mariusz391

Brony
  • Zawartość

    203
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

129 Wzorowa

7 obserwujących

O mariusz391

  • Ranga
    Osiedlowy Przekręcacz
  • Urodziny 24.10.1990

Kontakt

  • Strona www
    http://www.youtube.com/channel/UC61tLTvxDQEVupJ1kZS-axg
  • Skype
    mariusz.391

Informacje profilowe

  • Płeć
    Ogier
  • Miejsce zamieszkania
    Radom
  • Zainteresowania
    Motoryzacja, Anime, Japanese Rock

Ostatnio na profilu byli

1762 wyświetleń profilu
  1. Witam wszystkich serdecznie od hmmmm... Grudnia 2016? jako że mój fandomowy kanał https://www.youtube.com/channel/UC61tLTvxDQEVupJ1kZS-axg leży i czeka sobie na lepsze czasy, ponieważ postanowiłem zająć się wreszcie czymś ,,poważniejszym'', chciałem pokazać wam mój drugi kanał który prowadzę od kilku miesięcy. A dział Inne bardzo mi pasuje by go tu wstawić. Jako że nie ma on NIC wspólnego z kucykami, fandomem itd. tylko i wyłącznie zajmuje się historią samochodów wyścigowych, więc dość niszowym tematem, wiadomym jest dla mnie że nie będzie miał jakiejś wielkiej popularności, ale uważam że każda reklama jest dobra. Na razie powstało 8 odcinków więc wrzucę jako próbka 3, z początku, środka i końca Alfa Romeo 155 V6 TI BMW V12 LMR Jaguar XJR-9 I tak jak mówiłem, kanał jest świeży więc każdy sub, wyświetlenie i przede wszystkim każda opinia i komentarz są dla mnie bardzo ważne. Więc jeśli komukolwiek będzie się chciało coś z tego obejrzeć, temat samochodów nie jest mu obcy i ma chwilę by coś skrobnąć będzie mi niezmiernie miło
  2. Dobra, normalnie bym tu nic nie pisał, ale jakoś tak szkoda mi się ciebie zrobiło że przy tak długim fanfiku nie dostałeś żadnego komentarza więc coś nabazgrolę. Bo trzeba przyznać że przekonałeś mnie tym tekstem o tym że nie siliłeś się na oryginalność, tylko na treść. Więc zaczynamy, najpierw od wszystkich wad: Po pierwsze, fanfik zdecydowanie wymaga dobrego korektora. Jest tam naprawdę spora ilość literówek, błędów stylistycznych, źle wpisanych wyrazów. Do tego zapamiętaj do końca życia że ,,za nim'' i ,,zanim'' to dwa różne wyrazy, a ty nagminnie je mylisz co potwornie kłuje w oczy. Druga sprawa to fabuła która rozwija się baaardzo powoli. I o ile takiemu mnie to nie przeszkadza, bo im większa ilość tekstu tym dla mnie jest wygodniej, tak jestem przekonany że wiele osób może nie dotrwać do końca, przez zwyczajne znużenie. Naprawdę wiele wątków można by wywalić i tekst by na tym nie ucierpiał. Kolejną rzeczą, już typowo dla mnie jest to że rozdziałów jest mało ale są potwornie długie, co przy czytaniu na telefonie jest dość uciążliwe. Zdecydowanie lepiej byłoby zamiast 11 długich zrobić 20 krótszych, zwłaszcza że wątki i tak ładnie rozdzielałeś, więc tekst by na tym nie ucierpiał. No i ostatnie, czyli shipping. O ile sam poprowadzony jest całkiem przyzwoicie (poza ostatnim rozdziałem), bo nie ma tam jakichś większych pierdół, tak z niego też można by zrezygnować i tak samo tekst by na tym nie ucierpiał. A teraz przejdźmy do zalet: Po pierwsze bardzo podobała mi się fabuła. Zdecydowanie obiecane niesilenie się na oryginalność zdało egzamin. Czytając go mogłem się poczuć jakbym oglądał odcinek serialu. Bohaterki zachowują się tak jak powinny, postacie niekanoniczne nie irytują, a ,,wielki zły'' też jest w porządku. Sama fabuła mimo jak mówiłem masy zbędnych zapychaczy też rozwija się całkiem sensownie i nawet z przyjemnością czyta się losy bohaterek i bohaterów opowiadania. Podsumowując, takie naciągane 8/10 w Mariuszowej skali. Zdecydowanie poproś kogoś o korektę, by te błędy nie gryzły w oczy, ale poza tym widać że te 2 lata na pisanie nie były zmarnowane
  3. A o humanoidalne smoki można prosić? Bo miałbym prośbę o narysowanie tej pani czyli Sash Lilac z gry Freedom Planet http://pre10.deviantart.net/10df/th/pre/f/2015/365/1/0/lilac_fp2_by_goshaag-d9m5luq.png Byleby była w długim niebieskim płaszczu, najlepiej z plakietką ,,3RPW'', i miała w rękach, albo na jakimś stole karabin WZ.96 Beryl typ C http://pzdata.cdn.aikelo.com/pzdata2/Images/29625 Oczywiście w klasycznym czarnym kolorze Z góry dzięki
