Jump to content

Mordoklapow

Brony
  • Posts

    284
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by Mordoklapow

  1. Spróbuj dokończyć ten rok, jakoś to powinnaś przeżyć. Potem przepisz się na inny kierunek. Pamiętaj, że możesz znów napisać maturę, więc jeżeli obecne wyniki nie pozwalają na studiowanie tego, co chcesz studiować, to nie jest to koniec świata. Poza tym spróbuj odpuścić sobie, choć odrobinę. Wiesz, spróbuj przestać martwić się ocenami, tylko ucz się bardziej dla wiedzy. To jest zupełnie inna jakość nauki, gdy uczysz się tylko dla siebie, a nie po to, by spełnić oczekiwania innych. Poza tym Jednak jak spojrzę na to z innej perspektywy, to naprawdę współczuję studentom medycyny. Jak studiuje się coś ścisłego, jak matmę czy fizę, zazwyczaj jesteś stymulowany pięknem tych nauk. Gdy tak ślęczysz na jakimś wyprowadzenie przez parę godzin, i nagle zaczynasz rozumieć o co tam chodzi, to jest to tak niesamowicie stymulujące! Podczas gdy jesteś studentem medycyny, jedyne co może ci pomagać, to ciekawość. No i kompleksy.
  2. Męcz się umysłowo, Dużo, często, bez litości. Mózg przyzwyczaja się do zwiększonej aktywności umysłowej. Długo, ale w końcu przyzwyczaja. Jednak warto pamiętać że można także się od tego odzwyczaić. 2/10 nie polecam. Przez to nie lubię wakacji. Z tego powodu: Ogranicz strony które służą do odmóżdżania się. Mówię o stronach typu demoty, komixxy (to dalej istnieje?) i tym podobne - w szczególności strony polityczne. Mało rzeczy tak ogłupia jak polityka. I telewizję, ale to jest w naszym społeczeństwie coraz mniejszy problem. Odpoczywać należy, ale w sposób aktywny. Polecam grę na instrumencie, widziałem badania wskazujące na poprawianie działania mózgu. Podobnie z żonglowaniem. Większość znanych mi osobiście finalistów olimpiady matematycznej żonglowało. Oczywiście to żaden argument; raczej ciekawostka. Piszesz bezwzrokowo? Jak nie, to bardzo polecam, znacznie zwiększa szybkość pisania i poprawia komfort przy wykonywaniu tej czynności. Do nauki bardzo dobrze się nadaje program "Mistrz klawiatury". Jakbyś go chciał, to pisz na priva. Dużo pij. Wody, nie alkoholu. Nawet lekkie, nieodczuwalne odwodnienie znacznie obniża sprawność umysłową. Tlen jest dobry. Warto często wietrzyć pokój. Chłód też jest dobry, mobilizuje do działania. Dlatego też warto wietrzyć pokój. Ponoć sport jest bardzo dobry na mózg, ale nie sprawdzałem osobiście. Jednak jest na ten temat dużo badań z dość jednoznacznym werdyktem. Naucz się drzemać. Byś mógł spać 20 min, tak by mieć sny. Sny zazwyczaj oznaczają fazę REM, w której mózg się regeneruje. Z osobistym doświadczeń wynika, że drzemki są rzeczywiście bardzo regenerujące, chociaż nie można wykluczyć efektu placebo. Jakbym gdzieś kłamał, to weźcie mnie poprawcie. Nie wszystkie informacje są pewne.
  3. Być może, ja tam na mikrospołecznościach się nie znam. Chociaż raczej należę do ludzi patrzących na społeczeństwo pod negatywnym kątem. Kwestia doświadczeń życiowych. Chociaż od pewnego czasu staram się patrzeć na ludzi bardziej pozytywnie. To ma swoje plusy. Ponoć człowiek staje się bardziej ufny, robi się mniej zakompleksiony itp. Ogółem też chyba mamy zwyczaj myśleć, że inni patrzą na nas tak jak my patrzymy na innych. Doprowadza do to schematów zachowań, np osoby które często naśmiewają się z innych (osobiste doświadczenia, brak źródeł) same częściej mają wrażenie, że są wyśmiewane. I się bardziej stresują w sytuacjach społecznie kłopotliwych.
