Skocz do zawartości

Recommended Posts

Napisano

Gdy weszliście na górę, po całym domu dało się czuć pyszne zapachy. Applejack zrobiła coś pysznego, aż ci ślinka naleciała do ust.

- Już je macie? - usłyszałeś głos Applejack - to połóżcie ja na stole i zaraz zaczynamy obiad.

  • Odpowiedzi 387
  • Created
  • Ostatnia odpowiedź

Top Posters In This Topic

Napisano

- Raz... dwa... trzy! - komenderuje Apple Bloom z prześcieradłem w pyszczku. Razem udało wam się położyć obrus w miarę dokładnie.

- Widzę, że stół nakryty - usłyszałeś Applejack za swoimi plecami - no to teraz tylko przynieść całe jedzenie i można zasiadać do stołu. Chodźcie, pomóżcie mi z jedzeniem.

Napisano

- No to chodź, trochę tego jest - odpowiedziała Applejack kierując się do kuchni. Zobaczyłeś mnóstwo pyszności. Jabłkowe ciastka i babeczki, szarlotka, zupa owocowa i wiele innych potraw. Wszystkie z jabłkami, zastanawiałeś się, ja kto możliwe, że jeszcze im się to nie przejadło...

Napisano

Jakby na wezwanie usłyszałeś głośne szczekanie i do pokoju wpadł piękny pies. Merdając ogonem ruszył przez pokój, ominął cię i zaczął się łasi do kopyta Applejack.

- Cześć Winona - powitała ją Applejack z uśmiechem - widzę, że wywęszyłaś obiad?

Podczas gdy ona zajmowała się swoim psem, tobie udało się bezpiecznie przenieść jedzenie na stół. Teraz wystarczyło, by reszta rodziny przyszła do jadalni i można było zaczynać posiłek.

Napisano

- Świetnie - odpowiedziała Applejack i zniknęła na chwilę - Podano do stołu! - krzyknęła, a zaraz potem dane ci było usłyszeć głośne dzwonienie.

- Głośne, prawda? - zapytała się Apple Bloom siadając do stołu.

Napisano

"Bill: Cicho tam siedź. Teraz jest pora posiłku."

Po kilku minutach do jadalni wszedł wielki kuc, który przedstawił się jako Big Macintosh a za nim stara zielona klacz. Apple Bloom powiedziała, że to babcia Smith. Przywitali się z tobą i zasiedli do posiłku.

- Więc ile masz tu zamiar zostać młodzieńcze? - zapytała babcia Smith.

Napisano

- Jutro będziesz pracować tylko do południa - powiedziała do ciebie Applejack.

- Dlaczego? - zdziwił się Big Macintosh.

- Bo jutro Pinkie urządza dla niego impreze - wyjaśniła Applejack - i wątpię by pozwoliła mu w tym czasie pracować - puściła do niego oko.

- Pewnie masz racje - zgodził się w końcu i wrócił do jedzenia.

- A właściwie, skąd jesteś? - zapytała się Apple Bloom.

Napisano

- Mieszkałeś w Canterlocie? - zapytała się zdziwiona Apple Bloom - myślałam, że żaden kucyk stamtąd nigdy by się tutaj nie przeprowadził...

- A Twilight? - zapytała się ją Applejack - on też mieszkała w Canterlocie.

- To co innego - upierała się młodsza siostra.

- Właśnie, że nie - odpowiedziała starsza.

Napisano

- Hmm, mam nadzieje, że tutaj ci się poszczęści - starała się cię pocieszyć Applejack - póki co możesz tutaj mieszkać ile chcesz. Jutro pogadam z Twilight. Może coś się dla ciebie znajdzie.

Napisano

Applejack spojrzała na ciebie, ze zrozumieniem w oczach, ale nic nie powiedziała.

- Możesz napisać do nich list - powiedziała Apple Bloom - na pewno się ucieszą.


Discord Server

Partnerzy

  • For Glorious Equestria
  • Bronies Polska
  • Bronies na DeviantArcie
  • Klub Konesera Polskiego Fanfika
  • Kącik lektorski Bronies Corner
  • Lailyren Arts
×
×
  • Utwórz nowe...