Skocz do zawartości

Riddle

Brony
  • Zawartość

    512
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Wszystko napisane przez Riddle

  1. Riddle

    [Sesja RPG] Nowa era

    Zaboli, pomyślała przelotnie, widząc pędzącego na nią rolnika. Odruchowo zmieniła tylko nieco pozycję ciała, aby nachylić płyty pancerza tak, żeby kosa nie uderzała pod kątem prostym, co umożliwi ciosowi ześlizgnięcie się i poczynienie mniejszych szkód. Zamknęła oczy, szykując się na szarpnięcie i najpewniej ból. Nic takiego jednak nie nastało. Usłyszała tylko huk strzału, krzyki bólu i kilka innych hałasów. Kiedy otworzyła oczy, zobaczyła smoka z krwawą łapą, rolnika z krwawym kopytem, oraz nieco dalej - dymiącą lufę broni Clinta. Stanęła w bardziej zrelaksowanej pozycji, z bronią nadal w gotowości. - No i masz swoje strzały ostrzegawcze - prychnęła, a następnie podeszła do leżącego smoka. Kiedy znalazła się odpowiednio blisko, szturchnęła go tępą stroną swojej glewii; tak, jak szturcha się zwierzę aby sprawdzić, czy zdechło. - Wstawaj. I nie bądź takim dużym dzieckiem, bo przecież nie urwało ci łapy.
  2. Riddle

    [Sesja RPG] Nowa era

    Pozbierała się szybko z ziemi. Rolnik nie był zwyczajnym kucykiem, to prawda, ale dziwienie się musiała odłożyć na później. Zauważyła bowiem, że zaraz może stracić głowę. I to dosłownie. Postanowiła więc zrobić jedną z rzeczy, których nauczono jej w walce z takim przeciwnikiem. Bądź co bądź, wysoka siła była cechą wśród gryfów bardzo pospolitą. Ten kucyk jednak nie był gryfem, co oznaczało, że nie miał też jego masy. Mogła to wykorzystać. Skupiła się więc, aby przygotować stosowne zaklęcie. Pochyliła nagle głowę, jednocześnie wydobywając ze swojego rogu zaklęcie. Na raz, odbiła od niej fala, która uderzyła rolnika przed nią z siłą wystarczającą do zerwania przeciętnego kucyka z nóg. A użyciu zaklęcia towarzyszył grzmot, podobny do uderzenia pioruna. - Clint! - zawołała, nie tracąc wściekłego kuca z oczu - strzelaj!
  3. Riddle

    [Sesja RPG] Nowa era

    Silver rzecz jasna usłyszała ciężkie do pominięcia wrzaski ogrodnika, chyba dotyczące smoka. Nie chciała jednak czekać, aż skończy mówić, więc czym prędzej wyszła, chwilę tylko gryzmoląc się z przejściem przez okno. Zrobienie tego w zbroi nie było przecież takie łatwe. W końcu jednak ominęła przeszkodę, stając w pobliżu rolnika akurat w momencie, kiedy ten wznosił swoje narzędzie. Powinna mu na to pozwolić? Westchnęła krótko, szybko sięgając glewią przed siebie, aby następnie zahaczyć o kosę rolnika kolcem, umiejscowionym na grzbietowej stronie ostrza. Pewnym chwytem złapała swoją glewię, tak, aby rozjuszony kucyk miał trudności z wyzwoleniem swojej broni. - Smok jest pod jurysdykcją equestriańskiej armii, a twój atak może być uznany za napaść na członka sił zbrojnych - powiedziała chłodno.
  4. Riddle

    [Sesja RPG] Nowa era

    Gwardzistka burknęła pod nosem kilka zirytowanych słów. Następnie założyła hełm i zamknęła go, robiąc przy tym tyle hałasu, ile tylko się dało, po czym, nie widząc sensu w obiekcji, poszła za Clintem i towarzyszącą mu klaczą. Dziwiło ją tylko jego niespodziewane towarzystwo. Uniosła też delikatnie brew, widząc, w jaki sposób został pożegnany - wyraz twarzy niby bezcelowy, gdyż przez hełm nikt nie widział jej twarzy. - Czy nasz Casanova w czasie swoich miłosnych podbojów dowiedział się czegoś użytecznego? - zapytała, używając do tego sarkastycznego tonu.
  5. Riddle

