Jump to content

Strona Główna  |  Ogłoszenia  |  Lista Fanfików  |  Fanpage  |  Feedback

Arceus

Brony
  • Content Count

    1,691
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Arceus last won the day on November 28 2015

Arceus had the most liked content!

Community Reputation

154 Great and Powerful Reputation

About Arceus

  • Rank
    Istota Chaosu♠

Informacje profilowe

  • Gender
    Ogier

Recent Profile Visitors

7,966 profile views
  1. Arceus

    Eris wsłuchała się w opowieść Luny jak źrebak w opowieść na dobranoc. Chciała przywdziać piżamę i przytulić misia. Walczyła ze sobą ciężko by tego nie zrobić, nie miała w zwyczaju powstrzymywać się od żartów jednak Luna wyglądała na... zbyt przejętą by chcieć żartować, mogłaby to odebrać jako brak szacunku i przerwać opowieść, a słuchało jej się wybornie. Dużo postaci i wielu zacnych mistrzów aż zrobiło jej się przykro gdy pomyślała że jedno życie jest zbyt krótkie by to wszystko poznać. Gdy Luna skończyła mówić kirina zamyśliła się chwilkę i powąchała otrzymane pszczoły jeszcze raz. -Więcej mi wiedzieć nie trzeba. Mogę ruszać. Discord... odeślesz mnie? Sądzę że nieokreślony cel będzie dokładnie tym gdzie chcę trafić.
  2. Arceus

    Wzięła i powąchała pszczółki. Uśmiechnęła się słodko. Spojrzała znowu na Discorda i ze słyszalnym povzuciem winy zaczęła się tłumaczyć -Więc... z pierwszego Sobmra podpasował do nauczyciela. Sam mówiłeś że perfekcje w chaosie mogę osiągnąć niekonwencjonalnymi metodami i mieszaniem szkół wielu mistrzów.- wyjaśniła i żywiej pociągnęła dalej -Ale rozumiem czemu byłby to błąd. Ten potwór wytwarza potworne ilości nudy. Bezczelnie morduje różnorodność! Tą niegodziwość trzeba zniszczyć!- mówiła coraz głośniej, nie kryjąc niezadowolenia. Kiedy skończyła ten któtki wywód ustawiła się przodem do Luny i Discorda i w końcu spytała -I... chciałam zapytać... dlaczego on dymi? To było tak niewinne, ciekawskie pytanie że Luna i Discord mogliby się rozczulić, a może to kwestia tych subtelnie powiększonych oczu w których wyraźnie odbijały się płomienie tańczące na świecach. W oczekiwaniu na odpowiedź patrzyła na raz na Lunę, raz na Discorda, czasem na przestrzeń między nimi.
  3. Arceus

    Zrobiło jej się smutno kiedy jej nauczyciel, przyjaciel i kompan i towarzysz i generał armii niepodzielonego chaosu, i dyplomowany profesor irracjonalności stosowanej uznał ją za niewdzięczną. Zwiesiła smutno łepek i położyła uszka. Uniosła kopytko jak źrebak, który chce coś powiedzieć. Wtedy Discord zmalał i zielonego koloru nabrał. Klacz nie raczyła mu przerywać, ale położyła się przed nim i uparcie machała kopytkiem na wysokości jego wzroku. Miała nadzieję że pozwoli jej mówić, jednak mgiełka i prezentowane obrazy skierowały jej myśli na inne tory. Widziała wiele kucy. Każdy smutny, każdy zniewolony, każdy robiący to samo. Taka powtarzalność, monotonia, czy prostych słów używając, nuda była dla niej czymś odrażającym. To trzeba bezwarunkowo zniszczyć. "I czemu on dymi?" Spytała się w myślach. Ale czasu na rozmyślania nie było dużo, nie gdy umundurowany Discord wymaga odpowiedzi. Natychmiast stanęła na baczność i stosowną iluzją przywdziała wojskowy mundur. No prawie. Jej mundur był w odcieniach fioletu, zaś wszelkie guziki wyglądały jak cukierki. Buty tylko na tylnych kopytach były czarne, masywne, na grubej różowej podeszwie. Stanęła na baczność przodem do Discorda, zasalutowała i zawołała pewnie i donośnie -Tak jest! Mogę o coś zapytać?
  4. Arceus

