Jump to content

D.E.F.S

Opiekun Działu
  • Posts

    573
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    22

Everything posted by D.E.F.S

  1. Właśnie dziś zdecydowałem, że jednak wezmę udział w konkursie. Kroniki Azumi VI mogą poczekac, a ja zabieram się za pisanie konkursowego fika Trzy tygodnie? Chyba starczy...
  2. Krótka notka. Do fandomu dołączyłem 18 kwietnia 2012. A więc to już długich osiem lat. A 7 i pół na tym forum. Z tej okazji chciałbym wszystkim wam podziękować, za każdą przeżytą tu chwilę Jesteście Wielcy, wszyscy razem i każdy z osobna :)

    Czas spędzony tutaj pozwolił mi rozwinąć moją pasję, jaką jest pisanie. Chociaż nie jestem orłem w tej dzidzinie, to cały czas się uczę. 

     

     

    Jeszcze raz serdecznie wam dziękuję. Będe z wami aż do końca forum czy wam to się podoba czy nie ;)

    1. Cheerful Sparkle

      Cheerful Sparkle

      Gratuluję wytrwałości i wierności :rarityhug:

    2. Decaded

      Decaded

      Doskonale.

      Datki możesz kierować na 11 1160 2202 0000 0003 4329 4082 z dopiskiem na pizzę dla Deca forume.

       

       

       

      Spoiler

      :kappa:

       

    3. Zira
  3. Witaj o Wielka Zecoro. I ja pytanie wnoszę. Jakie jest twoje najmilsze wspomnienie z czasów dzieciństwa/młodości w Zebrice?
  4. Jak wiecie, obecnie pracuję nad jednym opowiadaniem, krtóre będzie już szóstą odsłoną pasiastej sagi.

    Tytuł już jest, fabuła jest już dopięta. Potrzeba mi tylko porządnego kopa w d... na rozruch znaczy się ;)

    PicsArt_03-20-10.41.07.jpg

    1. Arjen

      Arjen

      Nie znam Cię ale okładka prezentuje stylistyczny smak przez duże S, zwłaszcza kontrastujące kolory napisu niczym paski na ciele zebry. Czas poświęcony takim rzeczom to nigdy czas stracony :lunaeye: Mej bogini Luny zapewne nie uznajesz za swoją, lecz mogą ją poprosić o porządnego kopa, może wtedy uwierzysz xd Pozdrawiam i życzę Ci by spłynęła na Ciebie wena. A ja się poczęstuje kęsem.

    2. D.E.F.S

      D.E.F.S

      Cóż, dziękuję. Każde miłe słowo jest dodatkową motywacją. Dzieli nas godzina jazdy samochodem, ale łączy nas przywiązanie do Pani Nocy :)

    3. Arjen

      Arjen

      O, nawet nie wiedziałem że można to wyczytać z mojego profilu, czy coś. Hah, faktycznie jesteśmy blisko, no i dobrze wiedzieć że obserwujesz niebo po "właściwej" trajektorii :rainderp: . Chętnie zaprosiłbym na browar gdzieś, ale mamy tu isolejszyn motiwejszyn jak to niedawno usłyszałem z ulicy xd

