Skocz do zawartości

Jen86

Brony
  • Zawartość

    17
  • Rejestracja

  • Ostatnio

5 obserwujących

O Jen86

  • Urodziny 09/23/1986

Kontakt

  • Gadu-Gadu
    49355611

Informacje profilowe

  • Płeć
    Klacz
  • Miasto
    Hamburg
  • Zainteresowania
    My Little Pony od G1 do G4, karate, sport fanfikcja.
  • Ulubiona postać
    Celestia

Ostatnio na profilu byli

1752 wyświetleń profilu

Jen86's Achievements

Źrebaczek

Źrebaczek (1/17)

16

Reputacja

  1. Z początku sądziłam, że to żart. Okazało się, że to jest zachwianie równowagi wszechświata. Aż Wielką Czwórkę, czy tam świętą chciałabym ujrzeć. Jeszcze ujrzenie tam Maba w postaci złego Smoka? Czy to jakiś niecny pojazd po jego Wszystkich Drogach? W sumie, nie wiem, czy ty chciałaś zrobić małą antyreklamę fanfikcji w swej bibliografii, droga Cahan czy po prostu miałaś "inny" dzień, jak to kobiety i zrobiłaś coś, by wyrzucić to z siebie w postaci tego... czegoś... Sądzę, że to "dzieło" podchodzi pod zwyczajną parodię. Postacie są... nie mam słów, by ich opisać. Tu nawet fabuły nie ma. Powinien jeszcze się pojawić Goku i zbierać Friendshipdamę, by rozwalić zło jakie tu się zjawiło. Nie mam nawet co ocenić: Zamierzony Fail napisałaś.
  2. Przysięgałam się, że drugi raz nie wejdę w to samo, a tu proszę... Ponownie muszę szczerpić swój język i na dodatek biedną klawiaturę... Ekhem... Maestro, musica! Po pierwsze primo: Zaczynają kolejną aberrację jednej z wersji Projektu Bronies, dolałeś tylko oliwy do ognia. To, co tu jest napisane jest... cóż... słów mi brakuje. Ekhem! Początek przedstawia człowieka(vel Twa persona/self-insert), który trafia do Equestrii, nie jest brony... hm... czy muszę, NAPRAWDĘ przypominać, że ten motyw jest stary jak świat i jakoś nie robi mi to różnicy, że to jest ta sama wersja z Call of Octavia oryginał? Chyba nie. Postać w miarę spokojniejsza, nie taka "do obicia", za swój niecny, wredny charakter. Spokojniejszy, ale wciąż czuć tę nutkę arogancji. TAki jesteś? Ok... nie mam tu nic do powiedzenia. Jednakże, zrobiłeś z siebie(jak zawsze, wy pisarze Self-Insert/Anon characters), interesującym dla Equestrii odmianą istoty myślącej. Dodać ci skrzydła i mamy anioła... (nie, nie tego!) Po drugie primo: Fabuła idzie podobnie do Call of Octavia, ale zrobiłeś coś, co jest bardzo niemiły ciosem dla pozostałych pisarzy: Gdzie oni są?(Bo to nie są ONI! A pana Lidera jak nie było tak nie ma... heh, podpadł ci?) Czemu to uniwersum jest inne, niż oryginalne? Poprawienie/przeróbka/rekurencja twojej wersji powinna być kanoniczna do oryginalnego PB, mająca te same OC/zachowania i wydarzenia, co oryginał. Ty, mój drogi, pokazałeś, że bierzesz sobie coś należące do kogoś i robisz to po swojemu.(TAk wiem, zgoda była i za to wałkiem mój mąż oberwał). Znamy się nie od dziś, więc to mogę wybaczyć. Jednakże, powinieneś być bardziej solidarny z pozostałymi pisarzami. Po trzecie primo: Raz: Żuk... Co to ma niby być? Pillster, ja cię proszę... i prosiliśmy wszyscy: Żadnych, zaawansowanych, nanotechnologicznych maszyn w Equestrii. To nie jest warhammer 40k, ani Mass Effect czy Dead Space czy inne POWER RANGERS. Nie jest to potrzebne, nie podchodzi pod kanon/fandom a tym bardziej pod klimat całego PB i także tego, co tu posiadasz. Bardzo źle, nie podoba się... PAŁA! Dwa: Wiedza Doprawdy... według oryginalnej koncepcji, Silveria była krainą nieznaną nawet Boskim Siostrom. Zamknięta, oddzielona, nie przerobiona