Jump to content

Strona Główna  |  Ogłoszenia  |  Lista Fanfików  |  Fanpage  |  Feedback
Starlight Sparkle

[Zabawa] Plusy i Minusy dnia dzisiejszego

Recommended Posts

Dawno nic tutaj nie było, ale kilka plusów i minusów dzisiejszego dnia... :hBB25: Tak wiem to dopiero początek, ale już widzę, jakie będą. :twilight5:

 

+ Niewątpliwie największym plusem dzisiejszego dnia jest... spokój w pracy. :interesting: 

Po za tym pozostaje jeszcze: 

+ Dzisiaj dojdzie mi paczka.

+ Wczoraj kolega podrzucił mi ciekawą grę planszową, więc jak tylko ogarnę zasady, to opiszę tutaj... w dziale Starlight... o co w niej chodzi.

+ Wczoraj uruchomiłem Shoguna 2 i oczywiście poniosłem porażkę.. gra nadal daje radę :interesting: nie lubię gier, w których wygrywam. 

 

A jeśli chodzi o minusy to niestety ale... 

- Nadal ciągnie się jedna niezałatwiona sprawa z drukarką... jeśli ktoś by wiedział, o co chodzi, to podaję kod błędu 231 error 08.

- Ostatnie zmiany pogodowe powodowały u mnie bardzo silny ból głowy... tak to jest, jak się reaguje na takie rzeczy :twilight5:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeny jak tu nikt nie zaglądał... naprawdę nie ma nic nikt ciekawego do przekazania? :NjdaT:

U mnie dzisiejszy dzień się wyjątkowo udał. Z plusów mogę wymienić:

+ W pracy było raczej spokojnie i udało się zakończyć większość zadań, więc na jutro przewiduję równie spokojny dzień. 

+ Było dość ciepło, a do tego pojeździło się to tu to tam do klientów. 

+ Udało się odblokować wszystkie dodatkowe skiny, jakie można było odblokować z moimi amiibo... choć zajęło to trochę czasu. 

 

A teraz parę minusów, bo nigdy nie może być za dobrze...

- Zapowiadają porządne ochłodzenie do końca tygodnia. 

- Z uwagi, że teraz mocno leje, to jutro będzie trzeba iść do pracy naokoło zamiast na skróty. 

- Coś ostatnio znowu mnie głowa boli... 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dawno nic się tutaj nie działo, ale może ktoś ma coś do napisania... ja zacznę. :NjdaT: Ostatnie dni... tygodnie nie należały do łatwych. Okres świąteczny to okres bardzo wzmożonej pracy i bardzo niewielkiego czasu, jakim dysponuję, dlatego jest to jeden z głównych minusów ostatnich tygodni, a pozostałe plusy i minusy to...

 

+ Coraz bliżej święta. Okres w pewnym sensie magiczny, choć jednocześnie do obrzydzenia skomercjalizowany.
+ Kilka ostatnich projektów udało mi się zakończyć wcześniej więc i w pewnym sensie mam luz z klientami i mogę sobie pozwolić w pracy na więcej.
+ Nie ma śniegu... nie ma zimna, a to zawsze działa na mnie pocieszająco.
+ Pograło się przez ten czas w kilka fajnych gier planszowych...

+ W końcu udało mi się wymienić pralkę. Trafił mi się bardzo fajny model i w bardzo atrakcyjnej cenie. :interesting:

+ I ostatni plus blisko związany z okresem świątecznym... a mianowicie... wszystkie prezenty już przygotowane więc i nie muszę biegać na ostatnią chwilę i szukać czegoś. :hBB25:

 

A teraz garść minusów... nie może być w końcu tak kolorowo, jak w Equestrii. :twilight5:

- Nawał pracy jest dosłownie olbrzymi i nie mam czasu praktycznie na nic... byle tylko przetrwać do końca roku i w styczniu będzie już lepiej.
- Brak śniegu... tak wiem, wiem, że to był plus, ale jednak święta bez śniegu to takie dziwne święta.
- Święta i sylwester wypadają w tym roku tak dziko, że człowiek nie da rady nigdzie wyjechać, bo jest jedna wielka kratka.

