Cuddly Doggy

Brony
  • Zawartość

    708
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

206 Świetna (Great and Powerful Reputation)

O Cuddly Doggy

  • Ranga
    Search and destroy

Kontakt

  • Skype
    cuddly.doggy
  • Gadu-Gadu
    13419875

Informacje profilowe

  • Płeć
    Steven Magnet
  • Ulubiona postać
    DEFINITYWNIE RAINBOW DASH i Spitfire i Luna i Lady Rainicorn.
    A Bulk Biceps to najsłodszy kucyk.

Ostatnio na profilu byli

6145 wyświetleń profilu
  1. To tamta była słaba, więc już mnie tam nie ma. A AGH jest na razie spoko
  2. Zależy która. Na dwóch już byłam
  3. Kraków to nawet bardzo.
  4. Studiuję sobie na jednej z krakowskich technicznych uczelni, wiesz?
  5. Cześć Soli, zasadniczo nie wchodzę już na forum, ale przyszłam Ci napisać "cześć Soli", bo Cię bardzo lubię. Tęsknimy ;_; ~ Myhell
  6. Serio po gimnazjum tak się przejmujesz tym jaką szkołę wybrać i już umawiasz się z doradcami zawodowymi? Bez jaj. Z tego co pamiętam to przy wybieraniu profilu w liceum większość osób, które znam/znałam kierowała się tym jaki przedmiot jej/jemu najlepiej idzie. I nie zawsze takie wybory były trafne, mnóstwo osób po pierwszej klasie się przenosiło na inny profil i nikogo to nie dziwiło. Nie mówiąc już o tym, że to jaki profil w liceum wybierzesz wcale nie musi dyktować Ci jakie studia wybierzesz po ukończeniu lo. Ja po gimnazjum byłam wręcz pewna, że w przyszłości pójdę na jakieś humanistyczne studia, więc poszłam w liceum na humana, koniec końców zdawałam rozszerzoną matmę na maturze i wylądowałam na studiach technicznych i to nie na jakimś śmiesznym kierunku. Jeżeli nie będziesz chciał/mógł zmienić klasy na taką z innym profilem podczas nauki w liceum to wystarczy trochę samozaparcia i samodyscypliny i na maturę z danego przedmiotu nauczysz się sam. Więc nie ma co się spinać, niektórzy ludzie idąc na studia nie wiedzą co chcą robić lub w czasie studiów stwierdzają, że to jednak nie to i zaczynają studiować coś innego. Póki co, kończysz gimnazjum i upodobania mogą Ci się diametralnie zmienić, 100% potwierdzone info.
  7. No tak... odnosząc się najpierw do tego picia piwka, czy oglądania meczu po robocie, to powiem, że żadna normalna na pewnym poziomie takiego faceta by nie chciała, bo takie picie piwa od razu jak się z pracy wróci, dzień w dzień, to taki trochę margines społeczny, więc trochę słabe porównanie. Ja bym nic nie miała do faceta, ani ogólnie do kogokolwiek, kto kreskówki lubi oglądać, sama lubię, ale nie oglądam ich jakoś nałogowo. Oprócz MLP to systematycznie (znaczy jak nowe odcinki wychodzą) to "Family guy" oglądam, inne kreskówki to sporadycznie raczej. I ogólnie to trzeba znać umiar, jeżeli oglądanie kreskówek jest jedynym co do danego osobnika interesuje, to raczej będę mieć o nim negatywne zdanie.
  8. Sęk w tym, że niekoniecznie. Celem większości książek jest przekazanie czegoś czytelnikowi, jakiś głębszych wartości. Poza tym, nigdzie nie stwierdziłam, że "Gra o tron" nie jest warta przeczytania, sama przyznałam, że jest dobra. Zasadniczo, to nie odpowiedziałeś na moje pytanie. Bo ja zapytałam o to, czemu uważasz, że KAŻDY POWINIEN JĄ PRZECZYTAĆ, a nie czy jest dobra, czy nie. Bo ten temat służy do tego by użytkownicy tworzyli swoją listę książek, które według nich każdy powinien przeczytać, tak więc zapytałam, co takiego szczególnego jest w "grze o tron", że stwierdziłeś, że jej tytuł na takiej liście powinien się znaleźć? Sama przeczytałam wiele książek, które uważam za dobre, ale na liście takich książek, które według mnie każdy powinien przeczytać bym ich nie umieściła i do takich należy "Gra o tron", głównie dlatego, że nie przekazuje żadnych wartości, nie jest też książką wyjątkowo oryginalną. Ot, taka tam fantastyka, nic specjalnego. Czytałam lepsze.