na taką, że one ją wygnały/odcięły się od niej. Postawiłeś na swoim... ponownie. Jeżeli zniszczysz Silver Swirl/Seath'a/Emerald Knight'a i całą historię Silverii, to nie mogę ci obiecać, że ten fanfik nie będzie oceniony pozytywnie. Podsumowanie: Lepiej od Visitora, o wiele, ale dalej popełniasz te same, stałe błędy. Nie uczysz się, nie dajesz wmówić sobie, że to nie jest twój motyw, tylko usilnie pragniesz go zmienić pod siebie. Jeszcze czekam, aż wpadnie postać: Tempest/Sharpy/Czy inna parodia Littlepip/Blackjack. Wtedy? Biada Ci, Pillster... O ile znam zarys fabularny, nie mogę go chwalić. Brak ważnych elementów sprawia, że Twoja postać jest bardziej OP niż cała banda Ogierów Apokalipsy z Sombrą na dopalaczu, jeszcze Spike-Gigant i naładowana czarnąmagią Rarity. Twe Cybernetyczne pomysły, nanomaszyny i superlaser "IMMA FIRIN MA LAZOR" są już nudne i wolałabym po raz kolejny o nich nie czytać, czy komentować... To tyle, przyjacielu. Zawiodłam się.
  3. Przebrnęłam, choć niewiele tego było. Niestety, nie mam pozytywnych wieści dla w.w Poreta50. Niechaj, więc usiądę, paluszki rozprostuję i machen la koncerto de la fanfiction! Na wstępie, chciałabym nieprzychylnie spojrzeć na stronę stylistyczną tekstu, której właściwie... brak? Mamy tu powtórzenia, brak interpunkcji, o bękartach gramatycznych nie wspomnę. Polką do końca nie jestem, ale "uje się się nie kreskuje!" Jednakże, biorę pod uwagę coś, co mogłam sobie wykoncypować w głowie: Dysleksja. Za to nie karają, ale też krzywo patrzą. Jeżeli waćpan Poret jest dyslektykiem, to należy tylko go wspomóc korektą i cierpliwością - za to do piekła się nie idzie. Ale za to, co poza tylko stylem, to Tartar murowany... Sprawy ogólne Może i mam lekko, naszą "musową" wiarę głęboko w plocie, ale muszę przyznać, że czytając te śmieszne parodie typu "Siema!" skierowane do Trzech Wspaniałych czy do Świętoszków, minka mi się lekko uśmiechnęła. Lekko trąci tu taką naiwnością, dziecinnością i pewną domieszką swobody, a przez to, autor zaskarbił sobie "nienawiść" wielu czytelników na forum. Do tego, podchodzę sceptycznie. Motyw człowieka-anioła, zmienionego w kucyka... to jak zawsze jest Human in Equestria albo eliksir z TCB. Niestety, tutaj nasz autor wcale się nie popisał, wykorzystując stary motyw i wiele innych, co sprawiają, że mam małe Deja Vu, ale niczego nie będę tu przytaczała. Pianino me wciąż gra, grozą rozbrzmiewa jednak, bo zło tam w fanfikcji się czai!~ Niestety, czystość naszego anioła jest kwestią sporną. Nie ma tu za grosz czystości, godnej niebiańskich zastępów, a niewielki szacunek do swoich "przełożonych" jeszcze powinien być ukarany stratą skrzydeł. Schemat jaki tu nam został przedstawiony nie jest nowy: Człowiek->Kuc->Potęga nie z tej EQuestrii. Cóż, tłumaczyć po raz kolejny takich rzeczy nie będę - > Wystarczy, że mąż mój robi to samo, choć już mniej i z klasą... czasami. A teraz ciężkie requiem rozbrzmiewa na pianinie... źle się dzieje w świecie, bo tam... Panie Poret50... Coś ty uczynił, na miłość Celestii z Celestią i Luną? Toż to hańba! Trafiłeś tu w kogoś, kto o samej Sunbutt rozpisał się na tysiąc parę stron, każde jej zachowanie sto razy przemyślając, by nie wypaść jak jakaś łazęga, a tu proszę... Mamy nastolatki, ćwierkające do małego aniołka, bo się fajny wydaje? A fu, proszę nawet mi nie wmawiać, że Celestia MOŻE takie rzeczy gadać, wyczyniać... Co do Luny - Tak, oczywiście... Krzykaczka z Księżyca