Jump to content

Strona Główna  |  Ogłoszenia  |  Lista Fanfików  |  Fanpage  |  Feedback

SPIDIvonMARDER

Brony
  • Content Count

    2,999
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    15

SPIDIvonMARDER last won the day on January 4

SPIDIvonMARDER had the most liked content!

Community Reputation

903 Equestriańska Legenda

About SPIDIvonMARDER

  • Rank
    Oficer Maremachtu
  • Birthday 06/14/1991

Kontakt

  • Gadu-Gadu
    6164667

Informacje profilowe

  • Gender
    Ogier
  • Miasto
    Wolne Miasto Gdańsk
  • Zainteresowania
    Modelarstwo, pisarstwo, poezja, archeologia, II wojna światowa
  • Ulubiona postać
    Twilight, gdyż jest taka jak ja. Kujonka, bibliofil. Ale oczywiście kocham też Rarity za bycie damą i Daring Do za bycie archeologiem! :D

Recent Profile Visitors

10,558 profile views
  1. SPIDIvonMARDER

    Bardzo będę chciał wpaść Tutaj też napisze, bo może ktoś nie czyta fejsa: -nocleg dla paru Tribroniaków... ktoś, coś?
  2. Dzięki za zainteresowanie książką Tak, potwierdzam, że są jeszcze wolne egzemplarze, można składać zamówienia W sumie, to powinienem tutaj zrobić ogłoszenie, ale jakoś zamuliłem. Tak więc są, są... starczy ich dla wielu osób. Niedługo zaktualizuję PDFy i docsy, aby odpowiadały nowej wersji książki. Nie tylko doszły ilustracje, ale i poprawiłem sporo błędów (nadal jest ich pełno )
  3. SPIDIvonMARDER

    Jeśli masz równie dobrą bazę, to git. Będzie materiał do pracy.
  4. SPIDIvonMARDER