  4. Aż barwy. Przez wieki miliony ludzi cierpiały, głodowały, zabijały i umierały za barwy. Niestety, dla ludzi wzrok jest jednym z najważniejszych narządów, więc zazwyczaj nie są wstanie zrozumieć, że nie zawsze inny kolor znaczy gorszy.
  5. Cóż, z chęcią bym wpadał, ale studia nie matka, nie zawsze pozwolą ci pójść do ulubionej piaskownicy. Laborki nie przebaczą tak łatwo. A ja mogę jeść co chcę, bo mam niedowagę huehuehue...
  6. Nie mówię o charakterze, tylko o gustach. Wystarczy spojrzeć na to, jak ludzie traktują spodnie rurki. Jeszcze trochę więcej nienawiści, i by chcieli ogłosić rurkoholokaust i zacząć ich posiadaczy wysyłać do obozów. Poza tym, spójrz jak się ludzie żrą przy gadaniu o muzyce (szczególne rap) czy dziwacznych fryzurach. Dalej: tatuaże, ich posiadacze bardziej lubią innych ludzi z tatuażami. Na ten temat jest pierdyliard badań, mogę Cię odesłać do książki Wywieranie wpływu na ludzi. Teoria i praktyka Cialdiniego. Autor, jeden z największych autorytetów współczesnej psychologii, wskazuje jak niesamowicie ważne jest podobieństwo przy zyskiwaniu sympatii. Ostatnie: obserwuję to na sobie. Codziennie. Jeżeli Ty taki nie jesteś, to brawo, miło mi słyszeć że istnieją tacy otwarci ludzie. Ale wątpię by istniało ich wielu. PS. Dlaczego każda luźna rozmowa w której biorę udział musi się wcześniej czy później skończyć dyskusją?!
  7. @Chodź Na Piwo. Nie zgodzę się. Najważniejszym kryterium tego, czy kogoś lubisz, jest podobieństwo. Nie jakieś dowcipy, inteligentne teksty czy dobry ubiór. PODOBIEŃSTWO. Ludzie najbardziej kochają właśnie siebie, więc będą bardzie lubili tych, co ich przypominają. Konformizm sprawia że jesteś do kogoś podobny i w ten sposób ten ktoś bardziej Cię lubi. Poza tym, za naukę kontaktów społecznych odpowiadają głównie neurony lustrzane. To one też odpowiadają za sporą część szeroko rozumianego konformizmu.
  8. Niestety i na szczęście. Nie bez powodu alkoholizm u ludzi chorych na fobię społeczną sięga 20%.
  9. Konformizm i uspołecznienie często idą w parze. Zdolności społeczne rozwijają się właśnie w oparciu o konformizm i umiejętność przejmowania cech otoczenia.
  10. Cóż, powiedziałbym że szansa spotkania kogoś aspołecznego na tym forum jest większa, niż w innych miejscach. Gdyż: 1. jest to internet, znacznie ogranicza to działanie lęku społecznego. 2. Po kuce sięgają zazwyczaj ludzie mniej konformistyczni - czyli mniej społeczni. @Chodź Na Piwo Cóż, mówiąc o aspołeczności mam na myśli formę życia, nie choroby psychiczne. Wolałbym nie być socjofobikiem. Ale życie zmusza mnie do życia aspołecznego, co mi jakoś tragicznie nie przeszkadza.
  11. Mówisz do osoby która zmienia sklep, gdy kasjerka w jednym zaczyna go rozpoznawać i się do niego uśmiecha. Nie lubię kasjerek które mnie poznają. Jest to zalążek interakcji społecznej. Jak taka do Ciebie zagada... dramat. Piękny przykład mechanizmu uciekaj lub walcz. Zazwyczaj uciekam. Oczywiście nie dosłownie.
  12. Aspołeczność jest fajna. Mordoklapow approves.
  13. https://www.youtube.com/watch?v=54176UBcub0 Teraz gra japonka. Poprzedni dwaj byli średni :(. W szczególności Chorwat. Strasznie dużo błędów narobił.
  14. Siemka. Słucha ktoś finał konkursu Chopinowskiego?
  15. A może strzelić sobie fica?