boi się piorunów - ... rzeczywiście... Śpi w Ponyville - Akurat, takie rzeczy się zdarzają, czytało się parę rzeczy na ten temat. Nie jest to złe, bo sama Luna została wykreowana jako ktoś, kto bardziej stara się zżyć z mieszkańcami(Serial zaprezentował to parę razy, fandom setkami tysięcy) - Zjadliwe, źle wykonane w tym fakcie, bo nagle Lulu się boi spać sama... Reszta to już przemyka mi koło ucha, nie chcąc nawet o tym mówić. Cóż, oczy nieco bolą z czytania tej pracy. Źle, bardzo źle... Podsumować pana Bohatera-Człeka-Anioła-Pucyka - Powiedzmy, że porównam tę postać do Diarmunda aka Lancer z Fate/Zero. Ma coś w sobie, co przyciąga piękne kobiety, a raczej każdą. Niestety, pieprzyk nie został opisany, nie jest mocą osobistą tego OC w fanfikcji(chociaż... to chyba ponysona/self insert). Uważam, że Love Poison OC jest bardzo złym podejściem. Nieważne jak piękny musiałaby być postać, tak nie uwierzę, że nagle może zdobywać szacunek/miłość/respekt najwyższych władz. Tu także, musisz mi wybaczyć - Ten chłam znam i to nie tylko tutaj, ale i w wielu powieściach. Jedno jest tylko takie, co wyszło z tym Love Poison i raczej nikt go nie przebije. Fanfik "Anioł z Ponyville" stoi najniżej w hierarchi czytanych mi fikcji MLP. Mógłby by być perełką, gdyby przy nim usiąść, podyskutować i potęgą umysłu zmienić go w coś idealnego. Spełnić jakieś tam "marzenia" to należy pisać dla kogoś, kto zechce to czytać, nie szukać sławy przez niezbyt udany przekład myśli na papier(tutaj złowieszczy internet). Dodatkowo, pozostają sprawy tego, co także dostałam niedawno i czeka na ocenę, bo dziwnym trafem, ktoś mi to podarował. Panie Poret50. Nie powiem "zrezygnuj." Powiem, że powinieneś się udać do bardziej docenianych pisarzy, albo takich, co wiedzą jak przerobić to coś w COŚ! Nikłe są tego nadzieje, bo znam ból "cenzurowania samej siebie". Jeżeli poprawione zostanie to opowiadanie, to bardzo chętnie ujrzę to, co zostało zmienione, polepszone i naprawione. Teraz, muszę przytoczyć cytat pewnej postaci... Anusiak... PAŁA! Muzyka milknie, kurtyna opada... .
  4. Aktualizacja o rozdział I - nie sądziłam, że uwinę się w jeden dzień.
  5. Nie spodziewałam się, że to zrobię, ale jednak z powodu większej ilości czasu i chęci do pisania, postanowiłam pokazać wam "wypociny" mej klawiatury, tak brutalne terrozyzowanej przez trzy dni metodą: "Popraw-przemyśl-uzupełnij-dopasuj-spasuj-etc" Praca, którą chcę wam przedstawić należy do gatunku... fikcji wymyślonej, nie kanonicznej i plugawym pomiotem kobiecego umysłu, co uznał, że bardzo ważna postać w Serialu ma tak mało do powiedzenia, słabo ją przedstawiają i dostaje "kopa" od wszystkich "pseudo-złych." Oczywiście, mówię tu o mej ulubienicy - Celestii. Niestety, nie mogę was uraczyć pierwszą częścią, stworzoną dawno temu w języku niemieckim. Uniwersum "Thousand Years" miało ukazać życie księżniczki Celestii od momentu wygnania Luny na księżyc aż do jej powrotu tysiąc lat później. Ale o tym przeczytacie, gdy moja translatorka... się upora z liczbą stron przekraczającą 900 stron. Ale o tym już wkrótce. W dzisiejszym wydaniu, przedstawiam wam opowieść z tego samego uniwersum. Opowiedzianą jednak trzysta lat po koronacji Twilight Sparkle na księżniczkę Equestrii - Jak się okaże: Był to największy błąd Celestii jaki popełniła w życiu. Co się stanie z księżniczką dnia i czy będzie wstanie zemścić się na swej byłej uczennicy i przyjaciółce za to, co zrobiła