Skocz do zawartości

W poszukiwaniu przygody życia - Lighting Star (FreeFraQ)


Recommended Posts

Napisano

- A ja chciałabym być z kimś bliskim w innym mieście niż ponyville... - powiedziałam smutno... - Mam dość tego miasta... - dodałam. - Dobra jak skończysz bede czekać u ciebie w pokoju... - mruknełam i szedłam w kierunku pokoju Morning.

  • Odpowiedzi 2.6k
  • Created
  • Ostatnia odpowiedź

Top Posters In This Topic

  • Draco Brae

    1312

  • FreeFraQ

    1311

Napisano
Morning tylko cicho westchnęła w odpowiedzi. A Ty kierowałaś się do jej pokoju. Po chwili byłaś w małym, ale przestronnym, słodko-różowym pokoiku, pełnym pluszaków. Pozostało Ci czekać, nie wiedząc nawet ile czasu zajmie to wszystko Morning.
Napisano

Położyłąm plecak i sama położyłam sie na łózku... " Co za okropny dzien... "zabawa" z tym idiotą z produktem w środku... Star wyjeżdza na praktyki... i nadal niewiem jak zareagują na tą domniemaną ciaze... chyba jedyny plus jest taki, że moze zamieszkam z Morning w Canterlot..." - pomyślałam i zamknęłam oczy... - Wait... nie, nie dam zabrać tej zabawki... - mruknęłam i schowałam zabawkę pod kołdre na plecach...

Napisano

Leżałaś na łóżku, a czas się niemiłosiernie dłużył. Każda sekunda wydawała się wiecznością. Ogarniało Cię znudzenie i coraz większe zmartwienie tym wszystkim co Cię otaczało. Przez myśl przeszło Ci pytanie "gdzie znowu zrobiłam błąd". Czekanie wykańczało Cię psychicznie. Byłaś pozostawiona sama sobie. Porada Moon, albo Dark byłaby teraz nieoceniona. Wsparcie tej dwójki dawało zawsze nadzieję, ale to co było teraz? Cisza, samotność i problemy... Popadałaś w sen. Mimowolnie odpływałaś w krainę drzemki. Przysnęłaś... Obudziła cię dopiero Morning. Było już ciemno za oknem. Uśmiech Twojej dziewczyny był jak blask słońca, ale Ty nawet nie miałaś pojęcia jak długo spałaś.

- Um przepraszam, że Cię budzę, ale już nieco późno...

Napisano

- Matko... ile ja spałam? - spytałam... - Dobra to jest tak ważne... przyniosłam coś dla nas. - powiedziałam weselej wyjmując zabawkę spod kołdry. I skoro wyjeżdżasz... ten ostatni raz na "jakiś czas" zróbmy... potem powiem ci o tym co mnie trapi...

Napisano

Morning wywróciła oczami.

- Zmartwiłaś mnie wcześniej, miałam dużo pracy i teraz mam mieć ochotę? Lightie... Co się dzieje? Czemu zawsze uciekasz w te formę odstresowania?

Morning położyła się obock Ciebie i cicho westchnęła.

Napisano

- Ehh... dobra... po pierwsze moge być w ciązy z tym idotą dethem... Chciałam mu tylko podziekować za uratowanie życia dark... a ten debil mi sie spuscił do miejsca... a pare dni temu miałam okres... - Drugi... niewiem jak zareagują na to rodzice... siostra... siostra miała 16 lat... a ja mam 13! niechce być matką... Wiecej z ogierem nic nie robie... pierdol*e - mruknełam smutno. - Trzecie... jedyna osoba która podtrzymywała mnie na duchu... i sprawiała moj dzień lepszym wyjeżdzą... - dodałam. Po czym przystawiłam się do miejsca Morning zabawką... pierw kręciłam zakola..

Napisano

- Przestań - wakrnęła Morning. - Sprawa jest poważna, a Ty uciekasz... Pomijam teraz fakt... że... nie jesteś mi wierna. Idź z tą sprawą do Moon. Ona na pewno coś poradzi - odparła z westchnięciem. - A co do odległości, to zawsze jest internet...

Morning pierwszy raz była tak poważna... Pierwszy raz tak zareagowała...

Napisano

- Przecież to był tylko jeden i jedyny raz.. wiem że to był bład... wiecej tak niezrobie... nawet niemyśle o tym... - wymruczałam smutno... odkladając zabawke przewróciłam sie na brzuch... - Poza tym... dostane opier**l od rodziny moon wszystkich... to moja porażka...- dodałam... Nie czułam się zbyt dobrze... jak by cała radość z życia poszła sobie na spacer...

Napisano

Morning znów Cię przytuliła. Dziś sprzedawała Ci uścisk za uściskiem.

