Jump to content

Strona Główna  |  Ogłoszenia  |  Lista Fanfików  |  Fanpage  |  Feedback

Verlax

Brony
  • Content Count

    695
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    10

Verlax last won the day on March 13

Verlax had the most liked content!

Community Reputation

430 Wzorowa

About Verlax

  • Rank
    Szerzej Nieznany
  • Birthday 08/20/1996

Kontakt

  • Skype
    Verlax
  • Gadu-Gadu
    23392892

Informacje profilowe

  • Gender
    Ogier
  • Miasto
    ---
  • Zainteresowania
    My Little Pony
    Warhammer 40.000
    Literatura
    Historia
    Polityka
  • Ulubiona postać
    Rainbow Dash jest postacią która w środowisku pisarskim na FimFiction jest najprawdopodobniej najlepiej opisywana. Nigdy nie zapomnę "Where Loyalties Lie", epickiego cyklu "Auesteorah", czy chociażby "Rainbow Typhoon".

    Tóż za Rainbow Dash plasuję się Princess Luna oraz Scootaloo.

Recent Profile Visitors

3,383 profile views
  1. Przypominam, że zostały niecałe dwa tygodnie do końca konkursu! Jego kolejne przedłużenie jest wyjątkowo wątpliwe - to wasza ostatnia szansa! Powodzenia!
  2. Na początku zacznę od tego, że komentarz miał być znacznie dłuższy, ale wspaniały edytor tej strony jest najgorszym edytorem jaki kiedykolwiek widziałem na jakikolwiek forum i prędzej ci on usunie posta niż pozwoli usunąć/dodać zwykły spoiler, a Ctr+Z wywali go w całości zamiast wywalić ostatnią zmianę + domyślnie nie zapisuje szkiców. Nie mam siły go napisać od nowa w całości, więc część z tego skrócę. Co do zasady, w 100% zgadzam się z komentarzem Hoffmana, zarówno co do tego co wskazuje jako dobre i co do tego co wskazuje jako problematyczne. W moim odczuciu końcowa walka się przedłużała i niespecjalnie tutaj obrona "a w rzeczywistości to ona trwa 3 minuty" cokolwiek tu broni. Tu nie chodzi o to ile realnie trwa, ale ile się czuje, że trwa. Ale szczerze, to są detale. Klimat lał się ze stron, opisy były przepiękne, prowadzenie postaci (przede wszystkim Night Shadow) było świetnie poprowadzone. To najlepszy rozdział Cienia Nocy, bez dwóch zdań. I powiem więcej - ciężko będzie to przebić, jeśli nie niemożliwe. Bo to jedna rzecz, że Cahan z rozdziału na rozdział obiektywnie pisze lepiej (pod względem różnych kategorii) ale konkretnie to co przedstawiał ten rozdział (czyli inkursja do zapomnianego Alikorngradu) to jest coś co raczej będzie ciężkie do przebicia tematycznie. W rozdziale było bardzo dużo światotworzenia, co zasługuje na pochwałę też - było to światotworzenie nie takie bezpośrednie - nie wynikające z opowieści, ale raczej z obserwacji bohaterki. Mało rzeczy było wyjaśnione bezpośrednio, i dobrze. Bo to daje do myślenia i pozwoliło mi to dojść do całkiem ciekawych wniosków: Napisałem już do Cienia Nocy nieco komentarzy, przeczytałem wszystkie rozdziały zreworkowanego opowiadania - nadszedł już ten czas. Oddaję głos na “Epic”. Opowiadanie to jak najbardziej na to zasługuje i naprawdę gorąco czekam na kolejne rozdziały.
  3. Dobry, wyszły dosyć specyficzne okoliczności. Zostało tylko kilka dni do końca konkursu, a w międzyczasie, wasz jury miał nieszczęście być na delegacji, która zakończyła się złapaniem covida. W obecnym stanie uważam, że byłoby mi nie tylko ciężko recenzować te prace, ale też i oceniać je obiektywnie (zwłaszcza gdy nie mogę się skupić ze względu na potworny ból głowy). Mógłbym zacząć oceniać prace do konkursu dopiero jak wyzdrowieję, ale równie dobrze mogę po prostu przedłużyć deadline oddawania prac do tego konkursu - co właśnie zdecydowałem się zrobić. Termin przenoszę z: 01.04.2021, 23:59 na 01.05.2021, 23:59 - w rezultacie dając wam dodatkowy miesiąc na napisanie tych fanfików. Jak coś, zastrzegam sobie prawo do przedłużenia tego jeszcze bardziej, jeśli nie wyzdrowieję do tego czasu albo będę się źle czuł. Pozdrawiam