  9. Mógłbyś jakoś uargumentować, czemu według Ciebie każdy powinien przeczytać "Grę o tron"? Bo zasadniczo, książka ta jest dobra, ale nie rewelacyjna. Nie przekazuje jakiś głębszych wartości, służy tylko rozrywce, jak miliony innych książek.
  10. Odpowiedź jest prosta- To są powiadomienia na temat postów, które wymagają akceptacji moderacji, by pojawiły się na forum.
  11. @Sakitta, Polecam Lema.
  12. Mój najbardziej znienawidzony rodzaj filmów to są filmy pseudoambitne. Nie dość, że są strasznie nudne i nie przekazują żadnych wartości, to jeszcze sprawiają, że mało inteligentni ludzie myślą, że obejrzeli właśnie coś mega wspaniałego, ambitnego i głębokiego. No niestety, do grona filmów pseudoambitnych należy "Droga" w reżyserii Johna Hillcoata. Mamy więc historie syna i ojca, którzy przemierzają post apokaliptyczną Amerykę, by dostać się na wybrzeże. Co z powodowało apokalipsę? Nie wiadomo, a szkoda. Bo wygląda, że cały świat stał się ruiną z dnia na dzień, w taki sposób, że niektórym ludziom i ich domom nic się nie stało- w takiej sytuacji mamy głównych bohaterów. Nie jest to w ogóle logiczne, podobnie jak to, czemu ci dwaj ruszają na to południe. Tzn. wiemy, bo żona głównego bohatera powiedziała im, by szli do południowego wybrzeża, bo tam może będzie lepiej. Z filmu nic nie wskazuje na to, by we własnym domu żyło im się źle, żeby jakoś głodowali czy coś. Wręcz przeciwnie, młody bazgrze sobie po ścianach, na głodnego nie wygląda, jedyny ich smuteczek jaki został przedstawiony to taki, że mają tylko dwa naboje. To też trochę śmieszne, bo wszystkie sklepy są opustoszałe, więc czemu główny bohater nie udał się do sklepu by w naboje się zaopatrzyć i przy okazji zabrać jakąś lepszą broń. Naprawdę, nie mam pojęcia w jaki sposób ten gościu chciał bronić rodziny Dialogi pomiędzy bohaterami, na których w zasadzie opiera się cały film są beznadziejne i to masakrycznie. Nie mam nic do przegadanych filmów, takich jak "12 gniewnych ludzi", czy mój faworyt w tego typu filmach: "Rzeź" Polańskiego, no ale żeby film oparty o dialogi się jakoś kręcił to te dialogi muszą być ciekawe i wartościowe. Dialogi opierały się głównie na tym, że ojciec uspokaja dzieciaka (strasznie irytujący bachor tak swoją drogą) oraz rozmawiają razem o tym, że oni są dobrymi ludźmi i niosą ogień w swych serduszkach! Gdy nie ma dialogów są retrospekcje, które są nudne i nic ciekawego nie wnoszą do fabuły. No i są widoczki, równie nieciekawe jak pozostałe sceny. Ogólnie- dawno takiego chłamu nie widziałam. A ludzie to jeszcze chwalą.
  13. Do konta na YT link możesz podać, jeśli treści tam zamieszczone nie łamią regulaminu forum.
  14. Piosenki wyszły kiepsko, szczególnie ta w odcinku z Tankiem. Tamta z pierwszego odcinka to też nie specjalna, w oryginalnym dubbingu była trochę porywająca, po polsku ani trochę.
  15. Stare filmy też lubisz?