Arcybiskup z Canterbury Napisano Maj 4, 2013 Autor Napisano Maj 4, 2013 - Nie będziemy błagać nikogo o litość, przebaczenie, ani zmiłowanie. Nie legniemy im do stóp. Mamy swoją godność.
KougatKnave3 Napisano Maj 4, 2013 Napisano Maj 4, 2013 - To jaki masz pomysł na zyskanie ziem gdzie podmieńce będą się czuć jak w domu? Poza tym nie chce być zalerzny od celesti, poprostu pokuj i tyle.
Arcybiskup z Canterbury Napisano Maj 4, 2013 Autor Napisano Maj 4, 2013 - Jednak to nie ty rządzisz Podmieńcami i póki co decyzje są w pełni zależne ode mnie.
KougatKnave3 Napisano Maj 4, 2013 Napisano Maj 4, 2013 - Dobrze matko. W takim razie co mam teraz zrobić?
Arcybiskup z Canterbury Napisano Maj 4, 2013 Autor Napisano Maj 4, 2013 - Teraz możesz zrobić co tylko chcesz. Możesz nawet udać się na spacer. Mamy niewielki ogród zoologiczny... Służąca cię tam doprowadzi.
KougatKnave3 Napisano Maj 4, 2013 Napisano Maj 4, 2013 - Dobrze - powiedziałem po czym poszedłem za służącą do ogrodu.
Arcybiskup z Canterbury Napisano Maj 5, 2013 Autor Napisano Maj 5, 2013 Ogród znajdował się w niewielkiej kotlinie otoczonej przez skały. Widać stąd było niewielki kawałek nieba, a całe podłoże pokrywał - jak w większości pałacu - mech. Pod skałami umiejscowione były klatki.
Arcybiskup z Canterbury Napisano Maj 5, 2013 Autor Napisano Maj 5, 2013 Wzrok źrebaka przykuła klatka o metalowych prętach, której lokator skrył się w niewielkim krzewie, a o jego obecności świadczył tylko czarny, długi ogon. Czyżby...?
Arcybiskup z Canterbury Napisano Maj 6, 2013 Autor Napisano Maj 6, 2013 Zwierzak odskoczył i rzucił się na kraty, szarpiąc je. Mała pantera. Zielone oczy zwierzęcia otwwarły się szerzej, rozpoznając niedawnego towarzysza.
KougatKnave3 Napisano Maj 6, 2013 Napisano Maj 6, 2013 - SHILA! - krzyknąłem też rzucając się na kraty - spokojnie, malutka. Okazało się że to mõj prawdziwy dom, tu jest moja matka.
Arcybiskup z Canterbury Napisano Maj 6, 2013 Autor Napisano Maj 6, 2013 Zwierzak zaczął radośnie skakać i gryźć kraty. Pozostawało nic innego, jak spróbować na własną rękę, albo poprosić kogoś o wyciągnięcie pantery.
KougatKnave3 Napisano Maj 6, 2013 Napisano Maj 6, 2013 - SŁUŻBA - Krzyknąłem. Jak przyjdą to powiem - prosze wypóścic z klatki moją panterę.
Arcybiskup z Canterbury Napisano Maj 6, 2013 Autor Napisano Maj 6, 2013 Służba w postaci ogrodnika zagościła w ogrodzie i otworzyła klatkę Shili. Ta zaś cała pokazywała swój entuzjazm.
KougatKnave3 Napisano Maj 7, 2013 Napisano Maj 7, 2013 Przytulam shilę i mõwię do ogrodnika - dziękuje. Możesz odejść.
Arcybiskup z Canterbury Napisano Maj 7, 2013 Autor Napisano Maj 7, 2013 Ogrodnik kiwnął głową i wykonał rozkaz. Teraz zostało już tylko spotkać zaprzyjaźnioną klacz.
KougatKnave3 Napisano Maj 7, 2013 Napisano Maj 7, 2013 Wraz z Shilą idę szukać Meekness. Muszę jej przekazać podziękowania że sprowadziła mnie do matki.
Arcybiskup z Canterbury Napisano Maj 8, 2013 Autor Napisano Maj 8, 2013 Pałac okazał się większy, niż wydawało się do tej pory, bo oto pierwszy raz Fiury się zgubił. W końcu jednak dotarł do swojej komnaty, wzbudzając zdziwienie towarzyszącym zwierzęciem.
KougatKnave3 Napisano Maj 8, 2013 Napisano Maj 8, 2013 Wchodzę do niej. - Shila, tutaj będziesz dzisiaj spała, wraz ze mną.
Arcybiskup z Canterbury Napisano Maj 8, 2013 Autor Napisano Maj 8, 2013 Shila, zwyczajem kotów, rzuciła się na łóżko z zamiarem zapolowania na nie. Fiury tymczasem przypomniał sobie, że komnata przyjaciółki powinna znajdować się gdzieś koło jego komnaty.
Arcybiskup z Canterbury Napisano Maj 9, 2013 Autor Napisano Maj 9, 2013 Klacz siedziała na łóżku w komnacie, odwrócona w stronę okna. Nie poruszyła się na dźwięk otwieranych drzwi.
KougatKnave3 Napisano Maj 9, 2013 Napisano Maj 9, 2013 podchodzę do niej i ją przytulam - Dziękuje ci za to.
Arcybiskup z Canterbury Napisano Maj 10, 2013 Autor Napisano Maj 10, 2013 - Odejdź - Meekness odepchnęła od siebie Fiury'ego. Z jej oczu spływały łzy.
Recommended Posts