- Wydatek z kupnem pralki... wiem, trzeba było, ale i tak boli. :godpony:

  • Upvote 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pora ździebko ożywić tutejszy temat, szczególnie biorąc pod uwagę, że będzie to pierwszy post w nowym roku. Nareszcie to najwyższy czas !

Oto streszczenie moich bolączek i sukcesów.

 

+Zasadniczo siedzę teraz w domu, modę wybierać co chcę robić.

+Przeżyłem tylko to com można by nazwać, moim koszmarem z dzieciństwa- Poważny zabieg dentystyczny z powikłaniami.

+Powoli wraca mi wena zarówno do rysunków jak i do pisania- oby trwała jak najdłużej, bo na razie utrzymuje się trzeci dzień.

+Eksperymentuje z nowymi potrawami.

+Nie wiem czy można to nazwać randką, ale udało mi się wyjść na przechadzkę po lesie z dziewczyną do, której param uczuciem.

 

-Na zabiegu dentystycznym usunięto mi dwa zęby (Nie to nie ósemki, ale trójki okazuje się ,że mam bałagan w górnej szczęce) z tego względu mam założone szwy na podniebieniu.

-Przez to strasznie seplenię

-Przez dwa dni mocno krwawiło mi podniebienie, (lody nie pomogły, zbytnio) i musiałem wypluwać większe skrzepy krwi.

-Siedzę w domu, kiedy są pisane sprawdziany, fajnie z perspektywy dziecka z perspektywy licealisty tragedia.

-Nie mogę przyjmować, pokarmów stałych, wróciłem się do zmiksowanego jedzonka dla bobasów.

 

  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Naszło mnie coś, żeby tu coś napisać :fluttershy2:

 

+ W ostatnich dniach mam wrażenie jakby czas zwolnił o połowę... 

+ Mogłem poświęcić sporo czasu, aby popchnąć do przodu wszystkie gry, w które granie odkładałem na później. Prawie skończyłem Detroit, RDR2, Wieśka, Spyro i wiele innych.

+ Mam zapasy żarcia, lekarstw i pieniędzy, więc przetrwam najbliższe tygodnie. 

+ Wybieram się na długie, relaksujące spacery, bo jest piękna pogoda. 

+ Jestem nieprawdopodobnie uspokojony i zrelaksowany.

 

- Mam jakoś tak obniżone samopoczucie...

- Stałem się leniwy i obawiam się, że już mi tak zostanie. 

- Szybko się wszystkim nudzę. 

- Zdecydowanie za dużo jem. 

 

 

  • Upvote 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

+ Mnóstwo wolnego czasu i pełna swoboda w działaniu.

+ Ładna pogoda. 

+ Spokój, brak pośpiechu.

+ Wszystkiego pod dostatkiem.

 

- Nakaz noszenia cholernych masek. 

- Stan apatii i znudzenia. 

- Dojmujące uczucia osamotnienia. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

+ Mogę legalnie spacerować... z domu do pracy z pracy do domu. Może i nie wiele, ale niektórzy siedzą zamknięci.

+ Ostatnio mamy bardzo fajną pogodę. Nie jest ani za zimno, ani za ciepło. 

+ Przez wirusa praktycznie całkowicie znikły żule... cóż przynajmniej jest czyściej i nie słychać pijackich krzyków.

- Maski, które trzeba nosić nie dość, że są strasznie niewygodne, to jeszcze idzie się w nich udusić.

- Powszechne narzekanie na wszystko... ludzie nie potrafią się czymś zająć, tylko marudzą.

- Zaczyna powoli doskwierać mi brak spotkań ze znajomymi przy stole zastawionym grami planszowymi... ehh 

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Noś okulary od rano do wieczora i noś maseczkę. Z każdym oddechem, mam zaparowane szkło. W dodatku, gumki, cisną w głowę. Także szlag człowieka trafia!:rapidash2::starrage2:

PS - sorry za lekkiego offtopa

Edited by MLPFan
  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wszystko jest ok :godpony: To kosmiczny minus, ale znam ten ból... Spróbuj w lecie postrzelać się z asg w lesie i miej maskę plus gogle balistyczne. Po kilku minutach nic nie widzisz...

