Cheese

My Little Pony: Equestria Girls - Legend of Everfree

Ocena filmu MLP:EG LoE   47 głosów

  1. 1. Jak się film podobał w skali od 1 do 10?

    • Powyżej 10 !!!
      11
    • 10/10
      7
    • 9/10
      12
    • 8/10
      8
    • 7/10
      5
    • 6/10
      1
    • 5/10
      1
    • 4/10
      0
    • 3/10
      0
    • 2/10
      1
    • 1/10
      1
  2. 2. Uważasz, że Legend of Everfree było równie dobre jak pozostałe części?

    • Był niebo lepszy od pozostałych produkcji !!!
      13
    • Tak, film trzymał poziom pozostałych części.
      30
    • Nie, film nie był tak dobry jak pozostałe odsłony.
      4

Zaloguj się lub utwórz konto by zagłosować w tej ankiecie.

69 postów w tym temacie

Nie umiem. Ten polski głos Sunset Shimmer :fluttercry:... głos Pauliny Raczyło był najlepszy, a teraz to brzmi jak głos Anny Cieślak dla Ciri. Są momenty, w których polski dubbing dla Sunset w ogóle odbiega od tonu z oryginału co mnie mocno smuci. To wygląda (właściwie słychać), jakby nowa aktorka nie wczuła się w tą postać. Reszta jest w porządku, no ale żeby tak skopać ten głos? Nie zdziwiłbym się gdyby pani Paulina nie podkłada dłużej przez ten wyciek screena do tego filmu :sadsmile:.

Udostępnij ten post


Link do postu
Udostępnij na innych stronach

Film obejrzany ponad tydzień temu, ale z braku neta, czasu i chęci, recka dzisiaj.

 

Ogólnie rzecz ujmując film nie był jakąś rewelacją, jaką była część 3 oraz nie zauroczył mnie tak, jak cześć 2. Mogę powiedzieć, że stoi on na poziomie jedynki, lecz z tamtą częścią wiążę dosyć miłe wspomnienia, a z tym tutaj nic. Ale i tak oglądało się dosyć przyjemnie i jak z każdą częścią, po pierwszym obejrzeniu pozostaję takie fajne uczucie we mnie. Ale dosyć o własnych przeżyciach, trza jakoś rozpisać ten film.

 

Plusy:

