Jump to content

Strona Główna  |  Ogłoszenia  |  Lista Fanfików  |  Fanpage  |  Feedback
timber

Akademia Wonderbolts - Sesja

Recommended Posts

Rex wydawał się naprawdę dobrym lotnikiem! Nie dał się zwieść. Spears postanowiła, że nie będzie zwracać uwagi na miejsce - po prostu poleci najsprawniej jak potrafi. Po krótkiej chwili niespodziewanie zrównała z nią jedna klacz - Speeding. Szara klacz wiedziała, że Speeding próbuje ją wyprzedzić, więc z dobrą wolą dała jej drogę wolną. Może sobie wyprzedzać - to przecież połowa rozgrzewki! - pomyślała i z optymizmem ruszyła nie przejmując się niczym, położyła uszy po sobie i skupiła się na grzywie szalejącej na wietrze. To było coś! Zawsze to kochała, ten wiatr, ta aerodynamika. To było naprawdę coś! Czuła jak jej skrzydła coraz to mocniej przecinają powietrze. Leciała ostrożnie, ale szybko by przypadkiem się nie zagalopować, przez co nie zaliczyć kraksy. Było to wręcz możliwe na tych zakrętach, na których mógł się zwieść nawet najlepszy lotnik.. Brała to pod uwagę i przy każdym ostrym zakręcie minimalnie zwalniała dzięki czemu sprawnie i bezszelestnie go pokonywała. Pełnymi energii ruchami skrzydeł Spears Power kończyła kolejne kółka..

Share this post


Link to post
Share on other sites

- Pff.. ostatnie 10 i kończymy to! - pomyślała z uśmiechem. Uwielbiała czuć ten wiatr w grzywie. A 50 kółek to nic, chciała czegoś trudniejszego! Czekała na wyzwanie. Mimo to miała przeczucie, że pani generał coś im przygotuje.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hurricane szybko wymijała innych absolwentów Akademii. Wiatr muskał jej grzywę. Kolejne kółka nie sprawiały jej problemu. Były tylko kolejnym wyzwaniem.

Rex chyba postanowił ją wyprzedzić. Mógł próbować, ale ona się nie da. Leciała spokojnie, ale nie dała Rex'owi wyjść na prowadzenie.

Już czterdzieści kółek, jeszcze tylko dziesięć i koniec.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Shine zauważyła kilkanaście metrów za nią Hurricane. Uśmiechnęła się. Zostało jej tylko pięć kółek, więc postanowiła dac z ciebie wszystko

Share this post


Link to post
Share on other sites

Spitfire zauważyła że kadenci już powoli kończą pierwsze zadanie. Odwróciła się do Timber, po czym...

- Zapisuj. - Timber podniosła wzrok z rezygnacją, po czym kliknęła coś i pokiwała głową. - Ta Shine Star... Jest szybka, to fakt. Ale niech nie oczekuje azylu od mojej osoby. Na to nie pozwolę. Spears Power ma bardzo wyrafinowany i dokładny styl lotu. Podoba mi się to. A RexCrusader? Lata bez zbędnego pysznienia się. To dobrze. Przyda mu się. Hurricane? Jest dobra w lataniu, ale czeka mnie z nią jeszcze dużo pracy. A co z Alyss i Speeding? Dobre kadentki. Sądzę, że nie będzie z nimi problemu. To tyle. Zapisałaś?

- Tak, szefie. Mogę się już zająć swoimi sprawami? - Spitfire odwróciła się.

- Możesz. - Pegaz wyszedł z biura, po czym zawołał donośnym głosem. - Kończymy kółeczka!

W tym momencie zawiał szaleńczy wiatr, popychając pegazy do tyłu. Kapitan rozejrzała się, po czym zaśmiała cicho.

- Kończymy, moi kochani, kończymy!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Shine uśmiechnęła się do Speeding, po czym jako pierwsza ustawiła się na torze przybierając poważną minę. Pani generał Spitfire była dla niej wzorem i za nic w świecie nie chciała jej podpaść. Pragnęła również dostać się do grupy dla niej najlepszych lotników wszechczasów.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Spears energicznie wylądowała zaraz po Speeding, po czym pewnie uśmiechnęła się do niej.
- Jestem Spears, ale możecie na mnie mówić Spee. - podeszła do dwóch klaczy i podała im swe skrzydło jako, że jest okazja by móc się poznać. Nie mogła się doczekać zadania w którym będzie przeważać zwinność, ale oprócz tego też prędkość - czuła, że to będzie coś dla niej.