  5. 13 Marca Piątek Dla wielu piątek trzynastego jest niebywale pechowym dniem. Nie jestem przesądna, lecz tego dnia zdarzyło się coś bardzo nieprzyjemnego. Jest to początek problemów jakie nas spotkały. Zacznijmy może od początku. Byłam bardzo podekscytowana wyjazdem do Polski. Chciałam zwiedzić ten kraj wzdłuż i wszerz. Szykowałam się bardzo długo. Wujek Dartha zawiózł nas na lotnisko w Londynie. Nie, nie żadne z tych największych. Wybraliśmy mniejsze lotnisko w Luton. Lotnisko było pełne ludzi. Część z nich nosiła maseczki i rękawiczki. Z megafonów co chwile leciały komunikaty o zakażeniu wirusem i środkach ostrożności. Ani ja, ani Darth nie zdawaliśmy sobie sprawy, jak bardzo poważna jest epidemia. Wiele lotów odwołali, ale nasz nie. Przeszliśmy kontrolę bezpieczeństwa i zjedliśmy jeszcze obiad w strefie wolnocłowej. W końcu nadszedł czas wylotu. Lot przebiegał bez przeszkód jednak pod koniec dostaliśmy karty do wypełnienia. Takie podstawowe informacje jak imię, nazwisko, adres domowy i cel podróży. Napisałam adres w Equestrii i tu sama przybiłam sobie piątkę w twarz. Przecież Equestrii nie ma na ludzkich mapach. Darth uspokoił mnie, że Equestria jest, ale jako dzielnica na południu Afryki. Na lotnisku docelowym sprawdzili nam temperaturę. W końcu udało się. Po dwóch godzinach lotu i godzinie babrania z torbami i kolejkami byliśmy już w Bydgoszczy. I tu zaczęły się schody. Darth dostał niepokojący telefon. W trakcie, gdy byliśmy w powietrzu, wasz premier wygłosił oświadczenie o zamknięciu granic w niedzielę o godzinie 00:01. Ludzie, z którymi przylecieliśmy, zaczęli panikować i bukować bilety na następny dzień, na powrót do Wielkiej Brytanii. Byliśmy w niemałym szoku. Darth szukał biletów na powrót. Bezskutecznie. Po godzinie jazdy autobusem i tramwajem dojechaliśmy do dziadków Sebastiana. Przywitali nas ciepłą herbatą i kanapkami z pasztetem. Opowiedzieliśmy nasz problem i wspólnie szukaliśmy rozwiązania. Mieliśmy być w Polsce całe dwa tygodnie, lecz mamy tylko dobę, aby się stąd wydostać. Inaczej oboje będziemy mieć problemy. W końcu pojawiła się iskierka nadziei. Darth kupił dwa bilety na autokar do londynu. Mogliśmy odetchnąć spokojnie i ułożyć się do snu. Darth uważa, że data 14 marca jest wyjątkowa. Jest to święto przypadku i właśnie ten dzień chciał spędzić z Babcią i Dziadkiem. Tak też się stało, lecz nie mieliśmy za dużo czasu. Autokar mieliśmy na trzynastą. Staraliśmy się wykorzystać te parę godzin jak najlepiej w rodzinnej atmosferze. Przyszedł jednak czas na rozstanie. Zabraliśmy nasze tobołki i ruszyliśmy na dworzec. Przed przyjazdem do Polski widziałam wpis na facebookowej stronie Bronies Bydgoszcz. Post tyczył się przesłodkiej maskotki Rarity dostępnej w jednym z Bydgoskich sklepów (Proszę was kochani potrzebuję namiary na tą maskotkę online!!!) Wiem, że Sebastian kocha AJ i Rarity, a że maskotkę AJ już ma, chciałam mu zrobić prezent i kupić tę Rarity. Niestety wszystkie sklepy były pozamykane. Tak zarządziły oficjele koniec kropka. Z wielkim zawodem zajęliśmy miejsca. Mieliśmy kulka przystanķów i po sześciu godzinach byliśmy już przy granicy z Niemcami. Tam mieliśmy dłuższy postój. Zjedliśmy obiad w lokalnym fast foodzie, uzupełniliśmy zapasy wody i przekąsek, wydaliśmy ostatnie Złote i o godzinie 21:00 opuściliśmy kraj Słowian. Dało nam to dokładnie 24 godziny pobytu w polsce. Jedna doba, jeden dzień i kuźwa na walizkach. Po drodze nie było co zwiedzać. Jechaliśmy nocą. Większy przystanek mieliśmy na granicy francusko angielskiej. O godzinie trzynastej w niedziele byliśmy już w londynie, a po kolejnych trzech byliśmy już w domu. Wyjazd miał być odpoczynkiem, lecz stał się istnym koszmarem. Gdybyśmy mieli tu choć odrobinę Equestriańskiej magii, może udałoby się zatrzymać chorobę, która teraz trawi cały wasz świat. Nic, trzeba żyć dalej. Zrobiliśmy sobie kwarantannę, ale wracamy do pracy Buziaczki dla was kochani
  6. Oh wItaj mój miły. Wybacz, że ty;e to trwało. Proszę oto twoje odpowiedzi. 1. Cóż, w Equestrii posiadamy technologię, lecz jest ona bardzo ograniczona, porównując do tej, jaką zastałam w świecie ludzi. Jest tu wiele fajnych nowinek, które ułatwiają życie. Dzięki pojazdom mechanicznym możemy dostać się na drugi koniec świata i to bez użycia magii. Internet to istne cudeńko. Można w nim znaleźć każdą potrzebną informację, porozmawiać z ludźmi z całego świata i obejrzeć masę filmów. Zachwyciły mnie też proste urządzenia jak automatyczny odkurzacz czy mikrofala. Uważam, że dzięki technice życie jest prostsze. Aczkolwiek jest kilka rzeczy, które mi się nie podobają. Auta spalinowe generują zbyt wiele zanieczyszczeń. Ludzie stali się leniwi przez maszyny, jakie za nich wykonują pracę, jak zmywanie naczyń, sprzątanie itd. Nawet do liczenia pieniędzy potrzebna jest maszynka. Jak się włączy jeden film na popularnym serwisie, zaraz potem ogląda się jeszcze jeden i kolejny, a potem uświadamiamy sobie ile godzin już minęło. Podobnie z resztą jest z konsolą do gier. Zaczniesz grać i nie możesz przestać, a czas leci. Ps. Sama gram na PS4 a moją ulubioną grą jest Obcy: Izolacja. 2. Ludzie są zupełnie jak kucyki. Zarówno tu jak i w Equestrii możemy spotkać tych złych i dobrych. Różnimy się tylko anatomią, do której musiałam przywyknąć. 3.Tylko, jeśli zaprosisz mnie na sushi A nie czekaj... Zdawało mi się, że jest tu zupełnie inne pytanie. Hmmm... Jak już wspomniałam wcześniej, bardzo lubię jazdę samochodem. Z początku nie szło mi najlepiej, ale cóż.. Praktyka czyni mistrza.
  7. Szósta część jest w pierwszej fazie produkcji. Zaś na listę trafia część piąta. Zapraszam
  8. Wracam na Forum, a wraz ze mną Sunset i Azumi :)

