Jump to content

Demony, diabły i inne pomioty.


Dead Radio Man
 Share

Recommended Posts

Nie to nie było sarkastyczne, raczej bezradność, kiedy spotyka się takich ludzi i myślą, że to co robią i się zajmują jest bezpieczne i dobre. Musisz dostać od swoich demonów prawdziwego kopa, byś przejrzał kim tak naprawdę są? Wiesz to co piszesz to jest niebezpieczne dla osób które to czytają. Zło zawsze ludzkość fascynowała, wręcz podsysała ciekawość. Ja z 12 lat temu też się interesowałam, baaaa poszłam z ciekawości dalej, ale tu Maryja czuwała i diablisko szybko pokazało swoje rogi, przez to miałam niesamowite piekło przez kilka miesięcy. Nie martw się wyszłam z tego, Bóg jest Wielki i Miłosierny. Twoje zainteresowanie to balansowanie na krawędzi własnego potępienia, czemu potępienie zazwyczaj to człowiek sam siebie potępia a zaczyna się powoli....

Link to comment
Share on other sites

Ludzie którzy to czytają mają własny rozum i sami mogą oceniać co napiszę, nie potrzebują twojej pomocy. A czyja to wina, że robiłaś co robiłaś? Tylko twoja, nikt cię nie zmuszał do niczego. Ja nie wiem, czy masz problem z czytaniem, czy coś, ale powtarzam, ja tylko zbieram informacje, tyle, ale jak dalej nie rozumiesz, nie moja wina.

Link to comment
Share on other sites

Stwórz tak to temat o aniołach i Bogu. Ten temat jest jedynie przeznaczony do konwersacji o diable a nie do wyznawania go. Jeżeli ci się nie podoba - nie wchodź. A poza tym nie piszemy o tym że trzeba od razu chodzić na "czarne msze" czy rysować jakieś tam pentagramy.

Nic takiego nikt nie napisał więc twoje argumenty są trochę bez sensu. matyas sam powiedział to zresztą.

Applejack12 to nie są postacie z DMC tylko DMC stworzono na oparciu o cały temat piekła i tym podobnych tematach.

Link to comment
Share on other sites

Tak , księgi Salomona, klucz itd. nazwy są różne , są prawdą , w rozumieniu że faktycznie istnieją . O ile czytasz samą księgę to nic się nie powinno z tobą dziać , jednak kiedy zaczniesz się bawić w przywoławcza to licz że coś może się stać niekoniecznie przewidywalnego . Księga ta jest "ciekawa" jednak to nie jest lektura dla każdego . Nie potępiam tego co robi lub zrobił matyas , istotnie wiedza ta mało praktyczna na co dzień ale zawsze byłem zdania że warto poszerzać horyzonty , bo w końcu jak można walczyć z wrogiem którego się nie zna i nie rozumie. Odnośnie samego przywoływania duchów lub demonów , to ostrzeżenie moje takie ... przypomnij sobie najinteligentniejszą osobę z jaką kiedykolwiek miałeś do czynienia i pomnóż jej IQ razy 5 lub więcej ... pamiętaj że demon zawsze będzie o krok przed tobą i nie da się oszukać tak jak w legendarnym Twardowskim , a jeśli nawet to tylko dlatego że sam na to pozwolił czyt. miał w tym interes .

Link to comment
Share on other sites

Hobby. Każdy ma jakieś. Demonologia to nie to samo co wyznawanie szatana :P.

Oczywiście, że nie to samo. Tyle, że jestem bardzo wnikliwą osobą, i lubię pogawędzić na takie tematy, z osobami, które właśnie coś takiego interesuje.

