fallout152

Brony
  • Zawartość

    501
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

184 Wzorowa

3 obserwujących

O fallout152

  • Ranga
    twój rabin

Informacje profilowe

  • Płeć
    Ogier
  • Ulubiona postać
    Fluttershy

Ostatnio na profilu byli

6505 wyświetleń profilu
  1. Chyba mieści się w definicji: https://mlppolska.pl/forum/55-ogólna-dyskusja-na-temat-kucyków/
  2. Z G1 się wstrzymaj. Tam postacie (przynajmniej jeśli chodzi o kucyki) mają zazwyczaj słabo rozwinięte charaktery i w prawie każdym odcinku są zupełnie inne kuce, tak by wypromować jak najwięcej zabawek. Poza tym oprócz kucyków biegają tam ludzkie dzieci z wyszytymi serduszkami na ubraniach i też niektóre inne postacie są dziwnie narysowane. Z drugiej strony tam jest wielu ciekawych antagonistów i ciągnąca się za nimi fabuła, ale mimo wszystko dobrze jest najpierw nasiąknąć klimatem obecnej generacji, bo ona potrafi wyprać mózg w ten sposób, że nawet reklama pasty do zębów cieszy ryja (może kiedyś odkryjesz dlaczego).
  3. Fajnie, że mimo początkowej-negatywnej opinii postanowiłeś po prostu zapoznać się z materiałem, bo hejterzy nawet nie wiedzą o czym się wypowiadają. MLP ma otoczkę bajki dla małych dziewczynek, ale to jest już po prostu taka autoironia serialu i jeśli ktoś jest prawdziwym mężczyzną bez kompleksów, to nie powinien mieć z tym problemów. Generalnie każda bajka czy film nawet jeśli jest o dupie Maryni, a jednocześnie ma rozbudowane uniwersum i postacie, to będzie ciekawy, a brak tych elementów ubliża inteligencji widza znacznie bardziej niż jakakolwiek kreskówkowość.
  4. Kulipari: Żabia armia, serial animowany o humanoidalnych żabach, wyprodukowany w 2016 r. .Tutaj fabuła jest bardzo dobrze zrobiona, już po paru odcinkach widać bardzo dobrze rozpisane uniwersum, podzielone na wiele krain i pod tym względem może konkurować z MLP. Klimat jest jednak mroczniejszy, główna fabuła toczy się w okół zbliżającej się wojny ze skorpionami i choć puki co nie widziałem jakiejś większej brutalności, to jednak trupy się zdarzają. Są tez elementy slice of life, gdyż jak wspominałem jest to dobrze zrobione uniwersum i możemy dobrze poznać bohaterów. Po między odcinkami występuje ciągłość fabularna i czasem kończą się one w dziwnych momentach, tak jakby był to pełnometrażowy film podzielony na części. Rick i Morty, to chyba każdy zna, więc szkoda by opisywać. Dodam tylko tyle, że odbiłem się już od kilku nahype'owanych produkcji, jak np. Adventure Time, Bravest Warriors, Gravity Falls, etc. Tu jednak było inaczej i wariactwo tego serialu mi się spodobało.
  5. Nowy odcinek: Still Alive: Just be Claus.
  6. Na PC jest w zasadzie demo tej tej gry, nieaktualizowane od kilku lat. Lepiej zostać przy NOXie.
  7. Wiem, że ten temat to troll, ale jakby ktoś miał podobne rozterki, to zamiast zawracać ludziom d***, polecam samemu obejrzeć ze dwa sezony.
  8. Celestia została upiększona. Jest mniej kanciata, ma fajniejszą grzywę i ogon, oraz przyjemniejszy ryj: Chyba ją co jakiś czas poprawiają, w końcu stara jest i trzeba liftingu.
  9. Transformers: Ostatni rycerz Bez czarowania się napiszę, że to było najgorsze gówno jakie kiedykolwiek widziałem, no ale po kolei... Początek filmu opowiada o małej dziewczynce, która mieszka na placu boju autobotów, decepticonów oraz ludzi. Generalnie mechy ludzi są tak koślawe, że nie trzeba wiele by przewróciły się o własne nogi, więc ów dziewczynka poluje na nie kawałkiem sznurka i puszkami zielonej farby. Główny bohater - człowiek imieniem Cage próbuje ją stamtąd zabrać, ale ona mówi, że tam dorastała i da sobie radę, ot takie dziecko wojny... Ogólnie fabuła sprowadza się do tego że rząd USA, GB i chyba czegoś jeszcze gnębi roboty. Nie ważne czy autoboty czy decepticony, bo przecież te pierwsze mogą się okazać tak złe jak te drugie i trzeba się mieć na baczności. Cały czas Optimus, Bumblebee i cała reszta musi uciekać przed policją, która goni ich z psami i glockami (nie żartuję). Jednakże decepticony dogadują się z ludźmi, bo wzięli sobie jako zakładników dwóch agentów federalnych, tak więc rząd USA wypuszcza najgorsze decepticońskie mendy, jak by nagle zapomniał, że każdego robota trzeba zgładzić. Gdzieś w połowie filmu wyskakuje jakiś dziadek, który walczył u boku autobotów w II wś. (nie żartuje). Ten też próbuje się dogadać z rządami ale nie wpuszczają go do budynku rządu, więc wchodzi tajnym tunelem, po czym aresztuje go policja i jakiś odpowiednik BORu. Niby mało ważna scena, ale zastanawiam się czy w pałacu prezydenckim, itp w ogóle są jakieś jednostki policji, które