Teraz to tylko tak króciutko... 

+ Zrobiło się cieplej niz wczoraj i droga do pracy była naprawdę przyjemna... prawie.

+ Wyjątkowo mam dzisiaj bardzo dobry nastrój...  :NjdaT:

+ Zanosi się na to, że tym razem czas w pracy szybko zleci. 

 

- Ludzie to jednak bardzo dziwne istoty. Dzwoni baba, że coś tam jej się zepsuło i jest na stronie internetowej producenta i tutaj jest taka tabelka do wypełnienia online i odesłania. I co ona ma zrobić... Po moim wyjaśnieniu rzeczy oczywistej pada pytanie "To ja mam sama to zrobić?"... ręce opadają i kopyta. 

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 22.04.2020 o 00:24, Starlight Sparkle napisał:

Wszystko jest ok :godpony: To kosmiczny minus, ale znam ten ból... Spróbuj w lecie postrzelać się z asg w lesie i miej maskę plus gogle balistyczne. Po kilku minutach nic nie widzisz...

Teraz to tylko tak króciutko... 

+ Zrobiło się cieplej niz wczoraj i droga do pracy była naprawdę przyjemna... prawie.

+ Wyjątkowo mam dzisiaj bardzo dobry nastrój...  :NjdaT:

+ Zanosi się na to, że tym razem czas w pracy szybko zleci. 

 

- Ludzie to jednak bardzo dziwne istoty. Dzwoni baba, że coś tam jej się zepsuło i jest na stronie internetowej producenta i tutaj jest taka tabelka do wypełnienia online i odesłania. I co ona ma zrobić... Po moim wyjaśnieniu rzeczy oczywistej pada pytanie "To ja mam sama to zrobić?"... ręce opadają i kopyta. 

@Starlight Sparkle to świadczy że istnieją różne rodzaje inteligencji, widocznie ta pani jest mądra w czym innym a nie w komputerach i www, cóż ja nie wiem jakie będą plusy dnia dzisiejszego po za 1 nareszcie już Weekend :yay:

a minusy ?

- trzeba wstać a się tak średnio chce

- trzeba biedzie znów po "Kochanym" braciszku sprzątnąć rolkę srajtaśmy  ( na serio ja i ojciec sprzątamy puste rolki po sobie to nie jest takie trudne, a zawsze znajduje rano w toalecie rolkę pustą i normalnie idzie dostać furii

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kolejna porcja plusów i minusów...

 

+ W ciągu dnia z robiło się dość ciepło i nawet przyjemnie się wracało z pracy... do tej pory w ciągu dnia temperatura nie przekraczała 15-17 stopni. :madtwilight:

+ Dziś był taki fajny spokojny dzień i można było poświęcić część czasu w pracy na posiedzenie sobie na Discordzie. :MJTQO:

+ Mam nową maseczkę, w której się dużo lepiej chodzi... do tej pory w moim posiadaniu byłą taka szpitalna i one są po prostu okropne.

+ Już jutro nowy Splatfest... będzie się działo i liczę na zwycięstwo drużyny keczupów. :twilight4:

 

- Za to rano było zimno jak... w psiarni? Tak się chyba mówi albo mówiło. :twilight3:

- Mimo tego, że był dość spokojny i fajny dzień, to oczywiście znalazł się ktoś z problemem i trzeba było mu tłumaczyć, że problem powstał z jego winy...