Link to comment
Share on other sites

W jakim celu? by przyzwać na świat demony i zapanować nad nim *mroczny śmiech*. A tak na serio, pełen cel jest prywatny, ale po prostu zawsze mnie to interesowało, chciałem nawet zostać egzorcystą, ale zrozumiałem, że się nie nadaje, więc po prostu gromadzę informacje, grimuary, czytam relacje etc. po prostu jest to dla mnie ciekawe. Czytam też o aniołach, niebie, ich relacjach, ale demony, że tak powiem, są bardziej barwną postacią. A skąd wiem? nie wiem, dlatego je potwierdzam. Sprawdzam, czy się zgadzają np. z nie jedną religią, a np. kilkoma, czy są jakieś wzmianki o czymś takim w wcześniejszych podaniach, czy ma to w ogóle jakiś sens, co jest przez niektórych pisane, i tak kontynuuje swoją prace. Jestem pewien, że co najmniej 60 % informacji jakie można dzisiaj znaleźć to brednie ludzi, lub żarty jakiegoś nastolatka. Nawet grimuary mogą być oszukanymi książkami, jak np. sławny necronomicon, który jest niczym innym jak ciekawą powieścią do snu. Poza tym, sugeruję się czasem Antonem Lavey, który, chociaż był mocno szurnięty, musiał mieć jakiekolwiek informacje na ten temat

Link to comment
Share on other sites

Tak , księgi Salomona, klucz itd. nazwy są różne , są prawdą , w rozumieniu że faktycznie istnieją . O ile czytasz samą księgę to nic się nie powinno z tobą dziać , jednak kiedy zaczniesz się bawić w przywoławcza to licz że coś może się stać niekoniecznie przewidywalnego . Księga ta jest "ciekawa" jednak to nie jest lektura dla każdego . Nie potępiam tego co robi lub zrobił matyas , istotnie wiedza ta mało praktyczna na co dzień ale zawsze byłem zdania że warto poszerzać horyzonty , bo w końcu jak można walczyć z wrogiem którego się nie zna i nie rozumie. Odnośnie samego przywoływania duchów lub demonów , to ostrzeżenie moje takie ... przypomnij sobie najinteligentniejszą osobę z jaką kiedykolwiek miałeś do czynienia i pomnóż jej IQ razy 5 lub więcej ... pamiętaj że demon zawsze będzie o krok przed tobą i nie da się oszukać tak jak w legendarnym Twardowskim , a jeśli nawet to tylko dlatego że sam na to pozwolił czyt. miał w tym interes .

Prawda, diabeł zawsze ma interes tylko jeden zniszczyć człowieka i potępić go na wieczność. Są egzorcyści, co sami interesują się demonologią, trzeba wiedzieć z kim ma się do czynienia na co dzień.


W jakim celu? by przyzwać na świat demony i zapanować nad nim *mroczny śmiech*. A tak na serio, pełen cel jest prywatny, ale po prostu zawsze mnie to interesowało, chciałem nawet zostać egzorcystą, ale zrozumiałem, że się nie nadaje, więc po prostu gromadzę informacje, grimuary, czytam relacje etc. po prostu jest to dla mnie ciekawe. Czytam też o aniołach, niebie, ich relacjach, ale demony, że tak powiem, są bardziej barwną postacią. A skąd wiem? nie wiem, dlatego je potwierdzam. Sprawdzam, czy się zgadzają np. z nie jedną religią, a np. kilkoma, czy są jakieś wzmianki o czymś takim w wcześniejszych podaniach, czy ma to w ogóle jakiś sens, co jest przez niektórych pisane, i tak kontynuuje swoją prace. Jestem pewien, że co najmniej 60 % informacji jakie można dzisiaj znaleźć to brednie ludzi, lub żarty jakiegoś nastolatka. Nawet grimuary mogą być oszukanymi książkami, jak np. sławny necronomicon, który jest niczym innym jak ciekawą powieścią do snu. Poza tym, sugeruję się czasem Antonem Lavey, który, chociaż był mocno szurnięty, musiał mieć jakiekolwiek informacje na ten temat

Faktycznie większość opowiadań o demonach to legendy. Może poczytaj św. Tomasza z Akwinu jeśli nie czytałeś, pisze on o aniołach e demonach. Apokalipsa jest ciekawa, wiele tam o upadłych aniołach.List który wcześniej wkleiłam, bardzo ciekawy, opisujący także samo piekło.