    Uśmiechnęła się szeroko. -Discoooord.- powiedziała podchodząc płynnie do niego i unosząc pyszczek w jego stronę. -A Sombra też może mnie uczyć? Pasuje do opisu. Jest zdolny do rzeczy do jakich nikt inny nie jest, więc jest kreatywny i osiągnął mistrzostwo w swojej dziedzinie!- mówiła z rosnącą ekscytacją i podskakiwała przed panem chaosu jak źrebak, który prosi o zabawkę. Nie zamilkła nawet na chwilę, nie strudzenie głośno i radośnie terkotała -i poszedł dalej! Tak! Tak jak mówiłeś! Nie zatrzymywać się tam gdzie zatrzymują się inni! Łaaaach.- obróciła się tanecznym krokiem. -A skoro ma tyle lat to pewnie dużo umie...- westchnęła i wypiła resztę wody -o czym my tu?... a tak! Smoki! Widziałam jednego! Taki fioletowy nie duży taki. Słodziak. Nie mam pojęcia czym są zebry. Podsumowując... nawet nie wiem jaka pogoda...- urwała na chwilę i zamyśliła się. Skakała z tematu na temat w dość niezgrabny sposób można to tłumaczyć częstymi rozmowami z Discordem -Potrzeba wam klejnotów do harmonii, klejnotów dla smoków, klejnotów do skarbca... Kryształowe imperium brzmi jak rozwiązanie... ach tyle dobra w jednym miejscu!- pisnęła radośnie.
  5. Arceus

    Patrzyła uważnie na ilustracje i repliki. Mając do wyboru obrazki albo repliki wybór jest prosty, ale najpierw repliki bo przyjaciel się napracował. Wzięła każdy kamień w każdej formie. Pojedynczo każdy z nich obejrzała z każdej strony, pościskała w kopytkach, sprawdziła twardość, masę i ciężar z osobna, zapach, smak, a nawet wsłuchała się w drżenie cząstek struktury krystalicznej każdego kamienia. -Ten od hojności najgłośniejszy.- mruknęła po skończonych oględzinach. -Iiiiiiijjjjj... czy klejnot reprezentujący magię, który reprezentuje przymioty przyjaciela oznacza że kucyk bez magii nie może być przyjacielem?- spytała i wlepiła bystre spojrzenie w Lunę. -Właściwie nie ma to znaczenia... tek król i czarnoksiężnik? Coś więcej o nim wiecie?- spytała niebywale jak na nią spokojnie. Wyglądała nawet na nieco przygnębioną. -Jakby się tak zastanowić... naprawdę walczycie z całym światem? I czy poza changelingami, gryfami, czarnoksiężnikami... jest coś... ktoś kto was nie lubi?- pytała rozbawiona. Taka ilość istot o które nie trzeba dbać daje jej ogrom możliwości do żartów i okrucieństw i okrutnych żartów i żartów okrùtnie śmiesznych. Tłumiła w sobie radosne piski na samą myśl o tej zabawie.
  6. Arceus

    Słuchała uważnie. Wchłaniała każdą informację podawaną przez nadnaturalnych rozmiarów kuca. -E... le... men... ty... więc jest ich wiele tak?- spytała i zaczęła chodzić po pomieszczeniu. -i to klejnoty. Więc mam przemierzyć śwat w poszukiwaniu klejnotów... właściwie dobrym sposobem na ukrycie klejnotu jest wrzucenie go do innych klejnotów. Najlepiej gdzieś gdzie jest ich dużo i gęsto. Nie sądzę by wszystkie były trzymane w jednym miejscu. Uuuułi!- pisnęła wesoło i zaczęła radośnie tańczyć i podskakiwać. Króliczki na niej nie były zadowolone i z pewnością zeskoczyły, albo spadły przy najbliższej okazji -Wiem! Nie wiem absolutnie nic!- zawołała z dumą i przestała tańczyć. -Ale to dobry moment aby ktoś mi wyjaśnił co się na świecie dzieje. Czemu niebo się zepsuło? Kto je naprawił?- pytała szybko po czym wzięła łyczek wody -Ach. Kto odebrał wam ziemię? Właściwie jak wygląda odbieranie ziemi? Chyba we wiaderkach najwygodniej ją przenosić prawda? Tylko na co komu tyle ziemi...- zamyśliła się. Ta chwila milczenia mogła być jedyną okazją do przerwania jej natłoku bezużytecznych pytań.
  7. Arceus