  4. Dobry, przypominam, że 1 kwietnia będzie mijał deadline dla konkursu. Pozostało dwa i kawałek tygodnia. Powodzenia!
  5. Zajęło to znacznie więcej czasu niż planowałem, ale wreszcie mogę zaprezentować one-shot napisany Gradobicie w wersji skorektowanej i poprawionej (przez Gandzię, praise be!). Willensvolk [Adventure] [Slice of Life] Willensvolk Opis Opowiadania: Na ziemiach południowo-wschodniej Alemanni, na pograniczu między Kiefergen i Himmelgrif rycerza Zakonu św. Andrei zostali ponownie wyzwani by uwolnić lokalnych wieśniaków spod ucisku i tyranii smoka co kradnie ich dobytek. Ale dla dowodzących tą małą wyprawą nie jest nawet pewne czy on istnieje. Autor rekomenduje przeczytanie Rozdziału VII i Władców Wiatru przed lekturą Willensvolk ale nie jest to niezbędne. ----------- Po tym opowiadaniu, co teraz? Przede wszystkim, jako jeden z jury, bardzo zachęcam do zapoznania się z konkursem "Obca Kultura", w którym sędziuje wraz z Wilczke. Konkurs ma za zadanie przetestować wasze zdolności do kreatywnego światotworzenia i popisania się w tworzeniu światów będących obcych od klasycznej equestriańskiej sielanki. Po drugie, chciałbym wam również gorąco zarekomendować konkurs organizowany przez @Dolar84, "Spin-off Ultimate Edition"! Tak się składa, że jeden z fanfików do którego możecie pisać spin-offy, to akurat Koło Historii. Jeśli jesteście zainteresowani, możecie spróbować, - jestem dostępny w razie pytań o świat (natomiast serio nie pytajcie mnie o korektę bo ja takich rzeczy nie widzę). A nawet jeśli i tak nie zamierzaliście pisać spin-offa do Koła Historii to polecam zajrzeć do tego konkursu i tak - lista potencjalnych spin-offów do których możecie pisać fanfiki ogromna, konkurs o wyjątkowo luźnych zasadach - nic tylko pisać! Bardzo gorąco polecam. A co z samym Kołem Historii? No cóż, jako kolejny zamierzam napisać Rozdział VII o roboczej nazwie "Idea i Wiara" . Przyznaję jednak, że ostatnio u mnie bardzo średnio z czasem wolnym i nie miałem czasu się za niego porządnie zabrać - niestety będziecie musieli na niego poczekać. Ogólnie, zamierzam napisać obecnie dwa rozdziały, one-shot o roboczej nazwie "C'tis", a następnie jedno z najważniejszych opowiadań jakie obmyśliłem w Kole Historii i jedno z najważniejszych wydarzeń w fabule całego uniwersum - jego (już pewny) tytuł to "Ostatni Argument". Potem pewnie 2-3 rozdziały a następnie, o zgrozo - zakończymy Część II Koła Historii. A co będzie dalej, to już tylko czas pokaże. W każdym razie - życzę możliwie jak największej przyjemności w trakcie lektury i pozdrawiam - Verlax
  6. @D.E.F.S 1. Niekucykowe. 2. Świetne pytanie, które w samo sobie mogło by być fajnym motywem do fanfika i tej "Obcej Kultury". Ciężko mi odpowiedzieć na to pytanie precyzyjnie, ale choć wiele zwierząt wykazuje spory poziom inteligencji, to przykładowo - zwierzęta nie potrafią uczyć ani posługiwać się językiem w sposób klasyczny dla istoty rozumnej (papuga "nie mówi", tylko powtarza słowa. Słodkie filmiki z psami "mówiącymi" nie pokazują psy, które rozumieją co mówią, tylko psy które nauczono co mówić). Stąd też umiejętność mowy (w klasycznym sensie, a nie po prostu powtarzanie słów których znaczenia się nie rozumie) jest dobrym wyznacznikiem.
