Jump to content

Strona Główna  |  Ogłoszenia  |  Lista Fanfików  |  Fanpage  |  Feedback

Ares Prime

Brony
  • Content Count

    1,999
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Ares Prime

  1. Ares Prime

    @Myhell 1. Szkoła 2. Sesja RPG 3. Wizyta u dentysty
  2. Ares Prime

    Wreszcie kurła! Wreszcie po prawie roku i 4 miesiącach zbroja jest oficjalni już ukończona. Tak jest. Zbroja jest pomalowana, polakierowana, ma dorobione łączenia, mocowania i nic tylko jechac w niej na Pyrkon... a nie. Pyrkon już był. Cholera, szkoda. No nic ale pochwalić się warto choć pewni mało kto poza nielicznym gronem obserwujących zauważy. Jak widzicie musiałem zrobić nowe karwasze. Stare może i były bardziej tematyczne, ale niesety miały paskudne niedociągniec kórych zamaskować nie zdołałam a ni ich naprawić tak by wyglądały estetycznie. Nowe są bardziej masywne i lepiej okrywają przedramiona. Poniżej jeszcze widok na pomalowany i gotowy do założenia pas. Też pozmieniany, no niesty płaskie taszki źle leżały na mnie. Powodu nie zdradze. No dobra... do najchudszych nie należę. Ale do poziomu Dolara mi daleko. Komentarze i krytyki mile widziane.
  3. Jeśli szukasz mieszkania w Anglii - nie ma sprawy! Zapraszamy tutaj po więcej informacji. 

     

     

     

    1. Talar

      Talar

      Dodaj jeszcze warunek, że dany delikwent powinien mieć obie nerki sprawne :v 

    2. Talar

      Talar

      btw. ten odnośnik do posta wygląda zajebiście xd

  4. Ares Prime

    Tak wygląda sprawa w kwestii czynszowej. Mieszkanie ma ogólnie 2 poziomy - w dolnym mieszczą się 4 pokoje oraz łazienka. Na górze jest druga, mniejsza łazienka z prysznicem, salon z kuchnią, konserwatorium, oraz patio na zewnątrz. Ogólnie mieszka się przyjemnie, cały budynek jest kamienicą położoną tuż nad morzem.
  5. Ares Prime

    Dzień dobry, cześć i czołem... a nie, to nie ta epoka. No nieważne. Temat nie umarł, wręcz przeciwnie, dalej się rozwija. I standardowo zjawiłem się by przedstawić prace nad moimi cosplayowymi wypocinami. Ostatnimi czasy, wróciłem do w miarę regularnego pracowania w warsztacie, to znaczy staram się przynajmniej 2-3 godziny w tygodniu poświęcić na modelowanie i tworzenie. Nawet mi sięto udało czego efakty są poniżej. To jest zbroja gotowa, znaczy wszytkie cześci są już gotowe, doszlifowane, oraz pomalowane czarnym podkładam malarskim (polecam firmę Citadel. Ok 50 zł za puszkę, ale podkład jest naprawdę wydajny). Naudniki oraz nagoleniki są też gotowe, zaś łączenia wykonałem w bardzo prosty sposób - za pomocą taśmy gumowej i rzepów klejonych za pomocą kleju na gorąco. Sposób prosty, ale cholernie skuteczny, Guma trzyma mocno i cześć pancerza nie zsuwają się podczas chodzenia. Poniżej macie zdjęcia naudników. A tu nadolenniki z osłonami kolan. Serio, próbowałem na nich klękać i wytrzymują mój ciężar. Chociaż... no dobra, jest defekt w postaci tego że użyłem starych części i ciut naruszonej pianki. Ale cóz poradzić - Polakowi szkoda wywalić materiał. Ech ten cebulacki zmysł, ale na swoją obronę powiem że potem to ładnie wyszlifowałem i po malowaniu widać nie będzie. Poniżej jest jeszcze pas, no bo jak to rycerz bez pasa, co? I tu odezwał się mój leń, bo uznałem że po co męczyć się z mierzeniem i wycinaniem z pianki, skoro pójdę do sportowego i kupię za 5 funtów pas do ćwiczeń siłowych? Opłaciło się. Zastanawiałem się nad skórzanym, ale ten twardy materiałowy też jest dobry. Na samym dole zaś jest już technicznie gotowy pas, z doczepianymi bocznymi traczkami, które mają chronić uda. Są one odczepiane, więc można je dowolnie regulować. Tak więc jak widzicie miesiące pracy przynoszą całkiem niezłe owoce. Teraz pozostało mi już jedynie malowanie, jednak tu muszę uważnie dobrać odpowiednie kolory i poszukać dobrycvh farb, bo zdecydowałem się na malowanie farbami w sprayu, nie zaś ręcznie. A potem, cóż... może pomyśl się nad jakąś bronią, albo jak kumpel dalej będzie mi zrzedził, to następnym razem spróbuję zrobić maskę doktora plagi. To na razie tyle, cześć! Komentarze, krytyki i lizusostwo mile widziane.
  6. Niedługo będę tak stary jak Dolar...

