-
Zawartość
3977 -
Rejestracja
-
Ostatnio
-
Wygrane dni
110
Wszystko napisane przez Dolar84
-
Mówiłem - chcesz taki temat to sobie go załóż w Offtopic. Po to jest ten dział, żeby można było sobie tematy zakładać. Problemu nie widzę żadnego.
-
Miałem niekłamaną przyjemność czynić prereading tego rodziału. Nie mówię tego aż tak często, ale to naprawdę była czysta, nieskażona przyjemność. Dlaczego? Beware the spoilers! Ponieważ dostałem wszystkiego po trochu i to w absolutnie doskonałej jakości. Świetnie prowadzona akcja, przeskoki między różnymi punktami widzenia, ciekawa fabuła niezależnie od prowadzonego akurat bohatera no i kolejna nowa postać, którą można się absolutnie zachwycić - Wielki Passaro to klasa sama w sobie. Czy z początku może wydawać się iż to po prostu inna Trixie? Można. Czy po skończeniu jego epizodu nadal będzie się tak uważać? W mojej opinii absolutnie nie. Jest podobny, ale cudownie odmienny. Został wykreowany niesamowicie naturalnie i to z niebywałym kunsztem. Najprostszy przykład - tak prozaiczna i na pierwszy rzut oka niezbyt przyjemna rzecz jak czyszczenie cudzych kopyt stała się, dzięki tej postaci i niesamowitej zdolności autora do tworzenia wspaniałych opisów fragmentem tak (i nie waham się użyć tego słowa) porywającym, iż kilkukrotnie wracałem do niego by jeszcze raz nasycić oczy wspomnianymi opisami. Przy okazji nie dostaliśmy tutaj typowego hochsztaplera - on jest inteligentny, i to nie książkowo a życiowo. A że ma z tego zyski... kolejny plus za jego kreację. Lazy Cannabis również wypadł doskonale - ciągnący się przez kilka stron opis doprowadzania go do przytomności to swoista perełka, zakończona przezabawną wiązanką, która, choć wyraża jednoznacznie negatywne emocje, to jednak wywołuje szeroki uśmiech na twarzy czytelnika. No bo jak można się nie roześmiać, kiedy biedny bohater po wrzuceniu do antałka lodowatej deszczówki (błogosławieństwo przy obecnej pogodzie) obrzuca swoich oprawców stekiem wyzwisk zawierającym tak cudowne i rzadko spotykane w fanfikach określenia jak "łachudry" czy absolutnie boskie "psuje"? Coś pięknego! Swallow z kolei dostarcza nam nieco mroczniejszych przeżyć, a jej wątek urywa się dosyć nagle - w pierwszym momencie możemy poczuć zaskoczenie, jednak po uważniejszym wczytaniu się jednoznacznie określiłbym to jako kolejny plus rozdziału (co sporo o nim mówi, gdyż zwykle ostro ganię brak płynnych przejść - tu pewna "kanciastość" pasuje idealnie). A to jak się rozpoczyna kolejna.... nie, nie powiem Wam jak. Sami sobie sprawdźcie, bo naprawdę warto. Nie mogę nie wspomnieć o dialogach, które prezentują się o niebo lepiej od tych, z którymi mieliśmy do czynienia w początkowych rozdziałach - widać stały progres. Dodatkowo pochwalę jeszcze przebogate słownictwo i mnogość nawiązań, których szukanie jest prawdziwym smaczkiem Jak to napisałem już Johnny'emu podczas jednej z naszych deliberacji w czas prereadingu moja ocena tego rozdziału to: 10/10, Epic Instant, Bezwzględnie Polecam! I w sumie po tych czterech rozdziałach mogę z czystym sumieniem rozpocząć głosowanie na tag [Epic]. Ścieżki Donikąd bezwzględnie na niego zasługują. A jeżeli będą się rozwijać tak dalej to mam nadzieję, iż w końcu doczekamy się pierwszego [Legendary]. Mocium autorze! Jako prereader - aprobuję! Jako czytelnik - żądam więcej! Natychmiast albo i jeszcze szybciej!