    Eris drzemała sobie w najlepsze. Wydarzenia z ostatniego roku były dla nią całkiem interesującą odmianą. Niebo się zacięło na nocy. Kucyki coraz chętniej przebywały w lesie, a co najważniejsze. Nikt od roku nie pilnował sadu z którego podkradała owoce. Komfort życia nagle wzrósł, ale szybko zaczęło wiać nudą. Nikt nie przeszkadzał, nikt nie gonił z widłami. Kirin sama się zdziwiła że można za tym tęsknić. W ostatnim czasie zdziwiło ją coś jeszcze i zdziwiło ją to potwornie, Discord jej przyjaciel, mistrz i nauczyciel ostatnio przygasł. Unikał robienia wielkich i fajnych rzeczy zamiast tego skupiając się na jakiś nieciekawych drobiazgach. Co gorsza nie chciał mówić dlaczego. Minęło trochę czasu w takim nudnym stanie, a optymistyczna klacz przestała doszukiwać się pozytywnych stron tej sytuacji. Zaczęła już witać każdy dzień jako kolejny, nudny dzień. Aż tu nagle obudziły ją spadające króliczki i nieprzyjemny przewrót w żołądku. Pierwsze skojarzenie "teleportacja" drugie "za dużo leżących jabłek" jednak głos Discorda i kogoś utwierdziło ją przy pierwszym. Zaczęła się rozglądać. Pierwsze co zobaczyła to białe futerko króliczka. Kolejną rzeczą był kucyk. Ciemnoniebieski z rogiem i koroną na głowie. Był wielki i miał skrzydła, i róg. Jaka niesamowita abominacja! Uśmiechnęła się szeroko z błyskiem w oku. Uniosła się zrzucając z siebie większość króliczków, te na głowie i grzbiecie były w stanie bez problemu się utrzymać. Dwa trony. Dwa posągi. Dwa uzbrojone kuce... przestała się uśmiechać. Reszta pomieszczenia, jakkolwiek ładna, nie zrobiła na kirin wrażenia. Nadszedł wreszcie moment by odpowiedzieć abominacji. -Luna...- powiedziała cicho -Jesteś największym kucykiem jakiego widziałam. Tyle o mnie wystarczy? A może chcesz wiedzieć że nazywam się Eris? A może chcesz abym powiedziała że tamci z bronią mnie niepokoją? A może chcesz usłyszeć że lubię truskawkowy dżemik na pomidorach? A może powinnam powiedzieć że napiłabym się wody?- pytała szybko z coraz większą ekscytacją -A może...- tu urwała nagle zdziwiona -co jeszcze mogłabym o sobie powiedzieć?- spytała wlepiając pytające spojrzenie w nowo poznanego kucyka -A może króliczka?- spytała próbując sięgnąć króliczka z głowy.
  8. Arceus

    Kolega Alastor? Masz me uznanie jako człek kultury ;) Zachodzę w głowę cóż takieko przejmujacego powiedziałem. Technicznie wszystko w naturze dąży do zwiększenia entropii, z drugiej strony natura sama z siebie jest swoistym ura o zabawnej dynamice. (1) słyszałeś może o dowodzeniu twierdzeń metodą nie wprost? Liczę że zobaczę kiedyś to dzieło. Idąc dalej czterowymiarowe istoty też miałyby nas za płaszczaki i mogły nas zobaczyć całych. Ciężkie do wyobrażenia, z drugiej strony dwuwymiarowe płaszczaki są najbardziej samodzielne. Ale zanim zacznę rozprawiać o kwaternionach zapytam (2) co myślisz o przestrzeni nie euklidesowej? *Arceus wyglada doskonale w rajstopach baletnicy pod suknią pokojówki z marynarką lokaja. Cylinder przyleciał sam* idealnie. Ubranko godne rozmowy. Nasza dalsza rozmowa przejdzie do legend!
  9. Arceus

    Solidne argumenty... brzmisz jakbyś myślał że ja chcę zostać uczniem. Nie nie nie spokojnie. Zdążyłem poznać chaos i zdążyłem się nim znudzić. Jakkolwiek okrutnie to zabrzmi aktualnie spodobało mi się zajęcie porządkowania chaosu. Postawmy sprawę jasno chaos jest zbyt piękny by go niszczyć, a z drugiej strony dla prostych istot jest zbyt nie pojęty by mogły się nim cieszyć. Ale delikatne pchnięcie chaosu na zrozumiałe tory sprawia że może być postrzegany jako piękny, a przy tym dostatecznie wolny. Hmmm (1) podjąłbyś się takiego wyzwania? Oj właściwie ta namiasta to tak trochę kpina podług tego co robiłeś kiedyś. Och już wiem już wiem. Weź ramę od obrazu i umieść dwuwymiarowe istoty na wysokości płutna. Byłby to ładny obraz. Powiem więcej możesz dać więcej warstw aby stworzyć lepszą kompozycję. (2) jak myślisz? (2.5) twoja pegaz się ucieszy? (3) może nadepniesz jej na sumienie aby została posagiem na dzień lub dwa i zobaczyła jakie to fajne uczucie? Zemsta jest zła, no nie godzi się być msciwym, ale pomyśl o wartosci edukacyjnej. Z pewnością byłoby to... pouczajace. Sok pomidorowy z mlekiem... brzmi jak pomidorowa ze śmietana z dodatkiem wody, a to rozwiazanie tanich restauracji. Z drugiej strony sok pomidorowy jest ważnym składnikiem przy przyzywaniu potwora spaghetti. Omyłkowo rozerwałem wieś próbując posprzątać po obiedzie. Jestem w stanie zrozumieć że wypadki się zdarzają. Nie mniej z ciekawosci zapytam (4) co przy domowych obowiazkach poszło nie tak? Odpowiadam sobie na pytanie? A może jestem po prostu zbyt leniwy by mówić "a jeśli". Chociaż jakbyśmy zachowali pełną powagę... przyznaj byłbyś w stanie zajać się tym w stroju baletnicy od tak dla zabawy tak samo w stroju pokojówki. Co do stroju lokaja... sądzę że byś założył bo ładnie byś w nim wyglądał. Aach o najważniejszym bym zapomniał. Tak możecie się miłować. Tylko zamknijcie drzwi i okna bo się ostatnie podmieńce zlecą.
  10. Arceus