    Kurczę... forum niestety nie jest już centrum fandomowej komunikacji i stąd to info mogło gdzieś zniknąć Nasz fandom od zawsze miał problemy z komunikacją i raczej opierał się na pojedynczych osobach, które lubiły postować na danej platformie, a wtedy o tym newsie dowiadywali się użytkownicy owej platformy. Nierzadko mało aktywni gdzie indziej. Zatem to faktycznie fatalnie się nie dogadaliśmy w fandomie Szczególnie, że admini, np. Skradacz, wiedzieli (chyba) o zamknięciu. Dlatego cieszę się, że teraz nawiązaliśmy kontakt z Tobą, @Vengir Bardziej aktualna baza na pewno się przyda. Pewną część obrazków ja posiadam... jako że ich sporo tam naspamiłem. Równocześnie strasznie zwalona ta administracja fandom wiki, skoro twierdzą, że "nie było aktywnych adminów". Szkoda, że nie spróbowali się z jakimś skontaktować, gdyż aktywni edytorzy byli. Np. ja.
  5. Dziękuję i to też niezależnie od różniących nas poglądów, dziękuję w pełni szczerze i z satysfakcją. Jeśli chodzi o spoilery przyszłości, to U-Bootowy spoiler jest wciąż ujęty w budżecie czasowym. Kompletuje literature posiłkową i wzdycham, widząc wiele rzeczy, których nie wiedziałem. Potem teoretycznie chciałem zrobić poważną przerwę od kucowego pisania, ale... ta Somnambula z cybersfinksem to po prostu za duża pokusa Jeszcze raz dziękuję!
  6. No i stało się. Koniec. Ten post to jeszcze nie jest właściwe pożegnanie, ale już taki tyci wstęp... 2700 stron A4, mniej więcej oczywiście. 8 lat. Pisanie tego na wykładach, w pociągach, w autobusach, codziennie i z miesięcznymi przerwami. Setki stron scen niewykorzystanych, setki ilustracji i notatek koncepcyjnych. Dziesiątki książek kupionych i przeczytanych tylko po to, aby dowiedzieć się czegoś przydatnego do drugowojennego fanfika. A także pareset sprzedanych woluminów. I miliony podziękowań ode mnie dla wszystkich, którzy mi w tym pomogli, czytali, kupili, dołożyli coś od siebie... jak na przykład jakiś, nawet najdrobniejszy obrazek. Ilu ich jest? Lub było? Ciężko policzyć, ale ze trzydzieści osób miało realny wpływ na kształt tego tekstu. Wliczając korektorów. Warto też wspomnieć, że w fanfiku wystąpiły setki OC. Część jest moja, ale sporo z nich nadesłali czytelnicy, w tym w ramach akcji "Equestria Walczy", która powinna spać gdzieś na tym forum. To nierzadko pamiątki po osobach, których już w fandomie nie ma i raczej nie będzie. Powiało nostalgią... Poniżej mamy cztery ostatnie rozdziały. To koniec, więcej nie będzie. UWAGA! Nie zostały poddane zewnętrznej korekcie. Powód? brak czasu moich korektorów, co w pełni respektuję. Zaistniałe w ostatnich czasach problemy zmusiły mnie do przełożenia "ilości" nad "jakością" edycji tekstu. Bardzo mi przykro z tego powodu i z góry przepraszam każdego, komu to będzie przeszkadzało. Niestety, ale zrobienie tego zgodnie ze sztuką definitywnie przesunęłoby premierę o dobre dwa-trzy kwartały, a kto wie, co będzie się wtedy działo. I także zapewniam, że przed wydaniem książkowym CAŁY tekst zostanie poddany jeszcze jednej rewizji. Czy będzie to moja bieda korekta, czy coś lepszego? Obawiam się, że to już nie te czasy, aby można było szybko znaleźć sztab korektorów, którzy za free wykonają tyle roboty. Podjąłem gorzką decyzję .Zgadzam się i przyznaję: tak nie powinno się robić. Ale tutaj po prostu objętość tekstu przerosła fizykę. I mnie samego. Jeszcze raz przepraszam i zapewniam, że to nie jest lekceważenie czytelnika. PDF https://drive.google.com/file/d/1shLFSjZuq_Bzn81H4OPTodNFB-2y7Gu1/view?usp=sharing 16 https://drive.google.com/file/d/1_ZVl2nnJpCHDS9jGi-Z8OqDS7iu20CWJ/view?usp=sharing 17 https://drive.google.com/file/d/1tpXrNNXH8vPe4Qey_z7GkCPXQiKa0bak/view?usp=sharing 18 https://drive.google.com/file/d/14bPddbbnQT67-UoDbU8Nne_zUYVxoScq/view?usp=sharing 19 (postludium) GOOGLE DOCS https://docs.google.com/document/d/11ppdtsBn1Xx_YPlpmpJDsMTH4NxIaiTdU93qwA_jNOQ/edit?usp=sharing 16 https://docs.google.com/document/d/1LqzdsqaS9pkWtT7q4RzNkY53hny_NdxJFmUisgegdV4/edit?usp=sharing 17 https://docs.google.com/document/d/1QJ3hH6vjzgD3bQhbD_zHnYJnhKAxeKg9O4Jh2OxnaHw/edit?usp=sharing 18 https://docs.google.com/document/d/1SVbgOrLXHxHo8oxQyNwE1TRhBADAdS5X0YSKBgZkj9E/edit?usp=sharing 19 (postludium) Niedługo pojawi się formularz z przedsprzedażą trzeciego tomu, a także wznowieniem starych. Dziękuję jeszcze raz. Za to długie osiem lat! Rany... 8 lat... Uff... nareszcie. NARESZCIE WOLNY!