Lunie czy właśnie samej Celestii? Tego dowiecie się tutaj. https://docs.google.com/document/d/16I-9Rdm67jP8m9fOIssO9ypyuQ6ndpOWLo3N46GVFII/edit - Wstęp od Autorki. Polecam się z nim zapoznać. Zostaliście ostrzeżeni. https://docs.google.com/document/d/19r9AtXILegTgrPt4iD5vdiwz7QE-uxAKWkKVnzwMpc8/edit - Prolog https://docs.google.com/document/d/1QEbvIf9JA7L-6ZCLIUG8CRzpyxdkYE1vrYO8eozM1Ms/edit - Rozdział I Niestety, w dzień nie dałam rady więcej zrobić. Rozdziały będę dawała co 3-5 dni po 20-30 stron. Mogą pojawić się wcześniej. Notka - Przepraszam wszystkich za Estarię - Zapomniane opowieści. Nie skończę ich, gdyż zupełnie straciłam główny wątek. Mea culpa.
  6. Chciałabym zagłosować na Epic. Przeczytałam, oceniłam, lekko się załamałam, ale doprawdy mogę powiedzieć, że ten oto fanfik jest godzień Epickiego otagowania. Postacie są wspaniałe, prowadzone z niesamowitym kunsztem. Każda z nich ma w sobie głębię, szczególnie główna bohaterka. Ach, ta Flash! Jej przygody z Twilight i to, co się potem działo. Miód dla oczu, symfonia dla mego umysłu. Nawet daruję wredną tyrankę na tronie, bo tutaj... wspaniała. Cieszę się także, że postacie są mocno dynamiczne, nie zachowując się jak sztuczne twory bez emocji. Z każdym rozdziałem, dostawałam większej ochoty na kolejny. Nie wiem, co mogę powiedzieć więcej - Rewelacja. Nie mogę powiedzieć więcej, bo nie przygotowałam się do tak nagłej, mało konstruktywnej oceny tak dobrej pracy jak Trzy Strony Medalu. Panie Pillster, pomimo tego, że usłyszałam wiele złych rzeczy o tym FF'ie, śmiem teraz powiedzieć, że kto uważa to za badziew, nie ma racji. Daring Do nie powstydziła się przygód jakie miała Flash. Mam nadzieję, że tyle wystarczy. Liczę na więcej i czekam na rozdziały pełne emocji. ;3
  7. Hm. Mam wiele mieszanych myśli, co do tej pracy. W pewnym momencie do niej wracam, trochę się uśmiecham, by nieco mi żyłka na głowie wyskoczyła. Są rzeczy... ciężkie do opisania, ale ten komentarz jest tworzony tylko i wyłącznie według moich przemyśleń. Po pierwsze primo - Świat przedstawiony. Ach, czyżbyśmy po Human in Equestria, dostawali co więcej "mroczniejszych" stron Equestrii? Wszędzie ten [dark], no aż nie mogę sobie odmówić powiedzenia: "Odgrzewamy wczorajsze kotlety, by spuścić nieco tłuszczyku." Jacyś żniwiarze, co chodzą na tylnych, Zebra-dziwoląg, co się naprawdę pokazuje typowo jak to w takich powieściach - Niespotykany. Już myślałam, że Charon to dziwna, aczkolwiek przesympatyczna postać. Świat przedstawiony wypada... niezbyt przychylnie, mało kanonicznie, ale to tylko moja opinia, zrzędliwej baby. Po drugie primo - No właśnie postacie. Lockdown - mechanizm napędzający fanfik i najemnik pragnący nagle zmienić swe życie. Skąd ja to znam... ani on mnie nie wzrusza, ani mu nie dopinguję i jakoś nie widzę go jako postać główną. Plus jednak należy się Frau Dokhtor, co mi przypomina pewną znajomą. Cóż, mogę powiedzieć, że postacie poboczne OC mają tu więcej polotu niż sam główny bohater, co płaczliwym wołaniem o zmianę swego przeznaczenia, pragnie wzbudzić sympatię czytelników. Nope! Nie mam takiego serca. Po trzecie primo - fabuła! LET'S GO SAVE THE WORLD! Aresku, mój przyjacielu, za dużo czasu spędziłeś z Verem. Ta postać Lockdown'a idzie prosto po twardym, tytanowym moście do superbohatera, co nagle postanowi zmienić świat sam. Oczywiście wiem, że tego błędu nie popełnisz, ale naprawdę... to tak widać, że aż boli. Pisałeś, że tu