Jump to content

Mordoklapow

Brony
  • Posts

    283
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by Mordoklapow

  1. Mówiłem o sektach, nie religiach. Religie są logiko-odporne - obalanie ich ideologii jest znacznie trudniejsze, gdyż zazwyczaj dopuszczają znacznie większy margines błędu. Poza tym zadowalają się znacznie mniejszym zaangażowaniem i fanatyzmem wyznawców, gdyż mają ich znacznie więcej. No, i zazwyczaj dopuszczają próby samodzielnego myślenia. Przez to wszystko nie warto z nimi walczyć, w szczególności jak jest się jednym z wierzących . Wiesz, dysonans poznawczy i inne takie. Ale nadal uważam, że krytycyzm w stosunku do własnych wierzeń, przekonań i poglądów jest bardzo ważny.
  2. Problem jest taki, że znam trochę ludzi z "bardzo duchowym" podejściem do życia. Nie chodzi o sam fakt bycia oderwanym od rzeczywistości (sam jestem), ale sposób w jaki takie osoby myślą, Nierzadko są zamknięte na argumentację logiczną uderzającą w podstawy ich duchowości, a jako kontr argumenty podają jakie to ich niesamowite historie spotykały. Najlepszym dla mnie przykładem jest sekta "Metody dwupunktowej". Dramatem jest to, że ja jako fizyk jedyne co widzę w ich systemie to stek bzdur, kłamstw i manipulacji. A to dopiero jedna pierdyliardowa wszystkich sekt, z których bardzo dużo jest poza zasięgiem moich możliwości sprawdzenia spójności ich ideologii. Tu się nie zgodzę. Co do fizyki czy innych ważnych przedmiotów to rzeczywiście, taki nauczyciel jest niepożądany, ale na religii? A mówienie że taki nazi-katecheta odczuwa powołanie, to trochę tak jakby twierdzić, że terroryści są wspaniałymi ideologami z wizją utopii o którą walczą. Wybacz, ale taki "Boży Wojownik" jest zazwyczaj zamknięty na wszelakie argumenty, oraz próby uruchomienia jego prawie wymarłych szarych komórek. Całe szczęście, że takich ludzi nie ma wielu. Przynajmniej mam taką nadzieję. Prawie każda. Przez rok w liceum miałem bardzo ogarniętego, myślącego i otwartego katechetę.
  3. Na tym polega idea horyzontu zdarzeń, światło nie może z niego wylecieć, więc to tak jakby rzeczywistość z niej nie mogła wylecieć. To co się dzieje w środku nigdy nie zaoddziałuje na rzeczy które są na zewnątrz. Ale co do zatrzymania się czasu, to jest trochę bardziej skomplikowane. Jak wlatujesz w czarną dziurę to czas się nie zatrzymuje, tylko zwalnia stanowiąc całkę zbieżną w nieskończoności. Czyli istnieje taki moment którego nie przekroczysz, ale nigdy czas się nie zatrzyma. Ogółem czarne dziury to mindfuck kompletny, z tego co mi wiadomo bez OTW za bardzo po tym temacie nie można się swobodnie poruszać. Praktycznie rzecz biorąc wystarczy się rozpędzić do prędkości ślimaka, też byśmy podróżowali w przód, tylko trochę wolniej. Jest to kwestia skali. Nie chce mi się już tłumaczyć ludziom po raz n-ty że nie można podróżować z prędkością większą niż prędkość światła. Cofanie się w czasie oznaczałoby właśnie taką możliwość.