    1. Barrfind V.

      Barrfind V.

      Spokojnie, nie ty jeden. Wszystkiego najlepszego, ty stary koniu.

  7. Ares Prime

    Takie małe pytanie - dlaczego teraz do Sparklesub wymagane jest login i hasło?
  8. Ares Prime

    Witajcie ci którzy mają siłę i cierpliwość do śledzenia tego tematu. W dzisiejszym fororaporcie zajmiemy się zdecydowanie póki co najbardziej czasochłonną cześcią pancerza, mianowicie napierśnikiem. Nie muszę nadmieniać chyba że wcześniej trzeba znać swoje wymiary , bo nie każdy dostępny wzór szablonów pasuje na każdego człowieka. Prawda, ten który zaraz wam pokażę robiłem z gotowych wzorów, ale też musiałem go ciut powiększyć... no ok, w pasie jestem ciut za szeroki. Chociaż do Dolara mi daleko... ups... Dolcze tylko nie bij! No, w każdym razie, kiedy powycinamy i posklejamy co trzeba, możemy przystąpić do wykonywana zdobień i elementów dodatkowych by nasz pancerz się odróżniał i ładnie wyglądał. Wykonałem ogólnie dwa typy wzorów ozdobnych. Jeden przypominający standardowe płyty pancerza, drugi bardziej przypominający rozmieszczenie mięśni klatki piersiowej. Wybrałem ten pierwszy wzór (po lewej Stronie) Skoro wybraliśmy wzór - wycinamy. Standardowo używam pianki o grubości 1 cm. Dość wytrzymała oraz jednoczesnei elastyczna. Poniżej widok na tył zbroi, oraz płyty osłaniające sam kręgosłup. Zaś osłona kołnierza wpadła mi do głowy przypadkowo, bo uznałem że jednak mimo to, kark nawet z założonym hełmem jest za bardzo odsłonięty. Na dole zostawiłem więcej miejsca z powodu iż tamte okolice lędźwiowe będzie osłaniał pas i będę potrzebował miejsce by go dobrze uczepić i zamieścić. No ale - problem z dopasowaniem na szerokość był co niebądź. Miast uszkadzać piankę po raz drugi postanowiłem zastosować inną metodę - pasy gumowe! Dzięki temu mogę zakładać napierśnik swobodnie, bez pomocy, dobrze się ściska kiedy leży na ciele i nie odstaje. Użyłem do tego pasów jak do szelek, kupionych w sklepie krawieckim, szerokich i przykleiłem je klejem na gorąco. A tak już wygląda zbroja od technicznej strony gotowa i czekająca na malowanie. Krawędzie okleiłem uszczelkami do okien, nadając temu całkiem satysfakcjonujące mnie wykończenie. Końcówki tylko jeszczę będę musiał pozalepiać ciut kawałkami cienkiej pianki eva, ale to zrobię przy malowaniu i gdzieniegdzie jeszcze podokleiać, gdyż te uszczelki mają to do siebie, że czasami puszczają i bez kilku tubek superglue się nie obejdzie. NA koniec jeszcze dodatek do hełmu - półksiężyc na czoło, wszak jak to tak bez Lunarnego symbolu, co? I jeszcze focia na oba gotowe elementy pancerza. Obecnie są już pokryte farbą gruntującą i czekają na malowanie. W następnym foto-raporcie zaś pokażę wam karwasze, ochraniacze na bicepsy i naramienniki jako ostatnie elementy górnego opancerzenia. Z góry dziękuje za wszelkie komentarze, uwagi, zarówno te dobre i złe, oraz oczywiście zainteresowanie. Do następnego!
  9. Ares Prime

