black_scroll Napisano Czerwiec 21, 2013 Autor Napisano Czerwiec 21, 2013 - Nic nie rozumiesz - odwrócił się do ciebie z gniewem. - Nie ma nas! Jeśli nam nie pomożecie, nasza planeta stanie w ogniu wojny totalnej. A jeśli to się stanie... Cała nasza rasa wymrze. Nie można na to pozwolić. Mogę pozwolić ci wrócić do statku, a nawet może oddam broń, ale w zamian chciałbym wysłać z tobą własnych inżynierów, którzy zbadają waszą technologię i prosiłbym, aby wasi inżynierowie, w miarę możliwości, podzielili się waszą wiedzą. Każdy, nawet najprostszy wynalazek, może nam pomóc przechylić szalę zwycięstwa.
KougatKnave3 Napisano Czerwiec 21, 2013 Napisano Czerwiec 21, 2013 (edytowany) - Dobra. Zgadzam się. Jako prezent damy wam dziesięć mechów Loki i jednego Yrimra. To powinno wam wystarczyć na stworzenie kopi. A teraz, możemy już iść? bo pewnie załoga się martwi. Edytowano Czerwiec 21, 2013 przez peros81
black_scroll Napisano Czerwiec 21, 2013 Autor Napisano Czerwiec 21, 2013 - Mechy, macie mechy? - zdziwił się jeden strażnik, lecz po surowym wzroku Black Hooves'a natychmiast zamilkł. - Strażnicy was odprowadzą do lasu - burmistrz podniósł się z miejsca. - Inżynierów proszę się spodziewać jak najszybciej. Do widzenia. Zostaliście wyprowadzeni z gabinetu, a następnie z ratusza. - Rety chciałabym przyjrzeć się szczegółowiej waszej architekturze, w ogóle, to co jecie? - spytała pani doktor strażnika. - Bo wydzielacie promieniowanie większe niż burmistrz, może to dieta? Albo robicie jakieś niebezpieczne misje? Kapitanie? - teraz zwróciła się do ciebie. - Może mogłabym tu zostać i zbadać działanie tutejszego społeczeństwa?
KougatKnave3 Napisano Czerwiec 21, 2013 Napisano Czerwiec 21, 2013 (edytowany) - Camper, słyszałeś? Zostajesz z panią doktor. Jak jej się coś stanie, zobaczę choć maleńką ranę. To jak przeżyje karę Arii, to zrobie ci taki syf z mordy że żniwiarze będą ładniejsi. Edytowano Czerwiec 21, 2013 przez peros81
black_scroll Napisano Czerwiec 21, 2013 Autor Napisano Czerwiec 21, 2013 Turianin westchnął. - Skoro tak szef uważa - zerknął spode łba na asari. Chyba nie podobało mu się zostawać samemu z panią doktor wśród czteronogich, ale rozkaz to rozkaz. Strażnikowi chyba się też nie podobał ten pomysł, ale nic nie powiedział. - Dobra idziemy - rzekł inny jednorożec.
KougatKnave3 Napisano Czerwiec 21, 2013 Napisano Czerwiec 21, 2013 (edytowany) - Idziemy - powiedziałem, wziąłem swoje bronie i poszedłem spowrotem do statku Nautilus. Mam nadzieje że nie okaże się to wielkim przekrętem. Edytowano Czerwiec 21, 2013 przez peros81
black_scroll Napisano Czerwiec 23, 2013 Autor Napisano Czerwiec 23, 2013 Strażnicy poprowadzili was przez kanion, którym się tu dostaliście, jednak zaraz odbiliście w prawo, dochodząc do skały. Okazało się, że w skale znajduje się ukryta winda z tylko dwoma przyciskami. Jednorożec delikatnie wepchnęły was dwóch do środka, po czym sami weszli. Była to winda towarowa, także cztery kuce + dwoje ludzi, akurat się mieściło. Dowódca wcisnął górny przycisk, po czym jego róg zaświecił się słabym światłem. - Kapitanie - szepnął do ciebie Strzykawa. - Jak pan myśli czemu im się świecą te rogi czasem, a czasem nie?
KougatKnave3 Napisano Czerwiec 23, 2013 Napisano Czerwiec 23, 2013 - to tak samo jak u nas z biotyką. Świeci, to magi używają.
black_scroll Napisano Czerwiec 26, 2013 Autor Napisano Czerwiec 26, 2013 - Pewnie tak - mruknął medyk. Jechaliście dobre piętnaście minut, aż w końcu drzwi windy otworzyły się, rażąc wasze oczy promieniami słońca. Byliście znowu na górze, po prawej majaczył las, a przed wami w oddali, widać było Nautilusa, z którego unosił się delikatny dym. Dookoła statku stało kilka, drobnych postaci.
