Jump to content

Strona Główna  |  Ogłoszenia  |  Lista Fanfików  |  Fanpage  |  Feedback

Wilcza

Brony
  • Content Count

    458
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Wilcza last won the day on February 24 2014

Wilcza had the most liked content!

Community Reputation

26 Good

About Wilcza

  • Rank
    Ice Queen
  • Birthday 08/13/1999

Kontakt

  • Gadu-Gadu
    47228405

Informacje profilowe

  • Gender
    Klacz
  • Zainteresowania
    Muzyka, śpiewanie, animu i mango, Vocaloidy, gry, rysowanie, książki
  • Ulubiona postać
    Pinkamena/Pinkie Pie, Fluttershy

Recent Profile Visitors

3693 profile views
  1. Wilcza

    Nara, spadam stąd.
  2. Wilcza

    O tak, cała kasa moja i tylko moja.
  3. Przepraszam, że tak długo zwlekałam. Niestety z powodu paru problemów nie byłam w stanie zmusić się do napisania czegokolwiek, ale teraz jak zaczął się weekend to jestem odrobinę spokojniejsza. _______________________ Animal popatrzyła to na Grima, to na Lenitę. Osobiście propozycja jej taty najbardziej przypadła klaczy do gustu, bo niestety słowa drugiego pegaza nie pomogły jej w podjęciu decyzji. - Jestem za tym, żebyśmy poszli w trójkę. O ile nikt nie ma nic przeciwko - powiedziała i uśmiechnęła się ciepło. - Świeeeeetnie, więcej czasu muszę spędzić z tą bandą obiboków. - Ty to na wszystko marudzisz. Kuzyk lekko prychnął i przewrócił oczami, co mogło wydawać się trochę dziwne, patrząc na to, że przed chwilą zgodził się na pomysł. Angel popatrzył zmartwiony na swoją opiekunkę i zastanowił się. Odkąd obudziła się ze swojego snu mniej z nim rozmawiała i wydawała się być ciągle pogrążona w myślach, często przy tym przybierając przerażające miny i spojrzenia. Zdecydował, że potem z nią o tym porozmawia. - Ojej, coś nie udało ci się pokazać swoją irytację tylko dla mnie w swoich myślach. Ciekawa jestem co na to powiedzą. Zobacz, ten królik już patrzy. Pegazica spojrzała na wspomnianego i zauważyła, że faktycznie jej się przyglądał. Zganiła przy tym samą siebie w myślach na to, że następnym razem musi bardziej uważać i nie okazywać tego, co dzieje się w jej głowie.
  4. Wilcza

    Jakoś niedługo postaram się odpisać w sesji.
  5. Kiedy klacze wróciły przed salę obrad Animal zauważyła akurat wychodzącego z niej Grima. Ucieszyła się niezmiernie i przyspieszyła lekko kroku. Posłała ogierowi szeroki uśmiech i wysłuchała uważnie tego, co mówi. - Ach, tak... Wiesz, ja osobiście nie mam nic przeciwko, bo bardzo chętnie bym z tobą poszła, ale nie wiem jak na to Lenita - powiedziała i spojrzała na drugą klacz. - Przyjaciółka, huh? Prędzej czy później wbije nóż w plecy tak jak wszyscy. - Nie wszyscy. - Ale większość. Gdybym nad tobą panowała to już by parę osób tutaj nie żyło. - Przestań tak mówić, to okropne. - Powiedziała ta, która w swoim śnie brutalnie zmasakrowała tych dziwnych typów. - To był tylko sen... poza tym w obronie ważnych dla mnie osób... - Obronie srobronie. Niedługo już nie będziesz tego robić tylko z tego powodu. - Co chcesz przez to powiedzieć? - Dowiesz się w swoim czasie... - to były ostatnie słowa Głosu, który po tym zaczął się histerycznie śmiać. Animal westchnęła i wróciła do rzeczywistości. - Mówiąc o przyjaciółce... Czy wiesz może co się dzieje z Sandstorm? - spytała Grima.
  6. Wilcza

    Czy tylko mi się coś psuje i nie mam powiadomień, gdy Kapi napisze post w sesji, a jak inni to już tak? :')
  7. Wilcza