  4. Co prawda już od lat nie piszę żadnych komentarzy ale w tym konkretnym wypadku muszę zrobić wyjątek. Bo wreszcie dzisiaj, po 3 latach prób wreszcie miałem czas i możliwości by zabrać się za Smocze Łzy i przeczytać w całości. A łatwo nie było, bo jednak najczęściej gdy się o nim słyszy Never Ending Story lub Moda Na Sukces w świecie kuców to mocno mnie od niego odpychało. I dobrze jest wiedzieć że to był BŁĄD, bo osoby które krytykują ten fanfik nigdy pewnie nie przeczytały ani jednego rozdziału. Naprawdę jest to dla mnie niewiarygodne że amator, jakby nie patrzeć, był w stanie zrobić opowiadanie tak długie, tak spójne i pozbawione praktycznie błędów fabularnych. Dodatkowo opowiadanie naprawdę wciąga i poza końcówką, która moim zdaniem przebiegła jakoś za szybko (taa, 80 rozdziałów a temu mało...) nie znalazłem momentów bym się znudził czy znużył czytając. Oczywiście trzeba też jasno powiedzieć że to nie jest fanfik który sprawi że się uśmiejemy, zmieni sposób postrzegania przez nas świata czy odmieni oblicze serialu. Nawet bym powiedział że jest dość ,,sztampowe'' bo wszystkie wątki wyglądają tak jak moglibyśmy się ich spodziewać, ale to moim zdaniem jedna z większych ZALET. Bo mam czasami dość gdy niektórzy na siłę nie chcą popadać w sztampę i wypisują takie pierdoły że człowiek nie wie czy się śmiać czy płakać. A tutaj jak mówiłem wszystko jest spójne i logiczne. Gdyby jeszcze autorowi kiedyś się chciało zrobić jeszcze jedną korektę i pozbyć się wszystkich literówek, których trochę jest, to mielibyśmy dzieło skończone i mogłoby się stać pełnoprawną książką a nie tylko ,,fanfikiem'' Tak czy inaczej skoro Epic już jest to głosuję na Legendary, niech autor ma
  5. Co prawda kilku ostatnich recenzji tu nie wstawiałem ale i tak stwierdziłem że w święta przypomnę o sobie Więc zamieszczam ostatnią i liczę że może doczekam się jakichś komentarzy https://www.youtube.com/watch?v=UzIZn192rM4
  6. Mam nadzieję że mi wybaczysz że na razie opcja B się nie spełniła, ale obiecuję że prędzej czy później się pojawi A na razie moja pierwsza recenzja polskiego komiksu i jak w opisie przepraszam za żałosną jakość niektórych zdjęć, niestety na pewne rzeczy, w tym czas i pogodę nie miałem wpływu, ale mam nadzieję że sama recenzja będzie mimo to wystarczająco obiektywna https://www.youtube.com/watch?v=DCAjBD_VElw
  7. Wstawiam kolejną recenzję, prawdopodobnie na razie ostatnią https://www.youtube.com/watch?v=8SA_pYfThEQ Chyba że A) Chcielibyście bym zrecenzował wszystkie tomy głównej serii które wyszły w Polsce (choć wiem że takich recenzji było od groma) B) Chcielibyście żebym zrecenzował coś niezwiązanego z MLP, bo kilka takich komiksów posiadam Albo może ktoś ma anglojęzyczne komiksy które mógłby wypożyczyć do recenzji, jak było z tym, wtedy piszcie, bardzo by mi to ułatwiło życie
  8. Dzięki za opinie Tym razem część rzeczy poprawiłem, jak np. zdjęcia które są na całym ekranie, powiększyłem troszkę moją gębę, przybliżyłem się do kamery by wyraźniej było widać. Mam nadzieję że dzięki temu lepiej się będzie oglądać Choć z drugiej strony z płynnością mowy wyszło mi jeszcze gorzej, jakoś nie mogłem złapać myśli na tyle szybko No nic, zapraszam do obejrzenia i kolejnego ewentualnego skomentowania https://www.youtube.com/watch?v=KDa93wNaHHw
  9. Hej Nie spodziewałem się że jeszcze coś tutaj napiszę, ale na YT nie otrzymałem żadnych konstruktywnych komentarzy, więc naiwnie się łudzę że może tutaj coś się trafi. A mianowicie stwierdziłem że chcę spróbować jak to jest gadać przed kamerą oraz spróbować swoich sił jako recenzent. A jako że zastanawiam się czy nie zrobićjakichś innych recenzji komiksowych, także tych niekoniecznie związanych z MLP więc teraz liczę na was, jak widzicie coś takiego, co powinienem może zmienić lub nic nie zmieniać. A może jednak przez mój ,,nudny głos'' jak to ktoś kiedyś powiedział nie powinienem się czymś takim zajmować? Dlatego właśnie zależy mi na szczerości tego jak to wypadło. A oto link https://www.youtube.com/watch?v=JqMdGFEPdnQ
