Omega Napisano Sierpień 4, 2013 Autor Napisano Sierpień 4, 2013 Obudził cię śpiew ptaków. Poczułaś przenikliwe zimno, i wilgoć. Otworzyłaś zaspane oczy i zobaczyłaś, że całe twoje futro perli się od porannej rosy. Czułaś ból w kościach. To nie byłą najprzyjemniejsza noc,
Gość Napisano Sierpień 4, 2013 Napisano Sierpień 4, 2013 - Ehh, pięknie! - mruknęłam do siebie, podnosząc się niemrawo i ziewając. Niestety, źle stałam i pokrótce byłam w bliskim kontakcie z mokrym podłożem. - Cholibka, i co ja teraz zrobię? W każdym razie muszę zobaczyć, co z tą dziurą.. - podniosłam się i leniwie podeszłam do dziury, i popatrzyłam się na nią, próbując ujrzeć coś, co wytłumaczyłoby tajemnicze zniknięcie kucyków.
Omega Napisano Sierpień 5, 2013 Autor Napisano Sierpień 5, 2013 Słońce wreszcie dało tyle świata, byś mogła zoaczyć co kryje się w dziurze. Jakieś pół metra poniżej znajdował się bardzo pochyły tunel. Był zbyt mały by dorosły kucyk mógł do niego wejść.
Gość Napisano Sierpień 5, 2013 Napisano Sierpień 5, 2013 - Tylko jak się tam dostać? Jakby był ze mną Scott, to by się dostał, ale go nie ma. - zasmuciłam się z tego powodu. Poszłam na poszukiwania jakiegoś patyka czy czegoś, żeby sprawdzić dokładnie co tam jest.
Omega Napisano Sierpień 7, 2013 Autor Napisano Sierpień 7, 2013 Byłaś w lesie, patyków było mnostwo. Wystarczyła się zchylić, by znaleźć ich kilkanaście.
Gość Napisano Sierpień 18, 2013 Napisano Sierpień 18, 2013 Podniosłam jeden z patyków i wrzuciłam go do tunelu, następnie nachyliłam się nieco, żeby zobaczyć, co się tam kryje. Po paru minutach intensywnego wpatrywania się w otwór, miałam dość. Hej, a może jakby się tam... Przekopać? Tylko czym? - pomyślałam, i odwróciłam się w stronę patyków. - Cóż, chyba mam tylko je - mruknęłam, biorąc patyki pojedynczo i ustawiając je w kupkę koło otchłani. Wzięłam jeden z nich i zaczęłam grzebać w ziemi, nad małym tunelem. To zajmie mi wieczność - westchnęłam.
Omega Napisano Sierpień 19, 2013 Autor Napisano Sierpień 19, 2013 Zaczęłaś uderzać o powierzchnię dziury, odrywając spore kawałki ziemi, które potem spadały w ciemność. Robiłaś to już od kilkunastu minut i powoli się męczyłaś. Wtedy, gdy oderwałaś kolejny kawał ziemi, poczułaś, że ziemi osuwa ci się spod kopyt. Poleciałaś, wraz z ziemią do tunelu i obijając się o jego ściany, spadłaś do sporej wielkości jaskini, obijając się przy tym solidnie.
Recommended Posts