  7. Z tymi rakietami, to jakoś w 2015 roku pewnie jeszcze pamiętałem, czemu ich tak uparcie unikałem w kontekście Nebelwerfrów, Focke-Wulfów czy Stuka zu Fussów. Przyznam szczerze, że teraz już nie. Jednak musiałem zachować jakąś konsekwencję (na ile się da w fanfiku pisanym po godzinach przez 8 lat ) i uznać, że Equestria jest pod tym kątem głupią konserwą. Droga do rozwoju technologii stoi otworem po wojnie, szczególnie biorąc pod uwagę bardziej zaawansowane technologicznie gryfy. Niemniej... to materiał na inną opowieść. Fajnie, że podobał Ci się wątek tej całej szopki dekoracyjnej. Na temat niektórych detali już rozmawialiśmy, więc tutaj jedynie uzupełnię. Z kolei Scootaloo była dla mnie Dziewczyny wyjdą z tych problemów Sweetie Belle: szalona i nielogiczna. Mourning Bell: =============================================================================================================================================== UWAGA! CO DALEJ? Zostały ostatnie rozdziały. Mam je spisane i robię im prywatnie korektę. Niestety, ale terminy strasznie gonią, dlatego inspekcją zajmę się wyłącznie ja sam. Czy będzie słaba? Pewnie tak. Czy przeoczę mnóstwo literówek? Zapewne! Ale z wielu, wielu powodów chciałbym już odkryć przed wszystkimi resztę fabuły. A nad korektą popracujemy jeszcze później, przed wydaniem. Bardzo przepraszam za to. Mogę liczyć tylko na wyrozumiałość. Wyrozumiałość dla osoby, która serdecznie chce zakończyć 8-letni projekt, odkryć karty i podziękować widzom, kooperantom, innym aktorom. Publikacja nastąpi niedługo po Nowym Roku. Jak mówiłem, pliki już są. Zrobię, co mogę, aby były... czytelne... ...a potem publikacja! Dowiecie się, jak to się skończyło!
  8. Wszelkie wydatki na zbrojenia są zawsze bardzo kontrowersyjne z punktu widzenia ekonomicznego i nie ma tutaj jednoznacznej odpowiedzi, czy warto w to iść, czy nie. Faktycznie, gryfy są potencjalnie niebezpiecznie dla pancerników, to wciąż kuce mogłyby jednak złamać Konwencję Fillydelphijską i użyć magii. Gryfy nie mogłyby odpowiedzieć tym samym. U zarania tego pomysłu był raczej aspekt epicki, mający wprowadzić do treści coś wielkiego, co warto będzie przedstawiać na obrazkach (które nomen omen powstały). Przeniesienie się na produkcję cywilną jak najbardziej nastąpi. Jednak wciąż nie można całkowicie wyciszyć zbrojeniówki, bo nie wszystko co było wcześniej, będzie potrzebne w cywilu. Wojskowi też chcą mieć nadal pracę. W pełni się zgadzam z kontrowersjami i tutaj muszę użyć karty "to tylko fik i chodzi o to, aby było fajnie". I tej, że IRL też podejmuje się dziwne decyzje, czego przykładem jest chociażby ORP Gawron/Ślązak lub przekop Mierzei Wiślanej. Nie ma sensu, aby twierdził, że to pomysł 100% racjonalny (bo nie jest) i nie ukrywam, że chodziło przede wszystkim o epickość, którą zaplanowałem jeszcze chyba w 2016 roku. Nebelwerfer, Katiusza - Nebelwerfrów nie ma, a o Katiuszach faktycznie zapomniałem. technologia jednak na podobnym poziomie. NOWY ROZDZIAŁ! Google docs https://docs.google.com/document/d/1DMXJXDZ0FIGI239uy0cpM-m995ni6mVEdSlDvGUmzQU/edit?usp=sharing PDF https://drive.google.com/file/d/1ouhLA9oq3ozcXZGqbROQl3GM197KEynz/view?usp=sharing DODANO: Bardzo przepraszam, ale zapomniałem zaononsować nowego korektora! Czyli pannę Wilczke (oklaski i tupoty). Zgodziła się zmierzyć z niewdzięcznym zadaniem bycia korektorem tak arcydyslektycznych tekstów jak moje!
