Jump to content

Strona Główna  |  Ogłoszenia  |  Lista Fanfików  |  Fanpage  |  Feedback
MaxyBlack

Ostatnie słowa? [Oneshot][Sad][Human]

Recommended Posts

Styl bez zastrzeżeń, przyjemnie i płynnie się czytało, kilka bugów było ale w granicach normy. Jedynym mankamentem był motyw. Fic mnie nie porwał. Kolejne żale na okrutny los. Kolejni skrzywdzeni ludzie z wciśniętymi na siłę kucykami. Tak, jestem gruboskórny.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tekst czytało się...ummm "przyjemnie? Jeśli można tak to ująć. Zastanawia mnie tylko... wiem, że nie powinienem wściubiać nosa w nie swoje sprawy...ale, czy to się działo na serio? Nie mówię oczywiście o księżniczkach itd, ale te wydarzenia? Jeśli nie chcesz, nie odpowiadaj. Pozdrawiam.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wszystko na faktach. Wyliczone co do dnia.

Styl bez zastrzeżeń, przyjemnie i płynnie się czytało, kilka bugów było ale w granicach normy. Jedynym mankamentem był motyw.

Fic mnie nie porwał. Kolejne żale na okrutny los. Kolejni skrzywdzeni ludzie z wciśniętymi na siłę kucykami.

Tak, jestem gruboskórny.

Fic był pisany w ciągu jednego dnia. Chciałem jak najlepiej ująć każde zdarzenie. Wiem iż nie jest idealny i będzie sporo krytyki, mam do w [cenzura]. Jak się nie podoba to nie czytać. Jest to opowiadanie w które wcisnalem wszystkie emocje. Może być to trochę źle odzwierciedlone . Tak czy siak, ostatnia scena będzie w wersji filmowej.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pozwól, że powtórzę jeszcze raz. Maxy, wiem, że dużo ostatnio przeszedłeś, ale nie warto. Może i prawię moralizatorskie kazania, ale zastanów się, ile wesołych chwil już przeżyłeś. Czy nie warto by ich jeszcze więcej przeżyć? Zastanów się, ile stracisz. Nie chcesz zobaczyć swoich dzieci, swoich wnuków? Przeczekaj trudny okres i nie podejmuj aż tak pochopnych decyzji, bo tego cofnąć się nie da. Odejdź z fandomu, jeśli Cię skrzywdziliśmy, ale się nie zabijaj! Nam naprawdę na Tobie zależy :hug3:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pozwól, że powtórzę jeszcze raz.

Maxy, wiem, że dużo ostatnio przeszedłeś, ale nie warto. Może i prawię moralizatorskie kazania, ale zastanów się, ile wesołych chwil już przeżyłeś. Czy nie warto by ich jeszcze więcej przeżyć? Zastanów się, ile stracisz. Nie chcesz zobaczyć swoich dzieci, swoich wnuków? Przeczekaj trudny okres i nie podejmuj aż tak pochopnych decyzji, bo tego cofnąć się nie da. Odejdź z fandomu, jeśli Cię skrzywdziliśmy, ale się nie zabijaj!

Nam naprawdę na Tobie zależy :hug3:

Nie potrzebnie piszesz to tutaj. Ale skoro to już tu jest to powiem Ci coś.

Co do potomstwa. Tak się składa iż nie zamierzam zakładać rodziny. Głównie ze względu na moja chorobe skóry. Dobrze pamiętam jak traktowali mnie jak trendowatego w szkole, nie chcę aby moje potomstwo miało przeżywać to co ja(choroba jest genetyczna. A ja jestem pierwszym nosicielem) poza tym nienawidzę dzieci.

Wesołych chwil? Póki co wesoło było tylko na meetach, zylem czekając na kolejne meety, ale po tym co się wydarzyło... Nie będę się już tam pojawiał.

Nie będę się ru wyzalal i mówił jak mi źle, zaraz ktoś zacznie mi to wypominać lub grozić, że zadzwoni na policję. Już przerabialem ten scenariusz.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co do potomstwa. Tak się składa iż nie zamierzam zakładać rodziny. Głównie ze względu na moja chorobe skóry. Dobrze pamiętam jak traktowali mnie jak trendowatego w szkole, nie chcę aby moje potomstwo miało przeżywać to co ja(choroba jest genetyczna. A ja jestem pierwszym nosicielem) poza tym nienawidzę dzieci.