  16. Są zbyt podobne. Pomysł jest jednak niezły, dość oryginalny i zaskakujący.
  17. Odcinek. Był. Zaczepisty. Był taki radosny. Taki cholernie radosny. KUCE! 6 piosenek, niektóre lepsze, niektóre gorsze (najbardziej mi się podobały 3 i 6). Dobra, czas opanować emocje. Mamy odczernienie Diamond Tiary i to bardzo dobre. Najlepsze. Wcześniej, oscylowała wokół ciała doskonale czarnego, a teraz ... przechodzi na dobrą stronę mocy i to z jakim hukiem! Okazuje się, że ona też ma emocje, o czym szlachetni scenarzyści zapomnieli nas wcześniej poinformować. Wow, każde odbanalnienie postaci to dla mnie DUŻY plus. Przemiana była ładna i stopniowa. Poza tym zachowanie Silver Spoon też się trochę rozwinęła. Wreszcie zachowała się rozsądnie i olała Tiarę. Piosenki były różne. W pierwszej było zbyt mało tła, przez co średniej jakości wokal trochę kłuł uszy. Trochę przypominała "Hearts as strong as horses". Tak samo w drugiej. Według mnie głosy CMC średnio już ze sobą współpracują. I trochę wszystko jest zbyt mało... harmoniczne. Trzecia była zarąbista. Najlepsza. Głoś DT jest jednocześnie ładny, dobry i emocjonalny. I świeży, to też wpływa na odbiór. Czwarta jest jak dla mnie średnia. Nie podoba mi się tępo, poza tym VA Tiary traci kontakt z jej głosem. Piąta jest bardzo dobra. Jest taka radosna! Najlepsze są takie piosenki! Po to są kuce, by zmienić twój mózg w tęcze!!! W szczególności ładny finisz. Szósta też jest świetna. Dźwięczna i radosna. Atakują nostalgią i wspomnieniami nawet z pierwszego sezonu. Dobrze odgrzane sentymenty. Niestety wokal Rarity, Rainbow i Applejack słabo się nakładały. I czy tylko mi się wydaje, czy Rarity ma nową piosenkarkę? W tym odcinku było wszystko czego oczekuję od kuców: radość, piosenki, zmienianie mózgu w tęcze, przechodzenie złych bohaterów na dobrą stronę, sentymenty.... ach, to był taki dobry odcinek. Był w dodatku mało przewidywalny. Jest to cholernie dobre zakończenie cholernie długiej podróży, która zaczęła się w już pierwszym sezonie. Mniam.
  18. Witaj! Pytanka: 1.Słuchasz jakiejś muzyki? Jeśli tak, to jakiej (gatunek/twórcy)? 2. Jakieś zainteresowania? 3. Ulubiony kucyk? Miłej (dalszej) zabawy na forum!
  19. Wybacz, ja po prostu próbuję znaleźć rozsądny powód dla tego "wyrzucania czegoś z siebie". Bo człowiek niczego tak konstruktywnego nie robi bez przyczyny. Musi istnieć jakiś mechanizm pozwalający odreagować smutek/agresję. Według mnie chodzi o zastrzyk akceptacji i poczucia respektu otoczenia. Ono to zupełnie inna sprawa. Po prostu zamknięta społeczność ludzi, ale fakt, zachowania wskazujące na problemy z samoakceptacją się tam zdarzają. Zwaliłbym to głównie na fakt, że w internecie łatwiej jest się poruszać pod względem społecznym i tym, że nikt nie widzi że w rzeczywistości jesteś pryszczatym gimbem. Jasne że są to "prawdziwe problemy", bowiem takie małe pierdoły właśnie wpływają na naszą samoocenę, która jest ważnym motorem naszych działań. Im dłużej interesuję się psychologią, tym bardziej doceniam jej rolę w naszym życiu. Świetnie to widać na błędach poznawczych i ogółem ludziach. Ego jest wszędzie. Edit: @The Silver Patrz sygna. Wiem że ludzie są wyjątkowi, ale nie zmienia to faktu, że są ludźmi i mają ludzkie potrzeby - w tym potrzebę akceptacji, którą ten temat całkiem dobrze zaspokaja (chyba, nie jestem tego pewien, nigdy nie korzystałem).
  20. Witaj. Słuchasz dubstepu? Weź wrzuć, proszę ja Ciebie, parę dobrych kawałków, ostatnio staram się znaleźć coś dobrego w tym gatunku. Ponadto polecam przecinki, ludzie raczej wolą czytać teksty je zawierające. Jeszcze pomyślą, że jesteś gimbusem czy coś w tym stylu. W każdym razie, miłej zabawy na forum.
  21. Jak wyżalasz się w tym temacie, nie patrz, bo właśnie Ciebie obrażam w sposób kulturalny (czyli najgorszy możliwy).
  22. Pragniemy szczęścia, a jednak dążymy do przyjemności. Smutne.