  7. @Lyokoheros @Król Etirenus Jeszcze odpowiadając na wątek rasowy. W punkcie: Jest to zbiór zamknięty, co oznacza, że wszystkie rasy nie będące tymi czterema są uznawane za niekucykowe na potrzeby tego konkursu. Tak, to oznacza, że kryształowe kucyki, kiriny, kucoperze (czy jakkolwiek chcecie to nazwać) się liczą do tego limitu. Co do wątpliwości co do niektórych ras jak minotaury: zbanowany jest tag [Human], ale nie [Anthro]. Wymienione przez ciebie rasy takie jak minotaury, centaury oraz nieco shumanizowane koty i papugi są dozwolone. Inteligentne rasy już istniejących zwierząt jak, powiedzmy - lwy, jak najbardziej się liczą do rozumnych ras niekucykowych, ale nie do rasy autorskiej. Powinno być w tym coś więcej niż tylko "dodajemy intelekt zwierzęciu z naszej Ziemi".
  8. @Lyokoheros Na potrzeby konkursu, "Equestria" to po prostu kraina geograficzna, (jak "Nizina Środkowoeuropejska"). Jeśli chodzi o ideę - po prostu jako jury chcemy od was byście nas zabrali jak najdalej od Ponyville czy Canterlotu i pokazali nam inne krainy, miasta, geograficzne lokacje niż to co się ciągle przewija z odcinku na odcinek serialu. Powiem też więcej - jeśli miałbyś ochotę napisać, przykładowo - fanfik w którym jest jakaś kraina geograficzna okupowana przez Equestrię (ale kulturowo kompletnie od Equestrii odmienna) - też jak najbardziej się liczy do tego warunku. Kolonia Equestrii w "wcale nie dziewiczym Nowym Świecie, za oceanem" też jak najbardziej spełnia wymagania. Jako jury, generalnie nie wierzymy, że autentycznie komukolwiek zdyskwalifikujemy fanfika za niespełnienie któregokolwiek z warunków wymienionych w Punkcie 5, bo wbrew pozorom, są dosyć łatwe do spełnienia - z założenia - oraz wszelkie wątpliwości i "terytorium szare" będziemy uznawali z przychylnością dla uczestników konkursu. Generalnie, jeśli miałbym wrzucić jakąś generalną poradę do pisania do tego konkursu to to, by się najpierw zastanowić na tym jak spełnić właściwy temat ("Obca Kultura") a dopiero potem się zastanowić jak spełnić pozostałe wymagania. Bo jak przyjdzie co do czego, wypełnienie limitów i warunków jest banalnie proste. Absolutnie dozwolone jest przykładowo po prostu zrobienie sceny na bazarze gdzie po prostu przewija się nieco postaci innych ras i bez problemowo wypełnia to wymagania co do ras w krótkiej scenie na znacznie dłuższym fanfiku. Jako jury z założenia zrobiliśmy te warunki w taki sposób, że jeśli macie ochotę pójść na łatwiznę, to absolutnie możecie pójść na łatwiznę. Ale i tu clue całej sprawy - po prostu spełnienie tych warunków nie sprawi, że fanfik stanie się z automatu dobry, bo nadal oceniamy sam temat - "Obca Kultura", w jaki sposób został spełniony, czy fabuła porwała, czy postacie były interesujące, czy światotworzenie było świetne. Jeszcze raz powtarzając - ja osobiście jako jury zalecałbym skupić się najpierw na temacie i ogólnej fabule fanfika, a dopiero potem się zastanowić jak wypełnić warunki z Punktu 5 regulaminu.
  9. @Midday Shine Może być zaadaptowane z innej części popkultury, mitologii, wierzeń czy religii. Nie widzę z tym żadnego problemu - jako jury zamierzamy być łagodni. Celem konkursu jest w końcu po prostu by zachęcić do kreatywniejszego światotworzenia, a nie by na siłę tworzyć nowe istoty rozumne. Zwróciłbym tylko uwagę na to, że zbanowany został tag "Cross-over".
  10. @draksodia Zwyczajnie wrzuć linka swojej pracy w Google.Docx do posta do tego wątku. Pamiętaj tylko o udostępnieniu go dla innych (funkcja "Udostępnianie").