KougatKnave3 Napisano Czerwiec 26, 2013 Napisano Czerwiec 26, 2013 - Coś mi tu nie gra. Bądzcie ostrożni - powiedziałem i poszedłem w strone statku z wyciągniętą bronią.
black_scroll Napisano Czerwiec 28, 2013 Autor Napisano Czerwiec 28, 2013 Podchodząc bliżej, okazało się, że statek otoczony jest przez kuce. Kilku z nich, najbliżej statku, nosili kitle i okulary, wyglądając jak typowi naukowy ze starych filmów klasy B, z lat 90 XX wieku. Stukali, skrobali, wąchali, lali różne płyny na powierzchnię Nautilusa, badając jego najróżniejsze cechy zewnętrzne. Otaczał ich kordon żołnierzy, mających chronić inteligentów w razie niebezpieczeństwa. - Ka.. apitanie - wróciła łączność z Nautilusem, sierżant Vimms odetchnęła z ulgą. - Sir, wróciła z panem łączność, martwiliśmy się tutaj na statku. Jakieś inteligentne konie otoczyły Nautilusa. Mamy tu małą dyskusję, czy otwierać do nich ogień.
KougatKnave3 Napisano Czerwiec 28, 2013 Napisano Czerwiec 28, 2013 - My też paru mamy - odpowiedziałem. Potem wzróciłem się do najbliższego inżyniera z naszych. - To wasi?
black_scroll Napisano Czerwiec 29, 2013 Autor Napisano Czerwiec 29, 2013 - Ano chyba nasi - poprawił okulary. - Widać burmistrz nie czekał na wasze pozwolenie kapitanie. Ale to płotki, zbadają powierzchnię statku i wrócą. Natomiast my, wolelibyśmy wejść do środka i zbadać wszystko, co tylko się da.
KougatKnave3 Napisano Czerwiec 30, 2013 Napisano Czerwiec 30, 2013 (edytowany) - Oby nie rozwalili kadłuba - powiedziałem i poszedłem na statek. - Opowiedzcie mi o Lunie, jaka ona jest? Edytowano Czerwiec 30, 2013 przez peros81
black_scroll Napisano Lipiec 1, 2013 Autor Napisano Lipiec 1, 2013 - Cóż... Luna to potężna księżniczka, o kolorze sierści nocnego nieba, i perlistym głosie, choć potrafi głośno przemawiać. Jest sprawiedliwa, mimo że nie tak trudno wyprowadzić ją z równowagi... - jeden z inżynierów zaczął wychwalać swoją władczynię. Gdy słuchałeś tego przydługawego monologu, śluza otworzyła się, a Ty, Strzykawa i kucyki weszliście na pokład, zostaliście zdekontaminowani. Na szczęście detektor nie postrzegał obcych, jako zagrożenia. Kiedy drzwi na statek otworzyły się, w drzwiach stała sierżant Vimms, która zasalutowała ci. Kuce niepewnie, choć z pewną dozą fascynacji, oglądali wnętrze Nautilusa.
KougatKnave3 Napisano Lipiec 1, 2013 Napisano Lipiec 1, 2013 - Sierżancie. Te Kuce są naszymi gośćmi na Nautilusie. Pokażcie im trochę naszej technologi, ale nie dopuszczajcie ich do Reaktora, nie chce ryzykować wybuchu statki. Dowódco eskapady kucyków, idziesz zemną do pokoju łączności - powiedziałem i poszedłem tam.
black_scroll Napisano Lipiec 4, 2013 Autor Napisano Lipiec 4, 2013 Sierżant Vimms zasalutowała ci, niechętnie patrząc na gości. Podążyli za nią, pytając ją praktycznie o każdy, nawet najmniejszy element statku. Za tobą podążyła jedna z niewielu klaczy inżynierów. Miała różowe umaszczenie, długie rzęsy mrugające niezwykle często, co po chwila odkrywały i zasłaniały błękitne oczy. Smukłym pyszczkiem, tak jak inne kucyki, rozglądała się po całym statku. Machając jasnożółtą grzywą spiętą w kok. Weszliście do pokoju komunikacyjnego. Było to puste pomieszczenie, z okrągłym podestem i ekranem na przeciwległym kącie sali. Klacz wyciągnęła w twoją stronę kopytko. - Chyba ostatecznie się nie przedstawiłam, jestem Vanillia Gear, szefowa inżynierów lądowych miasta Hollow Shades.