Dzieci nie są jedyną przyjemnością w życiu. Po prostu nie rób niczego teraz, pod wpływem emocji. Poczekaj trochę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale czy ja napisałem, że się zabije? Nie. Napisałem, że będzie wersja filmowa ostatniej sceny. Nie mam już osób na których mógłbym liczyć wiec musze być reżyserem, kamerzysta,scenarzysta i aktorem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Marzę o śmierci, jedyne co mi przeszkadza to brak odwagi.

To się zwie instynkt samozachowawczy, a jego brak nie jest niczym dobrym. Nie szukaj tej 'odwagi'.

A na razie mogę tylko życzyć Ci, żeby wszystko pomyślnie się ułożyło :hug3:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cóż ja jestem typem gościa który ma wyjątkowo niska samoocenę. Nie ważne co będziecie pisać ja i tak będę miał się za nikogo. Ale mniejsza z tym piszcie o ficu. Wiadomo do czego z czasem dojdzie, lecz to już nie wasz problem. Cieszcie się życiem to, że jedna jednostka nie jest w stanie dostrzec słońca nie oznacza, że reszta musi marnować swój czas na pocieszenie go skoro to i tak nie przyniesie rezultatów.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie chcę być złym prorokiem, ale to wyglądało jakby on chciał naprawdę się zabić.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie chcę być złym prorokiem, ale to wyglądało jakby on chciał naprawdę się zabić.

Nie dziś, nie jutro, ale kiedyś pod wpływem emocji będę miał odwagę by to zrobić.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak jakoś mi się skojarzyło...

Nie musisz od nas uciekać... nie wszyscy jesteśmy doskonali, ale w niektórych z nas może znajdziesz jakieś oparcie... I mam nadzieję, że zobaczymy się także na kolejnym meecie :hug3:

Wątpię, jestem wyznawca zasady "nie pojawiaj się tam gdzie Cię nie chca" a gumpony dał mi do zrozumienia żebym się nie pokazywał.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kiekszyć go. Co do twojej sytuacji... mówisz, że zabijesz się, jak ci przybędzie "odwagi". Błąd. Samobójstwo nie jest szlachetne, ani nie jest przejawem odwagi. Wręcz przeciwnie. To manifestacja tchórzostwa i bezmyślności. Ucieczka w jedną stronę od problemów. Od tego nie ma odwrotu. Tracisz w ten sposób możliwości i szanse. Na co? Na wszystko w zasadzie. I pomyśl choć przez chwilę o tych, którym na tobie zależy. Bo choćbyś nie wiem, jak się starał, nie wmówisz mi, że takich osób nie ma.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kiekszyć go.

Co do twojej sytuacji... mówisz, że zabijesz się, jak ci przybędzie "odwagi". Błąd. Samobójstwo nie jest szlachetne, ani nie jest przejawem odwagi. Wręcz przeciwnie. To manifestacja tchórzostwa i bezmyślności. Ucieczka w jedną stronę od problemów. Od tego nie ma odwrotu. Tracisz w ten sposób możliwości i szanse. Na co? Na wszystko w zasadzie. I pomyśl choć przez chwilę o tych, którym na tobie zależy.

Bo choćbyś nie wiem, jak się starał, nie wmówisz mi, że takich osób nie ma.

Zdaje sobie sprawę z tego co czekało by wtedy moich bliskich, jednak śmierć kuzyna ukazała mi również iż ludzie szybko zapominają.

Teoretycznie rzecz biorąc gdybym się zabił dzisiaj to po nie całych dwóch tygodniach wszyscy by się z tym pogodzili. A z czasem zapomnieli.

Inna sprawa są na przykład ostatnie słowa Daniela. Jest on świadom tego co będzie czekać jego rodzinę. Dlatego właśnie żałuje, bo gdyby się nie urodził nikt by nie musiał cierpiwc. Jednak jest zbyt słaby. Nie ma siły walczyć o życie.

Dla jednych tak jak i dla ciebie samobójstwo jest oznaką tchorzostwa. Jest to po części racje, jednak co jeśli ktoś już nie ma siły żyć? Należy mu mówić aby żył nadzieja na lepsze jutro? Nadzieja matka głupich.

Share this post


Link to post
Share on other sites

W takim wypadku niektóre matki ukazują to w bardzo oryginalny sposób. Przy okazji niszczą psychikę swojego dziecka. I nie mowie tu tylko o swojej sytuacji rodzinnej.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...