Skocz do zawartości

Ver

Brony
  • Zawartość

    237
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Wygrane dni

    10

Wszystko napisane przez Ver

  1. Komentujemy, ale szału zacnego nie będzie. Jeżeli chodzi o moją, że tak powiem opinię. Ekhem... Kolejny FF z serii "Pamiętnik Księżniczki Luny sprzed tysiąca lat, gdy stałam się Nightmare Moon." Czytając to maleństwo(Znam większą opowieść o tym, ale nie to jest najważniejsze), miałem mieszane uczucia. Dobrze sformułowany tekst, jego wnętrze, drugie dno oraz motyw - Rozdwojenia Jaźni... ołkeeeej... Wiele widziałem FF'ów o powstaniu Nightmare Moon, tyle motywów, że jeden goni drugiego, starając się na siebie nie najechać, ale jakoś to nie wychodzi. Dobrze, więc zacznijmy od początku... Sama opowieść o emocjach, przeżyciach, wewnętrznej przemiany księżniczki Luny, która mówi sama do siebie z powodu zła, które ją ogarnęło. Dobra, każdy FF co innego potrafi rzec, więc nie mam tutaj żadnych obiekcji - Punkcik przyznany. Sama Luna i jej mowa - > Jako, że przeczytałem to wpierw po polsku, zrozumiałem, że tłumaczenie "Thou, Thee, Thy" jest traktowane z przymrużeniem oka. Cóż, nie widzę tu nic z jakiejś "Galanteryjnej, wspaniałej mowy arystokratki." Widzę zwyczajną postać... sorry, spodziewałem się, że pójdziemy w staroangielski styl pisania. O ile tłumaczenie i oryginał zachowują spójność, to jest ten niedosyt braku PRAWDZIWEGO stylu mówienia Królowej/Księżniczki Nocy. Chociaż wielu uważa(tak jak ja) że łatwiej jest sobie darować ten styl. - Dam punkt, bo co mi pozostaje? Mam pewien niedosyt... pamiętnik, swoją drogą. Wolałbym ujrzeć rozmowę Celestii i Luny, gdy ta druga prosi siostrę o - > Przedłużenie nocy, bo to najczęstszy motyw, o te parę godzin, by Luncia mogła się pokazać i pochwalić pięknem nocy. Cóż, nie ma... - Punktu też nie ma. Emocje, to emocje, a to mi wyglądało jak stanie przed lustrem i monolog Hamleta. Nienawidzę pisać negatywnych komentarzy, bo nie jestem kimś "Wielkim." Ale... jako fan Nightmare Moon... ja jej tu nie widzę. No po prostu Moonie tu nie ma(Tutaj mnie zachęcono, że ona już jest). Sądziłem, że ujrzę rozmowę z lustrzanym odbiciem, z drugą stroną księżyca... ale nie, Luna gada do siebie, bo uważa, że Moon jest w niej. Ech... - Punktu brak... Może coś przeoczyłem, może czegoś nie doczytałem, gdy to zrobię, to przeproszę i poprawię wszystko, ale wątpię. Bardzo powolutku to czytałem, wiec wiem, że samą przemianą wewnętrzną Luny, nie doprowadziliście mojej skromnej osoby do skakania z radości, czy czytania z wielkimi chęciami. Tak, nie wiem dlaczego, ale poprostu... po dziesiątej stronie poczułem, że mi się spać chce, bo NOC była dość nudna. Ciężko jest zagrać kogoś już stworzonego, idąc fandomem/kanonem czy swoim własnym pomysłem. Cóż, każdy ma własną widzę, dla każdego się należy szacunek - Autorom i tłumaczowi tutaj się należą ode mnie, gdyż chcieli zrobić, coś świeżego. O ile tego jest na pęczki, bo Celestia, tu cytat "To nudna księżniczka, Luna miała więcej przygód" Podsumowując? Nie jest źle, najlepiej na pewno nie. Jak mówiłem - takich FF'ów o naszej Lunie jest bardzo dużo. Było już Past Sins i alter ego Moon, była już żałosna emanacja tego, że Luna poleciała na księżyc sama, by coś sprawdzić, to ją miasma opętała... dużo... i jeszcze więcej. Ostateczna punktacja! Styl - 8/10 -> byłby Maksimum w oryginale, gdyby była ta "Arystokratyczna nutka w słowach" Fabuła - Jaka fabuła? To pamiętnik o kimś, kogo znamy - Brak punktów, bo nie ma co oceniać. Zgodność tłumaczenia/oryginału - 10/10 jakoś nie zauważyłem wielkich błędów, a angielskiego nie sprawdzam, bo nie jestem pro w tym języku... Poza tym, jak napisałem w stylu - Dolar miał o wiele łatwiej. Motyw Nightmare Moon - 4/10 - Nisko, bo nisko... już także orzekłem dlaczego. Ogół - 7/10 Dobrze, zrobiłem to, bo mnie zacny tłumacz zachęcił do czytania. Ale... to jest nie to, co oczekiwałem... Rzekłem, skończyłem, wychodzę! Powodzenia w kolejnych tłumaczeniach/pracach.
