SPIDIvonMARDER

Brony
  • Zawartość

    2990
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

928 Equestriańska Legenda

O SPIDIvonMARDER

  • Ranga
    Oficer Maremachtu
  • Urodziny 06/14/1991

Kontakt

  • Gadu-Gadu
    6164667

Informacje profilowe

  • Płeć
    Ogier
  • Miasto
    Wolne Miasto Gdańsk
  • Zainteresowania
    Modelarstwo, pisarstwo, poezja, archeologia, II wojna światowa
  • Ulubiona postać
    Twilight, gdyż jest taka jak ja. Kujonka, bibliofil. Ale oczywiście kocham też Rarity za bycie damą i Daring Do za bycie archeologiem! :D

Ostatnio na profilu byli

8881 wyświetleń profilu
  1. Pół roku minęło, jak jeden dzień... a wtedy ten temat zdechł Tak, czy siak, oto dwa kolejne rozdziały! Wersja PDF: Akt 6 https://drive.google.com/file/d/1PjBi0ZtPMKRm4AZrx4AuIJaGwpqRCTAD/view?usp=sharing Akt 7 https://drive.google.com/open?id=1HJIujk7LtzzIkwraRvsd0kK_ZepcRaPb Wersja Google Docks: Akt 6 https://docs.google.com/document/d/1PWFB_EWbkIRXyNEuTuw-44s4ON1WJqAxjN_GXB4a1XY/edit?usp=sharing Akt 7 https://docs.google.com/document/d/1GMFSCZ-t_oijk-DI15dtjhouveaOtc-9Tqo6-_yXk-U/edit?usp=sharing
  2. Nowy rozdział! Pół roku to dużo czasu i bardzo chciałbym, aby to wszystko nieco szybciej się toczyło. Niestety, ale obowiązki zawodowe moje i ekipy skutecznie przeszkadzają. Wystarczy wspomnieć, że sam numer 5 czekał 2 tygodnie po powrocie z korekty, nim znalazłem czas go tutaj wstawić.
  3. Piąty rozdział już wkrótce! W międzyczasie zostały uzupełnione brakujące linki do Google Docks.
  4. @RaferianTheWhite potwierdzam, że jazda z otwartym włazem w sytuacji, kiedy nie było bezpośredniego zagrożenia ze strony snajperów lub wrogiej piechoty, to dobry i popularny pomysł. Nawet najlepszy peryskop nie daje takiego obrazu, jak otwarta przestrzeń. Dodatkowo warto pamiętać, że Foley podkreślił konieczność takiego ryzyka rasą kucyka. Biedna pegazica chyba nie lubiła puszkowania Kilka przykładów, chyba nie są pozowane:
  5. @Foley w pełni zgadza się z kwestionowanien logiki. Sam w swoim tekście umieściłem scenkę, w której T-34 w bardzo głupi sposób forsuje nasyp kolejowy, wjeżdża na niego, odsłania podbrzusze i dostaje hita z PFa. Totala głupota, brak rozpoznania, brak odpowiedniej asysty piechoty... ale to sytuacja prawdziwa, która w 1945 wydarzyła się nawet w miejscu widocznym niemalże z okna mojego mieszkania. Tylko tam Ruscy popełniali ten błąd ze 3 razy z rzędu Co do emocji, to jak najbardziej zdaję sobie sprawę, że Twoją specjalnością jest szeroko rozumiana walka, a "Foley don't text emotions". Jednak tutaj jestem zmuszony oceniać wszystkich tak samo Choć niegłupim pomysłem byłoby zrobić kiedyś konkursu specjalizacyjnego: każdy autor zgłasza się z dużym wyprzedzeniem i bez stresu piszę wyłącznie w swoim stylu, a jury każdego oceniają indywidualnie. To byłoby totalnie 4fun, gdyż nie widzę możliwości sprawiedliwego porównania ze sobą osoby, która tworzy melodramatyczny poemat, a sensacyjnego tekstu