Link to comment
Share on other sites

Sama wiedza w tym zakresie nieczynni cię z miejsca złym lub nie skazuje cię na dole satanisty, daje ci jedynie szersze spojrzenie na problematykę zła ... pozwala ci zrozumieć jego arche , początki , to co skłoniło anioły do buntu , i teraz zobacz czy te same uczucia nie odradzają się gdzieś w głębi każdego człowieka ,który chce sięgnąć po władze , który "gryzie rękę swojego pana " wyrzeka się wszelkich zasad w celu wprowadzenia własnych . Widzisz Demon ma interes w tym żeby deprawować i niszczyć ludzi podpowiadać im i kusić do złego , w ten sposób mści się na samym Bogu pokazując mu że jego dzieło jest słabe , nieidealne , ułomne , dlatego warto poznać choć podstawy wiedzy o tym z czym mamy do czynienia i nie odrzucać jej tylko dlatego że pada w niej słowo Diabeł lub Demon lub jest tej tematyce poświęcona .

Link to comment
Share on other sites

Hejtu się tu trochę zebrało, i tak jak się obawiałem, przybyli krzyżowcy.

Wielka wojna o to, kto wie więcej o demonach.

Tak naprawdę WSZYSCY SIĘ MYLICIE.

Wasze źródła informacji są guzik warte, bo nie wydaje mi się, żeby anioły/demony (dla mnie w sumie to jedno i to samo) tak chętnie ukazywały się ludziom, czy też może informowały ich jaką to tam mają hierarchię w piekle czy w raju.

Pewnie zaraz pojawią się argumenty typu "Bo tak mówi Biblia/Tak jest w Grimuarach itp."

A skądże mogły się wziąć te informacje w Grimuarach/Bibli?

Duch Święty/Demon nawiedził piszącego i dla Przyszłych Pokoleń Ludzkości spisał historię nieba i piekła, opisał wygląd i fuchę danego złego/dobrego ducha po to by ludzie wybrali sobie gdzie im będzie fajniej i czy mogą się bać jednego i chcieć trafić do drugiego? -.-

To wszystko to kwestia wiary. Człowiek powinien robić dobrze/źle wg. swych własnych wyborów i charakteru, a nie "bo tak piszę w książce, jak tak nie zrobie to spędzę wieczność w piekle"

Dlatego uważam, że wszystkie te informacje same sobie zaprzeczają.

Biblia mówi, że mamy być czyści, mili, mamy przeprowadzać staruszki przez jezdnię, bo inaczej Bóg nas ukarze. Ale co to za dobry uczynek, skoro nie jest czyniony z własnej woli, tylko z powodu ultimatum?

Przyszedł mi do głowy taki obrazek z kwejka:

"Wierzący robią dobre rzeczy, by iść do nieba.

Ateiści robią dobre rzeczy bezinteresownie :D "

W sumie ma to sporo sensu. Ale zbaczam z tematu, a nie o tym chciałem mówić. Nie chcę żeby wyglądało na to że hejtuję wierzących, ale grzeje mnie jak widzę ludzi którzy bawią się w krucjaty przeciwko tym którzy interesują się (nawet jeśli trochę zbyt mocno) demonami. Z drugiej strony, jestem ciekawy, skąd "śmiertelnik" może być tak pewien swoich informacji o istotach "NIEŚMIERTELNYCH" których na oczy nie widział. Uwaga, bo uwierzę, że te księgi które "uznano" za dobre źródło informacji nie są kolejnym picem na wodę -.-

@PS. Swoją drogą skąd ludzie którzy demonami się brzydzą i nie chcą mieć z nimi nic wspólnego, chcą się kłócić z osobą która jakiś już czas się w tym bałaganie bawi, na temat ich charakteru itp.

To jest dla mnie niepojętę.

