Malvagio Napisano Maj 12, 2018 Share Napisano Maj 12, 2018 Param-param-pam-pam. Średnie to fanfary, ale cóż. Jubileusz! Wychodzi na to, że mam przyjemność zaprezentować wszystkim zainteresowanym swój 30 opublikowany na forum fik! No, powiedzmy, bo nie licząc drabbli i jednego bodajże fika konkursowego, któremu nie zrobiłem tematu. Właściwie sam nie wiem, dlaczego. Ale mniejsza, jest jubileusz, woo-hoo! Tytuł: Odwiedziny Tagi: [Oneshot], [Sad], [Slice of Life], [Dark] Obrazek okładkowy: Pre-reading&korekta: Bodzio Link: https://docs.google.com/document/d/10PUOK0_9gP6ah-cugmKbZ7lrhk5jRz0YF91_qkNl81M/edit Opis: Tajemniczy ogród, tajemniczy goście. Życzę miłej lektury. 3 Link do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Rarity Napisano Maj 12, 2018 Share Napisano Maj 12, 2018 (edytowany) „Odwiedziny” to fanfik krótki, ale warty przeczytania. Zgodnie z tagami momentami atmosfera jest w nim dosyć ciężka, autor sprawnie oddaje smutek czy strach bohaterek. W opowiadaniu mamy do czynienia z sekretem, który choć co prawda częściowo zostaje ujawniony, to wciąż pozostawia szerokie pole do interpretacji. Jest to ciekawy zabieg autora, który choć zostawia pewne wskazówki, niczego nie wyjaśnia do końca. Polecam tego fika, szczególnie miłośnikom poważniejszych tagów oraz mrocznych tajemnic. P. S. Dla pełnego odbioru radzę przeczytać dwa razy – dopiero wtedy opowiadanie odkrywa przed nami pełnię mocy, a niektóre zdania nabierają nowego sensu. Edytowano Maj 12, 2018 przez Rarity 1 Link do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Dolar84 Napisano Maj 21, 2018 Share Napisano Maj 21, 2018 Przeczytane. Wrażenie po pierwszej części opowiadania? "Katedra" Bagińskiego. Ten przytłaczający klimat, mrok i tylko marsz naprzód. Coraz dalej w zatracenie. Krótko mówiąc byłem zachwycony - uwielbiam takie klimaty. Następnie pojawiły się (w sumie ku mojemu zdziwieniu) dialogi. Interakcje. Co więcej - dane nam było ujrzeć cel wędrówki. W pierwszej chwili obawiałem się, że wprowadzenie kolejnej postaci i ogólnie zrezygnowanie z formy czystego opisu zepsuje mi odbiór tekstu, ale na szczęście tutaj wspomniane obawy okazały się nieuzasadnione. Do samego końca udało się utrzymać ciężką, przytłaczającą atmosferę. Podsumowując - typowy poziom Malvagio. 10/10, takich fanfików chciałbym widzieć więcej. 1 Link do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Arkane Whisper Napisano Maj 22, 2018 Share Napisano Maj 22, 2018 Na wstępie, gratuluję 30 publikacji Przejdźmy jednak do sedna. Opowiadanie bardzo mi się podobało, zarówno pod względem klimatu, jak i wydarzeń. Jest tutaj; moim zdaniem; idealna równowaga pomiędzy podanymi informacjami, a tymi sugerowanymi, co sprawia, że można sporo zakładać lub domyślać się: kto, co i dlaczego; ale ostatecznie niczego nie można być do końca pewnym, i to mi się właśnie podoba. Pozostawiło ono u mnie pewien niedosyt, ale w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Klimatycznie również wszystko jak najlepiej. Tajemniczo, mroczno i smutno. Cóż więcej dodać? Lepiej nic, żeby nic nie zdradzać. Jak najbardziej zachęcam do "sięgnięcia" i przeczytania tego opowiadania. Zajmie to chwilkę, ale naprawdę nie będzie to chwilka zmarnowana. Pozdrawiam 1 Link do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Malvagio Napisano Maj 26, 2018 Autor Share Napisano Maj 26, 2018 (edytowany) Hej, dzięki za komentarze! Pomyślałem sobie, że na taki mały jubileusz miło byłoby wrócić do absolutnych korzeni i napisać naprawdę niewielkiego, ale gęstego fika - skoro Wam się podobało (co mnie cieszy), uznaję, że postanowienie udało się zrealizować. Yay! @Dolar84 a wiesz, w sumie sam się zastanawiałem przy pisaniu, jak zostaną odebrane te dialogi; tym bardziej, że tak docelowo chciałem stworzyć coś zbliżonego do "Jednego dnia" (z Gradobicia, temat "ostatni jednorożec), choć odchylone w kierunku "darkowym", a tam pojawiła się tylko jedna wypowiedź na sam koniec. Uznałem jednak, że są niezbędne i widzę, się nie przejechałem. That's good. Chyba niewiele więcej mógłbym dodać, więc podzielę się jeszcze muzyką przygrywającą mi przy pisaniu; jeden utwór towarzyszył mi już zresztą przy innym fiku. Spoiler Spoiler Edytowano Maj 26, 2018 przez Malvagio Link do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Hoffman Napisano Grudzień 31, 2019 Share Napisano Grudzień 31, 2019 Rozpocznę od tego, że zawarte w tym wątku opowiadanie wydaje się być idealne wręcz pod zapodany obrazek okładkowy. Autor oczywiście zadbał o opisy, lecz nie zmienia to faktu, że przez całą, choć niedługą, lekturę tak właśnie sobie wyobrażałem scenerię. A co nas czeka w samym opowiadaniu? Trudno powiedzieć, opis zapodany od Malvagio mówi nam wszystko i jednocześnie nic. I