All Activity

This stream auto-updates     

  1. Past hour
  2. To the Moon? Owszem. Pomysł wziął się od tak, ale wydał mi się ciekawy, więc postanowiłem napisać opowiadanie. Jak to zwykle ze mną bywa będzie ono w częściach. Tytuł zaczerpnąłem z gry "To the Moon" jednak nie będzie żadnych nawiązań do jej fabuły itp., itd. Ten fik jest taką trochę odskocznią od głównej serii, którą jest "Jak świat się zakończył". Na start wrzucam prolog do opowieści, który mam nadzieję, że się spodoba oraz zaciekawi. Prolog Pozostaje mi tylko zaprosić do czytania i życzyć miłej lektury.
  3. Szczęśliwego Nowego Roku! <3 
    Czy jakoś tak...

  4. Today
  5. Tak w ogóle to nie wiem czy zwróciliście uwagę, ale tak gdzieś w 4:40 Twilight robi mema:
  6. Mukowiscydoza
  7. Wirus Opera czy Chrome?
  8. Tak. Zmieniłeś się ostatnio na lepsze?
  9. Zastanawiałem się co mnie m i e r z i po tym odcinku i chyba jest to fakt, że odcinki tego poziomu powinny powstawać w miarę możliwości zawsze a nie tylko od święta. Jak robi się dobre specjale pokazał Best Gift Ever (nie wspominam o Slice of Life bo to wyjątkowa sytuacja była). Cieszy brak szkoły i jej uczniów, smuci szczątkowa obecność Starlight, bardzo podobało mi się nawiązanie do wspomnień Twilight z finału 2 sezonu. Luna i Celestia natomiast, ich relacja wypadła wyjątkowo osobliwie tutaj, szczególnie w końcówce. Rozumiem, że czuje się zepchnięta na drugi plan, ale czy nie nauczyliśmy się już z nią paru lekcji w 1 i 7 sezonie (i pewnie jeszcze w kilku)? Cała intryga i jej przebieg wypadł mimo wszystko na plus, świetne rozwiązanie akcji, chociaż jakoś wyjątkowo szybko mi to zleciało, może dlatego, że lwią część odcinka poświęcono na gadanie przy stole. Anyway, jestem raczej kontent Also, cieszy bardzo delikatne sfeminizowanie królewskiej straży, nie żeby za mało klaczy było w tym serialu.
  10. Wyobraziłem sobie fame MMA ale w twierdzy krzyżowiec.

  11. Percival zupełnie nie przejął się tym, że nazwano go złodziejem. - To nie kradzież, jeśli właściciel nie żyje - stwierdził - I cóż, jest to księga z zaklęciami, potrafię też czarować, problem jednak w tym, że nie do końca wszystko w niej rozumiem. Muszę na ogół tłumaczyć wszystko na bieżąco, muszę się jeszcze podszkolić - wyjaśnił.
  12. Mogło być gorzej, ja dopiero teraz to przeczytałem xD Jak dla mnie najlepszy fanfik w tym uniwersum jaki czytałem, a że już nie czytam to już takowym dla mnie zostanie. Dzięki ekipie tłumaczącej, pozostało mi czytać po angielsku ale historię nakręciliście mi Wy.
  13. Dziękuję za komentarz. Odcinek nr 110 to znów komedia. Tym razem oprócz Luny pojawi się też i Celestia.
  14. Kurde, ten odcinek był dość absurdalny. Na raz poważny, na raz dość komiczny, co mi się bardzo podobało. Niby głupia rywalizacja, ale w sumie to sprawdzanie stanu ochrony zamku jak najbardziej na propsie. Wszystko mi się tutaj podobało. Te wszystkie stroje, zachowania, "rektrospekcje", czy Luna głaskająca ptaszysko z mroczną poświatą. Przez cały odcinek miałam banana na twarzy, tak przyjemnie się to oglądało. Nawet piosenka zdążyła polecieć. Mimo absurdalnej tematyki to ich działania nie były absurdalnie wkurzające, jak to się często zdarza. Jedyne do czego bym mogła się przyczepić to scenka, gdzie ten strażnik do RD się przylepiał. To było dość obrzydliwe. Nie mówiąc już o tym, że no... Rozumiem, Rarcia chciała wypięknić ją, ale to co z niej zrobiła to było ogromną przesadą. Mogła ją trochę ukobiecić, ale skoro gość leciał na RD to raczej zrobienie z niej czegoś takiego było bez sensu xD No i wyglądała paskudnie, przez to że przesadnie zrobili ją. Mimo, że kreacje Rarity na ogół mi się podobają to niestety niektórzy scenarzyści chyba lubią z niej robić taką projektantkę, która ma pseudo piękne stroje i byle jak najbardziej rzucające się w oczy. Macie Lunę z ptaszyskiem na pocieszenie:
  15. ENG: NAPISY PL: SOON *** Pora zatem na 200 odcinek! Oczekujcie memicznych mordek, sporo planowania i detali w tle! A to wszystko dla korony!
  16. e7c38a123009b9e9a7d57d77358d7fb1.jpg

