Skocz do zawartości

W poszukiwaniu przygody życia - Lighting Star (FreeFraQ)


Recommended Posts

Napisano

- Trochę późno na strach - odparła Moon. - Zbieraj się do domku Fluttershy, zanim i mnie wpakujesz w jakieś problemy. Ale już. Ja pójdę zorganizować kilka rzeczy.

Moon zostawiła obok Ciebie siatki i pogalopowała w sobie znanym kierunku...

  • Odpowiedzi 2.6k
  • Created
  • Ostatnia odpowiedź

Top Posters In This Topic

  • Draco Brae

    1312

  • FreeFraQ

    1311

Napisano

Odsłoniłam kopytko... - pobiegla gdzies... uff... - mruknęłam. - Jest straszna jak się tak wku*rwia... no nic... biorę siatki i ide do tego domku... - powiedziałam se pod nosem i szłam w kierunku chatki...

Napisano

Krótki spacer, ale pełen emocji, bo Moon nie szczędziła Ci swojego gniewu. Powoli zbliżałaś się na obrzeża Ponyville i kroczyłaś ku coraz wyraźniejszemu konturowi domu Fluttershy. Kopyto stawiane za kopytem zaprowadziło Cię wreszcie pod drzwi. Zapukałaś i zdumiewająco szybko drzwi się otworzyły. To była Fluttershy, zdziwiła się lekko na Twój widok, a zwłaszcza, że targałaś siatki...

- Um, uh, dobry wieczór Lightie - powiedziała i odsunęła się, by umożliwić Ci wejście do chatki. - Gdzie Moon?

Napisano

- emm... gdzieś poszła... nie wiem dokładnie gdzie... - powiedziałam cicho i wyminełąm panią domu. Położyłam siatki i zmierzałam do pokoju Moon. - Bede w pokoju Moon prosze pani. - dodałam po chwili.

Napisano

Już po chwili byłaś w pokoju Moon. Mały i przestronny jak zawsze... Może poszukasz przepisanych notatek Moon?

- Um, może chcesz coś do picia, albo do przekąszenia? - wtrąciła Fluttershy.

Napisano
Fluttershy zostawiła Cię samą w pokoju Moon. Wskazówka zegara niemiłosiernie uderzała dalej, każdy jej ruch był dla Ciebie czymś zwiastującym grozę. Moon była jeszcze przed chwilą wściekła, ale co będzie jak wróci? Zastanawiać się długo nie będziesz mogła. Moon wpadła przez otwarte okno... Miała coś w pysku, a wyraz jej mordki był surowy...
Napisano

Moon odłożyła gdzieś na szafkę rzecz, którą jeszcze przed chwilą miała w pysku.

- Test ciążowy kretynko - odparła sucho. - Skorzystasz z niego za jakiś czas, teraz nie ma nawet sensu. A teraz z innej beczki - rzuciła już spokojnie. - Jesteś gotowa zrobić wszystko dla Dark?

Napisano

- Jak krzyczysz i wpadasz w złość jesteś straszna... - mruknełam cicho... - Może to głupie... ale jak mam potem wykonać ten test?... - spytałam. - Co do Dark... tak jestem gotowa zrobić wszystko... - odparłam spokojniej..

Napisano

- Test, testem - westchnęła Moon. - Instrukcja jest to sobie poradzisz. Jeśli wyglądałam strasznie, to znaczy, że przemówiłam Ci do rozsądku, a przynajmniej mam nadzieję.

Moon przysiadła na łóżku i znów westchnęła.

- Jak wiesz, Dark jest w szpitalu, w śpiączce. A wszystko to, bo przeholowałaś... z zabawami... Do tego doszła jeszcze ta bójka i odgórnie się na nią wkurzyli... Jesteś gotowa pójść do zaświatów po swojego stróża?

Napisano

Moon się tylko położyła na łóżku i po raz kolejny westchnęła.

- Za często wzdycham, ale... to jest podróż do zaświatów... będziesz rozmawiać później z naszym szefostwem etc... Zastanów się dobrze, bo jeśli boisz się mnie, to nie masz czego tam szukać...

Napisano

- Ciebie sie boje bo to nie w twoim stylu.... - powiedziałam stanowczo. - Zrobie wszystko co w mojej mocy żeby sprowadzic spowrotem dark do nas... - powiedziałam poważnie i nieco odważnie.

Napisano

powiem ci tak morning na praktykach w canterlot dark w zaświatach i z kim ja bede rozmawiała? bawiła sie w nie te "zabawy"? Nie moon to moja wina i ja musze to naprawic. - powiedziałam stanowczo. i to nie pewność siebie tylko jakieś dziwne uczucie.

Napisano

- Jest już późno, idź do domu - odparła zrezygnowana Moon. - Jutro rano punkt siódma u mnie. Czeka nas wycieczka do zaświatów...

Moon znów położyła się na łóżku. Raczej w celu, by się przespać...

Napisano

- No dobra... to ja biore ten test... i wykonam go jutro z rana... - odpowiedziałam stanowczo biorąc ten ten test i kierujac sie do wyjscia. - Na pewno bede.

Napisano

- Jakie z rana z tym testem!? - Moon zerwała się krzycząc. - Musisz trochę poczekać... Ty chyba lubisz mnie denerwować... a zresztą zrobisz co uważasz... Idę spać, dobrej nocy.

Po tych słowach Moon znowu się położyła...

Napisano
- Dwa tygodnie najlepiej - odparła już znudzona Moon. - Choć gwarantuje Ci, że jeszcze o tym zapomnisz... Idź już, bo jeśli faktycznie idziesz ze mną po Dark, musisz się wyspać...
Napisano

- No dobra... to narazie. - powiedziałam i szybkim truchtem wyszłam z domu Moon. " Bede odważna... musze to naprawic... za wszelką cene..." - pomyślałam po drodze.

Napisano

Najgorsze było dopiero przed Tobą. Rodzice i siostra... Droga do domu, choć krótka wydłużała się niemiłosiernie. Gdy wreszcie stanęłaś pod drzwiami i chciałaś je otworzyć, zrobił to Frost...

- Gdzie byłaś młoda damo? - spytał spokojnie, ale mimo to wnikliwie...

Napisano

- Emm... zasiedziałam sie u morning... a raczej zasnełam czekając na nia... potem jeszcze skoczyłam na chwile do Moon... - powiedziałam spokojnie, chodz w głebi duszy bałam sie...


Discord Server

Partnerzy

  • For Glorious Equestria
  • Bronies Polska
  • Bronies na DeviantArcie
  • Klub Konesera Polskiego Fanfika
  • Kącik lektorski Bronies Corner
  • Lailyren Arts
×
×
  • Utwórz nowe...