    Może ktoś podać bezpośredni link do dailimoon w polskiej wersji? Nie mam jak pobrać tego odcinka.
  10. Ares Prime

    Witam was ponownie, ci którzy nadal śledzą ów temat. Jak obiecałem dziś przed wami kolejne sprawozdanie z budowy i klejenia hełmu lunarnego strażnika. Dziś zajmiemy się głównie klejeniem i szlifowaniem poszczególnych elementów ozdobnych hełmu. Rzecz pierwsza - rogi, lub raczej różki. Widzicie, w miejscu klejenia trafiają się czaem niewielkie niedociągłości, a mnie chwilowo nie stać na sprowadzenie odpowiedniego kleju, a po przygodach z marnymi substytutami na razie używam zwykłego cyjanoakrylanu, co nie zawsze daje takie efekty jak bym chciał a i potem w wygładzaniu i szlifierce jest problem. Więc postanowiłem też te niedoskonałości zamaskować jakimś ciekawym motywem. Wykorzystałem przy tym takie zębate krawędzie jakie są w matach z pianki eva, takie ząbkowane. Kolejną rzeczą, dość łatwą, ale wymagająca sporej cierpliwości i wyczucia, był grzebień-płetwa jaki lunarni mają na hełmach. Kiedyś takową robiłem więc wiedziałem jak podejść do tego by wyszło tak jak powinno. Zdjąłem kształt hełmu z papieru i powoli, skrupulatnie, jak zresztą w poprzednim fotoraporcie pisałem, wyciachałem. Teraz musiałem wyżłobić w płetwie, elementy. Zam element wykonałem z dwóch sklejonych elementów - używałem kleja w sprayu do tego celu bo powierzchnia do klejenia byłą spora i potrzebowałem go dużo by złapał na całej powierzchni elementów. I tak, noszę crocsy. Powiem wam, że to było całkiem ciekawe zajęcie. Na sam koniec, wystarczyło owe żłobienia opalić palnikiem, który bardzo skutecznie usuwa wszelaki pył i daje ciekawe efekty zbliżone bardzo do realistycznego kutego metalu. Etap trzeci - sklejenie wszystkiego w jedną całość. Łączny czas sklejanie, wycinania i montowania - około 4 dni. Mówię tutaj o części głównie technicznej sklejaniu elementów. Szlifowanie krawędzi potrwa kilka minut, więc o tym pisał nie będę. W każdym razie - hełm jest wygodny, dopasowany i całkiem mocny. Oczwiście nie jest jeszcze całkowicie ukończony, jednak ja jestem z niego bardzo zadowolony. Następną rzeczą jaką wam pokażę będzie napierśnik a właściwie jego baza. Mam nadzieję, że zainteresowałem was i liczę na komentarze, sugestie i ogólną, skromną aktywność w temacie. Do następnego!
  11. Ares Prime