  4. Jest damą. Gdy ludzie ją widzą, zazdroszczą jej, gdyż oni nigdy nie będą tak kulturalni, dostojni i eleganccy. No, i ludzie ogółem nie lubią perfekcjonistek, a ona właśnie jest takową. I ma coś w sobie z attention bitch. Może niektórzy nie doceniają złożoności jej charakteru, gdyż według mnie, to właśnie ona ma najlepiej zrobiony. Jak jest z nią wszystko w porządku, to jej maniery, VA, i ogółem całokształt pięknie się uzupełniają. Jak jej odwala, to w sposób wręcz epicko poetycki.
  5. Dość dużą popularnością cieszy się książka 'Nowy Wspaniały Świat" Aldousa Huxley'a przez co wielokrotnie słyszy się próby powołania na nią w kontekstach światopoglądowych. Panuje bowiem obiegowa opinia, iż jest to antyutopia przedstawiająca zgubny wpływ konsumpcjonizmu na społeczeństwo. Jednak jest też grupa ludzi, którzy uważają, że przecież ludzie w tymże wykreowanym świecie, są szczęśliwi, więc praktycznie rzecz biorąc, jest to utopia. Do której grupy należysz?
  6. Masz jakiegoś znajomego który to zamontował, lub jakieś w miarę pewne źródło? Bo jak już wcześniej pisałem spalanie wodoru otrzymanego z elektrolizy musi być energetycznie stratne. Zasada zachowania energii raczej jest dość dobrze sprawdzona. I nawet udowodniona matematycznie. Tomuś! Nastaw zacier, w sobotę muszę do miasta jechać.
  7. @fallout152 Nie należy mylić duchowości z byciem nielogicznym, nieracjonalnym i zmanipulowanym przez sekciarzy. Ja odnoszę wrażenie, że ta religia którą ja miałem w szkole raczej zniechęcała do samodzielnego myślenia, zamiast do tego zachęcać. Najgorsi są tacy nazi-katecheci, co jak powiesz, że nie istnieje dowód na istnienie Boga, to sprawiają wrażenie jakby chcieli cię wywalić przez okno. I uważam, że religia powinna budzić wątpliwości, nie zapychać je fałszywymi pseudo-dowodami. To każdy człowiek powinien robić - wątpić.
  8. W takim razie wybacz mi proszę, że zmusiłem Cię do przeczytania mojego zatrważająco długiego i wybitnie bezsensownego posta, i pozwól mi rozwinąć myśl, którą miałem nadzieję nim przekazać. Otóż jeżeli masz już pomysł, to zazwyczaj nieważne kto będzie go udowadniał lub rozwijał, zawsze wynik będzie mniej-więcej taki sam. Dopiero gdy pojawi się w śród nich jakiś pomysł, rozwój może zboczyć w kierunku czegoś nowego - jakiejś nowej idei. Ale wtedy ta osoba sama staje się pomysłodawcą, i tak rozwój pewnej idei przerodził się w ideę nową. Tak więc rozwój nauki możemy podzielić (trochę sztucznie, ale co tam) na ewolucję i rewolucję. Ewolucja jest obecna cały czas. Kupa naukowców na całym świecie rozwija jakieś drobne teorie czy pomysły. Jednak jest wśród nas zbyt wielu ludzi którzy się tym zajmują, by ich wszystkich wyróżniać. I wykonują oni prawie tą samą pracę co "otoczenie rewolucji", czyli ci wszyscy ludzie którzy pomagają tym najbardziej wyróżnionym. Jest jeszcze kwestia, że żyjemy w kulturze w której istnieje kult jednostki. Całe szczęście - w Azji tego nie było, i zobacz tylko na jakim poziomie technologicznym byli przed rozpoczęciem kontaktów z Europą.
