Generalnie, nie czepiam się anatomii, ponieważ:
1. Pojęcie o tym mam mniej więcej takie jak o tańcu figurowym na lodzie.
2. Oh, come on! To są kucyki! Kreskówka! Bez przesady, co?
Jednak odnoszę wrażenie, że w tej pozie grzbiet/ brzuch jest trochę zbyt... Długi? Przez to to "zapadnięcie" wchodzi jakby za bardzo... To znaczy, w innych pozach, w których kucyk leży płasko na trawie, czy siedzi, nie ma problemu, bo ma się wrażenie, że to ciało się napina/ napręża i wygląda to bardzo ładnie, ale kiedy kucyk stoi, to zabieg ten traci nieco na naturalności.
Ale to jest jedyna uwaga. Generalnie, kontury są piękne, zwłaszcza na pyszczku widać jak zaokrąglenia płynnie przechodzą i jak się to razem komponuje. Smooth. Z drugiej strony, jeśli ktoś powie, że ten pyszczek jest za mało delikatny, czy dziewczęcy, no to będę go w stanie zrozumieć, ale na moje wyczucie i tak wygląda uroczo. Bardzo ładnie zarysowane kończyny i uszko, no i główny specjał, czyli skrzydełko. Widać ciężką pracę nad szczegółami - wygląda na szerokie, mocne, takie które cię uniesie No i piórka musza być potężne, ostre, co daje sygnał, że Firefly nie jest zawodniczką którą można zlekceważyć. Bardzo dobrze, że autor wyszedł z własną koncepcją na grzywę i styl postaci. Ogólnie większa objętość grzywy i ogona okazały się strzałem w dziesiątkę. Warto wspomnieć o tych zaciemnieniach, które wychodzą po obu stronach ucha, na grzywie. Ten drobny szczegół nadaje grzywie nieco "puszystości", czy też intensyfikuje wrażenie, że to... Cóż, włosy. Kurczę, nie umiem tego opisać, ale spójrzcie na rysunek
No i co jeszcze? Świeża, przyjemna dla oka praca. Ja akurat jestem zwolennikiem minimalistycznych, prostych teł, toteż nie mam zastrzeżeń do tego co zaserwował nam autor. Ładnie to wygląda. Ogółem, widać że styl rozwija się w dobrym kierunku, co mnie bardzo cieszy. Szkoda tylko, że pewnie odstępy czasowe między pracami się zwiększą... Ale cóż, na taką jakość, na taki rozwój warto poczekać