  11. Witamy ponownie, przy kolejnym konkursie literackim. Tym razem temat będzie dosyć niezwykły, bo choć wybór tagów dosyć duży, a temat względnie otwarty to zastosowaliśmy kilka “warunków” które mają przetestować konkretnie wasze zdolności do światotworzenia i wyjścia poza klasyczne serialowe, Equestro-centryczne i kucyko-centryczne ramy. 1. Limit słów: minimalnie 1500, maksymalnie 20 000. Słowa liczone są za pomocą licznika w google docs. 2. Termin oddawania prac - 01.04.2021, 23:59 3. Temat przewodni: “Obca kultura” 4. Tagi - zakazane są [Clop], [Gore], [Human], [Sci-Fi] [Cross-over], [Random]. Pozostałe dowolne w liczbie i rodzaju. Przypominam również, iż w czasie dodawania prac konkursowych nie trzeba dodawać tagów obowiązkowych - je należy zawrzeć w tytule tematu dopiero, kiedy będziecie publikować opowiadanie normalnie w dziale. WAŻNE! Przypominam również, że przy pracy musi się znaleźć co najmniej jeden tag - jeżeli nie będzie żadnego, uznam to za błędne otagowanie i zdyskwalifikuję bez litości. 5. Opowiadanie musi spełniać następujące warunki: a) Być napisane w klimacie MLP. b) Jego akcja bezwzględnie nie może rozgrywać się w Equestrii. c) W fanfiku muszą wystąpić minimum cztery rozumne rasy niekucykowe (za rasę kucykową uznajemy: kucyki ziemne, jednorożce, pegazy, alicorny). d) Spośród tych czterech rozumnych ras niekucykowych (jak np. changelingi, zebry, gryfy, smoki, jaki i podobne), co najmniej jedna z nich musi być rasą autorską, nie występującą w kanonie serialu MLP. 6. Każdy uczestnik może zgłosić tylko jedno opowiadanie [oneshot] lub wielorozdziałowiec. 7. Po oddaniu pracy nie można dokonywać w niej żadnych zmian, dlatego proszę o wyłączenie opcji komentowania/edycji w Google Docs na czas trwania konkursu. Jednocześnie przypominam, że prace mogą być publikowane w dziale po zakończeniu terminu oddawania prac, ale jeszcze przed pojawieniem się wyników. Później oczywiście też (bo już mnie pytanie o to drażni :D). 8. Prace, które przekroczą limit słów, zostaną nadesłane po terminie, będą zawierać treści clop/gore, zostaną poddane korekcie przez osoby trzecie lub zostaną nieprawidłowo otagowane, ulegają natychmiastowej i nieodwołalnej dyskwalifikacji. 9. Przystępując do konkursu, uczestnicy akceptują powyższe warunki. Sędzia - Verlax, Wilczke Pozdrawiamy i powodzenia!
  12. Cóż, jakkolwiek dziwacznie to nie brzmi, cały czas jeśli chodzi o fanfikcje brakuje takiego zwyczajnego fantazy. Stąd cieszy mnie osobiście, że cały czas coś powstaje. Paladyn w tym kontekście jest bardzo przyjemnym do czytania one-shotem na 8000 słów (23 strony) i niezależnie od upodobań czytelnika mógłbym go polecić każdemu. Technicznie mógłbym na tym mój komentarz i rekomendację zakończyć, ale w fanfiku jest kilka rzeczy nieco bardziej interesujących o których tutaj napiszę. Powiedziałbym, że to co najbardziej mnie zaskoczyło w Paladynie to światotworzenie. Poprzednio od Zodiaka miałem ochotę czytać "Sześcioro" i fanfik był naprawdę bardzo dobry - ale światotworzenie nie było w nim jakieś "wybitne" (generalnie, to było go bardzo mało). Paladyn w tym kontekście wypada znacząco, znacząco lepiej. I nie chodzi mi wcale o fakt, że w fanfik wprowadza dużo ras "nie-kucykowych" (to też zaleta, ale drobna - zresztą, Sześcioro też to robiło). Szczególnie mi się podobało dawanie smaczków światotworzeniowych naturalnie, przez dialog i interakcje. Moim absolutnie ulubionym fragmentem co do światotworzenia było wspomnienie Equestrii oraz o istotach co próbowały do niej wejść. To blisko ledwie 180 słów tekstu, a generuje tak dużo pytań i ciekawości. Ostatecznie wychodzi, że o