- Nie gniewam się... ale mimo wszystko... - odparła z zawahaniem. - To dziwne uczucie... Kocham Cię Lightie. Naprawdę. Dziś jest już późno, więc wróć do domu. Rano pogadaj z Moon, albo nawet teraz... Ona na pewno Ci pomoże.

Ciepło Twojej dziewczyny grzało serce skołatane bólem...

Napisano

- Mi sumienie nie pozwala zostawic ciebie bez pierwszego stosunku w tamto miejsce... - odrzekłam smutno... - Dlatego chciałam to zrobić... ale widać wolisz żeby mnie sumienie meczyło... dobra ide... - dodałam chciałam sie uwolnić...

Napisano

Morning puściła Cię ze swojego uścisku. Wstając widziałaś jej smutny pyszczek.

- To nie tylko na tym się opiera Lightie... nie tylko na tym - odparła równie smutno. - Zajrzyj nawet jeszcze dziś do Moon.

Napisano

- Dobra koniec tego, - powiedziałam podniesionym głosem. Zachowuje sie jak jakiś jeb*ny rozpieszczony bachor. - Nie chcesz tego skarbie, dobrze. Ja zrozumiałam swój błąd. I wiecej go nie popełnie. Przepraszam cie Morning za to. - odpowiedziałam stanowczo i na pożegnanie dałam jej wieeelkiego całusa w usta.

Napisano
Morning jęknęła ze zdziwienia. Całkowicie poddała się temu całusowi. Przez tą krótką chwilę czułaś swoją dziewczynę... Jednak Morning miała racje. Musiałaś się udać do Moon. Wasze usta się rozłączyły, a Ty pogalopowałaś do swojego anioła. Czekała Cię trudna rozmowa... Mijałaś dom za domem, uliczkę za uliczką. Gdy wpadłaś na kogoś. Przekoziołkowałaś i dopiero po chwili zorientowałaś się, że siedzisz na zirytowanej Moon.
Napisano
- Szukałaś? Tak to się teraz nazywa? - spytała nieco zażenowana. - W jakiej sprawie? I czy mogłabyś ze mnie łaskawie zejść? Mam nadzieję, że z siatek się nic nie wysypało...
Napisano

- Oj przepraszam nie patrzałem przed siebie, tylko nie wiem po blokach. - powiedziałam spokojnie wstając z anioła i pomagając wstać. - a co do sprawy... nieco wstydliwa... ale kuzwa pewnie już wiesz o co mi chodzi..

Napisano

- Po tym jak się zachowujesz, wnioskuję, że coś przeskrobałaś. Mam rację?

Moon rozejrzała się, Ty również. Z siatek nic się nie powysypywało, więc aniołek je zwyczajnie zarzucił na siebie i ruszył dalej...

Napisano

- No... Morning powiedziała zebym do ciebie przyszla... - mruknełam. - Chciałam sie zapytać co zrobić kiedy no... ten... no ten no... - powiedziałam zakłopotana...

Napisano

Moon tylko westchnęła i się zatrzymała.

- Podejdź no i powiedz. Bo Cię raz, że nie słyszę, a dwa nie wiem o co chodzi... Jeśli chodzi o Dark, to sprawa jest poważna...

Napisano

Podeszłam do niej szybko zakrywajac ogonem automatycznie miejsce chociaż nic tam niemiałam... byłam tam czysta... - Nie chodzi o Dark tylko o... noo... o... do siana niemoge sie wysłowić... - powiedziałam zakłopotana.

Napisano

Moon tylko wzruszyła kopytami i nawet na Ciebie dłużej nie patrzyła. Kroczyła dalej.

- Chcesz słownik - spytała kpiąco. - Ale tak serio... mów o co chodzi, bo wydajesz się poważna.

Napisano

- Co mam zrobic bo poszłam wtedy podziekowac dethowi a ten sie zagalopował i zostawic co nieco u mnie w miejscu a pieć dni temu miałam okres powiedz mi co mam zrobic? - powiedziałam na jednym tchu zawstydzona i ogon chowający miejsce szczególnie.

Napisano

Moon się zatrzymała spojrzała na Ciebie i stała w osłupieniu. Szczękę miała opuszczoną przez chwile. To co jej powiedziałaś było dla niej szokiem.

- Ża-żartujesz? Prawda? - spytała i przełknęła ślinę. - Z ch**a spadłaś czy jak? Po*********o Cię do reszty? - warknęła. - To by wszystko tłumaczyło... Na chwilę obecną poczekasz u Fluttershy w domku, a ja Ci zorganizuję coś...


Discord Server

Partnerzy

  • For Glorious Equestria
  • Bronies Polska
  • Bronies na DeviantArcie
  • Klub Konesera Polskiego Fanfika
  • Kącik lektorski Bronies Corner
  • Lailyren Arts
×
×
  • Utwórz nowe...