    [Sesja RPG] Nowa era

    Klacz szybko odrzuciła wrażenie, jakby ogrodnik cicho ją osądzał. Wyprostowała się i wypięła dumnie pierś. Stanowiła bezpośrednią przyczynę przedwczesnej śmierci wielu istot, w tym również kucyków, ale była też przekonana, że każde życie odebrała w słusznej sprawie. Chociażby ocalenie jednego Equestriańczyka wymagało od niej przelania krwi stu zdrajców i nie-kucyków, to krew tę przeleje bez cienia zwątpienia. Ale co ogrodnik może wiedzieć o wojnie i o poświęceniu białej gwardzistki? - Niestety, nie znam nikogo o takim imieniu. Może zatem uraczy pan wojaka informacją o okolicy?
  6. A przecież wciąż przyciąga strefa ogrodzona
    I ogrodzona - nie bez celu - chcemy wierzyć.
    To nie my w Zonie - To nam odebrana Zona
    Nam ją niepewnym, ale własnym krokiem mierzyć
    Póki nadziei gorycz wreszcie nie pokona.

  7. Seria S.T.A.L.K.E.R. zakupiona, podobnie Metro i pierwsze dwa Wiedźminy. To będą słowiańskie wakacje...

    1. Pokaż poprzednie komentarze  [4 więcej]
    2. Major

      Major

      Do czystego jest strasznie mało modów,nie ma fajnych.

    3. Major

      Major

      Ale misery jest bardzo bardzo bardzo trudnym modem,tam zona z poniewiera cię jak szmata bez doświadczenia w tej grze.

    4. Sun

      Sun

      Misery jest w  zasadzie trudne na początku, póki nie dorobisz się kałasza (jest na dachu stacji benzynowej w zatonie) i solidnego pancerza (minimum świt + hełm sfera, albo ekolog). No i pozostaje kwestia klasy. Paradoksalnie, najtrudniej gra się assaultem, bo jest najmniej odporny na zonę.

       

      co do modów, do czystego, to:

      http://forum.stalker.pl/viewtopic.php?f=48&t=4579

      http://www.moddb.com/mods/the-zones-call/images/preparing-for-combat#imagebox

      w zasadzie nie testowałem (misery jest za dobre), ale wyglądają ciekawie.

       

      Metro graj z ruskim dubbingiem i polskimi napisami, bo lepszy klimat.

  8. Riddle

    [Sesja RPG] Nowa era

    Warknęła cicho, słysząc odpowiedź. Przez chwilę myślała o usprawiedliwieniu swoich zamierzanych czynów przypadkowymi stratami w cywilach, ale i od tego się jakimś sposobem odgoniła. Rozmowa i rozmowa... kiedy wreszcie dostanie okazję aby zawalczyć? - Powiedzcie, proszę, co się tutaj dzieje? W sensie, w tej miejscowości. - Zapytała spokojnie i zdjęła hełm. - Naprawdę potrzebuję teraz informacji o tym miejscu, a o takiej porze ciężko o jakiegoś innego kucyka. Może byście się też przedstawili? Jakkolwiek, bylebym miała czym się do was zwracać.
  9. Riddle

    [Sesja RPG] Nowa era

    Wpierw gwardzistka chciała ogrodnikowi kolokwialnie przyłożyć. Nie ostrzem, ale kopytem lub drzewcem broni, za ubliżające do niej podejście. Powstrzymała się jednak od tego, gdyż było to zwyczajnie nierozsądne. Jak na razie w żaden sposób jej nie przeszkodził, a nieuzasadniony atak mógłby się spotkać z oporem lokalnych przedstawicieli prawa, jeśli jakiekolwiek jeszcze tutaj zostało. W drugiej kolejności chciała słownie się odwdzięczyć, lecz po chwili namysłu postanowiła rozwiązać sprawę w bardziej dyplomatyczny sposób. Przybrała bardziej rozluźnioną postawę, stając prosto i glewię stawiając obok siebie, ostrzem do góry, po czym otworzyła magią hełm. - To jest składzik? Przepraszam, ale zjawiłam się tutaj dosłownie przed chwilą i nie wiem jeszcze gdzie co jest. Może zechciałby pan mnie po tej miejscowości oprowadzić, żebym nie szukała noclegu w toaletach? - Ostatnie pytanie zadała z delikatnym uśmiechem. - I przepraszam za to "przywitanie", ale mam sporo negatywnych doświadczeń ze złodziejami i innymi hulakami tego pokroju. Nic oczywiście nie sugeruję.
  10. Riddle