Equestrii w tym fanfiku "prawie" nic nie ma, ale akurat to co o niej napisałeś naprawdę wzbudza ciekawość i chęci poznania więcej. Dlaczego konkretnie Equestria robi takie rzeczy? Doskonała robota! Chociaż prawdopodobnie najbardziej detalicznie zarysowaną postacią i "centralną" dla fabuły jest tytułowy "Paladyn", to pozostałe postacie otrzymały względnie sporo czasu antenowego z szczególnym uwzględnieniem tego co myślą i jakie są ich motywacje. Właściwie wszystkie postacie wypadły wiarygodnie i realistycznie. Osobiście z fanfika nie odniosłem wrażenia, że niektóre postacie miały wzbudzać większą bądź mniejszą sympatię (nawet główna "antagonistka" jakoś tak nie wypadła). Co do opisów akcji (w końcu opowiadanie ma tag violence), były one bardzo soczyste i się je czytało z uśmiechem. Teraz troszkę o fabule w spoilerze: Wychodząc już ze strefy spoilerowej, nie będzie wielką tajemnicą, że po wszystkim liczba bohaterów nam znacząco spadła. Ci co zostali zostali już ładnie opisani jeśli chodzi o charakter i zachowanie - i w tym konkteście pozostaje tylko pytanie "co dalej?". Między innymi z tego powodu, całe opowiadanie ma nieco taki "feel" bycia prologiem do czegoś większego. I biorąc pod uwagę jak "Paladyn" został napisany, gdyby on takim "prologiem" był - byłby to świetny prolog. Mógłbym też napisać nieco o korekcie i poprawności językowej. Ale nie napiszę bo nie jestem kompetentny by to ocenić (ci co mają okazję czytać moje fanfiki konkursowe wiedzą doskonale o co chodzi), ale biorąc pod uwagę kto to korektował - na pewno jest to zrobione dobrze. Ocenić mogę co najwyżej przejrzystość tekstu - a tutaj jest kompletnie bez zarzutu. Ogólnie, im dłużej myślę o "Paladynie", tym bardziej przychylam się do zdania, że to jest naprawdę dobry fanfik - i jeśli autor ma taki zamiar - stanowi on świetny wstęp do "czegoś dalej", kontynuacji tego one-shota z bohaterami co przeżyli to spotkanie w karczmie. A co będzie dalej, to już nie wiadomo - ale z tego co nam autor zareprezentował może to być naprawdę bardzo dobre fantazy, którego wśród polskiej kucykowej fanfikcji brakuje.
  13. Dobry, chciałbym wszystkim wam kochani podziękować za komentarze. W tym roku 2021 liczę, że będę w stanie wam dostarczyć dalej więcej ciekawych fanfików z tego uniwersum, które nie odstąpią w jakości. Poniższa część stanowi spoiler do Rozdziału VII, w odpowiedzi na kwestie podniesione przez @Cahan i @Hoffman. Przyzywam też @Kredke, bo miał ciekawą teorię w tym kontekście: Co mogę potwierdzić jednak na pewno, to to, że gdy piszę coś takiego w Kole Historii i nie pozostawiam jasnej odpowiedzi na pytanie, to nie znaczy, że "nie wiem, czekam aż czytelnicy coś wymyślą i wtedy wybieram". Mogę zastrzec, że to (jak i wiele innych aspektów) w Kole Historii jest już przeze mnie obmyślone i jako autor wiem doskonale skąd gryfy się wzięły. Czy będzie to kiedyś bezpośrednio i jasno zdradzone w opowiadaniu... nie wiem. Na pewno jednak dojdą dodatkowe szczegóły, które mogą wam ujawnić nieco więcej. I skoro o tym mowa... Skończył się konkurs pisarski na Gradobicie. Wyników jeszcze nie ma, ale możecie tam zauważyć "cztery" moje fanfiki - wszystkie z nich są do Koła Historii. Są to tak naprawdę dwa one-shoty. Pierwszy z nich - "Willensvolk" jest niejako rozszerzeniem Rozdziału VII i prequelem dla jednej z postaci co wystąpiła we Władcach Wiatru. W wątku gradobiciowym są to: "Sturmmtal", "Untertreibung" oraz "Donnerschlag und Blitz". Drugi z tych fanfików, znacząco krótszy - "Dobra Ziemia" jest... bardzo specyficzny. O ile przy właściwie