  2. To teraz pora na mnie, bom przeczytał i rzeknę! Moja droga, nie masz się czym przejmować, bo opowiadanie jest przednie, trafiło w mój gust. Random to random, więc tu wszystko jest dobrze skomponowane. Sądzisz, że TCB czy "Brony w Equestrii" to FF'y, które mozna uznać za "Super-ekstra-mega-ultra-cool?"(rzekł ten, co napisał PB...), nie, bo niektóre nie mają nic w sobie takiego, by nie stwierdzić "O a to jest nowość", nie bo cały czas mamy ten sam schemat... a tu mamy coś nowego, więc licz się z faktem, że mi się na przykład podoba Znajdując się w epoce Human(TCB/Human Tag) taka praca oczywiście może się zakwalifikować do większości odbiorców tagu Human jako - Nudna. Ale! Gdy ktoś tworzy FF, gdzie taki człekokształtny majster się nie pokazuje, to czemu ma być gorszy? Otóż mówię Przeczytałem to... oceniam to... i stwierdzam, że jest dobre. Czemu dobre? Bo życiowe, śmieszne i naprawdę potrafiło mi sprawić "WTF" na minie oraz parę razy się śmiałem i to zdrowo. Po co mi epopeja o człowieku, który jest tak zarąbisty, że rozwala system? Ale jak to się mówi: Gusta i guściki, a o gustach nie dyskutuję. Ja mało co czytam, mało co komentuję, bo jak to robię to nigdy dokładnie. Werdykt - mi się podoba, pisz, bo umiesz i tyle ode mnie. Komentarz można zignorować, nie daje nic do niczego... Arivederci~!
  3. Chyba ci kiedyś zaproponowałem pomoc, o ile dobrze pamiętam, Sir Xdeh. Korekty? - dam korektora Pomoc/Pre-reading? - Owszem, zapraszam Mój numer masz ;3
  4. Hmm, Polska wersja pana Gentlemana? Znam ten fic, ale czy Tobie się uda go przerobić? Zobaczymy... akurat HumanxPonies są zakazane, mój drogi. Więc, powodzenia. Przyda Ci się.
  5. A ja tego nie skomentuję... bo po co? A do tematu, mogę rzec, że jest coraz lepiej i z niecierpliwością(to złe słowo, bo tak mnie wkręciła ta seria, że zakończyłem ją w oryginale). Muszę przyznać, że sugestia to doskonała rzec. Kto kumaty, wie wszystko... kto nie, ten tak doskonałej serii nigdy nie pojmie. Ale bądźmy szczerzy - kto czyta sugestie/clopy?<las rąk/kopyt> Dolarze, rzeknę teraz słowo boskie... nie wiem po jaką cholerę to tłumaczysz, ale rób tak dalej, bo akurat Ci to wychodzi. Rzekłem(I Kwilę, bo nie ma Progressio)
  6. Ale miszmasz... ale cóż, tutaj mogę się pokusić o udział. Będę musiał mocno pomyślec nad dark future z elementem komediowym, hah! Opowiadanie zamieszczę w tym poście, by nie spamować dalej. Oczekuj...
  7. Mogę polecić w angielskim Fallout:Equestria oraz Project Horizons. Masz co chcesz, bez ludzi i postapo... na FiMfiction łatwo znajdziesz.
  8. Znam znam, parę razy miałem ubaw po pachy. Of the dead nieco naciągane, ale przynajmniej też śmieszne. Przynajmniej akcja z Belfegorem ;3 No i pierwszy epizod przy scenie transformacji. A ja na to O___O?! FETYSZYSTA!!!