    [Sesja RPG] Nowa era

    Pierwsza reakcja była odruchem, czymś wyuczonym w wyniku przeżycia tylu żołnierskich lat w stanie ciągłej wojny z nieprzewidywalnym przeciwnikiem. W jednym momencie, odwróciła się z wyskoku, tak, że w momencie lądowania była już zawrócona w stronę, z której dobiegł do niej odgłos, w stabilnej pozycji, z glewią nastawioną wysoko i cofniętą do tyłu na tyle, że ostrze znajdowało się obok hełmu klaczy, gotowe do zadania druzgocącego pchnięcia ewentualnemu przeciwnikowi. - Kto idzie? - zapytała spokojnie, choć ze słyszalnym napięciem, zanim jeszcze dokładnie zdołała ujrzeć przez swój wizjer źródło hałasu. (Nie mam pojęcia czy hałas dobiegał z środka, więc jeśli tak, to po tym wszystkim Silver próbuje jeszcze rozświetlić środek czarem.)
  11. Riddle

    FE: W zapomniane [Gra]

    - Przestań się wygłupiać, a najepiej odstaw ten fotel na miejsce. Nie wiem czy nawet dzikus zrobiłby taki bałagan - odparł ghul, niewzruszony w żaden sposób obrazą. - Może szykuje się jakaś zamiana, o której nie wiemy? - dodał jeszcze, używszy drwiącego tonu. Warden nie był pierwszym nadmiernie się lękającym formy Prisma. Ale musieli się jakoś tolerować, jeżeli ta misja, wtaz z następnymi, ma wypalić.
  12. Riddle

    [Sesja RPG] Nowa era

    Klacz skrzywiła się, widząc zdeformowany budynek, lecz zrobiła to bardziej dla siebie, niż dla osoby postronnej, bowiem jej twarz przesłaniała przyłbica. Miejsca takie, jak to przed nią, najchętniej by zniszczyła. Zawsze wszak uważała architekturę za najciekawszą w momencie, kiedy wali się i płonie. Na to jednak zbytnio nie liczyła, bo po wojnie użyje się pewnie wyspecjalizowanych jednorożców do odczynienia magii Discorda. Można i tak. "Jakie są godziny otwarcia?" pomyślała, podchodząc do drzwi. Chwyciła magią za klamkę i usiłowała otworzyć wejście. Może właśnie w miejscu typu ratusz dowie się czegoś użytecznego.
  13. Narzekać na graczy? Zależy o co dokładnie chodzi. Bo o tej porze mój mózg ma lagi i nie idzie mu myślenie
  14. Riddle

    FE: W zapomniane [Gra]

    Prism westchnął, słysząc o próbie zaoszczędzenia na ochronie karawany. Co jak co, ale bezpieczeństwo i zdrowie jest chyba warte każdych pieniędzy. A restrykcje co do przywłaszczania sobie części towarów w formie napiwków jakoś go nie bolały. Jak już ktoś wcześniej wspomniał, jedzenia i tytoniu może tam nie być, a drogi ubiór przyciągnie jedynie bandytów, jeżeli ktoś z nich wpadnie na pomysł noszenia go. Poza tym, ciężko byłoby znaleźć kogoś na tyle zamożnego, aby coś takiego kupić. - Mają jakąś prawdziwą, porządną broń? Przy odrobinie szczęścia będziemy mogli ją dodać do puli wynagrodzenia - powiedział wiecznie zachrypnięty kuc. Następnie rozejrzał się po zebranych. Nikt w sumie nie zakrywał jakoś specjalnie twarzy, toteż nie ma sensu się w ten sposób wyróżniać. Szczególnie jeśli ma z nimi spędzić trochę czasu. Zdjął więc hełm i położył blisko siebie, w zasięgu kopyt, opuścił szal z twarzy, zostawiając go owiniętego wokół szyi, i w końcu pozbył się ciemnych okularów, odsłaniając twarz typową dla osób z jego przypadłością.
  15. Pamiętajcie, gwardziści! To my mamy przewagę liczebną!
  16. Siedem sesji, w tym trzy prowadzę ja. Lubię wyzwania Jutro coś napiszę. I przypomnę eragonowi, coby zrobił to samo.
  17. Riddle