    timon1771

  17. Cześć! W Ponyville mieszka mi się całkiem nieźle, nie narzekam Zdania o księżniczkach nie mam, a co do tych... Ludzi? To tak, są. I ja też pozdrawiam ciebie (Chętnie zajrzę, dzięki )
  18. Tak sobie siedzę i tak sobie siedzę, i mój mózg stworzył taką małą sentencję. Nie jest to coś niezwykłego, ale może warto się nią podzielić. Jak to mówią : "Kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana".

     

    "I znów byt mój sensu nie znajduje na tym łez padole,

    trwogą śmierci okrytym,

    zapatrzonym w blask życia..."

  19. 50BLnxVwnTVDRsnd.jpg

    Fot: Darth Evill

    1. Show previous comments  2 more
    2. PervKapitan

      PervKapitan

      IMG_2019-04-20-16181759.jpg
      Ja team Articuno :D ale poziom dopiero 28
      3834 9491 6849 Jakbyś chciał prezenciki codziennie dostawać ;) 

    3. D.E.F.S

      D.E.F.S

      Już zapka wysłana :)

    4. D.E.F.S

      D.E.F.S

      Już zapka wysłana :)

  20. Cześć!! 1. Jak się mieszka w Ponyville? 2. Co sądzisz o księżniczkach? 3. Czy wierzysz że ludzie istnieją? Pozdrawiam!! PS. Też mam własną zapytajkę. Jeśli chcesz do pisz do mnie ( Zapytaj Misterspaulsa )
  21. Świetny projekt, Kredke pokazuje, że jak się chce, to można pisać codziennie. Ficzki czasem lepsze, czasem słabsze, ale ogólnie nie schodzą poniżej przyzwoitego poziomu. Polecam tego allegrowicza.
  22. I ja też Wam życzę moje misie pysie kucysie wesołych świąt, smacznego jajka i wszystkiego najlepszego :kuph::twihug:

    1. PervKapitan

      PervKapitan

      Niby taki religijny...