    Sądziliscie, że przepadłem na dobre, co parszywce? Zapewne zdziwił was fakt, że nadal z wami jestem? A no jestem, mam się dobrze, na zdrowie i samopoczucie nie narzekam, życie póki co nieźle dopisuje. Ale przechodząc do sedna sprawy - wracam oficjalnie do pracy w warsztacie,craftowania i cosplayu! To trwało rok. Prawie rok. Rok. Czemu? A no bo wreszcie, po sprowadzeniu się do Anglii wreszcie mogę oficjalnie stwierdzić że mój warsztat wreszcie ma wszystkie podstawowe materiały i narzędzie jakie powinien mieć cosplayer. Odkąd tutaj mieszkam byłem na kilku konwentach i imperzach... serio, ludzie naprawdę potrafią stworzyć inspirujące i dobre cosplaye. Nie będzę też gorszy! Ogólnie moim marzeniem w tej strefie jak i fandomowej, było stworzenie zbroi Lunar Guardiana z serialu. Księżniczka Luna zawsze była, jest i będzie moją ulubiona postacią z serialu. A rozwinięcie wątku strażników? Czemu nie! LETS GO! A i z góry przepraszam za jakoś chwilowo kijowych zdjęć - robione na szybko i po małej korekcie. Później będąlepsze. Pierwsza rzecz do zrobienia - hełm. Długo szukałem odpowiednich wzorów i inspiracji, przyznaję. Na szczeście uznałem, że najbardziej odpowiednim będzie baza hełmu z Dragon Age Inkwizycja. Oczywiście będzie on sporo przerabiany. Standardowo - materiał użyty do wykonania to pianka EVA 5 mm i sporo super glue. Atu, poniżej, rzut na zdobienia. Na boki hełmu użyłem trochę grubszej pianki, aby wyrrześbić, czy raczej wyszlifować w niej właśnie takie oto wzory kości skrzydeł i przy okazji nadać całości wygląd wykłutej stali. Szkoda że pianka nieźle pyli, więc pamiętać należy o okularach. Ja nie pamiętałem i widziałem potem wszystko na czarno. Dodatkowo waga hełmu zmniejszy się trochę. Rzut na tył. I cholera, tu się wkradł mankament techniczny. Mianowicie - osłona karku - choc użyłem gotowych szablonów, to jednak stwierdzam i co jest zresztą widoczne, ta osłona nie chroni karku jak należy. W tej sytuacji ogólnie mam 2 wyjścia. Albo dokleić jeszcze jedną płytę dla ochrony karku, LUB pomyśleć nad kołnierzem chroniącym cała szyjęi kark. Choć tak myślę, że w przypadku osłony dza karku i szyji, to mobilnosć ruszana głową będęi tak miał juz mocno ograniczoną. No ale, zobaczymy jak to wyjdzie w praniu. No ale, drodzy państwo, jakiż to hełm gwardzisty bez grzebienia? Ano nijaki - i tu właśnie jednak, nauczony wcześniejszymi doświadczeniami musiałem takowy grzebień bardzo powoli, skrupulatnie i ostrożnie wyrysować, wyciąć i dostosować krztałt do hełmu. Taka prosta sprawa to nie jest jak się zdaje. Zwłaszcza, że grzebień też będzie miał motyw jak elementy skrzydeł na policzkach. I tak, wiem że mam bajzel w pokoju. Tak to się na razie widzi. Prace idą systemaczycnie na przód, codziennie robię pomniejsze elementy, planuję i kombinuję. Mam okazje spełnić marzenie, rozwinąć swoje zdolności i przy okazji - może i coś zarobić. O ile taką zbroję zostawię dla siebie, to później jednak sadzę nad robieniem takowych elementów i rzeczy na zamówienie. Ale to się jeszcze zobaczy. NA dniach wrzucę następny fotoraport tak więc trzymajcie się i pozdrowienia!
  12. Ares Prime

    Obejrzane... Ja nie wiem co wam nie pasuje... Okej, może szału nie było, ani ratowania śwatwó, epickich walk... ot taki prosty odcinek. Mi się tam podobał przyjanjmneij jeśli chodzi o sytuacjię i moralnosć, oraz to że wreszcie ukazano Celestię jako osobę z krwi i kości, z włąsnymi wątpliwościami, strachem, pomysłami i ogólnie z uczuciami. No może też za dużo tego nie było, ale niech tam. Uważam że sezon 7 rozpoczął się całkiem miło.
  13. Ares Prime