    [Sesja RPG] Nowa era

    Za pomocą warg wydała odgłos odpowiadający cmoknięciu, słysząc odpowiedź zbudzonej klaczy. I kto tu jest... a z resztą, pomyślała, przewracając oczami, po czym zwróciła na chwilę głowę w stronę znajdującego się z tyłu czarnego pegaza. Co prawda, hełm nie zapewniał jej pola widzenia na tyle dużego aby faktycznie go zobaczyła, jednak będzie przez to wiedział, że mówi do niego. - Pójdę się tutaj rozejrzeć. Jak powiedziała, tak zrobiła. Posuwała się powoli przed siebie wśród dzwonienia pancerza, nadającego jej mylącą posturę ogiera, i obijającej się o metal glewii przymocowanej do jej boku, z zamkniętym hełmem na głowie, mijając szeregi domów. Nie mogła się wiele spodziewać po takiej osadzie w samym środku niczego, ale mimo wszystko, zabudowa ją nużyła. Albo może po prostu przyzwyczaiła się do stylu, jaki panował w Canterlot? Swojego czasu spędzała tam dużo czasu na patrolach i ćwiczeniach. Niewiele już dłużej rozmyślając o zabudowie, ominęła budynek karczmy. Nic nie ciągnęło jej do zajrzenia do ów miejsca usług. Najbardziej jednak ciekawiło ją to, w jaki sposób ta wieś może normalnie funkcjonować pośród pustkowi chaosu. Wszak wszędzie wokół dzicz, praktycznie bez żadnych kucyków, w której mogą kręcić się najgorsze bestie. Najlepiej byłoby się kogoś zapytać, prawda? Postanowiła więc poszukać jakiegoś mieszkańca, który nie śpi do godziny dwunastej. W ostateczności może zawrócić do wcześniej ominiętej karczmy.
  18. Come! Show me what passes for fury among your misbegotten kind!

  19. Mam wrażenie że nie zostają tu na długo.
  20. Riddle

    FE: W zapomniane [Gra]

    - No widzisz. Wyjdzie też pewnie lżej dla kieszeni - odpowiedział ghul, który z powodu poruszenia ów tematu sam poprawił swoje juki. Karczmę i wszystkich odwiedzających zobaczył tuż po Flare. Młody gryf najwyraźniej już zaczął swoje pertraktacje. Tyle dobrze, może już coś udało mu się ustalić z... chyba chodziło o tamtą klacz, przynajmniej według panny Flare Sun. Tytoń. Jakby już nie mieli na co wydawać kapsli, pomyślał, widząc fajkę. - Dobry. - powiedział krótko przez cały ubiór i akcesoria zasłaniające jego twarz. Wypadałoby to chyba ściągnąć? Ale jak jeszcze nie podali sobie nawet kopyt... Nie, chyba lepiej poczekać od przedstawiania się. Tak czy siak, co trzeba było innym jak na razie wiedzieć o ghulu, powiedziane już zostało.
  21. Riddle

    FE: W zapomniane [Gra]

    Prism, jak zresztą prawie zawsze, miał na sobie swój mundur, wraz ze skórzanym napierśnikiem, oraz juki. Twarz jego owinięta była materiałowym szalem i ciemnymi okularami, a na głowie założony miał kapelusz typowy dla piechoty NER, ukrywając tym samym fakt bycia ghulem. Na wszystkim znajdowały się jeszcze juki, oraz siodło bojowe z karabinem, teraz zabezpieczonym, oraz pistolet wiszący w kaburze z przodu tak, aby w razie czego można go było szybko złapać w pysk. Podobnie z nożem bojowym w specjalnej pochwie. Może i wyglądał podejrzanie, w połączeniu ze swoim mundurem którego jeszcze nie pozbawił oznaczeń NER, ale wolał to od ciekawskich lub pogardliwych spojrzeń mijanych kucyków. Osada raczej nie została zbudowana na jakichś powojennych ruinach, co widać po budynkach zrobionych w sposób prosty, ale całkiem praktyczny. Szedł obok Flare, w razie potrzeby schodząc z drogi ewentualnemu przechodniowi. - Ano, można się rozejrzeć. Albo samodzielnie się za to zabrać. Róg masz, poradzisz sobie. A co myślę... zobaczy się jeszcze - powiedział nieco zachrypłym głosem.
  22. Mamy dalej czterech graczy. Na standard tego typu gier nadal jest to liczba, z którą można pracować. Tak myślę.
×
×
  • Utwórz nowe...