SPIDIvonMARDER

Brony
  • Zawartość

    2966
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

1107 Legenda Forum

O SPIDIvonMARDER

  • Ranga
    Oficer Maremachtu
  • Urodziny 14.06.1991

Kontakt

  • Gadu-Gadu
    6164667

Informacje profilowe

  • Płeć
    Ogier
  • Miejsce zamieszkania
    Wolne Miasto Gdańsk
  • Zainteresowania
    Modelarstwo, pisarstwo, poezja, archeologia, II wojna światowa
  • Coś o sobie
    Amatorski literat i poeta, przyszły (oby!) archeolog, romantyk.
  • Ulubiona postać
    Twilight, gdyż jest taka jak ja. Kujonka, bibliofil. Ale oczywiście kocham też Rarity za bycie damą i Daring Do za bycie archeologiem! :D

Ostatnio na profilu byli

7655 wyświetleń profilu
  1. STRONA INTERNETOWA Klacze i Ogiery! Serdecznie zapraszamy wszystkich na ponymeeta do Trójmiasta! Jeśli lubisz imprezy organizowane nad Bałtykiem, to świetnie trafiłeś! Połączone siły Bronies Trójmiasta i Bronies Twilight przedstawiają... Ambermeeta! A więc to, co lubicie na Twiligtmeetach i meetach stricto Stowarzyszeniowych w jednym miejscu! Ach! Nazwa też nie jest przypadkowa Na pewno powieje trochę nostalgią i "starymi dobrymi czasami". REJESTRACJA Zgoda rodzica Co planujemy? -Spotkanie z ciekawymi gośćmi specjalnymi -Turnieje -Nocleg przed i po (before i after) -Karaoke MK UltraStar -Oczywiście tradycyjne wiedzówki, prelekcje, artroom, sklepiki! Więcej informacji wkrótce! Trzymajcie termin!
  2. @Pony Writer zaraz Ci odpiszę na fejsie
  3. Głosowałem za wyłączeniem.
  4. Jak ktoś lubi (jak ja) akademickie kompleksowe wyjawianie wszystkiego po kawałku i gromadzenie danych, to wtedy będzie z ciekawością czytał dokładne opisy Ale rozumiem, to kwestia gustu. Bardzo mi miło, że mój tekst posłużył za inspirację drugiemu, bardzo dobremu dziełu.
  5. Chciałem pochwalić się dość niezwykłym jak na mnie modelem. Dawno temu wszedłem w posiadanie niekompletnego Messerschmitta BF-109G6 Revella w skali 1:32. Model był fatalny jakościowo, brakowało mnóstwa części i generalnie leżał w warsztacie długie lata. Ostatnio postanowiłem go zrobić... na kucykowo. Przerobiłem oryginalnego Messerschmitta, dorabiając mu uzbrojenia. Ponieważ brakowało pleksiglasu do kabiny, wykonałem go częściowo samodzielnie. Malowanie to podkład i kolor bazowy aerografem, a wszystkie księżyce, paczka NMM i oczka to tzw. 'wolna ręka". Znaczek na stateczniku i numery taktyczne to kalkomanie. Do tego olejny lakier błyszczący Humbrola, suchy pędzel i mamy taki efekt. Jestem dumny z paszczy Nightmare Moon. O ile księżyce wyszły średnio, ona jest super. To nie jest mój najlepszy model, a raczej próba wykrzesania czegoś ze starego modelu. Całkowicie 4fun. Oto efekt:
  6. Dawno nie czytałem polskiego opowiadania, które by mi się tak podobało. Główny problem jest ukazany w sposób wyczerpujący i de facto zatrważający. Czułem emocje Twilight i też ciężko mi było przełknąć . Można polemizować, czy stosunki formalne tak wyglądają w wojsku (szczególnie wobec generała), ale to nie jest ważne. Moim zdaniem nie o to chodzi w tekście. Wszak mowa w nim o sensie wojny, nawet tej "sprawiedliwej". Sposób ukazania tej refleksji bardzo mi się spodobał. Wykorzystanie uniwersum Oblężenia jest o tyle dobre, że zwalnia autora z wyjaśnienia, czemu ta wojna, zbrodnie itd są aż tak drastyczne. Wszak całe KO właśnie o tym traktuje, zatem sprawa wydaje się jasna. jednak obawiam się, że osoba, która nie czytała pierwowzoru, może czegoś się nie domyślić. Szczególnie,jak jeszcze przy okazji nie interesuje się drugą wojną światową. Tutaj jedna strona dodatkowych wyjaśnień i np. opisów konkretnych zbrodni Armii Czerwonej byłaby moim zdaniem wskazana i pożyteczna. Koncept można rozwinąć i rekonwerterować na serial... czyli czy na pewno mądre i humanitarne były niektóre plany i działania Celestii, jak oddanie znaczków Twilight lub zaproszenie Discorda na Galę. Wszak to też służyło teoretycznie wyższemu dobru (tja....szczególnie z Discordem), lecz na pewno wiązało się z udręką dla poddanych. Fajnie by było przeczytać więcej tekstów tego typu, np. poruszających inne problemy moralne.