całej póki co mojej zawartości w serii Koło Historii staram się bardziej odpowiadać na pytania niż je zadawać, to opowiadanie osadzone znacząco do przodu w przyszłości prawdopodobnie jedynie wam dostarczy masę pytań i pola do spekulacji. To trochę eksperyment, trochę spoiler, trochę skok w przyszłość, trochę próba dania wam większego pola do dyskusji. Cała zawartość gradobiciowa jest póki co bez korekty, więc jeśli nie zamierzacie się przebijać przez gorzej niż przeciętną verlaxową formę, poleciłbym poczekać. Jeśli nie możecie jednak wytrzymać - w tym wątku macie kolejne teksty. Życzę miłego czytania. - Verlax
  14. Dobry, z tego co patrzę mój ostatni komentarz był w sierpniu. Nieco katastrofa, bo obiecałem sobie przeczytać kolejne opowiadania z Kresów dużo szybciej. Ostatecznie cieszę się, że w końcu nadgoniłem i na zakończenie tego felernego i katastrofalnego 2020 coś w końcu mogę o Kresach napisać. Przeczytałem "Samotny pegaz na rozdrożu" i pokrótce podzielę się doświadczeniami z lektury. (tak, będą tu spoilery) Generalnie, wydaję mi się, że dobrym angle'm do oceny tego opowiadania jest bezpośrednie porównanie go z fanfikiem, który fabularnie spełnia właściwie tę samą rolę: Ołowiany Gleipnir. Obydwa są w końcu z perspektywy narracji o tym samym - męski protagonista ma romans. Pewne rzeczy się nie zmieniają - na przykład to, że forma zdaje się być bezbłędna i nie wychwyciłem żadnych błędów w tekście. Poświęcasz sporo miejsca na dobre, detaliczne opisy, które nadają odpowiedniego klimatu dla reszty tekstu - chciałbym móc być tak samo cierpliwy przy pieczołowitym pisaniu zwykłych prostych opisów obiektów życia codziennego jak i otoczenia. Różnic między dwoma tekstami trochę jest, bardzo dużo zmienia fakt innych bohaterów o zupełnie innych charakterach jako naszym głównym protagoniście. Powiedziałbym, że "Samotny pegaz na rozdrożu" spodobał mi się dużo bardziej. Opowiadania typu "romans", zwłaszcza gdy pozbawione taga [Sad] mają tę nieprzyjemną wadę, że konkretnie ta kombinacja właściwie spoileruje nam od początku, że to opowiadanie będzie o romansie i na bank coś z tego będzie (związek, a nie po prostu, że będzie nieco randek a potem postacie dojdą do wniosku, że pal licho z tym). W tym kontekście, "Ołowiany Gleipnir" frustrował na dwa sposoby. Pierwszy taki, że "nasza para" ciągle się potykała o niezręczności co spowalniało progres romansu - co akurat jest zrozumiałe przy charakterach tej postaci i nawet mogę tego nie uznać za wadę. Natomiast cały fanfik jako taki był prawdopodobnie za długi i przez to męczył - bo wiesz od pierwszych stron, że romans będzie i będzie na bank z happy endem (brak tagu [Sad]), tylko niestety musisz przebić się przez X stron by do tego wreszcie się przebić. No i "Ołowiany Gleipnir" naprawdę się ciągnął. W tym kontekście "Samotny pegaz na rozdrożu" naprawdę był przeciągiem świeżego powietrza. Opowiadanie jest znacząco, znacząco krótsze, nie wprowadza żadnych wątków pobocznych (niespecjalnie są potrzebne) i chociaż w romansie są nadal potknięcia wynikające po prostu, well - z niezręczności, a może wręcz bardziej "jak szybko" ten romans postępuje, to ostatecznie progresja następuje znacząco, znacząco szybciej. Można by wysnuć krytykę, że wręcz za szybko - ale szczerze, romans w "Samotny pegaz..." wypadł moim zdaniem dalej naturalnie - jest normalne, że klacz po prostu się zakocha i że ostatecznie para się z tego zwiąże w mgnieniu oka. Zaryzykowałbym nawet stwierdzenie, że romans w "Samotny pegaz..." wypada wręcz bardziej naturalnie niż w "Ołowianym