Skocz do zawartości

W poszukiwaniu przygody życia - Lighting Star (FreeFraQ)


Recommended Posts

Napisano

- Najlepiej jak będziesz szła za mną. Dołączę do Ciebie po dwóch trzech minutach. Nie zrób wtedy nic głupiego... po prostu czekaj...

Moon postawiła na stoliczku nocnym Twoją fiolkę i zaczęła robić porcję dla siebie.

  • Odpowiedzi 2.6k
  • Created
  • Ostatnia odpowiedź

Top Posters In This Topic

  • Draco Brae

    1312

  • FreeFraQ

    1311

Napisano

- No dobra... - mruknełam i zaczełam przystawiać fiolke do ust... " Czas sie zabić..." - pomyślałam i wypiłam szybko... Strasznie gorzkie to było...

Napisano
Momentalnie zrobiło Ci się niedobrze. Świat zawirował i poszarzał. Nagle wszystko się zapadło, albo Ty spadałaś. Ogarnęła Cię czerń. W końcu upadłaś dość mocno, ale nic Cię nie bolało. Wzrok Twój dopiero po chwili dotarł do Ciebie. Byłaś w zniszczonej chatce Fluttershy. Ząb czasu odgryzł dosłownie kawałek tego domku, albo dwa kawałki. Po lewo miałaś bagna, po prawo kanion, a przed i za sobą ściany pokoju Moon...
Napisano

- Otrząsnełam sie... Rozglądnełam sie... Zniszczenie... wszedzie... - Co tu sie kurcze stało? - zapytałam sama siebie... Nie czułam nic takiego... ani głodu... ani niczego... " Moon mówiła żebym czekała na nią... wiec tak zrobie... " - pomyślałam rozglądajac sie instyktownie popatrzałam na swoje... duchowe ciało..

Napisano
Wbrew oczekiwaniom, nie było duchowe... Co gorsza czułaś, że jeszcze ktoś się Tobie przygląda. Rozległo się ciche zawodzenie duchów... Powietrze, zrobiło się chłodne i to poczułaś...
Napisano

- brr... powiało chłodem... i te zawodzenie... musze wytrzymać... do przybycia Moon... mam sie nie patrzeć na żadne duchy... -mruknełam, zamknełam oczy...

Napisano
Słyszałaś jak zawodzenie się zbliżało. Towarzyszyło temu okropne uczucie. Po chwili słyszałaś jak ktoś sapie obok Ciebie. Ciężki oddech uderzał w Twoje ciało. To mroziło jeszcze bardziej... Usłyszałaś mlaśnięcie, a potem coś polizało Twój policzek...
Napisano

- Bałam sie otworzyć oczy i spojrzeć... miałam za wszelką cene unikać kontaktu wzrokowego z duchami... Ten chłód był straszny... te zawodzenie... na celestie... to straszne... skrzywiłam pyszczek ze strachu... Kiedy to coś mnie polizało... wzdrygnęłam się... najchętniej bym uciekła albo coś...

Napisano

Zesztywniałam ze strachu... nie mogłam nic powiedzieć... Nie mogłam nic zrobić... byłam sparaliżowana... chłód... czułam jak wnika we mnie przez skóre... usta... nos... tył...

Napisano

- Wypad, no już - usłyszaś wreszcie głos Moon - Przepraszam, że musiałaś czekać. No już otwórz oczy.

To co rozwiewało chłód, odeszło. Pytanie tylko, czy to nie była kolejna zjawa...

Napisano

Ten głos... był znajomy... ale wolałam sie upewnić... Pewnie dostane w pysk za to... ale chociaż bd pewna że to Moon. Wyciągnęłam kopytko i zaczęłam macać... emm... z tyłu chyba...

Napisano

Cokolwiek czułaś, to na pewno było żywe.

- Lightie... otwórz oczy i przestać mnie szarpać bo pysku - odparła zirytowana Moon. - Przybyłam jak najszybciej się dało więc nie panikuj teraz.

Napisano

Powolutku otworzyłam pierw jedno oko... potem drugie... widziałam Moon... chyba musiałam ją nieźle szarpać po pysku... - Co to było? - spytałam strachliwie... wstając z ziemi.

Napisano
- Dziękuję, że łaskawie przestałaś - odparła zgryźliwie Moon. - To był jeden tutejszych strażniko-przewodników. Jakieś pytania co do tego miejsca? Jeśli nie to ruszamy...
Napisano

Moon uśmiechnęła się i zeskoczyła z pokoju w stronę bagien.

- To są właśnie zaświaty. Zwykle nie ma tu prawie umarłych - odparła żartując. - Idziesz? Pamiętaj, żeby nigdzie nie wpaść, nie wyciągnę Cię z tych bagien... są otchłanią przeklętych.

Napisano

Moon się roześmiała i odwróciła do Ciebie.

- Jesteś w zaświatach, na dodatek żywa. Trudno żebyś czuła się normalnie. Nic na razie Ci nie jest. Uhhh... Tylko to Cię trapiło? hahah...

Napisano

- Oj bardzo - odparła Moon.

Zeskoczyłaś do białej klaczy i razem ruszyłyście przez bagna.

- Nie patrz w ich otchłań - przestrzegła Cię znowu Moon.

Kroczyłyście małymi ścieżkami. Wilgoć i rozmiar bagien były zdumiewające... Przestrzeń na jakiej rozciągały się bagna była olbrzymia. Nie mogłaś nawet stwierdzić gdzie się kończą. Moon prowadziła Cię w milczeniu...

Napisano

- Nie miałem się patrzeć wiec... musiałam na czymś zwrócić uwagę na coś ale co... po chwili... zaczełam jej sie gapić na tyłek... "zboczone... aaaale chociaż nie będę patrzeć na nic niebezpiecznego."

Napisano

Przez krótką chwilę spaceru przez bagna, szłaś w milczeniu gapiąc się na tyłek Moon. Całkiem z resztą zgrabny. To było raczej oczywiste, że ona to zauważy...

- Lightie... Ja wiem, że kazałam Ci uważać na co patrzysz. Ale gapienie się na mój tyłek jest równie niebezpieczne.

Napisano

- O niebie nic nie mówiłam, to samo o przestrzeni wokół nas. Ale fakt na bagna nie wolno... A dlaczego na mój tyłek nie wolno Ci się patrzeć? Bo tego nie lubię... Spokojnie już niedaleko i krajobraz się zmieni - odparła Moon.

Ilość bajorek się zmniejszała i łatwiej było stawiać kopyta...


Discord Server

Partnerzy

  • For Glorious Equestria
  • Bronies Polska
  • Bronies na DeviantArcie
  • Klub Konesera Polskiego Fanfika
  • Kącik lektorski Bronies Corner
  • Lailyren Arts
×
×
  • Utwórz nowe...