     

    PicsArt_03-24-08.57.26.jpg

    1. Decaded

      Decaded

      Welcum bak

  9. Wszystkiego Tłustego z okazji dnia pączka!

    issn-1432605564-249508-medium

  10. Memy są wśród nas... Autor: Darth Evill
  11. Nadszedł Ten Dzień! Nad ranem idąc do pracy ujrzałem ognisty księżyc. Tak, to dziś ogień zerwie łańcuchy i uzyska wolność...
  12. Wyznanie: Chciałabym podzielić się z wami wesołą nowiną. W marcu jedziemy z Darthem do Polski. Bardzo chciałabym zobaczyć ten odległy kraj. U nas w UK ciągle tylko wieje lub pada. Oszaleć można. W kwietniu zaś jedziemy jeszcze na jedną wycieczkę. Nie wiem gdzie. Darth mówi, że to tajemnica. Już nie mogę się doczekać. Bardzo lubię podróże, lecz była pewna podróż, którą mogłam przypłacić życiem. Wszystko zaczeło się w Equestrii.... Byłam najlepszym jednorożcem w klasie. Zawsze pilnie się uczyłam. Zdobywałam najlepsze oceny i nagrody. Księżniczka Celestia uczyniła mnie swoją prywatną uczennicą. Rozperala mnie duma i radość. Moja ciężka praca nie poszła na marne. Dostałam bardzo specjalne zadanie. Miałam wyselekcjonować pięć klaczek z miasteczka Ponyville. Owe klaczki miały przysłużyć się nam podczas planowanego wielkiego eventu. Tysięczne Obchody Święta Słońca, to nie przelewki. Tylko najczystsze dusze mogą brać w tym udział. Wielokrotnie odwiedzałam to małe, malownicze miasteczko. Za każdym razem używałam zaklęcia transmutującego, by nie wzbudzać sensacji. W końcu wybrałam Rainbow Dash, Fluttershy, Pinkie Pie, Applejack i Rarity. Każda z nich otrzymała poszczególne zadanie przygotowania Ponyville do obchodu święta, które odbędzie się już za trzy lata. Wiedziałam, że dokonałam idealnego wyboru. Przyszedł jednak dzień, w którym straciłam wszystko. Księżniczka wzieła mnie do gabinetu i wyjaśniła po krótce, że przyjmuje pod skrzydła nową uczennicę, która jest odemnie lepsza. Tą uczennicą była dobrze wam znana Twilight Sparkle. Straciłam status protegowanej i kierownictwo nad wydarzeniem. Byłam w totalnej rozsypce. Płakałam całą noc, a gdy wzeszło słońce, stało się coś dziwnego. Do mojej komnaty weszła moja dopelganger. Stałam jak wryta wpatrując się w drugą Sunset Shimmer. Ta wyjaśniła mi, że po drugiej stronie lustra jest świat, gdzie mogę zacząć wszystko od nowa. Bez namysłu odnalazłam zwierciadło i przeszłam przez nie. Poczułam się dziwnie. Moja sierść znikła, moje kopytka zmieniły sie w łapy. Przybrałam dziwaczny, nieznany mi kształt. Byłam pod jakimś zamkiem. Szłam po utwardzonej nawierzchni, próbując zrozumieć całe to absurdalne zajście. W pewnym momencie ujrzałam światła. W moją stronę pędził jakiś pojazd. Próbowałam użyć magii, by uciec. Lecz róg odmówił posłuszeństwa... Obudziłam się trzy dni później w szpitalu. Wokół mnie chodziły dziwne wyprostowane istoty. Miałam podpięte kroplówki, usztywnioną szyję i gips na kopytku. Nie mogłam mówić, bolała mnie każda pojedyńcza kostka. Zapragnełam wrócić do domu. Modliłam się w duchu, by to był tylko sen. Chciałam obudzić się w mojej komnacie, jednak tak się nie stało. Gdy wieczorem zostałam sama, pojawiła się ona. Sunset. Opowiedziała mi o swoim świecie i o istotach jakie go zamieszkują. Okazalo się, że ta druga Sunset odkryła sposób na podróze między wymiarami i wyrusza w nieznane. Ja miałam zająć jej miejsce. Ustaliłyśmy, że dzięki wypadkowi mogłam tłumaczyć innym moje dziwne zachowania jak problemy z chodzeniem na dwóch nogach i zaniki pamięci. Ona ruszyła w nieznane. Ja zostałam i powoli odsyskiwałam siły witalne. Uczyłam się jak być człowiekiem, choć czasem szło mi opornie. Wróciałam do zdrowia i po dwóch miesiącach rozpoczęłam naukę w Canerlot High. Resztę historii już znacie. Podróż przez taflę lustra mogła skończyć się tragicznie. Miałam więcej szczęścia niż rozumu. Zaczęłam nowe życie, niestety nasączone goryczą i chęcią zemsty na Twilight Sparkle.
  13. Jutro Komputer wraca z naprawy :) będzie można dużo nadrobić w dziale i w mojej prywatnej "twórczości" 