  10. Moja droga Cheerilee, może powiesz nam czemu miałaś taką minę na ten piękny rysunek Sweetie Belle? http://ponymemes.org/img/2147/lekcja-z-cheerilee/
  11. Pozwolicie że i ja się wtrącę. Bo niektórzy tutaj wymienili przykłady rozwoju fandomu na podstawie grup na steamie i ponymeetów. I o ile ten drugi przykład można zaliczyć jako miarodajny, bo to są rzeczywiste osoby, tak już ustalanie rozwoju fandomu na podstawie jakichkolwiek grup uważam za bzdurę. Bo prawda jest taka że ludzie często dołączają do grup na steamach, ,,fejsbukach'' czy innych pierdołach ale później mimo że już w fandomie nie są to i tak ich nie opuszczają, tylko siedzą tam ,,dla zasady''. Weźcie nawet to forum. Gdyby jakiś admin postanowił usunąć wszystkie konta na których nikt się nie logował od roku to pewnie okazałoby się że z 1/3 kont możnaby było skasować. Nawet widzę to na podstawie swojego kanału na YT. Tam też niektóre osoby które mnie subują nie obejrzało nawet jednego odcinka czwartego sezonu, w fandomie już nie siedzą kupę czasu ale unsuba mi nie dają mimo wszystko. Bo po prostu takie sztuczne subowanie im w niczym nie przeszkadza. I dlatego rozwój fandomu można sprawdzać na jego rzeczywistej aktywności i tego jakie animacje, rysunki, muzyka i co tam jeszcze powstaje, a nie tylko na samej ilości użytkowników, bo to może być zgubny przelicznik
  12. Ale to trochę inna sytuacja. Bo sąsiada można nie lubić, ale on mimo wszystko innego mieszkania nie ma, więc jesteście na siebie ,,skazani''. Natomiast wszelkie spotkania odbywają się bo ktoś CHCE na nie chodzić. Więc wtedy pokazywanie takiej osobie że nie jest mile widziana co najwyżej może sprawić że nie będzie CHCIEĆ w nich uczestniczyć, natomiast taki osobnik ma ciągle wybór czy chce na nie chodzić mimo wszystko czy nie
  13. Oj dla mnie studniówka to było ciekawe doświadczenie, zwłaszcza że moja partnerka dała mi kosza na 5 dni przed nią Gdyby nie najlepszy koleżka z klasy który zdołał mi znaleźć zastępstwo w tak krótkim czasie to bym w niej nie uczestniczył (a żeby było śmieszniej z tą co mi znalazł rozmawiało się dużo lepiej niż z ,,oryginalną'') A sama studniówka? Wyszła naprawdę sympatycznie. Mimo że ZUPEŁNIE tańczyć nie umiem to żadnej dziewczyny nie zadeptałem, więc to już coś Orkiestrę mieliśmy wyjątkowo dobrą, zrobili tylko dwie krótkie przerwy przez całą noc. Do tego nauczyciele też byli ogarnięci i nie próbowali udawać że na studniówkach to się nie pije Choć i tak najlepszy śmiech miałem właśnie z tego mojego najlepszego koleżki. Już nad ranem chciał powiedzieć drugiemu coś na ucho i w tym momencie zasnął mu na ramieniu (zresztą już się nie obudził do końca imprezy)
  14. Odnosząc się do posta Śliwy, nigdy na żadnym ponymeecie nie byłem, ale kto mi zabroni się pomądrzyć w tym temacie? I ja czegoś tutaj nie rozumiem. Skoro w tych ponymeetach musicie bawić się w jakąś partyzantkę z chowaniem się z piciem i ćpaniem po jakichś kiblach, balkonach i nie wiadomo gdzie jeszcze to po cholerę sobie tak utrudniać życie? Przecież skoro wszyscy jesteście takie frendasy od kieliszka, to czemu nie umówicie się gdzieś u jednego telefonicznie i tam będziecie sobie pić i palić co tylko chcecie i nikomu to nie będzie przeszkadzać. To zamiast tego wolicie psuć sobie innym życie właśnie urządzając jakieś dziwne podchody. Ale może to już faktycznie ponymeetowa tradycja że ,,skoro trzeźwy to znaczy że dobrze się nie bawił''.
  15. Co do braku imienia w wersji PSone to się zgadzam, nie pojawia się ono, natomiast cały level podwodny gdzie trzeba łapać bańki powietrza i uciekać przed piraniami oczywiście jest Dodatkowo nie wymieniłeś że w wersji komputerowej, jak i chyba na Sedze Dreamcast nie ma żadnego dubbingu, o czym już wspominałem i niektóre światy różnią się budową Dodatkowo dość sporą różnicą (zwłaszcza jeśli biorąc pod uwagę następne części jest postać Murphiego. W wersji komputerowej jest naszym informatorem o planszach i przeciwnikach, w wersji na PSone to tego celu służy Ly, natomiast Murphy jest po prostu jednym z gatunków stworzonek które uwalniamy z klatek