-
Artykuł przeczytałem z prawdziwą przyjemnością. Fakt - lata 90-te to w porównaniu z 80-tymi (tak je też pamiętam ) to totalny przerost formy nad treścią oraz wszechobecny kicz. I to było piękne. Owszem, przemawia przeze mnie nostalgia, ale faktem jest to co napisali w artykule - nigdzie nie było tak dobrego miejsca w samochodzie jak między przednimi siedzeniami Ryło wystawiało się do przodu i oglądało trasę wypatrując rzadkich zachodnich bryk. Wtedy zobaczyć nowego Merca to było coś, ale i tak bardziej sie polowało na BMW Czy było to bezpieczne i mądre? Nie. Ale cholera za to jakie fajne! Tak w sumie jest z większością fajnych rzeczy - są albo niebezpieczne albo zakazane Rozbawiły mnie serdecznie punkty "Cukier krzepi" i "Bakterie? A co to?". Fakt - krzepił. W niektórych przypadkach aż za bardzo co widzę po swoim, przyciężkim przykładzie. Jednak faktem jest, iż nikt nie podnosił dzikiego larum, jeżeli się zeżarło owoc prosto z krzaka, czy takie dojrzałe jabłuszko co to o ziemię prasnęło - w końcu tak smakuje najlepiej. A żeby było zabawniej organizm zmuszony do radzenia sobie z tymi potwornymi bakteriami ładnie się uodparniał - co jeszcze ważne nie faszerowano nas idiotycznymi ilościami antybiotyków przy takich rzeczach jak katar czy inne wirusowe paskudztwo. Nie, nie mam zamiaru twierdzić iż powszechny dostęp do leków jest zły, po prostu stwierdzam fakt - ludzie byli jakoś odporniejsi. Budowanie baz, trzepak, czy rozwiązywanie problemów za pomocą szarpaniny (zamiast ton pseudointeligentnego hejtu) też miało swoje plusy. Wiele plusów. Tak wiele, iż ewentualne podbite oko, czy strupy na kolanach są minusem o którym ledwie się pamięta, no chyba że były wyjątkowo spektakularne - sam miałem jedną akcję na boisku - wiecie, takim starym, chropowatym betonowym, według dzisiejszych standardów śmiertelnie niebezpiecznym po której wyglądałem jak terminator - zdarty lewy łokieć, kolano i imponujący krwiak na lewej stronie czoła. Naturalnie gra została przerwana, ale tylko na chwilę - skoro nie umierałem to kopaliśmy piłkę jeszcze jakiś czas, co z tego, że 3/4 drużyny miało jakieś kontuzje . To dodawało grze smaku. (Skoś go! SKOOOOOOŚ!) Czy dzisiaj jest pod tym względem gorzej? Może nie tyle gorzej co inaczej. Widzi się mniej dzieciaków na podwórkach, a czasami jak mam okazję zobaczyć jakieś jeżdżące na rolkach/wrotkach/jakkolwiek-się-ten-badziew-nazywa to się zaczynam zastanawiać, czy przypadkiem mechów nie zaczęto produkować tak jest opatulone w ochraniacze. Naturalnie są i tacy którzy jeżdżą normalnie i na całe szczęście nadal jest ich więcej. Faktem jest, że tamte czasy nie wrócą. Czy szkoda? Trochę na pewno tak. Ale zawsze możemy je wspominać, bo na pewno są tego warte. I pier.... bezpieczeństwo Triste - dodaj do listy gumę Turbo czy Kaczor Donald z krótkimi komiksami No i nieśmiertelne resoraki. Ileż się tym człowiek nahandlował, żeby zdobyć to co chciał. Nie wspominając już o tak starodawnych zabawkach jak kolejki elektryczne czy niezapomniane "małe żołnierzyki"... te bitwy, gdzie się w adwersarzy świgało klockami Sądzę, że przesadzasz. Sam należę do takich, którzy mają "mocną głowę" - to fakt stwierdzony i potwierdzony przez kilku nieszczęśników z tego forum, którzy stanęli ze mną w szranki, a nie uważam, żebym był o "krok od bycia alkoholikiem". To samo mogę powiedzieć o wielu moich znajomych, którzy również mają łeb ze stali, ale od alkoholizmu dzieli ich naprawdę daleka droga.