wyglądają jak prewencja, czy może raczej powinien tam być sam BOR. Dalej dziadek dzwoni do samego Fidela Castro i ten ujawnia mu miejsce lądowania statku UFO. Autoboty udają się w tym kierunku, gdzie spotykają się z innymi autobotami z czasów średniowiecza. W ogóle to się okazuje, że były one z nami cały czas, tylko żaden historyk tego nie zauważył. Dalej pojawiają się złe roboty z Cybertronu i wszyscy (autoboty, autoboty-rycerze, decepticony, złe roboty, GB army, Cade, mała dziewczynka, etc) idą się napierdzielać koło stonehenge. Jest dużo wybuchów, ale w momencie jak wypala jeden z brytyjskich czołgów decepticony znikają w chmurze pyłu i przez jakiś czas w zasadzie nic się nie dzieje. Autoboty postanawiają walczyć ze złymi robotami z Cybertronu, ale na drodze staje im mega działo, do którego nawet nie chcą się zbliżyć. Wtedy do gry wchodzi mała dziewczynka i rozwala je zdalnie sterowanym robocikiem jej rozmiarów. Wszystkie złe roboty zostają pokonane i film się kończy. Ocena ogólna 0/10. Wiem że ta moja niby-recenzja jest zrobiona mocno na "odwal się", ale naprawdę nie jestem w stanie napisać o tym filmie czegokolwiek mądrego. Poprzednią część pochwaliłem ze względu na to, że zaczęły się pojawiać jakieś szczątkowe charaktery postaci (jeden był samurajem, drugi nerwusem, trzeci kimś tam jeszcze). Tu jednak wszyscy byli w typie nerwusa. Nie żebym nie lubił takiego charakteru, gdyż jest to mój ulubiony charakter w filmach, etc, ale tam po prostu wszyscy byli tacy sami (Optimus, Bumblebee, wszyscy źli, etc). Poza tym liczyłem na lepszy rozwój osobowości w kolejnej odsłonie serii, podczas gdy dialogów z udziałem robotów było chyba jeszcze mniej. Przyznam też, że chyba po raz pierwszy widzę takie zjawisko, że po wpisaniu tytułu filmu w Google, widzę praktycznie same linki w których mogę go obejrzeć za darmo. Wygląda to tak jakby ten film nie obchodził recenzentów, oraz tak jakby nikt nie chciał go sprzedawać (w formie DVD). Nawet liczne linki do YT nie zostają zdjęte, tak jakby Hasbro miałoby wywalone na prawa autorskie do tego dzieła. Mam nadzieję, że to jest ostatni film z serii, albo zaczną go kręcić od początku.
  10. W latach 90'tych powstał serial Princess Starla. Opowiada on o tzw: jeźdźcach klejnotów, którzy to dzięki nim kontrolują różne magiczne zwierzęta (głównie jednorożce), oraz walczą z różnymi zagrożeniami dla swojej krainy. Oczywiście jest to bajka dla dzieci, ale nawet w miarę ambitna, z dosyć dobrą fabułą, postaciami i ciekawym światem. Oprawa też jest dobra, są fajne kostiumy, dobrze narysowane postacie (za wyjątkiem niektórych zwierząt) i otoczenie, są też nie najgorsze soundtracki. Główne skrzypce grają ludzie, ale rola jednorożców nie została ograniczona do bycie zwierzętami. Potrafią one gadać, mają swoje charaktery i niektóre sceny są poświęcone tylko nim. Jest magia, jest przyjaźń, są magiczne klejnoty, cutie-marki, jest nawet jakieś popychadło zwane Spike'em. Według Wikipedii przy w produkcji serialu brało udział Hasbro (chociaż podejrzewam, że głównie przy produkcji zabawek). Myślę, że warto się zainteresować tym serialem ze względu na kontent podobny do mlp, oraz ze względu na to, że jest po prostu w miarę udany. Na podstawie serialu powstało też kilka książek oraz manga. Jeśli dobrze rozumiem w produkcji jest też nowa generacja serialu: https://avalonarchive.wordpress.com/tag/avalon-animated-series/ Poszczególne odcinki można znaleźć na YouTube (zalinkowałem pierwsze 2, podzielone na 4 części). Pomocna może się okazać lista odcinków z Wikipedii: https://pl.wikipedia.org/wiki/Starla_i_Jeźdźcy
  11. Rok temu Disney wypuścił serial, który wygląda jak podróbka My Littlest Pet Shop, plus jest tam kucyk wizualnie podobny do Fluttershy. Odcinki mają po trzy minuty i bardzo ubogą fabułę, więc jest to produkcja ewidentnie skierowana do małych dziewczynek. Mimo wszystko pomyślałem, że może warto o tym wspomnieć ze względu na wcześniej wspomnianego kucyka i posuchę związaną z tymczasowym brakiem nowych odcinków MLP. Sezon 1: Sezon 2: Sezon 3:
  12. Znów pieseł, tym razem chyba chiwawa.
  13. Nie pamiętam, żeby w filmie było widać oczy Songbird Serenade, ale Hasbro ujawniło ich kolor na zabawce:
  14. Nowy odcinek: Blood Donor / Still Alive - Blood Donor. Jest też kanał na YT z fanowskimi odcinkami na bardzo dobrym poziomie. Pozwolę sobie wstawić jeden film z tego kanału: Odcinki z serii Still Alive można kupić na stronie Mondo Medii przed premierą. Powyższy kanał też zamieszcza "Still Alive" w nazwach odcinków, ale to na pewno nie są te same.
  15. Kolejny fajny pieseł: