Skocz do zawartości

Recommended Posts

Napisano

- Dobrze cię widzieć. Oczywiście, że go wezmę. Nie przejdzie zbyt daleko. - Hammer zarzucił sobie na grzbiet pegaza. W tym momencie obok Somady wylądowała pegazica. - To ten... Fajnie było, dzięki za uwolnienie, chyba jesteśmy kwita i powodzenia życzę. Muszę iść - Angouleme mrugnęła i odleciała między drzewa. Chwilę później przybiegło paru strażników, zaalarmowanych krzykami iluzji i strażników którzy uciekli.

  • Odpowiedzi 582
  • Created
  • Ostatnia odpowiedź

Top Posters In This Topic

Napisano

Postanowiłam zrobić by pułapki eksplodowały dymem i zasłoniły wszystko strażnikom.

-Dobra panowie. Musimy wiać- powiedziałam z niepokojem po czym rozglądałam się za wyjściem

Napisano

Teraz, po rozstawieniu pułapek drogi ucieczki aż się mnożyły. W lewo prowadziły do Canterlotu, w prawo zaś do lasu i w góry. - Prowadź - rzucił Hammer po chwili milczenia. Przez dym dało się słyszeć krzyki i przekleństwa straży, oraz radosne okrzyki byłych więźniów.

Napisano

-Szybko, w stronę lasu. Im szybciej dotrzemy do naszej kryjówki w Gryfich górach tym szybciej będziemy bezpieczni- powiedziałam po czym zaczęłam biec w stronę lasu

Napisano

- Nie no... Somada, błagam. Ja nie nadążę z nim na plecach. Wolniej - zakończył Hammer, po czym nerwowym krokiem ruszył za współtowarzyszką. Mimo obciążenia dotrzymywał tempa i już po chwili zostawili strażników sam na sam z pułapkami. Wkroczyli do lasu.

Napisano

-Wybacz że tak szybko biegłam ale za bardzo się bałam że znowu zostaniemy złapani. Jak się czujesz?-powiedziałam powoli chodząc przez las

Napisano

- Czuję się dobrze. Ale on chyba nie. Ciekawe, dlaczego akurat na Arrow'a się tak uwzięli. - dodał. Krajobraz wokół zaczął się zmieniać. Stał się bardziej skalisty. Drzewa iglaste zastąpiły drzewa liściaste o bujnych koronach. Powoli zapadał zmierzch.

Napisano

Nadal szłam dalej

-Gdy tylko dojdziemy do kryjówki opatrzę go. Może na niego tak się uwzięli bo to jego strzała zabiła tego lorda. Albo bali się spuścić łomot tobie więc on przyjął 2 razy mocniej. Ale coś mi tu nie pasuje... gdzie popełniliśmy błąd? Nie pierwszy raz zabijamy jakąś szychę lub kogoś publicznie ale nigdy nikt nie wiedział że to my bo zawsze byliśmy w ukryciu i szybko się przemieszczamy.

Napisano

-Czemu nie. Przyda nam się odpoczynek. O zdradzie możesz zapomnieć. Jest nas tylko trójka a dobrze wiemy że ufamy sobie jak rodzina. A nawet gdyby to było to jedno z nas to pewnie uniknęłoby więzienia

Napisano

Popatrzyłam na Arrowa a potem na Hammera

-Wiem że jesteś zmęczony ale nie traktuj Arrowa jak worka ziemniaków. - podeszłam do leżącego Arrowa i zaczęłam przyglądać się jego ranom

Napisano

Przyglądałam się ranom Arrowa i używając magii uśmierzałam ból niektórych z nich.

-No no no... Strażnicy nieźle cię załatwili... mogę jedynie uśmierzyć ból opatrzę cie dokładnie jak wrócimy do kryjówki bo nie mam żadnych opatrunków lub medykamentów

Napisano

-Oszczędzaj siły Arrow. Nieźle cię poturbowali a ja nie mam medykamentów by opatrzyć ci rany. Jedynie udało mi się uśmierzyć ból niektórych z nich. -powiedziałam wpatrując się w ognisko -Poza tym... chyba nie sądziłeś że was zostawię?


Discord Server

Partnerzy

  • For Glorious Equestria
  • Bronies Polska
  • Bronies na DeviantArcie
  • Klub Konesera Polskiego Fanfika
  • Kącik lektorski Bronies Corner
  • Lailyren Arts
×
×
  • Utwórz nowe...