-
[Konkurs] Konkurs Literacki edycja specjalna "It Feels so Good to be Bad!"
temat napisał nowy post w Archiwum fanfików
Zmiana tematu nie. Ale danie Królowej a nie Króla nie jest żadnym problemem - działaj. -
Stowarzyszenie Żyjących Piszących - dyskusje ogólne o pisaniu/tłumaczeniu.
temat napisał nowy post w Opowiadania wszystkich bronies
Jak widać na Ni(cz)hilizm zawsze można liczyć- 2171 odpowiedzi
-
- Pisanie
- Tłumaczenie
-
(i 1 więcej)
Tagi:
-
Być jak Dą Żuan [One-shot][Slice of Life][Romans]
temat napisał nowy post w Opowiadania wszystkich bronies
Zaraz... jak ja mogłem to przegapić... MORDECZ!!! GDZIE SĄ TAGI? (czas na poprawę standardowy)- 10 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- #ITNTNP
- Slice of Life
-
(i 1 więcej)
Tagi:
-
Stowarzyszenie Żyjących Piszących - dyskusje ogólne o pisaniu/tłumaczeniu.
temat napisał nowy post w Opowiadania wszystkich bronies
Ciekawa dyskusja, odniosę się do niej pewnie w późniejszym terminie ale teraz chciałbym wnieść tylko małą dygresję uczynić. Otóż rozbawił mnie fakt, że od kiedy tutaj rozgorzała dyskusja jak to pisanie w fandomie umarło i nic nie ma, to niemalże codziennie zaczął się pojawiać w dziale nowy fanfik lub choćby rozdział istniejącego. Intrygujące, czyż nie?- 2171 odpowiedzi
-
- Pisanie
- Tłumaczenie
-
(i 1 więcej)
Tagi:
-
Ten post nie może zostać wyświetlony, ponieważ znajduje się w forum, które jest chronione hasłem. Podaj hasło
-
Przy okazji uściślam. W recenzji fanfika "Big Flak" autorstwa Spidiego gdy wspominałem o skojarzeniu ze Stalingradem, to chodziło mi o jedyną słuszną wersję tego filmu z 1993 roku.
-
Witajcie raz jeszcze! Tu i ówdzie słychać było pytania, gdzie to się podziewa najnowszy numer "Equestria Times". Nie da się ukryć iż nas one cieszyły - miło wiedzieć, że czytelnicy pamiętają. Już spieszę wyjaśnić skąd wzięło się pewne opóźnienie. Powód jest prosty - dla większości redakcji i czytelników w tej chwili trwają wakacje, no a jak wiadomo wtedy czas przeznacza się na całkiem inne sprawy niż dłubanie przy kolejnym numerze fanzinu o pastelowych taboretach. Dlatego zdecydowaliśmy się wydać jeden, większy numer wakacyjny. Co prawda 100 stron nie udało się osiągnąć, ale bardzo zbliżyliśmy się do tego pułapu. Co jednak czeka na Was w numerze? Przede wszystkim sporo standardowej zawartości takiej jak wieści, recenzje opowiadań i odcinków. Z radością informujemy również, że udało się wskrzesić przegląd muzyczny (mamy nadzieję, że permanentnie). Jak zwykle czeka na Was sporo ciekawych artykułów tyczących się najróżniejszych kwestii. No i oczywiście komiksy, które otrzymaliśmy dzięki debiutującemu jako tłumacz korektorowi - SoulsTornado. Rozpoczęliśmy również pewną inicjatywę (w założeniu) humorystyczną - jesteśmy ciekawi jak też się Wam spodoba. Nie zapomnieliśmy również o recenzjach z kilku większych meetów, które ostatnio odbyły się w różnych zakątkach Polski. Więcej dowiecie się z lektury wstępniaków, spisu treści no i rzecz jasna samej zawartości numeru. Serdecznie zachęcamy do lektury. Dolar84
-
Napisałeś opowiadanie w klimatach Wielkiej Wojny? Serio? Oficjalnie oskarżam Cię o celowe odciąganie mnie od oskarowych fanfików! Must read.
