-
Zawartość
5524 -
Rejestracja
-
Ostatnio
-
Wygrane dni
97
Wszystko napisane przez Niklas
-
Ano, teraz jest lepiej, więc możesz spokojnie tworzyć dalej :]
-
12 i 15 - o ile pamiętam.
-
Nie - ja wiem, że się nie zgodzi... To była taka... jedynie nadzieja, że a nuż
-
Fajny odcinek. Nie tak szalony jak dwa poprzednie, ale przyjemny. Ten rysunek Sweetie... ;____; No i zobaczyć Rarity, która nie boi się pobrudzić... Priceless. No i więcej Rares z mokrymi włosami!
-
Hmm... nie wiem czy to efekt Komy, czy nie, ale... jakoś wczoraj miałem wrażenie (jak to czytałem), że wpis jest jakoś bardziej... emocjonalny niż dwa poprzednie razem wzięte Co nie zmienia faktu, że fajnie się to czytało. Ładna trójczęściówka. Na pytanie to w sumie... nie potrafię odpowiedzieć. Huh... Ot tak porzucić wszystko - przyjaciół, swoje życie i wszystkie dotychczasowe przyjemności, by "stać się wiatrem"? No ja tam nie zdobyłbym się na taką rzecz.
-
No, poprawił, więc jest już lepiej.
-
No i wyszło tak ładnie jak myślałem - good work, FFQ!
-
Lol. Aczkolwiek wolę tę wersję "Taste the Rainbow", w której Pinkie "je" grzywę Rainbow xDDD
-
W sumie z daleka to się możesz od niego trzymać... od rozdziału 2... Wbrew pozorom miałem zrobić grima od początku i... nie dość, że prolog w sumie ma tego śladowe ilości, to jeszcze rozdział 1 jest normalny xD I zdecydowanie ja jej tam nie ranię... Jeszcze, lol. A w sumie to nie wiem, czemu akurat ona... Jakoś najbardziej mi pasowała... I aż w sumie dziwne, bo ją z Mane6 lubię najbardziej Emm... Ale akurat to jak tak patrzę, praktycznie całe Mane6 (prócz Rares) jest tak przedstawiana, więc nie jest do końca tak, że tylko Dashie... Ale to tak na marginesie. W sumie to trudne pytanie... Nie wiem... Bo jest taka... wyrazista?
-
A teraz to do kogo było, Warmen? Do mnie, do ridia, czy do nas obu?
-
No męczenie psychiczne będzie, w końcu to ma odróżniać mojego fica od Cupcakes Ridio, tylko się tak nie rozkręcaj za bardzo... Nie wiem, idź do stacji krwiodawstwa, skoro Ci mało krwi... O, albo lepiej idź do rzeźni - będziesz tam miał i krew i flaki i wszystko to, czego Ci brakuje
-
Emm... Ale wiesz, że ten fic nie będzie "drugim Cupcakes"?
-
No i ładnie to wyszło Dobry lineart, fajne kolory... Wszystko co trzeba ładnemu rysunkowi.
-
No jak to co... wypadł jej numer
-
1: nawiązanie do Cupcakes; 2: uczczenie mojego ulubionego kuca z Mane6 - serio! Ależ oczywiście, że próbowali coś z tym zrobić... Tylko... było im ciężko coś z tym zrobić, skoro nikt nawet nie wie, jak on wygląda, nie? Będzie jeszcze o tym mowa. Na chwilę obecną będzie to około pięciu rozdziałów, plus prolog i epilog. Nie chcę się niepotrzebnie rozwodzić na temat.
-
ROZDZIAŁ PIERWSZY Nowa część dodana! Tym razem troszeczkę spokoju, ale spokojnie... najlepsze dopiero przed nami ]:->
-
Fajny rozdział. Wyjaśniło się, czemu akurat Fruit trafiła do ciała AJ - za to mega duże dopasowanie xd No i wyszło, że jest bohaterką - poświęciła się, by uratować innych. A, i jej tekst o założeniu rodziny -jak dla mnie, najlepszy fragment rozdziału.
-
Dobra, miałem nie pisać, ale wspomnę o dwóch dupelkach, które mi się rzucają w oczy. Twoja sprawa czy je zastosujesz, czy nie Po pierwsze - imię smoka odmieniamy owszem, z apostrofem, ale na pewno nie piszemy go "Spik’a" Piszemy SPIKE'A. Po drugie - "Używając swojej magi," - "magi", takiej przyprawy do zup? Akurat tutaj ciągniemy jeszcze jedno "i" - MAGII. Do treści nie mam zastrzeżeń - pisz tak, jak dotychczas, a będzie dobrze... I znajdź klawiaturę z działającym "ć"
-
http://tarsycjusz.wrzuta.pl/audio/6KxoVFfg71G/enigma_-_10_-_sitting_on_the_moon I'm sitting on the moon Watching planet blue, hello Looking all around Rotating without sound, where are you? Where are you? I'm sitting on the moon Where are you? I am missing you I came from very far A little unknown star, hello I don't know what to do It's so cold and blue, without you Where are you? I'm sitting on the moon Where are you? I am missing you Szukałem komiksu, a zamiast tego znalazłem utworek, który mi się kojarzy z Luną. Ciekawe...
-
Ja tak tylko napiszę, że całkiem przypadkiem zobaczyłem, że nazwa pierwszego odcinka FiM ma też nieco inne... znaczenie. Bo wiadomo - Mare in the Moon - czyli Klacz w Księżycu. Ale też zobaczyłem, że 'mare' ma też zgoła odmienne znaczenie w astrologii, a znaczy tam tyle, co... morze - na Księżycu właśnie