bardzo trafnie, gdyż w trakcie lektury nie poznajemy imion postaci, otrzymujemy jedynie wzmianki o tym kim one są dla siebie, a także uzyskujemy pewne drobne wskazówki odnośnie tego kto to może być. W gruncie rzeczy, nie wiemy konkretnie kiedy i dlaczego postacie te trafiają do ogrodu, czym ów ogród jest, opowiadanie pod tym względem sprawia wrażenie wyrwanego z dłuższego utworu. A raczej, miejsce akcji wydaje się być "wyrwane" od świata i egzystować w miejscu, które trudno odnaleźć. Coś jak sala tronowa Sombry w "Abdykacji". Zamiast wrażenia niedosytu mamy odczucie, że z jakiegoś powodu autorowi bardzo zależało, abyśmy wraz z bohaterkami trafili w to właśnie miejsce, aby doświadczyć tego co one. A mówię o tym dlatego, że ma to znacznie w odbiorze mrocznej atmosfery, którą po raz kolejny zaserwował nam Malvagio. To nie tylko opisy, wykonane zresztą niezwykle starannie, z dbałością o każde słowo, zdanie, czy nawet formatowanie, ale także wrażenia jakie dają poszczególne akapity oraz interakcje postaci, gdyż owszem, takowe tu występują. Opowiadanie radzi sobie doskonale wtedy gdy jest czystym opisem i radzi sobie nie gorzej gdy występują w nim dialogi. Przyznam natomiast, że gdy w fanfiku po raz pierwszy przewinął się zimorodek, do głowy przyszło inne, konkursowe opowiadanie autora - „Dla zimorodków”, z Flutterszu w roli głównej, o ile dobrze pamiętam Opowiadanie jak najbardziej godne polecenia, acz nie zdziwiłbym się, gdyby znalazł się ktoś, kto wrzucony w treść „Odwiedzin” poczuł się nieco skołowany o czym to tak naprawdę jest, co te postacie tutaj robią i dlaczego. W tym wypadku brak szerszego kontekstu nie przeszkadza, mamy zostawione pole nie tylko do własnych interpretacji, ale także teorii odnośnie tego jak „Odwiedziny” mogłyby być powiązane z pozostałymi, wybranymi utworami autora. Najmocniejszym aspektem opowiadania jest jego klimat, a forma po prostu stoi na wysokim poziomie, ciężko mi się nad nią rozpływać w sytuacji, w której miałem przyjemność przeczytać już niejeden fanfik autorstwa Malvagio. Czuję się tak, jakbym po prostu dostał więcej tego, co spodobało mi się ostatnim razem. No i jak ostatnim razem, mogę z czystym sercem polecić to opowiadanie. 1 Link do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Obsede Napisano 2 godziny temu Share Napisano 2 godziny temu Ciężko będzie mi napisać ten komentarz, nie chcę bowiem zdradzać szczegółów fabuły ani prowadzić rozważań opartych na własnych doświadczeniach. „Odwiedziny” to fanfik ciekawy i bardzo treściwy i powiedziałbym, że „ciepły”, ale to słowo wydaje się już nieco „wytarte”, a nawet mylące. Fabuła jest prosta, aczkolwiek przedstawiona w tak, celowo chaotyczny sposób, że właściwie do końca nie wiadomo, o co chodzi. Mimo to emocji jest tutaj sporo, są one wzajemnie sprzeczne i dla kogoś bez życiowego doświadczenia mogą się wydawać nawet „na wyrost”. Sam muszę przyznać, że fanfik mnie nie zachwycił. Wydaje się nieco „wtórny”, nawet jeśli uwzględnimy tematykę. Nie wiem, czy ktoś pisał fanfika na podstawie własnych doświadczeń, czy też wszystko sobie zwizualizował, ale fanfik ten by działał nawet bez kucyków i być może nawet wyszedł by wtedy silniejszy emocjonalnie. W zasadzie nic nie wiemy o tym, co zaszło pomiędzy „bohaterkami” (kto przeczyta ten zrozumie) tego fanfika, ale wydaje się, że coś bardzo niedobrego, skoro jedna z nich czuje, że ma problemy, aby odwiedzić drugą. Skąd się wziął ten problem? Po przeczytaniu lektury nadal nie wiem. Najwyraźniej autor uznał, że tak będzie lepiej. Cóż, moim zdaniem to spłyca „relacje” między postaciami w większym stopniu niż dodaje tajemnicy. Widać jednak, że autor miał taki zamiar, że ostatnie akapity powinny być dla czytelnika raczej odkryciem, a nie „katarzis”. Pisałem o „cieple” (i żałuję, że użyłem tego słowa, bo w tym fanfiku jego treść jest jakby wypaczona i „ciepło”, to jest bardzo nieoczywiste), ale mam wrażenie, że autor sięgnął nieco po jedno z najsłynniejszych opowiadań Lovecrafta, czyli „Koszmar w Dunwich”, skoro napisał takie oto zdanie: Cytat Gdy w końcu ośmieliła się ponownie podnieść rozpalony gorączką wzrok, spostrzegła, że na drzewie wcale nie przycupnął zimorodek, lecz rozwrzeszczany lelek; omen równie ponury. Podsumowując, z racji na starannie dobrany styl i słowa, tajemniczość utworu, chyba dobrze maskującego jego zakończenie, powiedziałbym, że jest to utwór warty przeczytania. Pomimo tego mi jednak średnio przypadł do gustu. Link do komentarza Udostępnij na innych stronach More sharing options...
Recommended Posts
Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony
Utwórz konto
Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!
Zarejestruj nowe kontoZaloguj się
Posiadasz własne konto? Użyj go!
Zaloguj się