- W jakieś sprawie dzwonił do mnie szef... pół godziny po skończeniu pracy, a mnie nie było w domu i nie wiem, co chciał... spodziewam się jutro paniki z jego strony odnośnie do kolejnej duperelki. :twilight5:

- Ostatnio na Switchu mam problem ze stabilnym połączeniem z serwerami w Splatoonie... co może odbić się na Splatfeście... :twibroken:

  • Upvote 1
  • Fow de Swowm 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Plusy i minusy ostatnich 10 dni

 

+Dostałem zwrot podatku w wysokości 403 zł, dzięki czemu mogłem m.in opłacić ubezpieczenie mieszkania bez pożyczania kasy od rodziców (byłem święcie przekonany, że za ubezpieczenie, mam zapłacić dopiero w sierpniu i deko przyszalałem z wydatkami)

+Dostałem 100 pln na Dzień Dziecka

+Zmieniłem sposób odczytu licznika energii elektrycznej. Do tej pory, odczytywałem co dwa miesiące. Teraz będę odczytywał co miesiąc. 

+Poznałem wreszcie termin wykonania tomografii PET

 

Minus (ale mały) gdy byliśmy wczoraj z ojcem pod siedzibą Tauronu, nikt nie powiedział, że sposób odczytu, można zmienić przez telefon (przez koronę, nie wpuszczają do środka. Musisz pan zadzwonić i umówić się na wizytę)

- Zmiana częstotliwości nadawania telewizji DVB-T (zwalniają pasmo 700 MHz dla standardu 5G), wymusiła na nas zakup filtra LTE (nie chciało w ogóle znaleźć MUX-a 1[nadaje na nim m.in Fokus TV] )  

  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zacznijmy od minusów

 

- 17 czerwca, jadąc na rowerze (ponad 40 km/h), zaliczyłem mega glebę. Nic sobie nie złamałem, lecz prawe dolne kopycio, wygląda strasznie. Chodzić chodzę, ale utykam.

 

Plusy:

+ Odebrałem wyniki z tomografii PET

+ Zanabyłem drogą zakupu kabel do ładowania telefonu (gdyż ponieważ bo oryginalny okazał się za krótki)

+ Hematolog, po obejrzeniu wyniku TK PET, stwierdził, że wszystko jest w jak najlepszym porządku :cadanceawesome:

+ W czwartek (25 czerwca), jedziemy na tydzień do Kudowy-Zdroju

  • Upvote 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

jakiś pechowy ten 17 czerwca był, bo:

 

(Baaardzo duży minus)

- około 9 rano niemiłosiernie zaczął mnie boleć brzuch po lewej stronie. Po ponad godzinie męczarni wreszcie postanowiłem wybrać się na SOR (brat mnie zawiózł). Dzięki przyszpitalnemu namiocikowi antykoronawirusowemu mało co nie zemdlałem (napieprzało mnie już konkretnie). Gdy wreszcie dostałem się na SOR, wzięli mnie na USG i okazało się że kamyczki dotychczas spoczywające w dolnym kielichu lewej nerki postanowiły sobie wyjść i zatkać moczowód. Jako że szpital miał poblokowane karetki (bo korona) dali mi skierowanie na oddział specjalistyczny w Lublinie - trzeba było drzeć na własną rękę. Zanim mnie wypuścili dali domięśniowo zastrzyk przeciwbólowy, rozkurczowy i coś narkotycznego (darłem się na cały SOR). W Lublinie od razu wenflon, kroplówki z nie wiem czym i zgraja badań. Wieczorem po RTG okazało się że kamyczki przesuwają się i wypuszczają mnie do domu z kilkoma lekami rozkurczowymi i przeciwbólowymi oraz zaleceniem że mam chlać piwsko albo lepiej coś mocniejszego i ganiać po schodach. Ponadto w prawej nerce siedzi sobie kamień kaliber 9mm który mają rozbić ultradźwiękami, ale dopiero po tym jak te z lewej urodzę;

- w związku z może nie tak intensywnym ale jednak naparzaniem moje funkcjonowanie przez większość doby jest ograniczone;

 

 

+ dali mi ZUS-ZLA na prawie 2 tygodnie;

+ udało mi się wcisnąć na wizytę w sprawie drugiego kamienia na 24 lipca :/

  • Sad 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

-chodził za mną przez poranek duch dnia wczorajszego

-nie przeczytalam całej książki, bo po 80% okazała się nudna (czemu dopiero wtedy)