Gleipnirze" ponieważ w tym drugim było pełno różnych "warstwiących się przeszkód" do tego romansu i część z nich wypadała nieco sztucznie - zbyt steoretypowo dla innych dzieł kultury. Natomiast te dwie przeszkody dla romansu w "Samotny pegaz..." wypadają bardzo dobrze - są to świetne wybory: problem z pracą po udomowieniu się oraz zwyczajny brak pewności czy ten związek będzie rzeczywiście stały. Jeśli miałbym coś fabularnie do zarzucenia to fakt, że wątek pracy Fenrira po opuszczeniu pracy najemnika mógłby być rozszerzony nawet bardziej. Silkflake mogłaby rzucić propozycje czym właściwie Fenrir mógłby się zająć przykładowo. Są jeszcze dwie małe wady, które nie odebrały mi raczej przyjemności z czytania. Pierwsza z nich jest bardziej charakterystyczna dla całej serii - jestem dosyć skonfudowany jaki właściwie jest poziom technologii w świecie Kresów. Bo owszem, są pociągi, są prysznice (których nowoczesne wydanie to końcówka XIX wieku), ale jednocześnie dalej używane przez najemników są... kusze? Muszę przyznać, że dawało mi to nieco do myślenia. Druga rzecz tyczy się tych ważek. Uwielbienie do serii Heroes of Might and Magic (szczególnie trójki jak przypuszczam?) bije dalej mocno. Ale jednocześnie - i tu mnie znowu naprawdę mi dało do myślenia - w jaki sposób właściwie miałby Fenrir zabić ważkę nie będąc jednorożcem? W logice gry HoMM III to ma sens, ale jak się podejdzie do tego hiperlogicznie, to trafienie ważki z broni białej wydaje się rzeczą niemożebnie trudną, podobnie jak trafienie z kuszy. Zastanawiam się czy to w jaki sposób zacząłeś opowiadanie (ważki już nie żyją, nie opisałeś właściwie "jak" ważki są zabijane) nie jest celowy, bo trochę głupio to zmieścić w opisie i wymyśleć logiczne wyjaśnienie. Ogólnie jednak, zacząłem porównaniem do Ołowianego Gleipnira i też na nim skończę - "Samotny pegaz na rozdrożu" był naprawdę przyjemną lekturą i dużo przyjemniejszą od poprzedniego opowiadania romansowego w Kresach. W ogóle, w serii czuję póki co ewidentną tendencję wzrostową i naprawdę czyta się to bardzo dobrze. W kontekście nowego roku, liczę że w 2021 uda mi się bez problemowo nadgonić pozostałe fanfiki w Kresach i je zrecenzować. Powodzenia w dalszym pisaniu i wszystkiego najlepszego w Nowym Roku!
  15. To również mój pierwszy udział w Gradobiciu i niestety, dla mnie było to dla mnie wyjątkowo trudne. Liczę jednak, że i tak się spodoba. Pierwsze trzy opowiadania (od 1 do 3) tak naprawdę są jedną całością (jedną dłuższą historią) i powinno się je czytać po kolei. Czwarte jest czymś zupełnie osobnym i niezwiązanym. Sturmmtal Temat: Po drugiej stronie Tagi: [Adventure] [KołoHistorii] [1] W górach południowej Alemanni, najdalszych rubież Equestrii grupa rycerzy zakonnych wyrusza by zabić prześladującego okoliczne wsie smoka. Ale dla tych co dowodzą wyprawą nie jest nawet pewne czy on istnieje. Untertreibung Temat: Bez nadziei Tagi: [Adventure] [KołoHistorii] [2] Wraz ze spotkaniem tajemniczego nieznajomego, dzielni rycerze znajdują nadzieję na wreszcie rozwiązanie zagadki tego "smoka". Ale nadzieja jest pierwszym krokiem na drodze do strasznego rozczarowania. Donnerschlag und Blitz Temat: Gryf to gryf. Po co drążyć temat? Tagi: [Adventure] [KołoHistorii] [3] Pozbawieni nadziei, rycerze zakonni stoją przed prostym wyzwaniem. Albo on albo oni. Dobra Ziemia Temat: Koszmar w Ponyville Tagi: [Slice of Life] [KołoHistorii] [4] By zapuścić korzeń i wydać plon potrzeba dobrej ziemi. --- Liczę, że moja forma okaże się względnie zjadliwa. Miłej lektury!
×
×
  • Create New...