Jego płonień cię nie parzył, wręcz wydawało się, że ochładza twoją dłoń. Maluchy wraz z powrotem Nuln'a do zdrowia, jeszcze bardziej się go bały. Ty też zaczęłaś odczuwać lekki dreszczyk, zupełnie, jakby to była jego aura... Tymczasem ogłaszano już pary do walk. Propos tego, Nuln wyglądał na chętnego do pojedynku. W jego oczach paliła się radość i chęć do bitwy.