  9. Tak to rzeczywiście. Tyle że na filmie chyba się o czymś innym mówi. Oni chyba tam by chcieli by para wodna rozkładała się pod wpływem temperatury na wodór i tlen, by to potem w silniku spalić. Chyba że to ja czegoś nie rozumiem, w takim razie proszę o wyprowadzenie z błędu
  10. Znasz kogoś, kto to zamontował, i rzeczywiście sprawdził metodami prawie-naukowymi czy to działa? Bo w sumie jest to dla mnie interesujący temat, w szczególności, że film mało wyjaśnia. Na wikipedii jest napisane, że dysocjacja termiczna wody staje się zauważalna dopiero przy paru tysiącach kelwinów. Silnik raczej nie osiągnie takiej temperatury. Więc coś mi nie pasuje.
  11. Mi się tutaj zasada zachowania energii nie kompiluje. Uzyskiwanie wodoru z wody drogą elektrolizy wydaje się być bez sensu - tyle samo energii stracisz co uzyskasz. A o chemicznych sposobach się nie wypowiem, bo się na tym nie znam. Ale wtedy to już nie byłby samochód na wodę. W każdym razie proszę o ewentualne wyprowadzenie z błędu.
  12. Tylko cały myk polega na tym, że zazwyczaj jedna-kilka osób wpada na genialny pomysł, a reszta pomaga go rozwinąć i udowodnić.
  13. A z geldów nie na szczęścia. Potwierdzone info. Dopóki nie żyjesz na skraju nędzy, szczęście nieznacznie zależy od zarobków. Za to wierz lub nie, ale matematyka może przynieść i szczęście i geldy. Tak, pochwalanie przemocy jest dziwne. Mimo wszystko cieszę się, że mnie to ominęło. Mimo wszystko wolałbym mieć miłe wspomnienia wspólnej nauki z miłymi kolegami, niż bycie bitym/bicie innych.
  14. Może najśredniejsi, albo najbardziej zindoktrynowani? Chociaż, masz w sumie rację, jednak z pewnych powodów odnoszę wrażenie, że mentalność takich ludzi jest inna. Wiesz, w takich szkołach praktycznie rzecz biorąc nie ma używek czy przemocy. Brawo! Chociaż muszę przyznać, że masz dziwne podejście do indywidualizmu. Aha, i jakby co, to w tych złych placówkach dla najbardziej zindoktrynowanych uczniów (niektórzy nazywają je elitarnymi) nie ma takich problemów. To nie jest kwestia systemu, tylko ludzi wśród których się obracasz. Otóż coś Ci powiem - udowodniono, że można latać przy pomocy samolotów. Teraz samoloty latają. To, że według mnie samoloty to tylko spisek masonów, nie zmieni rzeczywistości. A błędne dowody się zdarzają, ale to nie powód, by nie wierzyć w inne. To tak jakbyś przestał pić mleko, bo sąsiadka jak wypiła szklankę zepsutego to dostała sraczki. Aha, i pamiętaj, nikt normalny nie poda Ci źródeł sprzecznych z tym, co myśli. Psychologia to za mocno utrudnia. I to też jest potwierdzone badaniami. Praktycznie rzecz biorąc, nie wiemy czy matematyka też udowadnia. Nie można bowiem udowodnić, że jej aksjomaty są niesprzeczne. Ale osobiście uważam, że szansa na to jest raczej infinitezymalna. I udowodniono ma inne znaczenie w naukach społecznych, a inne w ścisłych. Tak jak całkiem sporo innych podobnych słów.