  1. Nowa lokacja idzie na plus. To z tą szkołą zaczęło się już robić trochę nudne, a przynajmniej byłoby takie, gdyby i ten epizod rozgrywałby się tam. Tak to mamy ładny lasek z ładnymi widoczkami, ładnymi drzewkami, ładnymi domeczkami i w ogóle Disney Land natury. Z jednej strony taki szkolny wyjazd na łono natury to strasznie oklepany temat, no ale narzekanie na takie szukanie dziury w całym. Tak czy tak, mamy coś nowego, więc jest git.
  2. Nowe postacie, czyli ultra super-duper mega i na luzie "młodzieżową" właścicielka o imieniu Gloriosa (głupio to brzmi), która migusiem załatwi każdy twój problem oraz sprawi, że wyjazd ten będzie tak fantastyczny, że aż wylecisz ze skarpet, oraz jej brat (z początku wydawało mi się, że to jej syn, a co bardziej by nawet pasował :I) timber, który jest jak flash, tylko sto razy bardziej typowy i przewidywalny, czyli taki "cool" napakowany chłopek roztropek, który dzięki pewności siebie, niemałej wiedzy oraz byciu zdecydowanym i szczerym wobec dziewczyn (ten typ gościa a'la Trypson (krzycz Timber xd), co łapie na imprezie dziewczynę za dupę i mówi, że ma na nią ochotę, tyle że w bajce dla dzieci), nie może się od nich oderwać. I z tego opisu w sumie wynika, że mi się oni nie podobali, a właśnie nie. Gloriosa w ogóle mnie nie irytowała a wręcz budziła jakąś sympatie. O jej decyzjach opowiem potem, ale to jej oddanie temu całemu obozowi oraz dbałość o przyjezdnych było... spoko. Timber już mniej mi przypadł do gustu, bo ten typ gościa raczej mnie irytował, jednak jego kolejne decyzje sprawiły, że nabrałem sympatii do niego. Ogólnikowo, postacie te wychodzą na plus, lecz nie jaram się nimi jak np. Dazzlingami czy tymi Shadowcoltsami z trójki.
  3. I tutaj poruszę samą fabułę, która pomimo kilu zgrzytów, była spoko. Sam ten motyw, że Gloriosa ryczy po kontach, bo ma stracić swój dobytek i srała się sięgnąć po cokolwiek, aby to zmienić, było gites. Zrozumiałe jest przez to jej sięgniecie po te całe kamyczki (których nie zauważyłem przez cały film na jej szyi, co idzie na duży plus, bo na ogól takie rzeczy świecą się jak psu jajca przez cały film), by może z ich pomocą coś zdziałać, a jak to nie pomaga, to bierzemy wincyj. Jednak znacznie bardziej spodobała mi się rola jej brata, który musiał, wbrew jej zgodzie, kryć ją na każdym kroku, zagadując dziewczyny na każdym kroku, rozsypując ten kolorowy piach oraz wymyślając całą to historię. Tutaj na serio lecą duże propsy dla tego pana. Przemiana jego siostrzyczki w potwora, który castuje sprouty na lewo i prawo bez cd i mana costa mogłabyć już nieco bardziej dopracowana, natomiast sama walka z tym wybrykiem magii... o tym będzie niżej. Natomiast sam motyw strachu Twilight przez przeszłością itd. był po prostu ok.
  4. Co do magii, której nabawiły się nasze bohaterki, to z jednej strony spoko, że każda ma coś innego, niekoniecznie związanego z uch kucowymi atrybutami, co wyszła niezwykle dobrze w samym filmie przy ratowaniu kumpli itd., to ma to też swoją, przynajmniej dla mnie, negatywną stronę, o której pisać będę w minusach.
  5. Kolejną zaletą, tak jak w każdej części, jest to, że każda z mane6 (bo i tak tylko w filmie się pojawia) jest w 120% sobą. W serialu jest z tym różnie, ale w filmach widać, że z tych postaci wypompowali wszystko co się dało, co widać w praktycznie każdej scenie, gdzie każda komentuje lub robi coś w swój sposób. Gratki za to, tego mi w serialu brakuję.
  6. Dopiero teraz to zauważyłem, że każda z mane 7 i praktycznie każda z postaci ma zupełni inny chód. Ja tam uwielbiam takie dopracowane szczególiki, choć muszę przyznać, że dostrzegłem to dzięki kolejnemu plusowi, czyli tym wszystkim ślicznym nóżką, jakie możemy dostrzec. :wow2:
  7. Na plus dam to, że nie pojawił się taki zje*any motyw, że ten cały Rich przyjeżdża do obozu, kiedy się ten cały rozpier*ol dzieję i wpierw uważa, że to jakaś sztuczka, a jak potem widzi tą magiczną Gloriose, to ucieka z kupą w gaciach i krzyczy, że se mogą zachować ten kurort. Bałem się, że takie gówno będzie miało miejsce, ale na szczęście nic takiego tu nie było.
  8. Na końcu powiem, że efekty specjalne jak zwykle wgniatają w fotel. Wodotrysków mamy tutaj tak dużo, że nie ma sensu tego wszystkiego rozpisywać, ale podkreślę jedynie, że wygląd tej Wiedźmy (bo zapomniałem całkowicie, jak się ta jej forma nazywała) w opowieści był nieziemski.
  9. Dużo pomniejszych fajnych i pomysłowych scen.