  14. Awaria komputera (laptop SnSV). Czeka mnie odzyskiwanie danych, czyszczenie i władowanie nowego systemu (Okno 7). Powinienem już dawno to nareperować bo muli strasznie. Czasem sobie kłaki wyrywam i rzucam mięsem jak Arnold Boczek we wczesnej fazie Kiepskich.

     

    Dobrze, że podstawowe smartfony mają już moc komputerów :). Mogę działać dalej

    :)

     

     

    1. Starlight Sparkle

      Starlight Sparkle

      Powodzenia z naprawą. 

  15. Pytania odnośnie blogu proszę zostawiać w temacie zapytajki.Magiczny sklep. Mówią, że magia nie istnieje poza Equestrią. To nie jest prawdą. Moja przyjaciółka niedawno obchodziła urodziny. Szukając dla niej prezentu, trafiłam na niewielki sklepik o wdzięcznej nazwie "Tajemniczy Księżyc". Gdy tylko tam weszłam, zobaczyłam niezliczone ilości kryształów, kadzidełek i mikstur. Panowała tam taka dziwna atmosfera. Ostatni raz czułam coś takiego kiedy byłam jeszcze uczennicą samej Celestii. Po tych kilku latach nie jestem pewna co mną kierowało. Czyżbym chciała władzy? Wszak talentu magicznego mi nie brakowało, wszystko miałam pod nosem. Nie miałam o co się martwić, ale czy na pewno? Pamiętam jak Księżniczka Celestia wspominała o kimś, kto zajmie moje miejsce u jej boku. Tego najbardziej się wystraszyłam. Bałam się, że czar pryśnie i magia ulotni się w parę chwill Jeśli chcecie, mogę opwiedzieć wam, co stało się, gdy odkryłam podróże między wymiarami. Gdy przeszłam przez lustro, starałam się robić wszystko co w mojej mocy, by tylko być numerem jeden. To doprowadziło do wielu krętactw i przekrętów. W końcu zrobiłam coś naprawdę głupiego. Ukradłam kryształ harmonii. Chciałam też pogrążyć Twilight Sparkle i zmusić Ją do pozostania w świecie ludzi. Oj mocno złoiła mi skórę. Dostałam wtedy najważniejszą lekcję w życiu. Od tamtej pory studiuję magię przyjaźni. Właśnie dlatego jestem w tym magicznym sklepie. Sklepik był niewielki, ale przewijalo się tu mnóstwo ludzi. Dojrzałam kolejne półki. Wszelkiego rodzaju zioła, świeczki, książki i asortymenty do odprawiania czaru. Poczułam się jak w Equestrii. W końcu dokonałam zakupu. Kupiłam stożkową świeczkę z wizerunkiem kota, wykonaną z pszczelego wosku. Górski kryształ i białą szałwię. Do prezentu dorzucę jeszcze coś słodkiego i duży kalendarz ze zwierzętami. Mam nadzieję, że spodoba się Fluttershy...
  16. Something is coming....