    Kiedy będzie można spodziewać się wersji z napisami od naszych drogich tłumaczy?
  14. Przeczytane... Zainteresował mnie głównie tytuł crossa i faktycznie jest dziś święto bym cokolwiek napisał na forum Przyznam, trochę mnie ten fik zainteresował. Póki co nie za wiele się tutaj wydarzyło, no ale mam nadzieję, że rozwinie się jakoś. Przyjemnie się czytało, mogąc wrócić do tego charakterystycznego Wiedźmowego klimatu. Zachęcam obu panów do dalszego pisania.
  15. Ares Prime

    Wie ktoś gdzie mogę znaleźć odcinek z polskimi napisami? Z góry wielkie dzięki.
  16. Ares Prime

    - Powiedzmy że miecza i broni nie noszę po to by obciążał mi pas - uciąłem krótko dyskusję na temat szukania pracy. Nie było za dobrze. Niebawem zaczną nas szukać o ile już tego nie robią. Widzę że zdobycie statku też nie bardzo wchodzi w grę. Albo ich pilnują albo większość jest strzaksana. Muszę jeszcze rozejrzeć się w mieście za jakimś klucznikiem, albo przynajmniej kupić jedzenie na podróż dla reszty. Nie mogę wrócić do nich z pustymi rękoma, liczą na mnie. Dałem kelnerce 3 monety i wyszedłem, niezwłocznie ruszając w kierunku miasta. Pierwszy cel to kupić zapasy dla reszty członków ekipy.
  17. Ta ta... nowe życie prywatne w Anglii. W dużym skrócie. Ale fik porzuciny nie został, poprostu życie. Ale moje zmieniło się na lepsze odkąd wyjechałem, więc na dniach wreszcie ukończyłem rozdział i wrzucam go wam na przeczytanie. I tak powoli zbliżamy się do finału fanfika. Rozdział 24 - Oni Nadchodzą https://docs.google.com/document/d/131bhYGDV1WjAo3KWVvx9eWwBiZvAII_saJsEw-KDB48/edit
  18. Thorax best changeling. No co? Każdy ma swoje poglądy.

    1. Sun

      Sun

      Są 3 opcje. Albo jest zdrajcą rasy, albo bardzo dobrym agentem, albo ma naprawdę dobry plan

    2. Dolar84

      Dolar84

      Ale nazywa się prześmiesznie :D

  19. Ares Prime

    - Nie jestem kupcem, ani handlarzem. Tym bardziej wędrownym robotnikiem. A podków nie potrzeba mi. Wie pani co... może pani zatrzymać resztę jako napiwek, w zamian za kilka informacji - podpusciłem ją bo widziałem błysk w jej oczach na widok złota. W końcu pieniądz to uniwersalny klucz. - Widzisz moja droga, planuję zostać w mieście przez jakiś czas, gdyż szukam pracy. Znasz może jakieś ciekawe miejsca w mieście które warto odwiedzić?
  20. Ares Prime

    UWAGA MAM DROBNE OGŁOSZENIE! W związku z tym że niebawem odlatuję do Anglii, nie będzie mnie na Ponycongresie. Wielka szkoda, że nie mogę się pojawić i spotkać starych znajomych, jednak to nie powód żeby ktoś inny nie mógł skorzystać. Dlatego też chciałbym ofiarować komuś swoją wejściówkę na imprezę. Jest to Bronze bilet, już opłacony, i serio chcę by ktoś z niego skorzystał, zamiast żeby przepadł. Jeśli ktoś jest chętny lub ktoś jeszcze nie kupił wejściówki, niechaj się do mnie zgłosi. To tyle.
  21. Ares Prime