  7. Temat się zakończy, jak zobaczymy ich na serio w serialu Bo twórcy wiele obiecują... jeśli wiesz, co mam na myśli. Węgiel jest w pociągu, widzimy nawet scenkę, jak Fluttershy ładuje do pieca Tutaj zły przykład. Akurat księżniczki bardzo często pojawiają się w serialu, choć głownie w kontekście wyjątkowych wydarzeń (uroczystości czy przygody). Tło jest też przepełnione nawiązaniami do nich (pomniki, portrety, gobeliny, choć głównie Celestia). Strażników zwykłych tez nie brakuje, choć nie ma ich faktycznie w Ponyville, to są gdzie indziej. Brak czegoś nie wyklucza istnienia, lecz zmniejsza prawdopodobieństwo. Tutaj bardzo brakuje tych nietokuców w tle, szczególnie, że w komiksie są. Czemu Twilight nie ma eskorty i ochrony? Wbrew pozorom nie jest chyba jeszcze taka super ważna Ale to chyba wynika z prostego faktu, że to potwornie obciążałoby fabułę i główna postać serialu straciłaby swoją swobodę, co odbiłoby się na jej roli dla całej historii.
  8. @Wonsz Dziękuję za wywołanie. Podsumujmy fakty z serialu: Batponies pojawiają się w dwóch wyjątkowych sytuacjach: -ciągną zaprzęg Luny w Nocy Koszmarów (Luna Eclipsed/Luna Odmieniona" -są gwardią NMM w odcinku "The Cutie Remark/Znaczki raz jeszcze" Obie sytuacje są specyficzne, gdyż nie wykluczają przebrania. Jedno to Halloween, a drugie to rzeczywistość opanowana przez NMM, która być może nie mogłaby znieść tych złotych, solarnych zbroi innych gwardzistów królewskich. To pokrywałoby się z teorią, że wszyscy żołnierze stosują jakiś make-up, aby wyglądać identycznie. Wszak w Equestrii jest mało ogierów i ciężko by było znaleźć aż tylu identycznych! -w komiksie, którego kanoniczość względem serialu jest moim zdaniem trudna do obronienia, występują całkowicie normalnie (i mają nawet ludzkich imiona). To takie samo wojsko, lecz służące w nocy. -pojawiają się w materiałach promocyjnych jako "Gwardia Lunarna" czy jakoś tak (CCG, gra od Gameloftu). Ciężko by było uwierzyć, że tak po prostu są niewidoczni w serialu. Nie ma ich prawie nigdzie na co dzień, a więc być może to przebierańcy. Równocześnie pamiętajmy, że na dobrą sprawę nie widzieliśmy zbyt wielu okazji, aby podejrzeć ich pracę w nocy. Zatem być może po prostu ich nie spotkaliśmy, tak samo jak nie za bardzo widujemy Lunę w pracy (poza snami). Mimo to powinniśmy ich widywać w życiu codziennym: robiących zakupy, przechadzających się ulicami, lub uczestniczących w jakiś imprezach, np. Wigilii Serdeczności (Kryształowe kucyki sporadycznie przebijają się w tle). Nie ma ich nigdzie, nawet na rzeźbach i portretach. Czyżby żyli w cieniu, w jakiś enklawach? Jednak pozostaje kwestia tych uszu i Rainbow Dash. Faktycznie, hełm nadaje wrzecionowaty kształt źrenicom, ale nie zmienia uszu. Reszta nietokucy ma uszy normalne, lecz równocześnie nie widzieliśmy żadnego bez hełmu. Zatem póki co kwestia jest nierostrzygnięta. Lecz Kora Kosicka na MECu przyznała, że nietokuce istnieją, że to nie przebierańcy. Cóż, musimy poczekać na więcej odcinków Jako ciekawostkę mogę dodać fakt, że Lauren Faust zaprojektowała Rainbow Dash jako nietokuca juz na samym początku Do tego pomysłu powrócono dopiero w V sezonie.
  9. O rany, ale odkop Dziękuję uprzejmie za audiobooka i wklejam go do pierwszego posta. Cieszę się, że spodobała Ci się ta stara opowieść, do której mam też pewien sentyment. Wszak były to pierwsze dni bycia w fandomie...
  10. Widzę, że każdy fandom zbiera się do czegoś takiego Na wstępie muszę zadać Bardzo Ważne Pytanie: jak z fiannsami? To z założenia ma być płatne, symbolicznie płatne czy luźne i bezpłatne?
  11. do

    Startujemy! Przypominam: po oddaniu krwi zróbcie sobie jakieś reprezentatywne zdjęcie, a potem zmontuję z tego kolarz.
  12. W razie czego informuję, że umiem też przerabiać grzywy i robić dodatki, jak np. broń i takie tam
  13. Jak najbardziej wchodzi w grę. Cena zależy od tego, czego sobie życzysz. Za zwykłe przemalowanie wziąłbym z 20-25 zł.