 

Minusy:

 

  1. Nie przypominam sobie, aby gagów czy jakiś śmiesznych scen było dużo. Tak właściwie, to jedyne co pamiętam, to krzyk Rarity na AJ, jak ta ją puściła na linie. Poza tym, chyba ani razu nie śmiechnołem tak później. Nie jest tragicznie ani nic, ale jest chyba najgorzej ze wszystkich części :/
  2. Kolejna rzecz, która mnie wielce smuci, to brak dobrych piosenek. I nie mówię tutaj o porównaniu do hitów z Rainbow Rocks, bo tego nic nie przebiję, ale zarówno pierwsza jak i trzecia część też miały dobre nuty, a tutaj kicha. Pierwsza muzyczka z intra była taka... bardzo introwa, słabo nadająca się do samego słuchania. Te wywody Twilight w nocy w lesie były tak samo nudne, co ich odpowiednich z trzeciej części (nadal nie pamiętam tytułu, rytmu i w ogóle niczego z tamtych piosenek i pewnie po ponownym odsłuchaniu wciąż bym ich nie pamiętał. No nie no, ta w tym filmie już była nieco lepsza, ale wciąż średnio (właśnie ją sobie wysłuchałem i w sumie nie była wcale taka średnia, ale nadal nie zapada w pamięci). Piosenka Sunset (kompletnie jej nie pamiętałem) to praktycznie to samo, tylko że o wiele bardziej bezpłciowe, co poprzednia nuta. Piosenka ten złej była... przereklamowana. Refre był kiepski, reszta lepiej, ale bardziej w ucho wpadała ta dziwaczna piosenka od dyrektorki z trzeciej części, więc za bardzo tyłka mi nie oderwało. To wspólne ostanie śpiewani takie meh, że aż nie mam nic do napisania na ten temat, natomiast muzyka a autorów była najgorszą z creditsów. Już trójka miała taką sobą, ale ta jest jeszcze bardziej nudna. Ogólnie nie jest źle, ale spodziewałem się czegoś mocniejszego, co jednak było w poprzedniej części.
  3. Wkurzyłem się, bo główne bohaterki, nie licząc Twilight i Sunset, nie odegrały praktycznie żadnej roli. Dostały te moce i się trochę nimi pobawiły, ale koniec końców nic ważnego nie zrobiły. Nawet Spike był bezużyteczny. Twilight i Sunset wszystko podejrzewały, śledziły i odkryły prawdę, a na końcu uratowały wszystkich, gdzie reszta po prostu stała i zajmowała się swoimi sprawami.
  4. Te moce mane6 są wręcz op. W zasadzie nie rozumie, po co twórcy co każdą cześć dowalają im jakieś atrybuty. Wpierw jak komuś pomogą, to mają skrzydła i ogony. Potem jak grają, potem jak robią to, do czego są stworzone. I to było jeszcze ok, ale teraz mają jakieś tarcze, telepatie, telekinezę, super siłę i super szybkość. W następnym filmie będą łączył się w tego robota z Power Rangersów? No bez przesady, ludzie.
  5. Mocno wkurzyło mnie to, co zrobili z Richem. W serialu rozsądny kapitalista i miły człowiek, tutaj taki typowy he he pinioszki. No bez jaj no, nie mogliście kogoś innego do tego wrzucić, a nie jego. On kompletnie do tego nie pasował, a taka z dupy zmiana charakteru to syf.
  6. Największą wadą tego filmu był ten związek Twilight z tym Timberem. Gdyby to się wszystko skończyło na zwykłym zauroczeniu, bądź gdyby Timber powiedział, że tak do niej zarywał, aby kryć siostrę, to byłoby git. A tak to mamy praktyczny związek (chcieli się lizać pod koniec) z typem, którego już i tak nie będzie najpewniej w żadnym z filmów. Nie, nie nie, tak nie ma być i nie podoba mi się to. To wbija ćwieka w całą ogólna fabułę tych filmów. O ile Flasha broniłem, teraz jestem na nie.
  7. A propos Flasha, żal mi się go robi, że twórcy tak nim pomiatają. Gość praktycznie nic nie znaczy, chodzi smutny i za każdym twórcy nieco liżą ten jego wątek, aby potem w ogóle go nie rozwinąć. Mniej Timbera i więcej Flasha, to byłoby spoko, a tak jest wkurzenie i smutek.
  8. Kilka pomniejszych wad, takich jak: Twilight pod koniec nagle magicznie wierzy w siebie i jest super, pod koniec filmu mane 7 chyba przebierało się z 3 razy, w dodatku w jakieś wywalone z kosmosu ciuchy, niby miały być tydzień na tym obozie, a pokazali jakieś szczątki dwóch dni, scena w której Sunset czytała w myślach ten właścicielka była beznadziejnie zrobiona i musiałem oglądać to durne tło przez jakieś, 5 minut, irytowało mnie dosyć mocno to, że jak w poprzednich filmach, głóne bohaterki cały czas przytaczają chwile, jak Twiloight czy tam Sunset były złe i widząc je zdołowane, przepraszają. Serio to już jest trzeci film, gdzie tego typu tekst leci co 8 minut.
  9. I najważniejszy minus