    1. Show previous comments  14 more
    2. Mordoklapow

      Mordoklapow

      Egoistyczne pragnienie może być dobre, bo szczęście może pochodzić od Boga, więc pragnąc takiego szczęścia pragniemy Boga - i w ten sposób dążymy do Niego. Oczywiście naturalnie można to próbować wiązać z pragnieniem szczęścia dla innych itp. ale nie wydaje mi się to zbyt oczywiste.

      Zakładając jednak że Boga nie ma, uznałbym że szczęście jest dobrym celem życia.

      Ach, i zbadano, że wykres dążenie do przyjemności i szczęścia jest odwróconą U-krzywą (U-curve, nie wiem jak to inaczej przetłumaczyć). Więc trochę pobawić się można, ale bez przesady.

      Poza tym większość ludzi dążąc do przyjemności cofa się w rozwoju, zarówno emocjonalnym jak i intelektualnym. To jest żałosne przeciwieństwo szczęścia.

    3. WhiteHood

      WhiteHood

      Kiedy człowiek poznaje Chrystusa i chce uczynić go swoim Panem, to nie dlatego, że umarł i zmartwychwstał, ale dlatego iż obiecał nam życie wieczne i radość, oraz uwalnia od grzechów.

    4. Mordoklapow

      Mordoklapow

      Osobiście jestem w stanie znaleźć bardzo wiele powodów by zbliżać się do Boga. Od braku innego sensownego celu życia, poprzez chęć osiągnięcia szczęścia czy życia wiecznego, aż po miłość do Niego.

  23. Jako miłośnik myślenia i myślicielstwa wszelakiego, gdy tylko zobaczyłem tag [Philosophy] jarzący się obok tytułu tegoż dzieła, poczułem nagłe pożądanie skierowane w jego kierunku. Po skonsumowaniu dzieła, mam subtelne odczucie, że mimo niemal infinitezymalnej długości dzieła, przerost formy nad treścią wali po oczach jak stuwatowy laser. Jednak jakimś cudem kolor ów lasera bardzo mi się podoba - jest przekombinowany, tragicznie trudny w odbiorze i ociekający entropią jak przegrzany kociołek Panoramixa. Lubię. Jednak fakt, że coś mi się podoba z tych powodów, nie wróży nic dobrego. Zazwyczaj inni ludzie takich rzeczy nie lubią. Smutne. Ogółem temat - całkiem ciekawy swoją drogą - został rozwinięty jak fabrycznie zapakowana rolka papieru toaletowego. Czyli wcale. Szkoda, napisanie więcej znacząco podniosłoby wartość dzieła. Tak przynajmniej mi się wydaje. btw mam trochę dziwne pytanie: Czy humaniści rozumieją filozofię tak, jak to zostało opisane w ficu?
×
×
  • Create New...