały 4 rozdziały. Seems legit? Chyba przeceniłem swoje możliwości. Owszem teraz po uporządkowaniu fabuły pisanie idzie mi łatwiej i szybciej, ale nie dość szybko, żeby to zakończyć w jakimś sensownym okresie. Za dużo czasu zmarnowałem. I tu pojawia się dylemat.

Jak powiem, że zamykam projekt, żeby czytelników dalej nie maltretować, to jednocześnie pokażę im środkowy palec w podzięce za to, że tak długo ze mną wytrwali. I co tu zrobić? Sami powiedzcie, wy nieliczni. Przez rok to można dwa razy z fandomu wyjść, a tym bardziej zapomnieć fabułę fanfika pięć razy i dziesięć razy stracić ochotę na czytanie. Na tę chwilę nadal piszę, ale odczuwam pewną beznadzieję. Patrząc na obecne tempo to aktualizacje mogą być mniej więcej co miesiąc, może częściej. Niby lepsze to, niż trzy miesiące, ale tylko przy założeniu, że tym razem się wywiążę z deklaracji. Nadal to jednak będzie trwało jeszcze ponad rok, bo ten tasiemiec jest okrutnie długi.

Projektów nie porzucam, jakoś tak po prostu mam, czasem tylko odkładam je na bardzo długo. To oznacza, że pisać to i tak będę (jeszcze wolniej), tylko najwyżej bez publikacji. Może to nie ma sensu pozornie, ale mimo wszystkich trudności i bólów po drodze, jedno się nie zmieniło - lubię to pisać. Tylko nie daję sobie rady z dyscypliną "pracy". Z czasem nastaje taki moment, że bez zmiany organizacji i priorytetów po prostu niektórych rzeczy wykonać się nie da, gdy przybywa obowiązków.

 

Innymi słowy zadaję pytanie, które każdy zazwyczaj zadaje na początku - wrzucać to dalej, czy nie? Decyzję sam podejmę w zależności od tego, ile jeszcze dni (kilka... swoją drogą chyba zrezygnuję z prereadingu) mi zejdzie na obecnym rozdziale, ale nie wiem... Może jakaś krótka wypowiedź da mi pewien impuls w jedną lub drugą stronę.

 

To nie jest odezwa "pokażcie mi, kto jeszcze to czyta, bo odczuwam potrzebę atencji", choć jak to widzę, to mam takie wrażenie. Potrzebny mi jakiś drogowskaz.

 

PS. Okej nie wyraziłem się całkiem jasno. Pytanie do czytelników właściwie brzmi: Co jest gorsze, długie przerwy między częściami opowiadania czy brak kolejnych części?

Edited by xdeh

Share this post


Link to post
Share on other sites

Za bardzo się przejmujesz.

Nawet jeśli długie przerwy zniechęcą stałych czytelników, to prawie na pewno wrócą do niego w momencie, jak Twój fanfik "wypłynie" w górę na liście po wrzuceniu kolejnego rozdziału. Każdy taki moment to też czas, w którym nowi czytelnicy zauważają Twoją pracę i czytają nie tylko ostatni rozdział, ale też wszystkie poprzednie. Jako osoba, która czyta kilkanaście fanfików będących w produkcji jednocześnie, wiem, co to znaczy, że autor wystawia moją cierpliwość na próbę i muszę przyznać, że nie jest to jakieś straszne uczucie. A jako osoba, która pisze w tej chwili czwartego fanfika, wiem, ile czasu pożera pisanie czegoś takiego. I wiem, że czasem odpoczynek od materiału potrafi dużo pomóc - pisanie Moja Mała Dashie: Reloaded przerwałem na trzy miesiące z przyczyn ode mnie niezależnych i kiedy wróciłem do fika i spojrzałem na niego świeżym okiem, stwierdziłem, że przydałoby się trochę zmienić kolejność rozdziałów i dorzucić kilka świeżych pomysłów.

Pisz więc tak szybko, jak szybko ci się chce, i wrzucaj wtedy, kiedy coś masz. W końcu fanfiki pisze się dla zabawy, nie?

Share this post


Link to post
Share on other sites


Za bardzo się przejmujesz.

Historia mojego życia.

 

Technicznie zgadzam się z tobą absolutnie... Tak, fanfiki pisze się dla zabawy i jak wspomniałem to jest dla mnie frajda. Z początku przecież zresztą zakładałem, że piszę sobie tak o. Też mi długi czas oczekiwania nie przeszkadza, gdy czytam jakieś opowiadanie.

Ale jakkolwiek wydaje mi się to irracjonalne, to miałem potrzebę taki "stos bzdur" napisać w tym momencie. Bardzo ci dziękuję, psoras.

 

(Choć co do jednego bym się spierał - otóż mnie osobiście zazwyczaj się nie chce czytać długiego fika od początku, chyba, że uchodzi za wybitny.)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czekamy a rozumiem że napisanie czegoś takiego zajmuje naprawde dużo czasu ponieważ roździały są dość długie. Napewno będę czekał (nawet jeśli trzeba będzie dużo cierpliwości).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Produkuje się. Akurat przy końcówce tego rozdziału szkoła dała mi nieco popalić (po 12 edukacji latach musi nadejść ten moment), ale tempo jest dobre. Gdybym miał takie od początku, byłoby okej.

 

EDIT 05.11.13
Już, już, zaraz! Przeklęta szkoła! Ciągle mi kilku stron brakuje.

Edited by xdeh

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...