Link to comment
Share on other sites

Hejtu się tu trochę zebrało, i tak jak się obawiałem, przybyli krzyżowcy.

Wielka wojna o to, kto wie więcej o demonach.

Tak naprawdę WSZYSCY SIĘ MYLICIE.

Wasze źródła informacji są guzik warte, bo nie wydaje mi się, żeby anioły/demony (dla mnie w sumie to jedno i to samo) tak chętnie ukazywały się ludziom, czy też może informowały ich jaką to tam mają hierarchię w piekle czy w raju.

Pewnie zaraz pojawią się argumenty typu "Bo tak mówi Biblia/Tak jest w Grimuarach itp."

A skądże mogły się wziąć te informacje w Grimuarach/Bibli?

Duch Święty/Demon nawiedził piszącego i dla Przyszłych Pokoleń Ludzkości spisał historię nieba i piekła, opisał wygląd i fuchę danego złego/dobrego ducha po to by ludzie wybrali sobie gdzie im będzie fajniej i czy mogą się bać jednego i chcieć trafić do drugiego? -.-

To wszystko to kwestia wiary. Człowiek powinien robić dobrze/źle wg. swych własnych wyborów i charakteru, a nie "bo tak piszę w książce, jak tak nie zrobie to spędzę wieczność w piekle"

Dlatego uważam, że wszystkie te informacje same sobie zaprzeczają.

Biblia mówi, że mamy być czyści, mili, mamy przeprowadzać staruszki przez jezdnię, bo inaczej Bóg nas ukarze. Ale co to za dobry uczynek, skoro nie jest czyniony z własnej woli, tylko z powodu ultimatum?

Przyszedł mi do głowy taki obrazek z kwejka:

"Wierzący robią dobre rzeczy, by iść do nieba.

Ateiści robią dobre rzeczy bezinteresownie :D "

W sumie ma to sporo sensu. Ale zbaczam z tematu, a nie o tym chciałem mówić. Nie chcę żeby wyglądało na to że hejtuję wierzących, ale grzeje mnie jak widzę ludzi którzy bawią się w krucjaty przeciwko tym którzy interesują się (nawet jeśli trochę zbyt mocno) demonami. Z drugiej strony, jestem ciekawy, skąd "śmiertelnik" może być tak pewien swoich informacji o istotach "NIEŚMIERTELNYCH" których na oczy nie widział. Uwaga, bo uwierzę, że te księgi które "uznano" za dobre źródło informacji nie są kolejnym picem na wodę -.-

@PS. Swoją drogą skąd ludzie którzy demonami się brzydzą i nie chcą mieć z nimi nic wspólnego, chcą się kłócić z osobą która jakiś już czas się w tym bałaganie bawi, na temat ich charakteru itp.

To jest dla mnie niepojętę.

Sorki, ale każdy może mieć swoje zdanie. Widocznie Ty wiesz najlepiej? :ist:

Link to comment
Share on other sites

Prawdą jest że ani ja , czy tez ty ,demonów lub aniołów itd. nie widział ... ale czy to z miejsca czyni ich wymysłem czyjeś fantazji . Istotnie o niebie i piekle wiemy niewiele , bo racją jest że nikt z nas żyjących tam nie był , ale czy to je czyni nierealnymi .... słusznie to kwestia wiary , a większości opisów i relacji odnośnie samych aniołów pochodzi z Biblii i innych podań które zostały inspirowane Duchem Świętym itd. ... z ty też się zgodzić muszę , jednak to nie znaczy że ich niema . To że wychodząc z domu nie mijasz Boga na klatce i nie mówisz mu "dzień dobry" to nie znaczy że go niema, czyt. to samo tyczy się diabła . Świat jest pełen rzeczy , sił , zjawisk których nawet nauka nie jest w stanie wytłumaczyć , ale istnieją i są faktem.