  6. Na wstępie gratuluję wszystkim za wytrwałość i determinację, aby zmierzyć się z moim kanonem i napisać do niego spin-offa. Dzięki też Dolarowi za pomysł i chęć w przeprowadzeniu konkursu. Chciałbym w kilku słowach streścić, czym kierowałem się w ocenianiu. Najważniejsza zawsze jest przyjemność z czytania tekstu. Nie mam tutaj na myśli takiej zwykłej przyjemności, jak po zjedzeniu banana, ale pewną satysfakcję wynikającą z poświęceniu dziełu czasu. Niezależnie, o czym był tekst, czy był mroczny i trudny, czy wesoły. To było najważniejsze, a i jest czysto subiektywne. Moim zdaniem nie warto się oszukiwać i przyznaję, że ocena czegokolwiek zawsze jest względna i wynika z naszego „widzimisię”, a nie z jakiejś matematycznej kalkulacji „jakości” dzieła. Starałem się nie skupiać a takich rzeczach jak zgodność z kanonem tekstu macierzystego (czyli Oblężenia), a także kanonu MLP. Własna wizja może być też ujmująca, a także nie zawsze warto się krępować. Tak samo za kluczowe nie uważam tzw. „logiki”. Jej odbiór jest czysto względny i to, czy coś wydaje nam się logiczne lub nie… to z reguły materiał na nieskończenie długą dyskusję. Przykładowo, wysłanie przez Niemców sił do Afryki Północnej wg jednych historyków było zupełną, oczywistą pomyłką, a wg innych sprytną okazją do ugrania wielkiej stawki niewielkim kosztem. Ponadto historia, szczególnie konfliktu tak dobrze zbadanego jak II wojna światowa, to zbiór różnych kuriozów i nielogiczności, które jednak miały miejsce, hehe. Świetnym przykładem jest staranowanie Tygrysa Królewskiego w Normandii przez Shermana lub gigantyczne zwycięstwo Brytyjczyków w operacji „Compass”. I finalnie: nie uważam, że poprawność stylistyczna i techniczna jest najważniejsza. Czułbym się źle dając złą ocenę ciekawemu i zajmującemu opowiadaniu, które po prostu cierpi na złe przecinki. Póki skala problemu nie była przytłaczająca, to starałem się to ignorować, aby w pełni skupić się na fabule, bohaterach, przesłaniu, pomysłach…
  7. WYNIKI! By nie przedłużać... Darkbloodpony - 10/30 Sun - 21/30 (II miejsce) Verlax - 17/30 Gandzia - 20/30 Foley - 20,5/30 (III miejsce) Malvagio - 27,5/30 (I miejsce) Świeży Rekrut - 14/30 GRATULACJE! Skala była dziesięciopunktowa, a punkty oczywiście zostały zsumowane od trzech sędziów. Serdeczne gratulacje da wszystkich! Jak widać, każdy tekst miał swoje atuty, które zapewniły mu przynajmniej kilka punktów. Średnia to 18,5, a więc dość wysoka. O ile dominacja Malva była bardzo widoczna, to za nim ukształtował się silny peleton zaciekle walczący o pozostałe miejsca na podium. To świadczy o Waszym zaangażowaniu i niełatwej decyzji jury, jak to ocenić. Każdy z nas miał zupełnie inne podejście i doświadczenie, więc oceny nierzadko bywają inne od każdego. W konkursie zaprezentowaliście bardzo zróżnicowane teksty, od klasycznej batalistyki, po socjologiczne i polityczne meandry życia codziennego. To w ciekawy sposób ukazuje nasze postrzeganie tematyki wojny oraz (moim zdaniem) jasno udowadnia fleksyjność uniwersum MLP. Kucyki nadają się zarówno do walki w czołgach, jak i do komunizmu lub zaawansowanych reform ustrojowych. Bardzo dziękuję za Wasze prace i mam nadzieję, że praca nad dziełami była przyjemnością. Zgodnie z moim założeniem, przyznaję dwie nagrody rzeczowe. Do laureatów odezwę się na privie. Jeszcze raz gratulacje dla wszystkich, szczególnie dla zwycięzców! LINK DO INDYWIDUALNYCH RECENZJI