-podrapałam się w pracy po obu udach o cos czego nie potrafię nazwać i mam wielkie kreski nieszczęścia

-typ w pracy tak nas zdenerwował, że spieprzył nam humor i wszyscy uznaliśmy go za straceńca. Sry znajdź se inną firmę meski organie, a jak nie umiesz bez nas żyć to nas szanuj

-od weekendu nasz kot siedzi u rodziców bo woli wolność a nam smutno i pusto bez niego

-miałam być dobrym człowiekiem a wszystko sprowadza mnie na złą drogę deprawacji i nie szanowania osób trzecich

-absolutnie się nie wyspałam

-muszę zmienić słuchawkę z wężem w prysznicu bo poprzedni właściciele lubili myć się rozj****ą ale ja tak nie umiem

 

+wyszedł mi dobry obiad

+było ciepło (nawet za ciepło) i nie padał deszcz 

  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

+ mimo dolegliwości uparłem się aby wreszcie zdjąć gramofon z szafy i go naprawić - dawał silne zakłócenia na tor audio, które jak się okazało pochodziły od elektroniki sterującej napędem bezpośrednim talerza.

Spoiler

Parę lat temu jak go kupiłem jeszcze tego problemu nie było. Rozebrałem go do cna włącznie z zawieszeniem gimbala aby dostać się do przewodów biegnących w ramieniu do wkładki, bo pierwotnie podejrzewałem że w torze audio zrobiła się pętla masy. Jak się okazało "płyta główna" gramofonu mieszcząca automatykę sterująca i kontroler silnika napędzającego talerz zawierała całkiem pokaźną ilość kondensatorów elektrolitycznych -  w większości wylanych (zaśniedziałe końcówki, wyparta gumka uszczelniająca, ślady elektrolitu na laminacie - o dziwo trzymały pojemność). Powymieniałem je wszystkie i po złożeniu w całość przydźwięk znikł.
Obawiałem się że uszkodzone elektrolity mogły coś nadpsuć (gramofon zawiera kilka dziś już niedostępnych scalaków, w tym produkowanych przez samego Technicsa układów sterowania silnikiem bezszczotkowym), na szczęście wszystko wydaje się działać prawidłowo.
obr1.jpg.857cdf4014d72b788793f1b194b1bd56.jpgobr2.jpg.e063802fd60f7d2a6f05c79c0eaf6b0f.jpg

Także ten... 42 letni gramofon pierwszy raz po fabryce miał wymieniane elektrolity

+ postanowiłem zamówić wkładkę MM Ortofon 2M Bronze

+ zgodnie z zaleceniem lekarza piję dużo piwa

 

- prawa nera mnie zaczyna boleć

Edited by Chip
  • Upvote 4

Share this post


Link to post
Share on other sites

Plusy i minusy z kilku ostatnich dni:

 

+ Wykorzystaliśmy w opór ładną pogodę (prace porządkowe na ogródku, wizyta w Ogrodach Kapias w Goczałkowicach, wizyta w parku w i ogrodnictwie w Świerklańcu, dwie wizyty w Dąbrowie Górniczej nad Pogorią IV).

 

- Pogoda jest już co raz gorsza, przez to, najprawdopodobniej, będziemy musieli zrezygnować z wyjazdu do Buska Zdroju (jednodniowa wycieczka).

- Uszkodziłem sobie lustro przy czyszczeniu. Dobiłem kantem do ściany i się ukruszyło. Trzeba będzie zanieść do szklarza do przycięcia i przeszlifowania.

- Nausznice w słuchawkach, psują mi się co raz bardziej.

- Projekt pt. "Szkolna wycieczka", najprawdopodobniej, został zakończony. A ja, chętnie coś bym jeszcze napisał...