- 4 odpowiedzi
-
- I Wojna Światowa
- War
-
(i 1 więcej)
Tagi:
-
[Konkurs] Konkurs Literacki edycja specjalna "It Feels so Good to be Bad!"
temat napisał nowy post w Archiwum fanfików
Panowie ale taką dyskusję to proszę przenieść do Stowarzyszenia Żyjących Piszących. -
[Konkurs] Konkurs Literacki edycja specjalna "It Feels so Good to be Bad!"
temat napisał nowy post w Archiwum fanfików
Alesz skunt!!!!! Nie da się ukryć że lubię Przy okazji - podoba mi się jak dobieracie inne piosenki do tematu. Póki co są przyjemne w poznawaniu (bądź przypominaniu ich sobie). -
[Konkurs] Konkurs Literacki edycja specjalna "It Feels so Good to be Bad!"
temat napisał nowy post w Archiwum fanfików
Zgadza się. Na dodatek muszą zostać opublikowane na raz, a nie dorzucone stopniowo. -
[Konkurs] Konkurs Literacki edycja specjalna "It Feels so Good to be Bad!"
temat napisał nowy post w Archiwum fanfików
Po tym co zobaczyłem w gradobiciu uznałem że jednak jest konieczny. -
[Konkurs] Konkurs Literacki edycja specjalna "It Feels so Good to be Bad!"
temat napisał nowy post w Archiwum fanfików
Ja nie mam wakacji A zresztą tym razem nie zrobiłem trzech edycji równocześnie tak jak ostatnio. A tak szczerze, to owszem najchętniej zrobiłbym sobie rok-pięć przerwy od konkursów, ale ludzie na nie czekają Przynajmniej niektórzy. -
Skoro sporo obecnych na forum ma wakacje, to z pewnością ilość wolnego czasu ich wręcz przytłacza. Naturalnie warto znaleźć na tę przypadłość jakieś remedium. Po długotrwałych rozmyślaniach w końcu doszedłem do tego jaki powinien być temat kolejnej edycji specjalnej. Uznałem że skoro największą popularnością cieszyło się "Come my minions, rise for your master!" to po raz kolejny dam Wam okazję pisać o tych złych. Po raz kolejny inspiracją jest tekst, a właściwie tytuł piosenki znanej z bajki (padło na "Wszystkie psy idą do nieba 2"). I tutaj mam pewien twist. Tym razem macie dwa tematy - jeden to tytuł angielski a drugi polski. Odpowiednio są to "It feels so good to be bad!" i "Dobrze być królem zła!". Możecie pisać na jeden wybrany albo je połączyć - wybór należy do Was. Przejdźmy do trucia: 1. Limit słów - 50 000 (Może być to oneshot, możecie pisać rozdziałami - ale publikujcie naraz). Limit minimalny - 500 słów. 2. Tematy: "It feels so good to be bad!" i/lub "Dobrze być Królem Zła!" 3. Tagi: Dowolne, zarówno w liczbie jak i rodzaju z wyjątkiem zakazanych [Gore] i [Clop] 4. Termin oddawania prac: 31.08.2015 23:59:59 5. Opowiadanie musi być w klimacie MLP 6. Po oddaniu pracy nie można dokonywać w niej żadnych poprawek. W związku z tym proszę WYŁĄCZYĆ w google docs opcję komentowania/edycji do czasu podania wyników prac. Jednocześnie prace można publikować normalnie w dziale po zakończeniu konkursu ale przed ogłoszeniem wyników. 7. Przed przystąpieniem do konkursu proszę o zapoznanie się z Regulaminem (wiem, że część punktów się powtarza, ale i tak nalegam na jego przeczytanie). 8. Prace które przekroczą lub nie osiągną wymaganego limitu słów, będą zawierać elementy gore/clop, zostaną poddane korekcie przez osoby trzecie lub zostaną wysłane po terminie podlegają natychmiastowej i nieodwołalnej dyskwalifikacji. 9. Przystępując do konkursu uczestnicy akceptują w całości powyższe postanowienia oraz regulamin. Sędzia - Dolar84 Cóż, wydaje mi się, iż wszystko co miało zostać powiedziane, już się znalazło w poście. W razie jakichkolwiek niejasności nie wahajcie się i pytajcie śmiało. Limit macie potężny, więc nie musicie się ograniczać (naturalnie jak chcecie pisać krótko to piszcie) czasu dużo bo prawie miesiąc - liczę, iż raz jeszcze staniecie na wysokości zadania i zasypiecie temat opowiadaniami. Spodziewam się znaczącej liczby perełek - jeszcze nigdy pod tym względem nie zawiedliście. W każdym razie - życzę wszystkim powodzenia! Let the chaos begin!