DLACZEGO

DO CHOLERY

DO CIĘŻKIEJ KU*WA CHOLERY

NIE MA DAZZLINGÓW!!!!!!!!!

 

Ocena końcowa:

7,5/10

 

Część stoi na równi z jedynką, lecz jak już mówiłem, z tamtą wiąże miłe wspomnienia, a z tą nie. Oczywiście nadal jest to fajny film, który się bardzo dobrze oglądało i wciąż nie mogę doczekać się kolejnej cześć (jak Dazzlingi nie wrócą to nie wytrzymie), lecz nikła ilość fajnych rzeczy oraz dosyć spora liczba mniejszych oraz większych wad sprawiła, że film ten jest w tyle w porównaniu do drugiej części, którą stronnie forsuje ze względu Dazzlingów i ich piosenek, nie wspominając już o trójce, która była po prostu zajebista.

Cóż, miejmy nadzieje, że piąta część spełni moje oczekiwania.

Udostępnij ten post


Link do postu
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu The Silver Cheese napisał:

To wygląda (właściwie słychać), jakby nowa aktorka nie wczuła się w tą postać.

Nowa aktorka? Jak to? A to nie jest Paulina Raczyło?

Udostępnij ten post


Link do postu
Udostępnij na innych stronach
godzinę temu SebastianRichCountryOwner napisał:

Nowa aktorka? Jak to? A to nie jest Paulina Raczyło?

O ile słyszałem w tej części Sunset była dubbingowana przez Anne Cieślak:godpony:

Udostępnij ten post


Link do postu
Udostępnij na innych stronach

Wiem, że i tak nikt tego nie przeczyta, ale oj tam - chce mi się to napisze to i owo.

Co mnie rozwaliło:

 

Spoiler

 

-5804e782bf0d2_ZomboMeme1710201616.jpg.a3

- Scena po napisach. Wiedziałem, że nigdy nie zbudują tego pomostu XD

 

 

Co mnie zasmuciło:

 

Spoiler

 

- To, że Sunset powiedziała do Flasha, żeby zapomniał o Twilight. Z jednej strony cieszę się, że Twilight przestanie być z nim parowana (bo do siebie nie pasują), ale z drugiej strony tymi słowami Hasbro jasno daje do zrozumienia, że Equestria Girls kompletnie oddziela się od serialu i nie będzie już z nim miało nic wspólnego.

 

 

Co mi się nie podobało:

 

Spoiler

 

- Przede wszystkim moc Sunset. No błagam, serio!? Czytanie w myślach? I to tylko po dotknięciu danej osoby? Jej moc powinna być porównywalna z mocą Twilight! Znaczy Sci-Twilight... No bo nie mam racji? Przez Sunsetke też przewinęło się sporo magii.