  15. Badania? Szczerze mówiąc nie znam, ale jest dość pewne źródło : Jerzy Vetulani Bez ograniczeń. Jak rządzi nami mózg. Prawdą jest, że niektóre zachowania są narzucone przez kulturę, ale najważniejsze elementy kręgosłupa moralnego są takie same w praktycznie wszystkich kulturach.
  16. Co ja właśnie przeczytałem... wierz mi White Hood, istnieją licea w których chodzi o edukację. Wiem to z własnych doświadczeń. Elitarna szkoła, to taka, do której chodzą tylko najzdolniejsi uczniowie. Weź sobie np. ranking Rzeczypospolitej i weź 10 górnych liceów w Polsce. Proszę! Mamy więc zdefiniowane elitarne liceum. Też chodziłem do takiej szkoły, i przyznaję, że tam nauczyciele starają się nauczyć czegoś ucznia, a nie zrównać go z resztą. Jest kupa kół, są inne dodatkowe zajęcia, jest dodawany materiał z poziomu uniwersyteckiego. I nawet w moim przypadku nie trzeba było nic płacić - bo to była szkoła publiczna. Tyle wygrać! Smuci mnie trochę fakt, że nie znasz takich realiów, a je krytykujesz. To nie system edukacji jest tak zrobiony, tylko stado. Prawie każde większe ugrupowanie ma odruchy uśredniania - religia, państwo, szkoła, itd. Nie ma w tym nic dziwnego. Po prostu należy wpaść w dobre towarzystwo. Jak ja trafiłem do bardzo dobrej szkoły, to nie miałem potem takich problemów. Wystarczy zadbać, by średnia była powyżej Ciebie. Poza tym: jaki objaw indywidualizmu był u Ciebie karcony? Obsesja na punkcie wielomianów piątego stopnia? Czczenie szatana? Bycie homoseksualistą? Może umiejętność samodzielnego myślenia? Wiadomo bowiem, że tylko prawdziwi indywidualiści potrafią myśleć. I naprawdę, nie widzę tego Twojego związku między uczeniem matematyki a samodzielnym myśleniem. A raczej widzę, tyle że przeciwną stronę. Szkoła nie ma uczyć życia, tylko ma uczyć dodawać. Umiejętność życia mamy w genach - Darwin o to zadbał . Kocham relatywizm moralny. Uważanie swojego systemu moralnego za bezdyskusyjnie najlepszy uważam za aroganckie, złudne i prowadzące do zła. Lol, kręgosłup moralny mamy w genach. Sorry, nawet pawiany go mają, więc nie mąć, że się go zawdzięcza religii w dzieciństwie. I udowodniono, że konsumpcjoniści mają statystycznie niższą samoocenę. I są statystycznie bardziej nieszczęśliwi. I wiara nie oznacza niewoli. Powiedziałbym, że jest to wręcz próba wyzwolenia się z grzechu! Udowodniono, że nie istnieje specjalnie widoczny związek w ilości przyjemności w życiu i szczęścia. Szczęście wiąże się raczej z innymi odczuciami od przyjemności, takimi jak satysfakcja czy flow state. Między innymi. Ale według mnie dużo osób zostaje ateistami, bo dziecinne podejście do wiary kłóci się z logiką, której dziecko zaczyna używać w tym wieku. Jest to spowodowane zbyt infantylnym podejściem do religii właśnie w podstawówce i gimnazjum. Mówię to z własnych doświadczeń - w gimnazjum byłem ateistą.
  17. So true. Herbatka to życie ;__;
    1. Show previous comments  11 more
    2. Salto