Link to comment
Share on other sites

Matyas pisałeś, że chciałeś zostać egzorcystą, tylko nie każdy może nim zostać. Możesz jeszcze uczestniczyć modlitwą wstawienniczą przy takiej osobie. Musisz porozmawiać tylko z ks. egzorcystą, to też wymaga czystości serca i wiele sił w uczestniczeniu czymś takim.

Dodam jeszcze słowa, które Apostoł Paweł, napisał w liście do Koryntian :

„ Wszystko wolno, ale nie wszystko przynosi korzyść. Wszystko wolno, ale nie wszystko buduje ” 1 Kor.10;23

Link to comment
Share on other sites

Interesowanie się okultyzmem już jest nie dobre. No chyba ,że ktoś się tym interesuje by potrafić się temu przeciwstawić (jak A. Posacki), a nie interesuje się tym by wiedzę tą wykorzystać dla własnych celów nie żyjąc w łasce uświęcającej. Taka osoba otwiera się wtedy na działanie złego ducha, Matyas spróbuj się całkowicie odciąć od tego, chociażby po to by zobaczyć ile dasz radę, spróbuj pójść na jakieś spotkanie modlitewne ot po to by zobaczyć jak się będziesz czuł. Myślę,że nie będzie to dla Ciebie komfortowe. Chodzi mi o to żebyś zobaczył, że to nie jest ot takie niewinne i że zawsze będą tego konsekwencje, że nie ma tak że skutków na sobie nie odczujesz. a tak nawiasem lemegeton to przezabawna książeczka z obrazkami. i żeby nie było znam tę książeczkę. Nie ma to jak "przyporządkowywanie" sobie demonów trójkącikami, pieczątkami i zaklęciami parodiującymi modlitwę. Uwaga bo człowiek dzięki temu jest od demona silniejszy.

Link to comment
Share on other sites

Tak sobie czytam ten temat i czytam i nie mogę wyjść z podziwu, jak bardzo zaciekle niektóre osoby potrafią bronić swoich przekonań. Nie wiem czy to dobrze czy źle, ale trochę mnie to przeraża, takie bezkrytyczne podejście. Jak na razie jedynym głosem rozsądku na paru ostatnich stronach był chyba tylko Spinwide (przynajmniej w mojej opinii). Ale zbaczam z tematu.

Widzę, że prezentowane są tutaj dwa podejścia do zagadnienia demonów. Jedno z perspektywy "antydemon" (chrześcijanogenicznej = niech żyje słowotwórstwo), a drugie z perspektywy "prodemon" (okultystykogenicznej). Mimo że postawy obydwu grup są odmienne, to zauważcie, że bazujecie na jednej płaszczyźnie "wiary", a mianowicie zakładacie, że demony są rzeczywistymi niezależnymi istotami, jakiegoś rodzaju upadłymi aniołami. To was łączy, dlatego ja przedstawię hipotezę (i tylko hipotezę, ja nie wierzę w nic XD), że demony mogą być projekcją zbiorowej świadomości (czyt. wiary).

W zasadzie ten model można by odnieść nie tylko do demonów, ale i do zapewne dużej części zjawisk o naturze duchowej, których nauka nie potrafi zrozumieć np. aniołów, duchów, cudów, objawień, opętań, magii itd, itp. Nie zastanawiało was nigdy dlaczego we wszystkich religiach pojawiają się "cuda", ale prawie nigdy nie wykraczają poza terytorium dominacji danej religii (a jeśli już to zachodzą tylko na jaj wyznawcy)? Cóż, wyobraźcie sobie, że wszyscy ludzie mają maluteńką "moc" by urzeczywistniać to w co wierzą. Oczywiście to zdolność jest za słaba by ktokolwiek mógł jej użyć w pojedynkę, ale co innego jak w jedną rzecz wierzą setki, tysiące, miliony, a nawet miliardy ludzi. Wtedy hipotetycznie taka grupa wierzących mogłaby wytworzyć "fałszywych bogów, demony i anioły" którzy przy tak wielkiej ilości mocy mogliby objawiać się nawet fizycznie, czynić cuda, opętać człowieka etc. Istnienie takich tworów byłoby jednak w ciąż zależne od ludzkiej wiary w nie, dlatego musiałyby wymyślać rozmaite sposoby pozyskiwania jej. Jednym ze sposobów może być cud, który zaszedł publicznie. Każdy go widział i każdy zaczyna wierzyć. Innym sposobem (i tutaj wracam do demonów) może być opętanie, przy którym można nawet stworzyć schemat :nK2Q1:.

