Chodziło o Lunę, która to sama dla siebie stworzyła koszmar, który trwać miał wiecznie. Pozostałe kuce, śniły koszmary, przez jeden odcinek.
Ok, nowe pytanie.
Ile razy Rarity, odcinała sobie ogon?
Właśnie go obejrzałem i moim zdaniem wiele wniósł do serialu. Pokazał wszystkie obawy jakie czekały na CMC, po zdobyciu znaczków i jeszcze bardziej uwidocznił różnice między klaczami. Ale Mane 6, również się od siebie różnią charakterami i zainteresowaniami, a mimo to trzymają się razem jak CMC. Mamy też spoko piosenkę Jak dla mnie to odcinek bardzo dobry.
Ja Twilight lubię chyba dlatego, że najbardziej ze wszystkich postaci ewolułowała. Najpier była zwykłą kujonicą, następnie ekspertem od czarów, a teraz jest alicornem i ma tytuł księżniczki z własnym zamkiem.