  9. Wpadła tutaj recenzja Suna i ją przeoczyłem? <shame... dzyń dzyń> W kwestii odbioru postaci, księżniczek, to tutaj jako autor podjąłem podwójne ryzyko, gdyż nie tylko stworzyłem... kontrowersyjne sytuacje, ale i wsadziłem w nie bardzo wyraziste postacie, które są żelaznym filarem oryginału. Nie spodziewałem się, że będą odebrane neutralnie i celowo miały wywołać skrajne reakcje. Zatem udało się. Żałuję, że Ci się nie spodobały, ale Twój odbiór (do którego masz ofc prawo) nie jest dla mnie niespodzianką. Co do Blackpool, bardziej obawiałem się zarzutu, że ona nie pasuje do bądź co bądź wojennego fika. Dzięki za recenzję. Mogę zapewnić, że Celestia będzie zachowywała się już normalnie (chyba). Ah! Co z okrętami! Zmierzch pancerników w II wojnie światowej był efektem rozwoju lotnictwa, a w perspektywie także kierowanej broni rakietowej, która okazała się sporym zagrożeniem dla wszystkich okrętów. Minimalizację ewentualnych strat było rozdrobnienie floty i skupienie się na ochronie lotniskowców, np. przez fregaty rakietowe. W czasie II wojny właściwie większość utraconych dużych pancerników została zatopiona z powodu aktywności lotnictwa (Yamato, Musashi, Prince of Wales, Bismarck, Tirpitz). Kolejnym problemem było zniknięcie ewentualnych przeciwników dla pancerników. Projekty typu klasa Montana miały być odpowiedzią na japońskie pancerniki jeszcze większe niż Yamato, tak samo Niemcy projektem klasy typu H chcieli zdeklasować brytyjską flotę. Ponieważ pod koniec wojny stało się jasne, że raczej nikt więcej nie będzie tak na serio inwestował w ten rodzaj broni (Francja i Włochy wymiękły, a Niemcy już w 1942-1943) sobie odpuścili. Alianci Zachodni nie potrzebowali drogich pancerników, bo nie miałyby odpowiedniego przeciwnika. W Equestrii rakiet bojowych praktycznie nie ma (poza niekierowanymi typu powietrze-ziemia), a lotnictwo ze względu na ograniczoną ilość kandydatów na pilotów (generalnie tylko pegazy mogą masowo latać samolotami) jest mniejszym zagrożeniem, niż w realu. No i na każdy pancernika w Equestrii i Gryffonni przypada mniej żołnierzy wroga, niż w realu. Sombria miała w swojej flocie dwa pancerniki/ciężkie krążowniki liniowe porównywalne z Hoodem (może je zamienię na King George V). Equestria przed wojną liczyła ok 5 milionów obywateli, a więc 3,5 miliona na na okręt. Biorąc pod uwagę, że np. Polska dorobiłaby się teraz dwóch pancerników ORP Jan Paweł II i ORP Stanisław Dziwisz, to miałyby ok. 40 milionów Niemców przeciwko jednemu. No i w czasie Wielkiej Wojny Obronnej jedyny pancernik Equestrii odniósł wiele sukcesów. W ten sposób próbuję uargumentować sens posiadania tak potężnych jednostek w equestriańskiej rzeczywistości powojennej. Będzie to dodatkowy argument zachowania równowagi sił na morzu między nowymi, nieufnymi wobec siebie sojusznikami. Gryfy wbrew pozorom nie chciałyby wybuchu konfliktu, więc Lwy jak najbardziej pragnęłyby dozbrojenie przeciwnika, co zwiększyłoby prawdopodobieństwo, że szlaki handlowe nie zostaną znowu przerwane. Budowa pancernika jest także potrzebna z przyczyn propagandowych. Choć Equestria wygrała wojnę, to w sposób nieco rachityczny i poniosła ogromne straty. Nieudana operacja Flash Magnus doprowadziła do zagłady Fillydelphii, nie udało się ustrzec Baltimare przed okupacją, a kuce ziemskie straciły dużą część respektu do księżniczek. Gigantyczny okręt to zawsze dobry motyw propagandowy. Pogrążająca się w recesji powojenna gospodarka potrzebuje nowych bodźców do rozwoju. Nowych projektów, finansowanych z kredytów zaciągniętych u gryfów. Końcówka wojny wstrzymała zamówienia na broń, a huty nie mogą wygaszać rozpalonych pieców.
  10. Łał, to mój 3000 post. Minęło pół roku od publikacji ostatniego rozdziału. To bardzo zły wynik, szczególnie, że miałem go napisanego w okolicach marca. Bardzo wiele złych rzeczy wydarzyło się w międzyczasie, które skutecznie opóźniały realizację projektu. Ktoś mi ostatnio powiedział, że jak zostanie zakończone pisanie Oblężenia, to fandom naprawdę umrze. No... hmmm... Google docs https://docs.google.com/document/d/1Kl3CsBcO4GNIP4fp3u4kYIBqsHSplvpo73iNDWtMvt4/edit?usp=sharing PDF https://drive.google.com/file/d/1cXJqcepaJbYNn807mLC44ML4GxjF9mOc/view?usp=sharing
  11. Wszystkiego najlepszego w dniu urodzin :twihug::raritylick::kuph:

    1. SPIDIvonMARDER

      SPIDIvonMARDER

      Serdeczne dzięki! :)

  12. SPIDIvonMARDER

    Pytanie techniczne dot. Oblężenia Będziecie czytali III tom? A jeśli tak, to czy od razu po zakończeniu lektury t. II, czy też będziecie czekali, aż skończę wszystko pisać? Doszły mnie plotki o obu wariantach, a słysząc, że mnie ścigacie... to będę miał +1 do determinacji.
  13. Nie spodziewaliście się mnie tak wcześnie! Duuuży, długi rozdział, w którym wiele rzeczy PDF https://drive.google.com/open?id=1H1F33j4CPJ2VWRqde7IZ3aouW9WT_kNY Google Docs: https://docs.google.com/document/d/1CrcsyL5PKie8sFrSlZB-Xl5r2c9YIwwBsNC6Ikt-qRk/edit?usp=sharing Miłej lektury w święta!
  14. Pół roku minęło jak jeden dzień. Od teraz powinno być tylko lepiej. Przepraszam za tak długą zwłokę. Nałożyło się kilka czynników, jak problemy ze znalezieniem czasu przez korektorów, a także mój głupi plan, aby opublikować kilka rozdziałów naraz. W efekcie jeden rozdział czekał zamrożony.. w sumie bez sensu. Zatem publikuję go już bez dodatkowej, zbędnej zwłoki. Kolejny do mnie wrócił z korekty, a jeszcze dwa kolejne są właściwie gotowe do przekazania prereaderom. I tak. Kończymy powoli tę kolumbrynę. Za chwilę będzie 7 rocznica napisania "Żelaznego Księżyca", od którego zaczęła się ta cała przygoda. PDF https://drive.google.com/open?id=1IJLEIwUzze-Gjq8eUxpW3iIp_-PFCbNg Google docs: https://docs.google.com/document/d/1zm2c9DtEW2wQxTa9GSZhqyu_rvYFHhE8Y7lz4AHXJfM/edit?usp=sharing
  15. SPIDIvonMARDER

    W komentarzach jest tłumaczenie od niejako Leandro, oto przykład: http://disq.us/p/27ezfzm
×
×
  • Create New...