nie ma OP? Wymieniłam bym dużo rzeczy... bardzo dużo. Podsumowując według Japońskiego kontekstu mangi/anime, mamy tu typowy, mroczny shounen z głównym bohaterem, na którym jako tako skupia się większość planu. Reszta postaci przy nim? Tsk... wypadają jakoś mizernie. Ba! Pewnie nawet przepotężne alicorny będą musiały osłaniać gardła, bo Lockdown może nagle się pojawić i je ciachnąć. Taki mam widok na ten fanfik. Ta wizja mnie nieco nie zachęca, ale czytać będę, bo jakże bym była złośliwa, gdybym tego nie zrobiła. Ares umie pisać, bo umie, ale podobnie jak wielu pisarzy(Gdzie mój wałek...) próbujesz drążyć jedną postać. Próbujesz, nie znaczy, że chcesz to robić do końca. Zatem liczę na kolejne cuda-niewidy i kuca z tytanowym ogonem, zakończonym morderczym świdrem ala Giga Drill Breaker. Pozdrawiam.
  8. @Cahan Szanowna koleżanko. O popularności nawet nie śmiem sobie marzyć. Akurat najmniej mnie interesuje - piszę dla przyjemności. 1. Zrobi się 2. Jest sprawdzone 3.Dziękuję bardzo! Co do spraw... Alternative Universe - Mhm, bo mogłam napisać... X tysięcy lat przed Celestia i Luną, to bym dopiero miała pozamiatane :3 Alicorns - Podziękujmy naszej nowo opierzonej księżniczce Twilight Sparkle. Po to też alternative universe - czy tu ktoś wznosi słońce? Chyba nie, nie pamiętam. Od kolejna podrasa(W samym universum Fallout Equestria już ich trochę naliczyłam i nikt nie marudził) Fantasy - Tu przemilczę ;3
  9. Witam państwa po raz pierwszy. Chciałabym przedstawić pracę nad którą musiałam się poważnie zastanowić, gdyż całe uniwersum nie należy do mnie, ale do kogoś mi bliskiego. Gdzieś tu w archiwum był projekt ze skromnym podtytułem "Another World." Jako, że autorowi tego zacnego i(o dziwo) dopracowanemu uniwersum zabrakło chęci i weny, postanowiłam sama zabrać się za ten świat, by przedstawić go jak najlepiej potrafię Tak, więc mamy alternatywny świat Equestrii, gdzie nie ma tak słodko jakby się mogło wydawać. Przedstawiam wam FF mojego pióra... Estaria Zapomniane Opowieści Fabuła i wydarzenia kręcą się wokół młodej alicorn o imieniu Arianne - świeżo upieczonej, młodej paladyn, której największym marzeniem było wyruszyć w podróż po świecie, przeżywać najrozmaitsze przygody, zdobyć sławę i bogactwo. A żeby nie było, że młoda dama(?) rusza sama, musi zabrać ze sobą swego przyjaciela z dzieciństwa: Młodego jednorożca Shadow Reaver'a, który działa po tej "drugiej" stronie sprawiedliwości. Więc młoda paladynka i czarownik-złodziejaszek ruszają w świat szukając co raz to nowych przygód i kłopotów, które ściągają na siebie z każdym miejscem, które odwiedzą. Jak już mówiłam i Ci, którzy wiedzą dostrzegą i tak widoczne podobieństwa postaci do zwyczajnej Equestrii, bo taki był właśnie zamiar. Życzę wam miłego czytania i surowej krytyki, gdyż tego potrzebuję jako mało doświadczona pisarka. Nie jest to też żaden crossover. Chociaż niektóre nazwy mogą zostać zapożyczone z Dungeon and Dragons czy innych uni Fantasy. Estaria - Zapomniane Opowieści - Rozdział I Miłego czytania.
  10. https://twitter.com/MMeghanMcCarthy/status/346349093565652992 Tyle na ten temat - dlatego, mówię nie chcę się tu mądrzyć, bo ja tylko czytam to, co piszą sami twórcy.
  11. @Siper Equestria Girls to spin-off i nie jest nic a nic kanoniczny. To tylko dowcip. W Season 4 Flash Sentry czy Sunset Shimmers - nie występują. Co do samych shippingów się wypowiem tyle - Incest BE. Reszta to tylko gusta.
  12. Jen86