  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Lustro mam już naprawione. Szklarz, skrócił je o 1,5 cm i wyszlifował. Kosztowało mnie to jedynie 10 złotych (spodziewałem się, że zapłacę dużo więcej). Dodam jeszcze, że istniało spore prawdopodobieństwo, że zostanie całkowicie uszkodzone.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 1.10.2020 o 11:38, Fanuś napisał:

Lustro mam już naprawione. Szklarz, skrócił je o 1,5 cm i wyszlifował. Kosztowało mnie to jedynie 10 złotych (spodziewałem się, że zapłacę dużo więcej). Dodam jeszcze, że istniało spore prawdopodobieństwo, że zostanie całkowicie uszkodzone.

mam nadzieję że "gwarantowane 7 lat nieszczęścia" zostało także proporcjonalnie do pozostałej długości lustra skrócone :p

Share this post


Link to post
Share on other sites

In plus - w październiku zeszłego roku, co raz poważniej, zacząłem rozglądać się za nową robotą (31 grudnia, kończyła mi się renta). Hematolog po obejrzeniu wyników, stwierdził, że lepiej byłoby złożyć wniosek o przedłużenie renty. Tak też zrobiłem. Dziś dostałem polecony z ZUS-u z informacją, że do 31 stycznia 2022 roku, przedłużają mi całkowitą niezdolność do pracy. Z jednej strony, troszkę żałuję - przydało by się zarabiać nie co więcej (1025 zł na rękę to jednak trochę mało). Z drugiej zaś, cieszę się bo wszyscy wiemy, że przez koronkę, ciężko o robotę.

 

Częściowo na plus, częściowo na minus - byłem dziś u okulisty. Nie potrzebuję nowych oksów. Lekarz rozszerzył mi źrenice. Pół dnia, miałem problem z widzeniem. Nie dość, że Słonko świeciło dość konkretnie, to jeszcze wszędzie, leżały resztki śniegu. A wiadomo - śnieg mega wku.wia, gdy masz rozszerzone źrenice. BTW - chyba nie ma sposobu, który powodowałby w miarę szybkie zwężenie źrenic? 

 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Plusy & minusy z kilku ostatnich dni:

 

Częściowo na plus, częściowo na minus:

- Lexmark przesłał mi certyfikat przedłużenia gwarancji (wystarczyło zarejestrować się na stronie w przeciągu czterech miesięcy od daty zakupu, dzięki czemu, mam 4 lata gwarancji). Minusem jest fakt, że musiałem zadzwonić na infolinię, gdzie doradzono mi, wysłanie maila przypominającego. Temat mieli ogarnąć w ciągu 15 dni, a ogarnęli w przeciągu 31.

 

In plus 

- W dniu urodzin, zrobiłem sobie zarąbisty prezent - PKP PLK, rozpoczęły prace w ramach inwestycji, która zapewni dojazd koleją na lotnisko w Pyrzowicach. W związku z tym, wybrałem się do Ożarowic, skąd pieszo wyruszyłem w kierunku Mierzęcic. Po drodze, zrobiłem chyba ze 160 zdjęć (odpadło jakieś 20). Pogoda była różna - od słonecznej, po dość konkretne gradobicie. Spodnie i buty, nadawały się do prania. Ale warto było (wrzucam kilka zdjęć)

Spoiler

WeGxApm.jpg

Spoiler

r1Mtkh5.jpg

Spoiler

gRHQAtY.jpg

Spoiler

VFGrOyu.jpg

 

- Znajoma optyk, z której usług korzystam już kilka dobrych lat, sprowadziła identyczne i co najważniejsze - nowe oprawki do moich oksów. Dodatkowo, zyskałem 20 procent rabatu.

- W lutym tego roku, na Allegro zamówiłem zestaw do uprawy papryki Bhut Jolokia. Wykiełkowały wszystkie nasionka (całe pięć sztuk). Niestety - jedna roślinka, prawdopodobnie, nie przeżyje:derp4:

  • Upvote 1
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mega wielki minus dla kuriera z firmy Schenker, który miał dostarczyć mi towar zamówiony w Selgros. Mimo, że przez cały dzień, byliśmy w domu, gamoń stwierdził, że nikogo nie było i pojechał w pi... Nawet nie zadzwonił. A przy zakładaniu konta, wymagane jest żeby podać numer telefonu. Podałem dwa. Oba na pewno, były załączone (żaden nie był wyciszony, były też w takim miejscu, że na bank, byłoby je słychać). Rzecz jasna, napisałem do sklepu z zapytaniem co dalej. Zobaczymy, co odpiszą...