-> Ktoś jest osobą nie za bardzo wierzącą, dlatego "fałszywy twór wierzących" wysyła demony które skłaniają go do okultyzmu, a następnie taki demon dokonuje opętania, wtedy pojawia się kapłan który za pomocą "fałszywych aniołów" wypędza/nadpisuje opętanie, a osoba która na początku nie wierzyła zaczyna być gorliwym wyznawcą jakiejś religii. Bateryjka wyssana, krąg się zamknął, witamy w MATRIXIE.

Oczywiście nie bierzcie tego jakoś na serio, ale polecam do przemyśleń (może znajdziecie jakieś luki w tej koncepcji które ja przeoczyłem). To tylko taka moja teoria, która może być poprawna tylko przy założeniu, że zjawiska duchowe naprawdę istnieją, ale przecież mogą to być zwyczajne oszustwa lub halucynacje, prawda? Jednakowoż, jeśli cuda i opętania zachodzą w istocie we wszystkich religiach to ta teoria jest moim zdaniem jedynym logicznym wyjaśnieniem. W każdym bądź razie ja innego nie wymyśliłem, a wierzcie mi że dużo o tym myślę.

Link to comment
Share on other sites

Twoja koncepcja też ociera się o wiarę , wiarę w "moc masy" że to tak nazwę , a poza tym zawiła jest jak projekt ustawy . Niby jaką może mieć moc człowiek , gdyby tak było to jeden z pośród ludzi mógł by rozwijać swoją moc lub dostać w "spadku po przodkach" w większej ilości , i co wtedy miał by władze nad czasem i materią ?

Link to comment
Share on other sites

Twoja koncepcja też ociera się o wiarę ' date=' wiarę w "moc masy" że to tak nazwę , a poza tym zawiła jest jak projekt ustawy . Niby jaką może mieć moc człowiek , gdyby tak było to jeden z pośród ludzi mógł by rozwijać swoją moc lub dostać w "spadku po przodkach" w większej ilości , i co wtedy miał by władze nad czasem i materią ? [/quote']

No w właśnie dlatego to tylko teoria, jeżeli coś jest hipotetyczne to wymaga udowodnienia, albo obalenia. Innymi słowy każda koncepcja która jest teoretyczna jest daleka od wiary, aczkolwiek przyznaję, że sama "moc masy" jest właśnie rdzeniem tej teorii, tak jak rdzeniem teorii Darwina jest ewolucja, która też ocierała się kiedyś o wiarę (bo trzeba było założyć że istnieje mechanizm przekazywania cech). Dopiero później dowiedzieliśmy się o DNA, którego odkrycie ostatecznie potwierdziło ewolucję.

Tak, wiem że ta teoria jest zawiła, ale to nic w porównaniu do wymysłów innych... wybitnych myślicieli. Poczytaj Kanta, albo Freud'a, ci to dopiero motali. :twilight3:

Sam system jest generalnie prosty, że tak powiem i posłużę się cytatem z biblii jeśli nikt niema nic przeciwko (przepraszam że z pamięci, ale zapomniałem który to rozdział, wiem że w Ewangelii św. Mateusza) :

„Gdzie dwóch albo trzech gromadzi się w Moje imię, tam jestem pośród nich”

Natury samej "mocy" która powoduje to zjawisko niestety nie sposób ustalić, ponieważ skoro koncepcja jest hipotetyczna to nawet nie wiemy czy taka moc istnieje, a do tego nawet jeśli, to nie mamy środków technicznych do jej zbadania. Wydaje mi się jednak, że gdyby istniała to mieliby ją wszyscy i byłaby ona związana z tym, że człowiek po prostu ma świadomość, tak jak przy zjawisku dualizmu korpuskularno-falowego. Czyli generalnie tak jak powiedziałeś, człowiek wtedy musiałby mieć władzę nad czasem i materią w mikroskali, a grupowo w makroskali.