Edited by Aretra

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hurricane wylądowała tuż przy Alyss i uśmiechnęła się.
- Cześć, nazywam się Hurricane.
- Ja Alyss, miło mi.

Nagle podszedł do nich Rex. Hurricane spojrzała na niego z lekkim uśmiechem.
- Nieźle latasz.- Powiedział.
- Ty również.- Klacz odwzajemniła pochwałę.

Po tych słowach cała grupa stanęła prosto. Nikt nie chciał podpaść Pani Generał.

Edited by Nightmare_Sunny

Share this post


Link to post
Share on other sites

- Cześć. - uśmiechnęła się i przybiła "piątkę" skrzydłem. - Niezła jesteś, będziemy niezłą grupą. - zaśmiała się nie ruszając się z miejsca. Ponownie przybrała poważną minę i stanęła na baczność na początku grupy

Edited by Shine Star

Share this post


Link to post
Share on other sites

Spitfire rozejrzała się i uśmiechnęła chytrze. 

- Dobrze, na chwilę możecie iść do pokojów... - Przejrzała papiery. Wyglądało na to że dzisiaj albo mają spokojny dzień, albo kapitanka planuje coś wyczerpującego.  - Tak... Kluczyki dostaniecie w biurze wicekapitana Soarina. - Oznajmiła i weszła do budynku.

--- W między czasie... ---

- Nie zapomnij tej kartki! - powiedziała Fleetfoot wychodząc z kabiny wicekapitana. Na kartce napisane było parę cyfr i imion, które mówiły zapewne jaki pokój należy się jakiemu kadentowi.

---

Za Soarina odpowiada jego nowy avatar - Kacpi01_PL. Dziękuję i pozdrawiam.

Bez odbioru.

Share this post


Link to post
Share on other sites

- Jasne. - powiedziała entuzjastycznie klacz i razem ze Spee i Speeding weszła do biura Soarina.

- Witaj wicekapitanie. Czy możemy dostać klucze do pokojów? - spytała spokojnie Shine.

Share this post


Link to post
Share on other sites

- Oczywiście - skierowała się do Speeding, po czym spojrzała również na Shine i uśmiechnęła się. 

Podczas gdy weszły do biura, Shine odezwała się pierwsza prosząc o klucze. Jednak Spee była myślami kompletnie gdzie indziej - myślała wręcz o wyglądzie pokoi, o tym jak są urządzone itd. Zresztą, myślała, nie miało sensu, pewnie są zwykłe i przeciętnie umeblowane. Po chwili wyszły z gabinetu i pokierowały się w stronę pokoi..

Share this post


Link to post
Share on other sites

((Heheszowi też się tak wydaje))

Alyss poszła za innymi do gabinetu. Stanęła wyprostowana i czekała aż dostanie klucze do swojego pokoju. W między czasie zastanawiała się z kim będzie dane jej dzielić pokój.

Share this post


Link to post
Share on other sites

- Witajcie. Wy to zapewne... - Chwycił kartkę w kopyta. Zmarszczył brwi i zaczął czytać - Sh-Shlue Sles, S-baess Bowas i Sp-aaping Vssow? - Zerknął raz jeszcze - Aha... - Obrócił kartkę - Wybaczcie... mój błąd, hehe - Zaśmiał się cicho pod nosem - Shine Star, Spears Power i Speeding Arrow. Z tego co widzę, to jesteście przydzielone do tego samego pokoju - Chwycił za odpowiedni klucz i podał go Shine.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Alyss podeszła bliżej biurka (bo chyba jej nie zauważono xd ).

-Dzień dobry. Czy ja też mogłąbym dostać klucz do swojego pokoju?-zapytała uprzejmie

Share this post


Link to post
Share on other sites

- Oczywiście - Raz jeszcze spojrzał na kartkę - Alyss - Podał klucz klaczy - Masz dwójkę razem z Fly Hurricane.

Edited by Kacpi01_PL

Share this post


Link to post
Share on other sites

- Dziękujemy wicekapitanie. - uśmiechnęła się lekko Shine i wyszła z gabinetu salutując zabawnie. Skierowała się do pokoju i rzuciła się na łóżko pod oknem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

-Czyli ja dostałem jedynkę( pokój jednoosobowy).- powiedział Rex- Mogę dostać klucz?- skierował pytanie do Soarina

Share this post


Link to post
Share on other sites

Fly podeszła do Alyss i uśmiechnęła się.

 

- To... Idziemy zobaczyć, jak wygląda pokój?- spytała z nadzieją, że klacz okaże chęci zapoznania się z nią. Chwilę potem zwróciła się do wicekapitana salutując- Dziękujemy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

×
×
  • Create New...