     

    picsart_01_03_11_47_26_by_firesky1302_dd

    1. Hoffman

      Hoffman

      Ciekawe. Aczkolwiek po poprzednim statusie najbardziej ciekawi ciąg dalszy "Kronik Azumi" oraz "Kronik Diany". Trzymam kciuki aby poszło to w dobrą stronę, no i aby warsztatowo było coraz lepiej ;)

    2. D.E.F.S

      D.E.F.S

      @Hoffman Przemyślałem na chłodno fabularną część Azumi. Kilka pomysłów wylądowali w koszu (Nie chce kopiować Fallouta) i wiem, że "Kroniki Azumi" muszą się zakończyć po dodaniu 3 brakujących elementów. Nie będzie to koniec pasiastej klaczy, wręcz przeciwnie. Azumi powróci w nowej serii beż tagu dark. Kwestia z Dianą toczy się powoli, mimo iż fabuła na wszystkie 4 części jest ułożona. Tutaj mogę zdradzić, że pojawi się nowa postać bimbrownika/hieny cmentarnej/pasożyta społecznego/egzorcysty amatora i jego wiekowego kumpla. Ale to na później ;)

  17. Życzę wszystkim szczęścia i radości w Nowym Roku. :)

     

    A oto harmonogram prac na ten rok i zarazem mały spoiler tego, co szykuję. Rok 2020 ogłaszam Rokiem Diany i Azumi.

     

    Kroniki Azumi:

    1. Wężowe Ziele (2020)

    2. Krąg (2019)

    3. Przepowiednia (2019)

    4. Noc Koszmaru (2019)

    5. Siedem Pieczęci (2019)

    6. Czerwona Wstęga (2020)

    7. Tajemnice (2020)

     

    Kroniki Diany:

    1. Wzgórze Ognia (2020)

    2. Smile (2019)

    3. Eliksir Życia (2020)

    4. Czas Łowców (2020)

     

    Więcej nie zdradzę...

    Spodziewaj się niespodziewanego...