Niech to kucyk! Mówię jak jakiś świr :lyra3:

Link to comment
Share on other sites

Słyszałem o mocy zbiorowej sugestii , podobno jakiś naukowiec o podobnie zakręconym rozumowaniu jak ty , próbował z czymś takim ... bodajże używał do tego jakiś zegarów atomowych lub liczników i czegoś tam jeszcze , dokładnie nie pamiętam ale efekty był ciekawe ... kiedyś zgłębiałem tą tematykę odnośnie telepatii i innych takich ... pojawiło się to też w programie " Zagadki wszechświata z Morganem Freeman'em " , ale na ile w tym prawdy , pomyślmy ile w tym mogło puść nie tak . Generalnie nauka mówi Duchom , Aniołom , Demonom itd. i tak i nie ... dziś dopiero bada się materie świata i jej zachowanie , wiadomo dziś że aby jakiekolwiek zjawisko mogło zamanifestować swoją obecność potrzebuje energii ... Z tąd przekonanie że tam gdzie są duch jest duże pole elektromagnetyczne , odczyt bodajże powyżej 12g (Gausy) daje predyspozycje do występowania danego zjawiska ... ale ludzie widują zjawy w wielu innych miejscach i niekoniecznie z dużym tłem elektromagnetycznym , dlatego widzisz że każda koncepcja jest w tej chwili trudna do udowodnienia ,a więc do momentu spotkania ze stwórcą bądź naukowego potwierdzenia ostatecznego czy jest demon lub anioł czy też nie pozostaje wiara . Może jutro jak będę miał więcej czasu i ochoty to opisze własną koncepcję .

Link to comment
Share on other sites

Zgadzam się, że koncepcje tego typu są trudne do udowodnienia, a właściwie na obecną chwilę jest to chyba nawet niemożliwe. Dlatego też nie staram się udowodnić mojej teorii, ot taka tam sobie luźna próba zebrania wszystkiego "duchowego" do kupy i przedstawienie w jednej spójnej teorii. Tak jak mówisz, dowiemy się tego dopiero w swoim czasie, a do tego momentu pozostaje nam wiara ... albo niewiara XD. Jak wymyślę jak to udowodnić, albo obalić to na pewno o tym usłyszycie, gwarantuje XD ( w sensie jeśli udowodnię, jeśli obalę to będę siedział cichutko jak mysz pod miotłą, he he)

Chętnie przeczytam Twoją koncepcję. Lubię poznawać inne punkty widzenia. Czasem pozwalają zweryfikować pewne błędy w rozumowaniu, a ja nie znoszę błędów w swoim rozumowaniu jak Twi bycia opieszałą.

Link to comment
Share on other sites

Czytałem gdzieś, że ezoterycy lubią się zajmować czymś podobnym do twojej teorii, a nawet niektóre zakony mnichów tybetańskich. Polega to na tym, że człowiek się tak skupia, tak bardzo wkłada energię życiową i duchową w swoją myśl, że to coś ożywa. Według ezoteryków, w sferze astralnej można spotkać różne byty, jak np. Dawnych bogów. Wiara ludzi, którzy czcili swoje bóstwa, przez setki lat, była tak silna, że energia zużyta do tej wiary, ukształtowała ,,prawdziwe istoty". Możliwe, że z duchami też tak jest, środki masowego przekazu, etc. ciągle w nas rzucają historiami o duchach i im podobnych, ludzie w to wierzą i tak one powstają. Bardzo fajna teoria :crazytwi:

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

×
×
  • Create New...