KougatKnave3 Napisano Lipiec 5, 2013 Napisano Lipiec 5, 2013 (edytowany) - Miło mi cię poznać. Ja jestem Adam Volsky. Teraz nadchodzi ta część pracy której wprost nienawidzę. Kontakt z moją szefową - podchodzę do konsoli i włączam kanał komunikacyjny z Arią. Edytowano Lipiec 5, 2013 przez peros81
black_scroll Napisano Lipiec 7, 2013 Autor Napisano Lipiec 7, 2013 Najpierw włącza się dźwięk. Jest on niestabilny, widocznie promieniowanie z tej planety zakłóca sygnał. Wkrótce pojawia się też obraz, jednak większość stanowią szumy. Mimo to dostrzegasz dostojną sylwetkę Arii, siedzącej na swojej kanapie w odnawianych Zaświatach. - Czeg.szspzsz.cesz? - szefowa jak zwykle zachowuje się, jakby miała zaraz zacząć gryźć. - Szpszdzie Sahile? - jej twarz wydawała się większa, kiedy przybliżyła się do komunikatora.
KougatKnave3 Napisano Lipiec 8, 2013 Napisano Lipiec 8, 2013 - Tutaj Kapitan Adam Volsky. Nawiązałem kontakt z przedstawicielami nieznanej dotąd rasy. Ich pole promieniotwórcze planety wytwarza coś co zakłóca nam komunikacje. SI spróbuje poprawić sygnał.
black_scroll Napisano Lipiec 9, 2013 Autor Napisano Lipiec 9, 2013 - Po chol*trzask*ci nalepszpszpszgę i techni*trzask* skoro nie potrafipszpszpszpszpszonego promieniowania?! - Aria była widoczna i słyszalna wyraźniej. Na jej twarzy było widać rozczarowanie, a to nie oznaczało nic dobrego. - I ponawiam pytanie: gdzie jest Sahile? To ona powinna mi złożyć raport na temat tego promieniowania i planety, o. Widzę, że zdążyłeś już wpuścić tubylców na MÓJ statek - dostrzegła Vanillię Gear. - Dopilnuj, żeby niczego nie zwinęli. I czekam na raport od Sahile. Ma mi go wysłać jak najszybciej. Aria bez odbioru - szefowa rozłączyła się. - Dziwna ta twoja szefowa - skwitowała krótko klacz. Postukała w swój prymitywny omniklucz i skrzywiła pyszczek. - Wasz statek wytwarza jakieś dziwne promieniowanie, blokujące mój sygnał komunikacyjny z Hollow Shades. Używacie jakiegoś dziwnego pola?
KougatKnave3 Napisano Lipiec 9, 2013 Napisano Lipiec 9, 2013 - Biotyka się zwie - powiedziałem po czym włączyłem komunikator. - Pani doktor, Aria chce z panią porozmawiać. Na mnie to już pewnie wydała wyrok - powiedziałem ze smutkiem.
black_scroll Napisano Lipiec 11, 2013 Autor Napisano Lipiec 11, 2013 Próbowałeś się skontaktować z doktor Sahile, ale twój komunikator milczał. Klacz uśmiechnęła się kwaśno. - Widać nasza magia zakłóca waszą technologię, tak jak wasza biotyka naszą. Powiedz mi proszę, która rasa jest u was naszym odpowiednikiem jednorożców? Czy to ten dziwny potwór co był z tobą w mieście, czy raczej takie stworzenia jak tamta niebieska klacz co została?
KougatKnave3 Napisano Lipiec 11, 2013 Napisano Lipiec 11, 2013 - Raczej ta niebieska. Co do tego potwora który się nazywa Antilus, to o się zgodzę. Wyjątkowo szpetny. Masz jakiś komunikator, muszę wezwać jakoś panią doktor.
black_scroll Napisano Lipiec 14, 2013 Autor Napisano Lipiec 14, 2013 Na twarzy Vanilli Gear zagościł kwaśny uśmiech. - Nie bardzo słucha pan, co się do pana mówi, panie kapitanie? Przecież mówiłam panu, że mój panel komunikacyjny nie działa przez tą waszą 'biotykę'. Zerknęła na ekran, jakby z nadzieją, że Aria wznowi komunikację z tobą. - Skoro pani doktor jest taka ważna, powinien ją mieć pan bardziej na oku - skwitowała krótko.
Recommended Posts