No obejrzane i powiem, że gdzieś do połowy odcinka, aż wszystko się skopało, trochę się wynudziłem i sądziłem, że już tak zostanie do końca, ale jednak wszystko się odmieniło. Odcinek ma dość oryginalną fabułę, bo jeszcze nie mieliśmy samotnej matki z dzieckiem, do której uderza mol książkowy. Fajnie to zrobili i dość "życiowo". Pojawiły się stare postacie i trochę nawiązań do starych odcinków, ale też te dwie nowe postacie są bardzo ciekawe i liczę na ich dalszy występ w tym sezonie. Morał też w dychę, a do tego było też kilka spoko scen z dość fajnymi minami Jak dla mnie, to takie 9/10, bo jednak początek był raczej średni, ale reszta już była spoko.