- Z początku filmu gryzł mnie w uszy nowy dubbing Sunsetki, ale po kilku minutach się przyzwyczaiłem

- Skoro Flash i Sunsetka znowu mają być parą, to powinna być jakaś scena na balu jak razem tańczą, albo chociaż rozmawiają.

- Piosenki. Jak narazie tylko jedna piosenka wpadła mi w ucho, ale odsłucham je jeszcze raz i może do któryś dojrzeję.

 

 

Co mi się podobało:

 

Spoiler

 

- Cieszę się, że Sci-Twilight nie była tak mocno faworyzowana jak przewidywałem.

- Było dużo Sunsetki, a przynajmniej wystarczająco. Dla mnie to duży plus.

- Fabuła nie była do końca przewidywalna. Spodziewałem się, że Gaja podszywa się pod Gloriose lub jej brata, a tu takie coś. Niestety na końcu był stały scenariusz, ale tego to już się nie da uniknąć i będzie on w każdym filmie EQ.

 

 

Co sądze o końcówce (zapowiedzi na następną część):

Spoiler

Ktoś wysłał magiczne kryształy dla głównych bohaterek do świata ludzi. Co wam te kryształy przypominają? Jak dla mnie są bardzo podobne do Klejnotów Harmonii. Myślę, że to Drzewo Harmonii je wysłało. Po co? Nie wiem. Portal po stronie Equestrii stoi w pałacu Twilight. Raczej nikt nie ma do niego dostępu, a o jego istnieniu i miejscu, w którym się znajduje, wie tylko kilka osób. Drzewo Harmonii ma dostęp do całej Equestrii, a zwłaszcza do stworzonego przez siebie pałacu.

Jest jeszcze druga opcja. Może chodziło o to, że magia poprzez uszkodzony portal samoistnie przedostaje się do świata ludzi.

 

Pewnie coś mi umknęło, co chciałem jeszcze napisać, ale najwyżej edytuję post. Jak coś to nie czytałem (?jeszcze?) poprzednich postów, bo nie miałem czasu i chęci, więc mnie nie zagryźcie.

Edytowano przez Bronek

Udostępnij ten post


Link do postu
Udostępnij na innych stronach
10 godzin temu PaganMuffin napisał:

No to już oficjalnie pani Raczyło żegna się z Sunset :fluttercry2:

http://www.fge.com.pl/2016/10/pani-paulina-raczyo-zegna-sie-z-sunset.html

Tak sobie przeczytałem komentarze i dowiedziałem się ciekawych rzeczy. A więc pani Raczyło miała wystąpić w filmie, ale ją wywalono za spoiler? Żeee coooo?! Przecież to zdjęcie nic nie zdradza. To musiała być tylko wymówka, pewnie chodziło im o coś innego.

Edytowano przez Bronek

Udostępnij ten post


Link do postu
Udostępnij na innych stronach
23 minuty temu Bronek napisał:

Tak sobie przeczytałem komentarze i dowiedziałem się ciekawych rzeczy. A więc pani Raczyło miała wystąpić w filmie, ale ją wywalono za spoiler? Żeee coooo?! Przecież to zdjęcie nic nie zdradza. To musiała być tylko wymówka, pewnie chodziło im o coś innego.

 

Po Hasbro/SDI można się wszystkiego spodziewać :v

A za wcześniejszą premierę filmu z angielską ścieżką dźwiękową to pewnie nikt nie poleciał. (o ile z tym zwolnieniem za zdjęcie to prawda)

Udostępnij ten post


Link do postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu Artem napisał:

A za wcześniejszą premierę filmu z angielską ścieżką dźwiękową to pewnie nikt nie poleciał.

Oni już mieli wykupione prawa do transmisji, a to już coś innego.