    Nowa pragnie się przywitać

    1.Zostało napisane, tak studiuję Ekonomię 2.Znajomość pozostałych generacji. 3.Naturlich, warum nicht? 4.Słodkości 5.Najlepszy film gatunku Horror - The Thing. Komedia - Kac Vegas cała seria. 6.Canterlot Wedding 7.Spójrz na avatar. 8.Najbardziej z CMC. 9.GTA V nie. God of War czy Batman seria Arkham 10.Ujdzie w tłoku i natłoku, ale piękniejszy od Berlina - polecam ze względu na sam port.
  13. Jen86

    Nowa pragnie się przywitać

    @Daffy Filmy to przeróżnie. Wychowana pośród chłopców, to mam chłopięce zainteresowania - dla mnie transformers'y zastępowały lalki a spotykanie się z koleżankami, granie w piłkę. Cóż, jestem "inna". Tytuły? Lata 90 to są moje ulubione kreacje grozy i horrorów, jak i nieco wcześniejsze. Tu bywa różnie, długo by wymieniać. @Nicolas Nie, wszystkie mamy 10-17 lat i kucyki kupujemy, by je czesać - Bleee... Na szczęście taką nie jestem.
  14. Zauważyłam, że można zakładać takie tematy, więc zacznę. Nazywam się Jennifer vel Jen86, jak widać na mym loginie. Jestem w połowie Polką jak i Niemką, urodzoną i wychowaną w Hamburgu. Mam 27 lat, które stuknęły mi w zeszłym miesiącu. Co takiego tu robię? Po prostu miałam w końcu się tu zarejestrować, ale niestety poprzednia sytuacja jakoś mi na to nie pozwalała(jeden komputer na siedem osób, to stanowczo za mało). No i także brak czasu na cokolwiek, też mi tą przyjemność odebrał. Teraz jest inaczej. Interesuję się sztukami walki - szczególnie karate. Dodatkowo amatorsko lubię uderzać w klawiszę pianina czy fortepianu. Ale nie myślcie sobie, że jestem jakąś spokojną i poważną kobietą. O nie, jestem szalona aż do przesady. Uwielbiam też gry, szczególnie te na konsole PS3. Ale nie takie dla małych dziewczynek! Seria GoW, Batman czy różne takie "mroczniejsze" klimaty to w sam raz dla mnie. A najbardziej pasjonują mnie horrory(także filmowe). Uwielbiam się bać~ Co do muzyki, jest przeróżnie - słucham tego, co mi w ucho wpadnie odjąć Hip-hop czy rap. Także można mnie uznać za tyci Otaku. Mam też swoje ulubione serie - Saint Seiya czy Fairy Tail. Różnie z tym. W fandomie od początku G4. Spontaniczna fanka G1 za czasów młodości. Uwielbiam pisać na temat MLP:FiM zarówno jako Pegasister jaki autorka powiastek. Także jako tako rysuję, ale te bazgroły aż wstyd pokazywać. Cóż, jestem dorosła? W sercu i w duchu, wciaż mam siedemnaście lat. Albo, jak to mówią "18 lat plus VAT". No cóż, może tu też dam radę wsiąknąć? Kto wie. Tak czy siak - Witam wszystkich i liczę na miło spędzony czas na tym forum.
×
×
  • Utwórz nowe...