      Salto

      Teraz jedna z Nescafe Espresso, jest bardzo dobra, aż nie myślałem że taka będzie. Ale najczęściej kupuję Davidoffa, różne rodzaje. Niestety nie mam ekspresu do kawy, bo z niego jest lepsza. Po za tym jestem leniwy i piję kawę rozpuszczalną, na tym trochę tracę.

    3. WhiteHood

      WhiteHood

      Z Davidoffa kawy nie miałem, perfumy a i owszem. Co do kawy myślałem, że pijesz coś pokroju Jamaica Blue Mountain.

    4. Salto

      Salto

      Na to przyjdzie czas, ale jeszcze nie teraz.

  18. Tak wstawmy wszystkim rozszerzoną biologię, chemię, historię, i Bóg wie co jeszcze. Jak zauważyłaś, skoro ludzie nie umieją się nauczyć podstawy, to co dopiero z rozszerzeniem? Poza tym ludzie manipulują także brakami wiedzy z fizyki np. tu. Co za brednie! Z historii też można. Z wszystkiego to jest możliwe. Połowa "ekologii" to jest manipulowanie faktami z fizyki i chemii. Nawet powstają prawie-sekty na bazie NOWEJ MATEMATYKI! Tak, zrozum to, nie Ty jedyna masz problem, że często widzisz dających się nabierać ludzi. Dlatego proponowałbym wprowadzenie psychologii do szkół, jest to bardziej uniwersalne rozwiązanie. Z działem psychomanipulacja. Tak, tyle że nazwa religia jest już stracona - za łatwo to oskarżyć o pranie mózgów, manipulowanie i indoktrynację. Z jakąś delikatniejszą nazwą byłoby mniej przeciwników takiego przedmiotu. Ogółem co do przedmiotu, to wydaje mi się też, że jest przerabiany na zbyt infantylnym poziomie. Potem się dziwimy, że w gimnazjach i liceach jest tyle ateistów. Nie jest to aż takie głupie. Jak biolog czegoś nie rozumie, zwala to na fizykę. A jak fizyk nie wie z czego się coś bierze, to co ma zrobić? Np. skąd się wzięły prawa fizyki? Chociaż oczywiście należy rozróżniać naukę i filozofię.
  19. Powtórzę się. Jak ktoś nie chce się nauczyć jakiegoś przedmiotu, to chociażbyś mu walnęła 20 lekcji tygodniowo, on się tego przedmiotu nie nauczy. Ja jestem raczej zdania, że trzeba dać więcej przedmiotów, ale w niewielkiej ilości, by zaciekawić a nie zniechęcić. Dałbym np. psychologię. Tak z jeden semestr. Zmieniłbym też program z polskiego by był bardziej nastawiony na naukę odbierania sztuki, a nie na wkuwanie na pamięć życiorysów wielkich poetów. To, że dlaczego byli wielcy przecież nie powinno nas interesować, co nie? Muzyka i plastyka są beznadziejnie realizowane. Przynajmniej były w moich szkołach. To się powinno zmienić. W historii mnie dat, więcej związków przyczynowo skutkowych. Do biologii czy chemii nic nie mam. I wydaje mi się, że tego drugiego nie ma sensu rozszerzać. Żeby ta wiedza stała się przydatna w życiu codziennym, trzeba by było dać znacznie więcej materiału. A i tak ludzie by nie umieli nawet połączyć dwóch prostych faktów, by móc zrobić z ich wiedzy pożytek. Religia? Sorry, dopóki większość Polaków to katolicy, to nic z tym nie zrobicie. Osobiście jako katolik wolałbym w tym miejscu filozofię z elementami religioznawstwa i teologii. Religia zazwyczaj zniechęca do katolicyzmu, jest tam kupa zakłamań, a w dodatku nierzadko osoby prowadzące nie znają np. teologii przez co wychodzą na fanatyków.
  20. Panie i Panowie, może po prostu napiszcie jakie przedmioty lubicie najbardziej, to od razu będziemy wiedzieli, że chcielibyście ich więcej w programie nauczania.
  21. Szanuję historię, ale jak nie chcesz się jej nauczyć, to się jej nie nauczysz, więc według mnie nie ma sensu zwiększać liczby godzin z tego przedmiotu. Jak ktoś chce to niech się sam dokształci. Z obiektywniejszych źródeł niż nauczycielka historii. Za to powinien być przedmiot uczący uczenia się. I myślenia. Ludzie tego nie potrafią. Wybacz, według mnie jedynym pożytkiem z tej wiedzy jest poprawianie samooceny w gimbo-dyskusjach internetowych na tematy światopoglądowe. No, i chronienie dobrego imienia Kościoła katolickiego, nawet jeżeli obecny wcale nie przypomina tamtego. @Clicker Nie wiem czy zdajesz sobie z tego sprawę, ale istnieje coś takiego jak nauka w domu. Polecam. @KochamChemie Szkoda, że nie jesteś ministrem edukacji.