    Spojrzałam niewzruszona na martwe ciało kucyka. W środku poczuła ukłucie żalu, ale to było coś, czego się spodziewała. W końcu Pinkamena powiedziała zasady tej całej gry. Moją uwagę zwrócił Arcane Whisper, no proszę, ma głowę na karku. Fakt, trzeba obserwować wszystko, bo jeszcze ktoś postanowi sobie wesoło pohasać po całym pomieszczeniu i skończy się na tym, że wszyscy umrą. Ale jednak trzeba zauważyć to, że oprawca cały czas ich obserwował. Mógł przecież stwierdzić, że to łamanie zasad, które sobie wymyśli na poczekaniu i zrobi się tu jeszcze bardziej nieprzyjemnie. Po chwili namysłu w końcu przemówiłam. - Przyjaciel. Można tak określić jedną z najważniejszych osób w naszym życiu. Możemy im powiedzieć wiele rzeczy, są dla nas oparciem. Czasem mówi coś, co niekoniecznie może nam pasować, jednak robi on to dla naszego dobra, a nie po to, żeby nam zaszkodzić. Przyjaciel nie powinien nam celowo ubliżać, obgadywać, ograniczać, wyjawiać nasze sekrety. Stwierdzenie, że prawdziwych poznaje się w biedzie jest jak najbardziej prawdziwe. Miałam do czynienia z grupą osób, którą uważałam za swoich przyjaciół. A co zrobili, gdy popadłam w skrajną depresję i mówiłam im co mnie boli? Nic. Nic nie zrobili. Zignorowali mnie całkowicie. A gdy przypominałam o sobie to mieli do mnie wielkie problemy. Miło, że gdy oni mają problem, to mogę biec na złamanie karku, żeby cokolwiek zrobić, a oni mi nawet nie odpowiedzą. Dlatego trzeba uważać na takich i dobierać sobie ich ostrożnie. Dotyczy to też takich, co udają naszych przyjaciół tylko po to, żeby potem nas wykorzystać i odchodzą, kiedy już nas nie potrzebują. Na taką osobę też przyszło mi trafić. Ale się nie załamuję, bo to w końcu ich strata, a nie moja. Bo po co mam mieć kogoś, kto jest fałszywy, gdy to ja jestem tą, co się najbardziej stara o to, żeby wszystko było między nami w porządku. Na tym skończyłam swoją wypowiedź. Zerknęłam na jedzenie, które nagle się pojawiło. - To bardzo miłe z twojej strony, Pinkameno, ale mam jeszcze swoje. Nie chcę, żeby się to zmarnowało, a może inni się jeszcze skuszą na to, co dałaś - powiedziałam z uśmiechem i wyjęłam babeczkę. Popatrzyłam zaciekawiona na skrzynki. Zastanawiam się co w nich jest.
  8. Wilcza

    Krótsza wersja sygnatury, ale naprawdę bardzo urocze.
  9. Wilcza

    W spokoju wysłuchałam wszystkiego, co ma do powiedzenia Pinkie, czy może raczej Pinkamena. Uśmiechnęłam się lekko na to w jakie szaleństwo wpadła. W sumie takie jakie ona sama w sobie skrywa. Ciekawie się zapowiadało. Coś jak postaw na milion, ale tutaj stawką było własne życie. Można zrobić lekkie potknięcie, nie zdecyduje to co się wydarzy. Jednak ostatecznie wystarczy tylko jeden zły ruch, który zadecyduje o wszystkim i traci się wszystko. Zastanowiłam się dokładnie nad odpowiedzą. Poszperałam w głębinach swojego umysłu i znalazłam to, co mnie wystarczająco satysfakcjonowało. Spojrzałam wpierw po towarzyszach, a następnie na różowego kucyka. - Zacznę od tego... po co obdarzać zaufaniem? Niektórzy w swoim życiu potrzebują kogoś, komu mogliby się zwierzyć, ufają mu i wiedzą, że ich nie zawiedzie. To już tak jest, że raczej nikt nie potrafiłby trzymać wszystkiego w sobie do końca życia. Kiedyś trzeba dać temu upust. W innym wypadku najprawdopodobniej ktoś taki by po prostu oszalał albo zrobił sobie krzywdę, bo nie dawał rady z tym wszystkim. Bezgraniczne zaufanie to już inna sprawa. Nie powinno się tego robić, bo zawsze istnieje ryzyko, że dana osoba je zawiedzie. Każdy z nas ma sekrety i tak samo każdy ma te, o których wie tylko on sam. - Tutaj przerwałam i spojrzałam wymownie na różową klacz. Posłałam jej uśmiech, żeby jednak okazać część swojej sympatii w stosunku do niej. - Poza tym jeśli ktoś wie o nas dosłownie wszystko, to może to w przyszłości wykorzystać przeciwko nam. Przyszło mi tego typu zaufaniem obdarzyć bliskie osoby. Ostatecznie po prostu mnie zostawiły, bo znalazły sobie kogoś innego. Co z tego mam? Nic. Jedynie chyba złość na samą siebie za to, że tyle im powiedziałam. Dystans trzeba zachować, żeby uniknąć przez to przykrych sytuacji. Oczywiście zaufać tak możemy. Na przykład najlepszemu przyjacielowi, bo powiedzmy także zauważyliśmy, że do tej pory nie zrobił nic z nabytą od nas wiedzą. Ale trzeba się potem liczyć z tym, co może się wydarzyć. To jest także koniec mej wypowiedzi - powiedziałam i spojrzałam spokojnie w niebieskie oczy kucyka, do którego skierowałam te wszystkie słowa.
  10. Wilcza

    "Masz przerąbane, koleś".
  11. Wilcza

    "To nie tak, jakbym chciała, żebyś mnie przytulił/a..."
  12. Wilcza

    "Miło z Twojej strony"
×
×
  • Create New...