Edytowano przez kuco fan

Udostępnij ten post


Link do postu
Udostępnij na innych stronach

Może mój komentarz będzie trochę nietaktowny, ale fakt, że nie odróżniłem nowego głosu od Pauliny Raczyło daje mi powody myśleć, a ten drugi głos też jest całkiem do rzeczy. Ale serio, gdy się zorientowałem, że to nie głos Pauliny, to byłem wielce zaskoczony, a jednocześnie rozczarowany, bo wiedziałem, z jakiego powodu na zmiana w głosie:cadanceangry:

Edytowano przez SebastianRichCountryOwner

Udostępnij ten post


Link do postu
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu SebastianRichCountryOwner napisał:

ale fakt, że nie odróżniłem nowego głosu od Pauliny Raczyło daje mi powody myśleć, a ten drugi głos też jest całkiem do rzeczy.

Czekaj, to ty tak na serio? Ja odróżniłem głosy zaraz po pierwszej kwestii. Bardzo trudno mi się przyzwyczaić do Anny Cieślak.

 

EDIT: Dokładniej rzecz biorąc po głębokim wsłuchaniu z kilka razy, ale właśnie jest pierwszej kwestii.

Wszystko przez złą konwersję przesłanych fragmentów filmu przez kanał MLPEG. Musiałem aż poprawić ręcznie i wtedy do mnie dotarło po pierwszym słuchaniu pierwszej kwestii.

Edytowano przez kuco fan

Udostępnij ten post


Link do postu
Udostępnij na innych stronach
Właśnie teraz kuco fan napisał:

Czekaj, to ty tak na serio? Ja odróżniłem głosy zaraz po pierwszej kwestii. Bardzo trudno mi się przyzwyczaić do Anny Cieślak.

Serio, o dziwo! Bo mam dobre ucho do głosów, a tutaj, to aż nie pojmuję, że się nie skapnąłem, chyba za bardzo skupiałem się na innych elementach filmu :)

Udostępnij ten post


Link do postu
Udostępnij na innych stronach

Anna Cieślak brzmi jakby zaraz po zdubbingowaniu Ciri została wzięta do dubbingowania sunset, praktycznie te same 0 emocji ten sam chłód xD

Wyszło śmiesznie, ale no cóż jedyny sposób by się zemścić to kupić ha$br :P wie ktoś po ile mają akcje na giełdzie? Albo wykupić prawa do MLP:FiM & MLP:EG myślę, że to będzie tańsze niż cała firma... ale wtedy straciłoby się zastrzyk gotowizny ze sprzedaży kiczowatych zabawek, więc albo kupuje się całe Ha$bro, albo tylko prawa i skazuje się serial na upadek ._."

Udostępnij ten post


Link do postu
Udostępnij na innych stronach

Jestem świadomy iż moja opinia nie wnosi nic odkrywczego do tego tematu, ale skoro taki temat jest to się wyrażę... a co!

 

Oglądnąłem.... :zecora: i moje zdanie co do EqG wcale, a wcale się nie zmieniło. Po prostu nie lubię tego spinoffu i już. Dziwnie te postacie się zachowują (jakby były odrętwiałe i wyłączały się gdy nie są potrzebne w toku akcji). Poza tym animacja jest przepełniona durnowatymi stereotypami, nie mówiąc już o postaciach poruszających się (nie wiem czy nie lepsze było by tu określenie animowanych) w stylu wyspy totalnej porażki - czy jak to się tam nazywało. 

Ot kolejny wytwór księgowych z $cash$bro, przygotowany tak na wszelki wypadek gdyby klienteli kuce się znudziły. Jak by co to natłuką (w sensie że na produkują) miliony nowych, tandetnych i badziewnie wykonanych figurek kolorowych ludków. Myślę że EQG to taki ich plan awaryjny... wyczuli pismo nosem jak się mają sprawy z MH...

Edytowano przez Chip

Udostępnij ten post


Link do postu
Udostępnij na innych stronach

Wiele osób mnie o to prosiło, więc proszę bardzo, film z napisami wrzucony na Dailymotion ;)
Przy okazji naniosłem parę poprawek, m.in. do stylów czy też poprawnej pisowni i odmiany imienia Gaea.