  22. Po prostu doszło do Ciebie jak wygląda demokracja w Polsce. Otóż według mnie wygląda ona tak: Wchodzisz w internet, koniecznie z niską samooceną. Teraz musisz zdecydować kim będziesz gardził, z kogo będziesz kpił. Masz wybór bardzo szeroki: Mohery, lemingi, korwiniści, lewaki... Jak już wybrałeś, możesz zacząć tworzyć wybitnie nieśmieszne, ale jednak obraźliwe memy na temat tych ludzi i ich polityków. Dobra, Musisz teraz znaleźć obiektywne źródło informacji: Jeżeli sympatyzujesz z anty-systemowcami to polecam np. demotywatory. Jakich to człowiek rzeczy się tam nie dowie! Jakby to wszytko do kupy zebrać, to by się okazało, że nasz prezydent to żydo-reptilianin na usługach Putina, Merkel i McDonalda jednocześnie, a gospodarka Polski przez ostatni czas przeżywa regres rzędu 95% rocznie . Jeżeli jesteś miłośnikiem centrum, wchodź na strony swych partii. Jest tam kupa wspaniałych hasełek, które cie dowartościują i pokażą jakim to dorosłym człowiekiem jesteś. I jak tylko ty potrafisz samodzielnie myśleć, no bo przecież inni jak głosują na inną partię, to pewnie są bezmózgimi lemingami które głosują tam gdzie głosuje większość, lub są gimbusami którzy głosują na oszołoma. I nigdy nie mają racji. Nawet jak mówią że pada, to im nie wierz. Na pewno są zmanipulowani albo po prostu nie dorośli jeszcze do tego, by określić czy woda spada z nieba czy nie. Jeżeli wybrałeś lewicę, to koniecznie dodaj do tego nienawiść do kościoła - przecież każdy wie, że gdyby nie on, teraz żylibyśmy w drugiej Szwajcarii i wszyscy ludzie byliby wolni od katolickiej propagandy i mieliby doktoraty z fizyki. Nic bowiem tak nie ogłupia jak religia. Jeżeli jednak wybrałeś prawicę (cokolwiek to by nie było) to musisz nagle szanować kościół i tradycję, bo hej gdyby nie te wartości. to 90% ludzi byłoby homoseksualistami, 70% transseksualistami, i spadł by na nas gniew niebios, spalając Polskę niczym Sodomę. I pamiętaj - najważniejsza jest nienawiść i pogarda do innych stronnictw. To ci inni są zawsze głupi/zmanipulowani/niemyślący/zdrajcami/antychrystami/żydami oraz rozumu i godności człowieka nie mają! Tak wygląda polska polityka! PS. Chopin najlepszy - przywraca wiarę w polskość.
  23. Będę niemiły. Będę bardzo niemiły. Otóż jesteś w okresie dorastania. W tym wieku praktycznie każdy człowiek czuje potrzebę konfrontowania się z byłymi autorytetami lub ogółem ludźmi starszymi. Dopóki nie pogodzisz się z faktem, że twoi rodzice czasem też mają coś wartościowego do przekazania będziesz mieć z nimi problemy tego typu. Chyba należałoby więc im jakoś pokazać, że jesteś w miarę dorosłą osobą. Inaczej niż przez krzyki, kłótnie czy płacz. Przez rozmowę. Najpierw przez rozmowę o błahych rzeczach, potem poważniejszych. Jak przestaną na Ciebie patrzeć jak na dziecko, a zaczną jak na w miarę dorosłą osobę, to wierz mi, dadzą ci znacznie więcej swobody, we wszystkim. Np. w jedzeniu. Zgadzam się, że jest to raczej trudne. Spojrzenie na rodziców jak na miłych ludzi z którymi można rozmawiać na interesujące tematy bywa trudne.
  24. Zakazy budowania elektrowni jądrowych to idiotyzm kompletny, niemoc, żałość i cholera mnie bierze jak o tym słyszę. Toż takie elektrownie są darem niebios dla nas. Nie ma zieleńszej energii. Takimi wiatrakami to nawet lodówki nie napędzisz, a co dopiero miasta! Te wszystkie nowoczesne ogniwa słoneczne, jakieś elektrownie pływowe to jakiś żart, przecież koszty są niewprostproporcjonalne do zysków. A w Francji mają dwukrotnie tańszy prąd. Czemu? Bo mają elektrownie atomowe. Efekt cieplarniany działa, tyle że nigdy nie miałem okazji oszacować w jakiej skali. Czy podnosi temperaturę o 0.1K czy o 5K? Tego nie wiem. Dziura ozonowa też nie jest fajna. GMO to przyszłość. Bez tego wymrzemy. DHMO powinno się zakazać. Przy przedawkowaniu zaburza równowagę elektrolityczną, co może doprowadzić do śmierci. Są takie przypadki. Pojedyncze (ciężko wypić na raz 7 litrów) ale jednak!
×
×
  • Create New...