  18. Witajcie kochani. Razem z Darthem życzymy wam szampańskiej zabawy i samych sukcesów w nadchodzącym 2020 roku (psst.. może film w kinach będzie Ale jakby co to nie ja wam mówiłam...) Wraz z nadejściem nowego roku, zaczynam swojego własnego bloga, gdzie będe opisywała moje życie codzienne i przygody jakie mnie napotkają na drodze. Z tego co się orientuję, Darth mówił też o foto blogu z moim udziałem. Jestem ciekawa czy jesteście zainteresowani tego typu przedsięwziem. Mój Blog powinien rozpocząć się 2-3 stycznia 2020. A co się tyczy Foto Blogu, to zależy już od Was. Zapraszam was do wzięcia udziału w dołączonej Ankiecie. Jeszcze raz Dosiego roku i moc radości życzę. Kocham was misiaczki ~ Sunset Shimmer
  19. Imię: Azumi Płeć: Klacz Gatunek: Zebra Górska Wiek: 26 lat Obecne Miejsce Zamieszkania: Ponyville, Equestria Miejsce Narodzin: Zebrice Uroczy Znaczek: Drzewo Życia Rodzina: Aom (Ojciec) Alkezi (Matka) Altaria (Starsza siostra) Dagon (Starszy Brat) Zecora (Ciotka) Zawód Wyuczony: Zielarka Zawód Wykonywany: Pracownica Księgarni Występuje w Fanfikcji: "Kroniki Azumi" (cała seria), "Kroniki Diany: Smile" Życiorys: Azumi urodziła się w Zebrice, w średnio zamożnej rodzinie. Od najmłodszych lat interesowała się ziołami i roślinami. Jej mama była zielarką i to ona zaszczepiła w córce pasję. Kiedy ta skończyła sześć lat, otrzymała od szamanki talizman, kamień z wyrytym gwiazdozbiorem Wężownika. To oznaczało jedno, zebra została wyznaczona na uczennicę szamanki Vangi, by w przyszłości zająć jej miejsce. Ceremonia namaszczenia miała odbyć się dwa dni później, lecz została przesunięta o dwa tygodnie. Wszystko z powodu jej ciotki Zecory, którą znaleziono ledwo żywą na wzgórzach. W końcu nadszedł ten dzień. Zecora wyzdrowiała i to właśnie ona namaściła siostrzenicę, po czym wyruszyła za ocean. Azumi przychodziła do Vangi każdego dnia, spędzając z nią wiele godzin. Chłonęła wiedzę jak gąbka, lecz różniła się od poprzednich uczniów szamanki. Ciągło ją do zabawy, śmiechu i cywilizacji wschodu, Equestrii. W późniejszych latach była niezdyscyplinowana i nie potrafiła się skupić. Odkryła w sobie nową pasję, rysunek. Z początku szkicowała mieszkańców podczas codziennego życia, z czasem rysowała też rośliny i zwierzęta o których się uczyła. Gdy skończyła szesnaście lat, wybłagała u Vangi możliwość studiowania rysunku w na uniwersytecie w sąsiednim państwie Fearows. Vanga zgodziła się, mimo iż nie była do końca przekonana. W końcu jednak młoda klaczka wyjechała na czteroletnie studia. Zaledwie kilka tygodni po rozpoczęciu nauki, natknęła się na jednorożca z Equestrii o wdzięcznym imieniu Light Wright. Zaprzyjaźniła się z nim i często spędzała z nim czas, słuchając opowieści z dalekiej krainy. Para w końcu zakochała się w sobie. Z początku starali się to ukrywać, by uniknąć nie potrzebnych plotek czy napięć z powodu różnicy gatunkowej. W końcu jednak przestali się przejmować i mieli to głęboko w poważaniu. Tak w szczęściu minęły im cztery lata. Ona skończyła Rysunek i Filologię Equestriańską, on ukończył Historię i Filologię Ferows i Zebrice. Light musiał wracać do Equestrii, lecz obiecał, że po nią wróci. Zebra ruszyła do rodzinnej wioski i opowiedziała o swoim ogierze. Wedle prawa prastarych bogów, następczyni szamanki ani sama szamanka nie mogą mieć małżonków ani dzieci. Azumi jednak nie dała za wygraną i poprosiła Vangę o przerwanie nauki i powrot do życia codziennego. Zaraz Azumi znalazła się na językach wszystkich zebr. I tu pojawił się problem. Trzeba było znaleźć kogoś na jej miejsce. Tu zgłosiła się Altaria. Była jeszcze nie zamężna i posiadała ogromną wiedzę zielarską. Odprawiono odpowiedni rytuał, gdzie Vanga poprosiła bogów o zamianę uczennicy. Ci zgodzili się pod jednym, jedynym warunkiem, jakim była zmiana imienia. I tak młoda zebra była teraz znana jako Three Weed. Uwolniona spod obowiązku, wyruszyła dziarsko do Equestrii, by tam zamieszkać wraz z ciotką Zecorą. Szybko znalazła pracę w Ponyville w Księgarni pana Shovel Holdera. Zaklimatyzowała się w nowym miejscu i odnalazła Lighta. Od tej pory byli nierozłączni. Nikt z miasteczka nawet słowem nie pisnął na temat ich odmienności. Znaleźli swój raj na ziemi. Ich szczęście trwało kolejne sześć lat. Świat obeszła wesoła nowina. Light i Azumi spodziewają się źrebięcia... Ciąg Dalszy nastąpi... Galeria:
  20. Diana ("Kroniki Diany", "Obecność") spędza swoje pierwsze święta. Rok 0000 koloryzowane

    79284350_115612553002664_587025671968834

  21. Najlepszy prezent od gwiazdora ever. 

     

    NEcRE6OvO2z2uJxc.jpg

  22. Z okazji Świąt Bożego Narodzenia

    życzymy wam spokoju, radości i szczęścia. 

    ~Sunset i Darth

     

     

    PLIaEyiqTjzVWatA.jpg

  23. @Król Etirenus A więc Celestia użyła księgi Twilight Sparkle, która niegdyś służyła do komunikacji pomiędzy Sunset i Celestią no jak wiemy z drugiego filmu kontakt obu postaci nie został zerwany. Temat samej księgi został poruszony w EqG:Rainbow Rocks
  24. @Król Etirenus Nie narzucam koncepcji dostarczenia listu. Zależy to od piszącego. Masz wolne kopytko w tej kwesti
×
×
  • Create New...