-
[Konkurs] Konkurs Literacki "Pod gradobiciem fików" Edycja druga.
temat napisał nowy post w Archiwum fanfików
Grożenie mi ekskomuniką? Osobie zoologicznie antyklerykalnej? Dwa razy i na wynos poproszę. PS: Koniec offtopu -
[Konkurs] Konkurs Literacki "Pod gradobiciem fików" Edycja druga.
temat napisał nowy post w Archiwum fanfików
Dokonałem podsumowanie. Tym razem mamy łącznie 18 uczestników, 70 opowiadań i 63 319 słów. Z żalem oznajmiam, że jedno z opowiadań zostało zdyskwalifikowane za przekroczenie dozwolonego limitu słów - na szczęście autor umieścił ich więcej, tak więc pozostaje w konkursie. W sumie to podliczając przyjrzałem się już kilku tekstom. Co prawda nie wiem jak to będzie z wszystkimi, jednak ostrzegam, iż oceny i recenzje przy niektórych, przynajmniej z mojej strony, będą bardzo... surowe. I to zasłużenie... -
Szklane Niebo [NZ][Fantasy][Dark][Violence][Adventure]
temat napisał nowy post w Opowiadania wszystkich bronies
Tagów obowiązkowych dalej nie ma. Warn. Czas na poprawę - 2 dni. Jeżeli się nie pojawią, opowiadanie zostanie usunięte. -
[Konkurs] Konkurs Literacki "Pod gradobiciem fików" Edycja druga.
temat napisał nowy post w Archiwum fanfików
No i zamykamy konkurs. Miło że tak dużo osób zdecydowało się wziąć udział - wyniki postaramy się dostarczyć jak najszybciej. -
Szklane Niebo [NZ][Fantasy][Dark][Violence][Adventure]
temat napisał nowy post w Opowiadania wszystkich bronies
W takim razie to popraw. Instrukcja: Edycja posta - pełny edytor - dodaj tagi. -
Ponybius [Z][Seria][Gore][Grimdark][Slice of Life]
temat napisał nowy post w [+18] My Little Necronomicon
Mi nie chodziło o to, że sceny gore odcisnęły ślad na mojej psychice, ale o to że czułem znużenie ich ilością. Jeżeli powstanie trzecia część i to bardziej grimdarkowa to przeczytam z całą pewnością - już tutaj te sceny gdzie był rzeczny grimdark miały wspaniały klimat. Edit: Recenzuj, recenzuj - Twoje komentarze zawsze są mile widziane - chciałoby się takich więcej. -
Ponybius [Z][Seria][Gore][Grimdark][Slice of Life]
temat napisał nowy post w [+18] My Little Necronomicon
Przeczytane Beware the spoilers! Podchodziłem do tego opowiadania nad wyraz optymistycznie, jeszcze pamiętając jak dobre wrażenie wywarło na jedynej dotychczas gore-edycji konkursu. Przeczytałem z radością pierwszy człon, po czym zabrałam się za kolejny. I teraz, po skończonej lekturze muszę powiedzieć, że jestem mocno zawiedziony. Dlaczego? Przesyt. O ile forma jak zwykle stała na bardzo wysokim poziomie, o ile motywy z kucami w czerni były fajne to kolejne opisy masakr po prostu mnie nużyły. Do tego stopnia, że kiedy trafiałam na kolejną taką scenę to czytałem ją jak najszybciej, byle się tylko skończyła. Nie mówię że były złe - wręcz przeciwnie, robiły wrażenie, ale było ich po prostu za dużo. No bo ile w końcu można czytać o wyłupianiu oczu, cięciu wszystkiego dookoła czy wybuchaniu źrebaków wodą? Po pewnym czasie staje się to zwyczajnie nudne. Co ciekawe klimat był najlepszy nie wtedy, kiedy lała się krew, a w czasie momentów pomiędzy poszczególnymi rzeźniami - wtedy czuło się prawdziwe, otaczające bohaterki zagrożenie. A skoro jesteśmy przy bohaterkach, to one akurat stanowią mocny punkt opowiadania - bardzo przyjemna kreacja. Z przykrym zdziwieniem stwierdzam, iż akurat to opowiadanie miałoby się lepiej bez rozwinięcia. Choć to naturalnie tylko moja opinia.