  9. Ostatnio do moich ulubieńców dołączyła seria "Our Chaotic Melancholy", która jest jedynie dostępna na FiMfiction w języku angielskim. Ktokolwiek lubi Past Sins, tutaj też znajdzie coś dla siebie, gdyż trylogia tego maleństwa jest świetna i także porusza. Fic mało znany, ale także niedoceniany co widzę po postach na FiMfiction. Tak czy owak, polecam z całego serca, bo historia Eve porywa. http://www.fimfiction.net/story/94069/our-chaotic-melancholy - Link do pierwszej części. Druga to "Our Chaotic Tranquility"
  10. Tylko się tak nie ciesz, bo wiesz... czasem się noga/pióro/klawiatura może powinąć i wtedy będzie nu nu nu... czyli w skrócie - katastrofa! Masz jazdę na mrok, to dobrze. Zobaczymy czy i mnie zaskoczysz czymś unikatowym, Sir Bester.
  11. Ciekawi mnie, ile razy muszę pisać to samo? Chciałbym choć raz kogoś zjechać, ale jakoś nie mam to tego weny, bo jak wejdę to będzie brutal... A co do Bestera? Can't be BETTER than that?
  12. Hmm... rzeczę! Dość ciekawe, nie powiem. Znam pewną historię, która też opowiada o zakochanym podmieńcu, ale był to dość krótki komiks. Tak czy owak - mi się podoba, zobaczymy co dalej. Szczerze mogę powiedzieć, że warto to tworzyć. Więcej rzeknę jak mnie wena najdzie! OUT!
  13. Ach wy spamerzy ;3 Tak czy owak czekam na więcej tej opowieści, Sir Bester. Możesz mnie wliczyć do listy swoich fanów. A ja nie hugam, bo nie lubię! ;3
  14. Ja też dołączę się do tych, co z chęcią będą oczekiwać kolejnych rozdziałów. Jestem odporny na błędy, mnie interesuje fabuła, która już jest zarysowana. Czekam i będę czekał Rzekłem.
  15. Z tą postacią w Spoilerze to rzeczywiście, nie było większego zaskoczenia. Zresztą, to było widać... Zacnie, Foley, zacne - Dalej proszę...
  16. Mój drogi, w CanterLOCIE to pegazy clopią w LOCIE! ;3 A co do rozdzialiku - Jak zwykle świetnie jak to Mabciu. O ile mnie juz nie umie zaskoczyć ;3
  17. Jak zwykle, dobrze dobrze... śmiem twierdzić BARDZO DOBRZE. Cóż, rzadko ktoś pisze poza typowymi stereotypami - Mane6 adventures YET AGAIN. Duuuhhhh... Pokazanie czegoś nowego jak tutaj samego Manehattanu jest świetną wizją. Jeszcze ten klimat, który śmiało mogę przyznać - pomyliłem z czasami Al Capone, aż się wgryza i chce by go rozgrzebać jeszcze głębiej. Postacie są tak dobrze wykreowane, mają swoje charaktery i nieco tajemnic, historii, że można czytać i zastanawiać się jaki ruch wykona. Jaką decyzję podejmę - to lubię - jak trzeba zdecydować o czymś. JAk mówiłem już wiele razy - Polecam to maleństwo każdemu, kto chce odświeżenia od komedyjek, randomów oraz bohaterskich Mane6. Dopisane do listy - Wujek Vercio Poleca!
  18. To ja się zabrałem do czytania a tu korekty? Nu nu nu nuuu... Ale rzeczę jak zawsze... Nie ma to jak chodząca furia, którą się w sobie poddusza. Jak to się mówi - poniżajcie a ja wam się w końcu dobiorę do tyłków. Więc i bohater FF'a także postanowił sobie zrobić jazdę. Bester - Gore Prima Sort! ;3(Chociaż rzadko je czytam...)
  19. Uch... tu mam dylemat... W gruncie rzeczy, świetna fabuła i wydarzenia... z drugiej... no ta cała konstrukcja... Nie żebym miał z tym problem - odczytać odczytam, ale no aż po oczach bije. Napisałbym "Ściana płaczu", ale to błąd. Dialogi - to lubię, bardzo lubię - ale dialog też ma opis, więc jest plus... gorzej, że to jest tak rozlazłe po całym ekranie... Miałbyś doskonałą konstrukcję, gdyby była pisana standardowo - jak wszystkich. Za fabułe - 5 Za konstrukcję FF - 2+ A ZA NIEDBALSTWO - PAŁA!!!! Żartowałem ;3
  20. Opinia, opinia! Yessss!!! Choć to human, to I-D-E-A-L-N-Y!(Łechtam... ale prawie idealny, ideałów nie ma) Jak pierwsza część. Zaprawdę powiadam, że kocham historie. Gandzia, jak ja uwielbiam pisarzy, którzy potrafią łączyć human-ponies a jeszcze dodając do tego bitwy, wojny i wszystkie inne sprawy z tym związane(TCB Precz), łapię i rzucam do panteonu znakomitych pisarzy fandomu. Gratuluję - jesteś świetny.