 

Edycja: Selgros stanął na wysokości zadania. Pogonili kuriera i zamówienie dotarło. Przeprosili też za zaistniałą sytuację, także mega plus dla nich.

Edited by Fanuś
  • Upvote 1
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 13.04.2021 o 23:54, Fanuś napisał:

Plusy & minusy z kilku ostatnich dni:

 

Częściowo na plus, częściowo na minus:

- Lexmark przesłał mi certyfikat przedłużenia gwarancji (wystarczyło zarejestrować się na stronie w przeciągu czterech miesięcy od daty zakupu, dzięki czemu, mam 4 lata gwarancji). Minusem jest fakt, że musiałem zadzwonić na infolinię, gdzie doradzono mi, wysłanie maila przypominającego. Temat mieli ogarnąć w ciągu 15 dni, a ogarnęli w przeciągu 31.

 

In plus 

- W dniu urodzin, zrobiłem sobie zarąbisty prezent - PKP PLK, rozpoczęły prace w ramach inwestycji, która zapewni dojazd koleją na lotnisko w Pyrzowicach. W związku z tym, wybrałem się do Ożarowic, skąd pieszo wyruszyłem w kierunku Mierzęcic. Po drodze, zrobiłem chyba ze 160 zdjęć (odpadło jakieś 20). Pogoda była różna - od słonecznej, po dość konkretne gradobicie. Spodnie i buty, nadawały się do prania. Ale warto było (wrzucam kilka zdjęć)

  Odkryj ukrytą treść

WeGxApm.jpg

  Odkryj ukrytą treść

r1Mtkh5.jpg

  Odkryj ukrytą treść

gRHQAtY.jpg

  Odkryj ukrytą treść

VFGrOyu.jpg

 

- Znajoma optyk, z której usług korzystam już kilka dobrych lat, sprowadziła identyczne i co najważniejsze - nowe oprawki do moich oksów. Dodatkowo, zyskałem 20 procent rabatu.

- W lutym tego roku, na Allegro zamówiłem zestaw do uprawy papryki Bhut Jolokia. Wykiełkowały wszystkie nasionka (całe pięć sztuk). Niestety - jedna roślinka, prawdopodobnie, nie przeżyje:derp4:

 

Stało się niestety najgorsze - wszystkie roślinki, mimo, że miały zapewnione odpowiednie warunki, poszły się paść :derp4::derp4::derp4:

Edited by Fanuś
  • Sad 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Plusy & minusy z kilku ostatnich dni:

 

In plus:

 

- Skończył się generalny remont windy w naszym bloku (wymiana drzwi [mimo, że blok jest 10 piętrowy, winda zatrzymuje się co 3 piętra], wymiana kabiny + szereg pomniejszych prac), dzięki temu, jest znacznie ciszej. Dodam jeszcze, że majstry miały hopla, na punkcie muzyki - młot  udarowy w akcji i radio budowlane Makita, odkręcone na fula :P

 

- Po wizycie u okulisty, okazało się, że mogę wreszcie dźwigać rzeczy cięższe niż 5 kg ("ograniczenie" nałożone w 2013 roku, ze względu na możliwość odklejenia się siatkówki. W lewym oku minus 8 dioptrii, w oku prawym - minus 4)

 

- Aktywowałem sobie "E-kartę lokalu", dzięki czemu, mam podgląd, czy nie zalegam z czynszem. Mam też wyszczególnione , na co dokładnie idzie każda złotówka z czynszu.

 

Jest też jeden minus: 

 

- Niespodziewany wydatek - musiałem pilnie kupić dwie puszki z farbą, żeby na nowo, pomalować pokój u mnie na kwadracie. Pierwotnie miała być odmalowana jedna ściana. Zostało nam trochę starej farby, ale, że coś nie pykło, musiałem kupić dwie puszki (okazało się, że jedna puszka to za mało i jutro, muszę skoczyć do Obi po drugą). 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...