Skocz do zawartości

Dolar84

Administrator Wspierający
  • Zawartość

    3977
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Wygrane dni

    110

Wszystko napisane przez Dolar84

  1. Rozsiadłem się wygodnie na wysokiej trybunie, z zapałem śledząc każde posunięcie walczących. - No to jest coś, co można nazwać pojedynkiem - mruknąłem do siebie, w pełni ukontentowany tym co działo się na arenie. Uznałem, że mały doping nie zaszkodzi, choć póki co nie byłem w stanie wskazać faworyta w tym pojedynku. - Brawo! To jest odpowiednia walka by ją uwiecznić w legendzie! - wydarłem się, płosząc nieco innych widzów siedzących obok mnie.
  2. Ten post nie może zostać wyświetlony, ponieważ znajduje się w forum, które jest chronione hasłem. Podaj hasło
  3. Tworzy Kuce-Państwa (wisisz mi Konfederatę ;D) i ma avek adekwatny do nicku.
  4. Dolar84

    Władca pierścieni.

    Zdecydowanie dodajcie mnie do fanów Mistrza.
  5. Śledziłem ten pojedynek z niesłabnącym zainteresowaniem. I za takim też czekam na głosowanie. Mój głos dostanie Zegarmistrz, za mistrzowskie opisy, fenomenalną taktykę i standardowe wgniecenie przeciwnika w ziemię. Spromultis - narzekasz, że postać Zegara jest za potężna, że jego bariera nieprzenikliwa bla bla bla bla..... Pozwól sobie powiedzieć, że ja jako totalny laik takich pojedynków w niecałe 20 minut znalazłem dwa sposoby na jego barierę. 1 żeby go mimo niej stułc. A drugi, żeby zmusić go do jej opuszczenia. A nie wspomnę już o tym, że ona odbija PIERWSZY czar. Wystarczyło więc miotnąć w niego kilkanaście magicznych pocisków. Pierwszy by się odbił, reszta doszłaby tam gdzie miała. Następnie Golem. Bo potężny, bo się zmienia i tak dalej. Na niego również są dwa sposoby - może nie żeby go od razu zniszczyć, ale solidnie skrzywdzić na pewno, co dawałoby czas na zajęcie się samym Zegarem. Innymi słowy - wdeptał Cię w ziemie i to pomimo Twoich prób robienie z siebie postaci o mocy wręcz boskiej (OP to się bodajże nazywa). A niektóre Twoje posunięcia były nieco..... niekompletne. Jak na przykład możesz obronić się przed magicznym wybuchem idącym z każdej strony, osłaniając się tylko z jednej? W skrócie - nie dostrzegłeś furtek, które Zegar zostawił, żebyś mógł je wykorzystać, no a wejście w jego krąg to był błąd z rodzaju takich, których amator nie popełni. Na myśli przychodzi mi tu cytat z pewnego nienajlepszego serialu, z którego jednak wytnę wulgaryzm: "Nie wiń Ferrari żeś ....... i nie umiesz prowadzić"
  6. Śledziłem ten pojedynek z niesłabnącą uwagę, czekając na możliwość głosowania. I chociaż Twoje zaklęcie Mistrzu Pando były ciekawe i przemyślane, to jednak opisy Lorda Chemika po prostu wbijały w ziemię. I dlatego mój głos wędruje właśnie do niego.
  7. Nie do końca moja ulubiona bohaterka, ale przeczytałem z zainteresowaniem. Również styl nie taki, do jakiego jestem przyzwyczajony, ale skoro lubisz tak pisać to oby tak dalej. Odrobinkę popracowałbym nad składnią w niektórych momentach. No i dodałem w tym google docs jeden komentarz, gdyż jak widzę gdziekolwiek odmianę słowa "Canterolt" to mnie krew zalewa automatycznie
  8. Ten post nie może zostać wyświetlony, ponieważ znajduje się w forum, które jest chronione hasłem. Podaj hasło
  9. Dolar84

    Cloud Kicker

    Naczelna nimfomanka Ponyville i od czasu lektury fików z serii Winnigverse jedna z moich ulubionych postaci. Tu z Blossomforth A tu z kolei ze Sparkler
  10. Prawda rzeczywiście angielski styl dialogu wkradł się na początku. Wyniknęło to z mojej niechęci do rozpoczęcia pisania od myślnika. Jakoś to tak.... nieodpowiednio....
  11. Ten post nie może zostać wyświetlony, ponieważ znajduje się w forum, które jest chronione hasłem. Podaj hasło
×
×
  • Utwórz nowe...