    podaje rękę, drugą rękę, mackę, drugą mackę, ... piątą mackę, mackę z oczkiem i szczypce, skrzydła, ogony itd. Po krótrzej wersji trzeciego długiego powitania siada przy stole. 1. To wszystko interesujące tematy jednak wolałbym wiedzieć czy planujesz przyjmować jakiś uczniów? 2. Przebywanie z Fluttershy z pewnością jest miłe, ale nie nudzi cię? 3. Nie sądzisz że zabawa np. Z Celcią byłaby ciekawsza? Wiesz ten dreszczyk emocji gdy towarzysz zabawy jest w stanie się odegrać. Kawa zbożowa... hmmm gdyby tak to zalać cytrynowym kiślem mógłby to być całkiem przyzwoity napój. 4. Fluttershy ostatnio coraz więcej podróżuje. To oznacza że zajmujesz się domowymi obowiązkami? 4.5 Wykonujesz je w stroju lokaja czy pokojówki?
  11. Arceus

    Cześć. Tęskniłeś? Minęło trochę czasu, jakieś... 5 lat... można zatęsknić co? Cóż... 1 to ty popsułeś layout wersji mobilnej strony? Przenikające przez górny baner elementy są całkiem zabawne. 2 samo odpowiadanie na pytania może być nudne. Co powiesz na pogawędkę przy stoliku kakao?
  12. Arceus

    "Dobro i zło... pfff to dwie strony tej samej monety. Chaos jest czymś więcej. To wolność..."~ jakiś randomowy npct z przegladarkowej gierki. Przyjęło się uważać że chaos nie jest ani dobry, ani zły, więc stoi gdzieś pomiędzy. No nie. Akurat pomiędzy dobrem a złem stoi neutralność. A teraz rzućmy "dobro", "zło" i "neutralność" do jednego worka nazwanego "ład". Czy dobro i zło nie jest przypadkiem jakoś określone? Czy nie ma swoich zasad? Czy bez ładu mogłyby istnieć? A teraz spójrzmy na zagadnienie dobra i zła z perspektywy chaosu. Nawet jakby uznać ich istnienie to nie sposób określić. Nie mają w sumie nic co by je od siebie odróżniało. Są zmieszane w wirującej masie wszystkiego zwanej potocznie chaosem. A Discord? Ciężko aby istota zrodzona z tego miała o tym lepsze pojęcie... tym bardziej kiedy "ci dobrzy" zamieniają go w ozdobę ogrodową.
  13. Arceus

    [MG tj. ja właściwie chętnie bym to odpalił ale nie mam ani czasu ani sił :( może jeśli aktualni gracze wyrażą chęć kontynuowania rozgrywki zmobilizuję się do dalszego prowadzenia.]
  14. Arceus

    Hmmm. Jeśli chodzi o rośliny, a raczej ich brak, możemy rzucić okiem na brata Thoraxa, który na oczach widzów procent roślinności zmnieszał. A jako że był to doskonale stereotypowy podmieniec można sądzić że nie tron tylko podmieńce miały zgubny wpływ na roślinność. Co do tronu. Czarne barwy i krystaliczna budowa wskazuje na Sombre. Może to niegdyś było jego?
  15. Changea nie istnieje. Podmieńce to proste owadopodobne istoty. Nie interesuje ich polityka, stosunki międzynarodowe, i inne tego typu pierdoły. Królowa tutaj też niewiele ma wspólnego z rządzeniem jako takim (w tym politycznym sensie) jest królową ale nie kraju tylko roju. Podmieńce czują wewnętrzny przymus bronienia jej i służenia najlepiej jak mogą.
×
×
  • Create New...