  8. Ok, to chyba już jesteśmy po dzwonku. Dziękuję za wszystkie oddane prace... postaram się je przeczytać do końca tygodnia.
  9. Tamiya może nie jest aż tak... stara i jak na nią to całkiem bogata... ale jest za droga jak na model bez porządnych blach czy wnętrza.
  10. Witam po przerwie! Z przyjemnością ogłaszam, że nareszcie publikuję dalszy ciąg trzeciego tomu. Co więcej, aby zrekompensować tę przedłużającą się intermisję, prezentuję aż trzy rozdziały! Numery od 38 (2) do 40 (4) To też debiut edycyjny Rafariena i Omegi, którzy aktywnie uczestniczyli w trakcie prereadingi i korekty. Poza tym na swoim stanowisku walczy z literówkami weteran Wielkiej Wojny Obronnej, a więc Geralt of Poland. W dalszych planach są też napisane kolejne dwa, zatem niedługo znowu zaserwuję większą porcję tekstu. Całość przewiduję na około 10 rozdziałów. Tak chciałbym zdementować przypadkowo rozsiane przeze mnie plotki, że KO zaraz się skończy. Poza tym widzimy się w Katowicach na Snowfall Ponymeecie (17 lutego) i w Gdyni na Remconie (24-25 lutego)! Przypominam też o konkursie literackim na spinoffa KO. Są nagrody rzeczowe! Życzę miłej lektury!
  11. Bardzo chciałbym i mam pełno pomysłów. Niestety, ale nie mam dość czasu. Równocześnie od strasznie dawna chodzi za mną napisanie czegoś całkowicie autorskiego, a więc niekucykowego. Jakby nie patrzeć, KO zmusiło mnie do zaniedbania innych projektów na prawie 5 lat. EDIT: prostuję niedomówienie: KO nie kończy się po tych 3 rozdziałach. Chodziło mi o zakończenie po III tomie. Sorry za wprowadzenie w błąd.
  12. Zamknięcie historii, ale nie uniwersum. To znaczy, że osobiście nie planuję pisać dalszego ciągu, jednak koncepcja pozostanie otwarte i każdy chętny znajdzie dość inspiracji na stworzenie samodzielnie kolejnych przygód. .
  13. Zgadza się. Wiem, że to wielokrotnie odwlekałem, ale zamierzam niedługo opublikować naraz 3 rozdziały.
  14. W konkursie będą też nagrody rzeczowe! Pierwsza z nich to komplet 3 dotychczas wydanych tomów, a więc tom I oraz obie część tomu II. Druga to bon o wartości 40 zł na dowolne gadżety ze spidimarketu z ilustracjami z "Kryształowego Oblężenia". Trzecia to bon o wartości 20 zł na dowolne gadżety ze spidimarketu z ilustracjami z "Kryształowego Oblężenia". Zwycięzca pierwszego miejsca ma prawo jako pierwszy do wyboru jednej z nagród, a potem po kolei każdy kolejny laureat. Zastrzegam sobie prawo do zwiększenia lub zmniejszenia ilości nagród, na co wpływ będzie miała frekwencja: Jeśli oddane zostanie <5 prac, to ufunduję jedną nagrodę. Jeśli 6-10, to dwie. >10, to trzy. Natomiast jak forum zostanie zasypane tekstami, to coś się doda Aha, z góry odpowiadam na pytanie: na co mi książki, jeśli już je mam? Mogą posłużyć jako fajny, unikatowy prezent, a także jako drugi "nigdy nie czytany zestaw", przez co nie ulegną zużyciu. Pierwsze wydanie pierwszego tomu niestety się rozklejało... Życzę weny i powodzenia!