Część 1
Część 2

 

Plik z napisami .srt: https://goo.gl/V8SJrW
Napisy dopasowane do:  My Little Pony Equestria Girls - Legend of Everfree (1080p.WEBRip.AAC-2CH.x264) [spazz] 

Udostępnij ten post


Link do postu
Udostępnij na innych stronach

Pewnie to już było udostępniane kilkakrotnie, ale i tak wrzucę to tu dżast in kejs.

Equestria Grils: Legenda Everfree - Dubbing PL | Cały film w jednej części

https://drive.google.com/file/d/0BwcVo1sWjOyJTVlUcVNVdUhrU3M/view

 


 

Miałem wielkie obawy (dzięki trzeciemu filmowi EG), ale na szczęście nie było wcale tak źle.

Raczej nie ma sensu wytwarzać ściany tekstu, więc szybko podsumuję ważniejsze rzeczy.

 

+

Spodobały mi się ich nowe przygody, ciekawe otoczenie itd.. Było o wiele ciekawiej niż w poprzednim (3.) filmie.

 

Piosenki były całkiem przyzwoite.

 

poznawanie nowego terenu oraz nowej sytuacji wynikłej z poprzedniej części, było dość ciekawym wątkiem samym w sobie.

 

Brak lektora (gadanego "W wersji polskiej udział wzięli") na napisach końcowych. Tak, to dla mnie jest plus, bo głupotą było dubbingować piosenkę a potem ją zagłuszyć w połowie. Nawet dzieci potrafiłyby edytować video i dodać jakąś planszę z napisami na końcu, a przy trochę sprawnej obróbce, nawet wbić to całkiem przyzwoicie.

 

+/-

Trochę mi szkoda Flasha - ten nowy związek jest co najmniej dziwny. Trooooooooszeczkę do siebie pasują i w ogóle. To wszystko staje się nieco skomplikowane. Ale z drugiej strony, Flash wrócił do Sunset, więc... Zobaczymy co się dalej stanie, ale wolałem gdy jednak Twilight się kręciła wokół niego... albo raczej on wokół niej kek. Tak w ogóle, to mnie się nie podoba Sci-Twi. Ja wiem że ona jest jajogłowa itd. no ale bez przesady. x3

 

-

Nowy głos Sunset Shimmer brzmi dość amatorsko(?). Cały czas mówi tak jakby szeptem, nienaturalnie, odbiega od oryginału itd.. Już przy jej pierwszej kwestii zawitało rozczarowanie. Nie jest tak źle, nie zrozumcie mnie źle, ja po prostu myślę, że p. Paulina Raczyło radziła sobie lepiej, nawet jeśli śpiew nie był jej mocną stroną.

 

Supermoce dziewczyn. Trochę Equestriańskiej magii w 1. i 2. części nie zawadzało - wszystko jeszcze trzymało się kupy ~ troszeczkę kucykowania, zdziwieni uczniowie itd.. Ale w trzeciej części zaczęli przeginać, a tutaj w czwartej, to już dowalili do pieca. To wszystko było absurdalne, a w szczególności śmiesznawe zdolności Rarity. Na końcu to już podjeżdżało 'Power Rangers' i tylko czekałem, aż złożą megazorda by skopcić 'wroga'. W kolejnej części to już pewnie będą latać po całym mieście i jeszcze dalej. Absolutely normal. :crazytwi:

 

Końcówka, którą można by otagować jako cliche (z poprzednich części), ale co tam, nie jestem taki wybredny i nie było wcale tak źle. Już bardziej mnie gryzły te Pałer Rendżerki.

 


 

I tak pierwsza część najlepsza. :3

Potem druga, czwarta i na końcu trzecia.

Udostępnij ten post


Link do postu
Udostępnij na innych stronach

Utwórz konto lub zaloguj się, by skomentować

Aby móc pisać komentarze, musisz być zalogowanym użytkownikiem.

Utwórz konto

Utwórz konto w naszej społeczności! To łatwe!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Masz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz