Jump to content

Strona Główna  |  Ogłoszenia  |  Lista Fanfików  |  Fanpage  |  Feedback
Delfinek Keola

[Oceń poprzedni utwór] - Temat ogólny

Recommended Posts

To było piękne! Osoba, która to skomponowała musi mieć prawdziwy talent. Co prawda wolałbym, żeby pianino brzmiało naturalnie, a nie elektronicznie, ale mniejsza o to, bo skrzypce nie chcą wyskoczyć mi z głowy! 9,5/10!

Rajsi z okazji promocji albumu z bonusami itd. dają takie oto koncertowe wideo do Lanterns:

http://www.youtube.com/watch?v=naEoHpaPA70

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Piter Wan Kenobi

Powiadasz Rise Against, fanem nie jestem chociaż ich muzyka jest wysokich lotów. Typowy amerykański punk-rock, jednakże szacunkiem trzeba ich obdarzyć, bo kilka latek grają, wychodzi im to i nic dziwnego iż mają tylu wielbicieli na całym świecie. Łapaj ocenę- 7,3/10.

 

 

Całkowicie inny klimat, który powinien poruszyć emocjami. No:

Edited by PitPl

Share this post


Link to post
Share on other sites

Metalcore, miło :) .

 

Choć sam kawałek dla mnie przeciętny. To "oh my god" trochę mnie denerwowało (nie wiem czemu), końcówka też nijaka (ta elektronika imho tu nie pasuje), brakowało mi solówki.

 

Na plus double bass drum, który chodzi tu ładnie, no i mimo wszystko wokalista (niezły scream). All things considered - 6/10.

 

Ode mnie coś spokojnego na ten spokojny wieczór :rainderp: . Prosty, ale imho bardzo chillowy kawałek:

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dycha, kocham HU. Ten utwór jest epicki pod każdym względem, od tekstu, po warstwę instrumentalną. No i ten krzyk w przedrefrenie <3

A ja zapodam troszkę klasyki - Ain't No Sunshine

http://www.youtube.com/watch?v=tIdIqbv7SPo

Share this post


Link to post
Share on other sites

9/10 czysta klasyka. Jedna z moich ulubionych piosenek miłosnych, choć jest bardzo smutna. Zwłaszcza kocham ten cover :lunaderp: :

 

 

Ode mnie jedno z najciekawszych odkryć:

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

8/10 Spokojne rozpoczęcie by przejść na wyższy poziom na którym można poczuć że się żyje. Świetne na rozpoczęcie dnia by przywrócić otępione zmysły do normy.

 

Polski kawałek lat 90 okres buntu.

http://youtu.be/MrzQQb6MEvk

Edited by Hoffner

Share this post


Link to post
Share on other sites

Muszę przyznać że nie są to moje klimaty... jednak nie oznacza to że się źle tego słuchało! Wokal nie wiedzieć dlaczego przypomina mi czasy gdy spędzało się całe noce ze znajomymi w barach z karaoke... Utwór dostanie 7/10, myślę że jest to sprawiedliwa ocena.

 

Ostatnio gdy oglądałem "Zombieland" to przypomniałem sobie o tym utworze, nie wiem dlaczego ale zawsze gdy to słyszę to poprawia mi nastrój :lol:

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Fajne, stare brzmienie. Perkusja w tle bardzo fanie brzmi, zresztą tak samo jak gitary. Tekst też niczego sobie. Osobiście nie trawię takowych kawałków, ale ogólnie to jest dobra. 7/10

 

A że aktualnie jestem na małej imprezce, to wrzucam utwór, który aktualnie puściłem i osobiście mój ulubiony (nie tylko pod względem muzyki, ale też i wykonania klipu)

http://www.youtube.com/watch?v=djV11Xbc914

Share this post


Link to post
Share on other sites

Całkiem fajna piosenka, chociaż momentami sama muzyka jest trochę irytująca, a głos wokalisty jakby piszczący. Prawdę mówiąc trochę nie moje klimaty, jednak ten kawałek zdecydowanie coś w sobie ma. Cóż, piosenka wręcz idealna by bawić się na imprezach (bo kto po kilku głębszych zwracałby uwagę na głos wokalisty). Może i teledysk nie powinien podlegać ocenie, jednak to że jest przeepicki wręcz muszę napisać.

http://www.youtube.com/watch?v=Sbsg_lqqKxk

Ode mnie piosenka Gloomy Sunday okrzyknięta też jako The Hungarian Suicide Song. Skomponował ją 1933 Rezső Seressa, po tym jak zerwała z nim dziewczyna, dość szybko zmieniono oryginalne słowa, a słowa stworzone przez jednego z węgierskich poetów. Piosenka ta wywołała fale samobójstw na Węgrzech, do tego stopnia, że stała się piosenką zakazaną. Sam kompozytor zabił się skacząc z okna swojego domu.

Kawałek przeze mnie wrzucony jest cover tej piosenki wykonanym przez kobietę Sarah McLachlan, według mnie jest to jedne z lepszych wykonań tejże piosenki.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Historia tej piosenki niesamowita. Nie wiem, czy społeczeństwo było kiedyś bardziej wrażliwe, czy ja po prostu jestem taki zimny, ale po odsłuchaniu tego z okna bym raczej nie skoczył :D . Co do wykonania - świetne! Sarah McLachlan ma przepiękny głos, świetnie nadający utworowi ponury nastrój (zabić się nie zabiję, ale jest smutna - trzeba przyznać :v. Lubię się czepiać szczegółów - uwielbiam te takie malutkie przerwy (jak śpiewa tak bardzo cicho :D). 8/10 - dobre wykonanie :giggle: .

 

Nie wiedziałem do jakiej kategorii wrzucić ten utwór, więc wrzucam na ogólny. Archive - jeden z moich ulubionych ostatnio zespołów (znani m. in. z soundtracku do polskiego filmu "Sęp") i utwór "Bullets" (który można usłyszeć w zwiastunie "Cyberpunk 2077" produkcji CD Projekt RED, panów od Wiedźmina ^^). Najciekawszą rzeczą w tym kawałku jest dla mnie zdecydowanie tekst:

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pink Floyd :x .

 

Uwielbiam. Wszystko w utworze jest znakomite. Głos Gilmoura, charakterystyczna gitara. "Learning To Fly" sprawia, że po zamknięciu oczu odpływam i unoszę się w powietrzu :x . Bez wahania 10/10.

 

NIe wiedziałem gdzie wstawić, więc wstawiam tu ^^ . Moim zdaniem ciekawy utwór, warty wysłuchania. Fatboy Slim "Demons" (feat. Macy Gray)

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ten ołtarz wyglądał trochę... cerkiewnie x) w ogóle, fajny teledysk, ciekawy motyw z tymi klawiszowymi akrobacjami ^^ Ale wracając do muzyki, melodia brzmi całkiem znajomo, niemniej nie pamiętam skąd, trochę taki gospel, spokojny motyw... ponadprzeciętny utwór, w pełni zasłużone... 7.6/10! ^^

A teraz dżas na czezz! Japoński, czyli jeden z lepszych, a do tego jeszcze ten dekadencki tekst ~極色一代女~ c'est la vie! :lunaderp: 

Edited by DiscorsBass

Share this post


Link to post
Share on other sites

To jest dość ciekawe...

Pierwsze co pomyślałem to: "Japoński wynalazek... :grumpytwi: "

Puściłem i muszę przyznać że jestem naprawdę mile zaskoczony! Co prawda nie rozumiem ani słowa ( lubię wiedzieć co słucham ), jednak sam rytm oraz wokal są naprawdę przyjemne dla ucha. Przyznam szczerze że ten utwór zmienił nieco moje podejście do tematu utworów pochodzenia Azjatyckiego ( Chiny/Japonia/Taiwan/itp), co prawda raczej nie będę słuchać tego typu muzyki ale przynajmniej zmieniłem podejście. Myślę że zasłużone 8/10.

 

Ja wstawię coś co pewnie wszyscy znają ale ostatnio sobie o tym przypomniałem a przynajmniej ja nie pamiętam aby się tutaj pojawiło:

 

Snoop Dogg ft David Guetta - Sweat

Edited by Eternal

Share this post


Link to post
Share on other sites

Epicka piosenka która nadal mi się podoba, pomimo upływu lat. Zdecydowanie 9/10 ponieważ zawsze wiąrzą się z nią dobre wspomnienia.

 

Ode mnie  piosenka fandomowa która bardzo mi się podoba.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeszcze z dwa lata temu to słuchałem nałogowo tego typu muzyki, czas mija a gusta się zmieniają, nie znaczy to jednak że nie lubię sobie od czasu do czasu wrócić do korzeni :)

Utwór całkiem ciekawy, jednak momentami czułem pewien niedosyt "mogło być lepiej zagrane", poza tym mam wrażenie że czasem wokal niedomaga. Myślę że 7/10 będzie uczciwą oceną.

 

 

Ode mnie nieco klasyki:

The Doors - Riders On The Storm

Share this post


Link to post
Share on other sites

The Doors :soawesome: .

 

Kawałek jest rewelacyjny. Wszystko jest w nim świetne - tekst, instrumenty w tle, Jim Morrison i przede wszystkim KLIMAT! Tak, zwłaszcza, gdy za oknem obok mnie jest deszczowa noc. Bardzo relaksujący utwór, który powoduje, że moje uszy aż piszczą z zachwytu. Gdybym mógł, dałbym 11/10, no ale 10 chyba też nie będzie zła :rainderp: .

 

Dam coś z Wielkiej Brytanii. Kawałek już kilka lat ma, ale nadal go słucham. Gorillaz - Dirty Harry:

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jazz! Bardzo rzadko słucham jazzu, nie dlatego że nie lubie ale po prostu zapominam o istnieniu tego... :twiblush:

Utwór po prostu świetny, nie słyszałem go wcześniej ale od razu wpadł mi w ucho. Mógłbym się rozpisywać na temat tego co mi się podoba ale myślę że wystarczy jak napiszę że jest to świetny przykład czym jest jezz :) 10/10

 

Święta się zbliżają, śniegu jeszcze nie ma ( może i lepiej, nie trzeba odgarniać tego białego s*fu... ) więc można zapodać mojego ulubionego klasyka z tego okresu :)

 

Dean Martin - Let it snow

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...