    Zatem... Changelingi są w stanie czuć uczucia, w tym miłość? Tak same z siebie? Widać im to wystarcza do przeżycia, ale tu chyba chodzi o coś więcej. Może poprostu dzięki temu stają się silniejsze, czy coś? A niech tam, to teraz nie jest najważniejsze. Mogłem zaryzykować wejście do miasta, w ich oczach będę poprostu kolejnym włóczęgą, przyjezdnym. Ale sądzą że może braknąć jedzenia? Zatem muszę sie pośpieszyć i kupić w miescie co trzeba. Wstałem od stołu, podeszłem do kelnerki, by zapłacić za posiłek. - Proszę, to za... posiłek. Choć szczerze mówiąc, dodałbym więcej pieprzu - odparłem lekko zmieniając swój głos. - A powiedz no, kochana, gdzie znajdę w mieście jakiegoś w miarę dobrego kowala czy kogoś podobnego?
  22. Elo, mordeczki. Aby osłodzić co niektóym gorycz matur i przygotować do wakacji daję wam kolejny rozdział. Tak, jestesmy już coraz bliżej końca. Na szczęście moje i wasze. Zapraszam do czytania i komentowania. Rozdział XXIII Rozbicie https://docs.google.com/document/d/1ttoHglFG9fJ5j9WILjrESX1QWzhPVMvQVjF3e0Yr4r4/edit
  23. Ares Prime

    Obejrzane. Cóż powiedzieć... moja opinia o początku sezonu chyba najlepiej odzwierciedla pogodnę na zewnątrz - niby wiosna i powinno być ciepło, a tu deszcz, mżawka, zimno i lipa. Podobnie jest z pierwszymi odcinkami. Ani nie są specjalnie dobre, ani też tragicznie złe. Takie nijakie poprostu. O dziwo Flurry Heart, mimo iż przyprawiała o facepalmy, to jednak była całkiem fajna. Jednak gwiazdą początku okazała się Starlight Glimmer. Serio, wybijała się ponad wszystkich. Uczennica Twi, widać, że jeszcze przed nią druga droga w nauce przyjaźni - bardzo fajny motyw. Reszta... no niby fajnie sięoglądało, ale to zdecydowanie najgorszy opening sezonu ze wszystkich, niestety. Smuci też brak złoczyńcy. Parę ciekawostek, którzy wymienili wyżej wspomniani userzy ładnie ubarwiło odcinek, ale to za mało bym uznal go za dobry. Jest niestety przeciętnie średni. No ale może jak się sezon rozkręci to będzie lepiej. Takie mocne 3/10.
  24. Ares Prime

    Witam was ponownie, moi kochani. Dziś będzie raczej mocno skormnie, bo tylko chciałem wam pokazać efekty mojej ostatniej pracy - zrobiłem mianowicie do kompletu drugą rękawicę z pazurami na wzór pierwszej. I teraz ta para dumnie prezentuje moją półeczkę z inną wykonanią bronią, póki nie znajdzie ona nabywcy. Następny raport być może pojawi się na dniach, jeśli będziecie zainteresowani. Mam zamiar trochę szerzej przedstawić wam możliwości przecudownego materiału jakim jest pianka eva. Ok, opisywałem już go ale bardziej chcę pokazać co więcej można z niego zrobić. Komentarze, krytyki, sugestie i zmówienia na repliki zawsze mile widziane. Do zobaczenia, dzieciaczki.
  25. Ło, ło łoooo ło! ŁO....! Panowie, spokojnie. Czy ja dobrze czytam co tu widzę? Tag epic dal tych moich wypocin? Kurde... nie wiem co powiedzieć. Cieszę się że wam się podoba i wogóle, ale zdecydowanie tag EPIC może być przesadą. Owszem jakbym od pierwszego rozdziału poprawił co trzeba, doszlifował, dołożył szpachli tu i ówdzie, oraz przede wszystkim porządnie bejcą pierd***ą to może byłaby z tego podstawa do tagu epic. Jednak widzą takie zaangażowanie i nadzeje pokładane w moje opowiadanie, wyzwoliłem w sobie kolejne pokłady samozaparcia i motywacji. I jak wspominałem, do końca fika pozostało mi jakieś 3-4 rozdziały i może epilog, więc wyczekujcie ich. BTW... szkoda, że w moim temacie warsztatowym nie ma aż takiego ruchu, ale cóż, wszystkiego mieć nie można.
×
×
  • Create New...