      yIVwaYv.png

  23. Czarny rynek - Zasady są tu jasne - mruknął, patrząc twardo na White, co ciekawe jako chyba jeden z niewielu tu kucyków, nie oceniał jej wyglądu i nie patrzył lubieżnie. Kolejną ciekawostką było to, że na mundurze miał symbol dawnej gwardii Celestii. - Można sobie dawać po pysku, ale bez zabijania lub groźnych niemal śmiertelnych ran. Wtedy nie obchodzi nas kto zaczął, bo wszyscy stają się winni i są karani dla przykładu. Nie można też atakować handlarzy i strażników. A za kradzież... W najlepszym wypadku traci się kopyto lub róg. Interweniujemy tylko wtedy gdy sytuacja wymyka się spod kontroli lub łamana jest któraś z zasad. Możesz zatrzymać zabawki, ale jak zaczniesz nimi wywijać bez powodu lub zabijesz kogoś na terenie fortu, nie miną cię konsekwencje - potem skierował wzrok na Sinister, patrząc do torby. Nie skomentował jej żartu, podobnie jak w przypadku Crimson, co mogło odznaczać, że faktycznie ma słabe poczucie humoru. Zaczął przeglądać rzeczy w torbie z zainteresowaniem patrząc na kulki, skierował spojrzenie na Crimson. - Dzielisz się z innymi? - Ma takie ładne oczy, że nie sposób było odmówić - uśmiechnęła się do klaczy, a ogier zmarszczył brwi. - Sporo dosyć ciekawego towaru, jak dla mnie w porządku - lekko zagryzł wargę. - Jeśli chcesz handlować towarem na straganie, kaucja wynosi dwadzieścia procent zysków, tym zapewniasz sobie spokój i ochronę. Jeśli natomiast przyszłaś na wymianę towaru lub wolisz handlować po swojemu, musisz liczyć się z tym, że mogą cię okraść lub próbować pobić i zabrać towar. Gdybyś myślała, że to sposób zastraszania, to zapewniam, że tak nie jest. Kucyki, które tu przychodzą to nie są zwykli spokojni mieszkańcy, w większej części, mają ma coś na koncie, dlatego zwykle handlarze wybierają opcje ochrony, a fort przy tym zarabia na siebie - westchnął i spojrzał na klacze. - No dobra, nim wejdziecie upewnijmy się czy wszystko rozumiecie i czy... - spojrzał znów na White. - Nadal chcesz wnosić broń, a ty... - spojrzał na Sinister. - Jeśli chcesz handlować, to jaki sposób wybierasz?
  24. White zdziwił wygląd niektórych osób, nie okazali się samymi zbirami i kucykami które zostały wykluczone ze społeczeństwa. Aparycja jednak często okazywała się mylna, jak to Crimson powiedziała o niej wyglądała na niepozorną a mimo to umiała się bić. Co do wszelkiego uzbrojenia strażników przewodniczka obydwu klaczy nie kłamała, w zasadzie brakowało tylko czołgu i artylerii ale może cięższy sprzęt mieli zaparkowany w garażu. Sinister za to słysząc jej rozmowę z ogierem o imieniu Left i o remoncie baru z trudem powstrzymała śmiech. Brak tequili? To brzmi jak idealny powód by dać w pysk barmanowi za jego nieprzygotowanie i nie spełnienie wymagającego klienta. - Widzisz, gwardia w dzisiejszych czasach jest nieudolna do tego stopnia że za nich musiałam powstrzymać atak podmieńca w Canterlot a potem samotnie walczyć na ich trójkę w środku Ponyville. Jak widzisz broń, mimo że ta jest topornie prosta przydaje się - Spojrzała na Lefta jakby go oceniając. - Rozumiem jednak że wy jesteś kompetentni i nie muszę przy was martwić się o swoje życie? Jeśli tak nie widzę przeszkód żebym to tutaj zostawiła - Wiedziała że w razie czego poradzi sobie bez nich, w końcu najważniejszej rzeczy jaką był jej róg przecież nie zabiorą. - Nic ważnego czy niebezpiecznego - Teraz odezwała się Sinister ze sztucznym uśmiechem i machnęła kopytem jakby chciała zbyć temat, wzrok ogiera jednak był nieustępliwy i tylko czekał aż otworzy torbę. - No dobra, niech będzie - Odpięła dwa materiałowe paski które były dwukrotnie przełożone przez metalową klamrę i okazało się że przenosi całkiem sporą ilość rzeczy... Zaczynając od największych był to foliowy pakunek a w środku proszek o barwie bieli, dało się również dostrzec karteczkę z napisem ,,Biała kawa''. Drugi w kolejności był woreczek strunowy z czymś co wyglądało jak znaczki pocztowe nasączone bliżej nieokreśloną substancją, etykieta przyklejona do plastiku twierdziła że to ,,Bibułki wiecznego czwartku''. Oprócz tego było kilka szklanych fiolek z których większość zostało nieopisanych. Jedna z nich zawierała galaretowaty, zielony płyn, kolejna miała srebrzystoszary, ciekły metal a w jeszcze innej znowu znajdowała się rozdrobniona masa ale tym razem z notatką o treści ,,Serum prawdy". Do kompletu zaliczał się również półlitrowy pojemnik na wodę z napisem ,,Laudanum'', mieszek na bity, dwa, małe kwadratowe pojemniki ze stali, papierosy, najróżniejsze kości do gry a nawet parę kulek które Left'owi mogły wydawać się całkiem znajome... - Jeśli nie macie pojęcia o chemii to nie wiem czy jest sens to wszystko pokazywać... - Powiedziała z niepewnym uśmiechem i podniosła coś co wydawało się dnem torby jednak nim nie było i oczom strażnikom ukazał się kolejny pakunek w którym znajdował się zielony susz i szklane buteleczki o pojemności od 25 do 100 ml zawierające bliżej nieokreślone płyny.
  1. Load more activity