  21. Błędy popełnia każdy, ja staram się na nie spoglądać, bo mnie interesuje fabuła/postacie/akcja nie brak przecinka, zjedzona literka czy jeden inny szkopuł. Sam po dość długim okresie pisania(Oj jeszcze przed MLP Fandom) dostrajałem różne style, aż w końcu doszedłem do stopnia(uwaga! Będzie samozachwyt) średnio dobrego stylu. Pisarzem nie będę zawodowym, bo sam mam problemy z interpunkcją i czasami... konstrukcją zdania. Kwestia wprawy, drogi kolego. O ile też, by coś wyszło idealnie trzeba armii korektorów, którzy znają się na rzeczy, pre readerów, którzy wyłapują zagubione wątki i tak dalej i tak dalej. Można bez końca to wymieniać. Dla całego ogółu tego forum - Pośród najlepszych pisarzy(Dolar, Alberich, paru tam jeszcze, co nicków zapomniałem, wybaczcie) dopisać można Ciebie Bester. Bo po prostu UMIESZ! Powtarzam UMIESZ pisać(tak, łechtam Twe Ego), więc dość już poszczenia na ten sam temat, bo zaraz mnie zje Dolar ;3 Nie mam więcej do powiedzenia. Może jak FF dojdzie do końca, walnę w końcu recenzję twego całego uniwersum... MOŻE... ja nic nie obiecuję...
  22. Ogółem to przeczytałem do tej pory Synestezję oraz Widmo Przeszłości, więc nie mogę podać wszystkiego jak powinienem, ale co nieco powiem. Z początku zdawało mi się, że mocno powtarzasz pewne schematy, ale gdy jakoś do mnie doszło, że to jedno uniwersum, to małe niedopowiedzenie uznałem za nieważne. Można trochę powarczeć na konstrukcję, która wychodzi w schemat -> Dialog-opis co bohater zrobił - dalszy opis - dużo dialogów w których czasem się gubię, gdy mówi więcej niż dwie osoby. Styl się wyrabia jak patrzę na Łowcę Dusz, więc już jest lepiej(nie do końca, ale nikt nie jest doskonały) Kreacja postaci jest dobra, mogę rzec, że bardziej niż dobra. Są to osobistości z którymi można się zżyć i przywiązać. Nie mam tu zastrzeżeń - Tworzenie dobrych OC to sztuka, która często jest marnowana. Sam klimat, cóż do najcięższych nienależy, ale też poddusza. To też zależy jak kto lubi pisać - > Czy to psychodeliczne sceny, załamania nerwowe czy typowe gore, które czasem można przerobić na arcydzieło(SWM to raczej nie było arcydzieło jak i Cupcakes)Ale to jest kwestia względna, gdy z ciepłymi flaczkami miesza się ciekawa fabuła oraz klimat. Bo takie bezsensowne zabijanie jest do bani... (To był niewielki off-top, nie bierz tego do siebie.) Ja tak szczerze, to mało czytam FF'ów, bo co niektóre robią mi WTF i każą się wyłaczyć, zapomnieć i nie wracać. Zarówno u Foleya jak i u Ciebie Bester, mogę z lekkim uśmiechem stwierdzić, że warto wasze prace czytać - Twoje Bester są troszeczkę lepsze. Opinia końcowa? Pisz, bracie, pisz bo talent trzeba szlifować.
  23. To już zależy od Ciebie i od tego, jak zamykasz wątki. Mi to wszystko jedno, pisz jak lubisz.
  24. @Foley A mnie Call of Duty nie wciągnęło ;3 Cóż mogę rzec? Moar Please? Nie, no nie będę fanatyczny, ale idzie plot idzie i aż nim kręci pięknie z gracją i... Za dużo Molestii... TSSS ;3 Bardzo dobry rozdział!
×
×
  • Utwórz nowe...