Jump to content

The Silver Cheese

Brony
  • Posts

    878
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by The Silver Cheese

  1. Mam problem z wyceną tego odcinka. Szału w sumie tutaj nie było, jednak pojawiło się dużo smaczków pokroju nawiązań do znanych seriali czy pewne pomyłki w animacji w postaci alikorna. Krzywić się w sumie nie krzywiłem, bałem się że RD ze swoją fascynacją pójdzie za daleko, ale ostatecznie tak się nie stało. Odcinek z babciami jako taki był całkiem ok, dobrze że twórcy w ogóle biorą te postacie pod potencjalny temat, bo ostatnio mamy wysyp odcinków z Maud na przykład. A taka Cheerilee, Zecora czy może znów jakiś odcinek z rodzicami Fluttershy, RD czy Rarity byłby również ok, jeśli dobrze je oprawić. Problem chyba leży w tym, że odcinek mega odkrywczy nie jest. Morał był - "nie oceniaj książki po okładce" czy też nie wszystko jest takie jak się wydaje, a AJ w tym odcinku mogła trochę podkoloryzować pewne rzeczy związane ze wspomnianymi babciami. Mimo to zgrzytów takich mocnych nie było, zniechęcenia w sumie też nie, więc odcinek można uznać za solidny, nie powiedziałbym dobry. Smaczki, smaczkami, te są tylko na parę sekund, ale jakoś nie przemówił do mnie ten odcinek. Oglądało się ok, ciągłość w sumie jest, 6/10 w moim odczuciu.
  2. Sam też piszę szybko, ale potem wracam, aby błędy poprawić, stąd mi niektóre posty zajmują trochę czasu, bo chcę mieć pewność, że żadnej gafy czy głupiego błędu nie popełniłem. Opis od @Lightning powinien przekonać, zachęcić i wyglądać dobrze. Tak samo jak CV, ma to zrobić dobre pierwsze wrażenie. Pomijając ten element to nadal są te 2 przeze mnie wcześniejsze elementy, które bolą, zwłaszcza "prosty kod mogę napisać".
  3. Sama idea gry dla fandomu - ok, poprę, mógłbym jakoś pomóc, bo gra to projekt jak najbardziej realny @Szonszczyk. Twój koncept @Lightning? Nie popieram. Primo. Shooterów jest od groma, a na dodatek nie widzę shootera w postaci kucyków. Trafiasz w dość nietypową niszę, a nie każdy lubi gore oraz nadmiar przemocy. Dobrym tego przykładem jest Fallout Equestria - projekt, który każdy brony pewnie zna, ale nie każdy w tym siedzi, nie wie co się tam dzieje. Sama idea, że kuce mogą się zabijać, są skłonne do nadmiernej przemocy może niektóre osoby zniechęcić. Sam nie lubię takiego typu rozwiązań, zaraz obok clopów i r34, choć wyjątkiem stał się dla mnie Fallout: Equestria. Secundo. Dość sporo pracy, a ty w sumie nie masz nic, nie mówisz na czym się znasz, można przypuszczać, że masz tylko koncept, a to nie powinno wyglądać tak. Fajnie można mówić jak to i to ma działać, czyli opowiedzieć cały front-end, ale programowanie i projektowanie tego wszystkiego nie polega wyłącznie na tym. Co z back-endem, na jakich technologii chcesz to postawić i dlaczego (rzucanie C# jest dość ograniczające, ale ten język akurat lubię)? Osoba siedząca w IT nie podejmie się takiego projektu, jeśli osoba, która to proponuje nie ma bladego pojęcia jak ma całokształt wyglądać, a tym bardziej ma tylko przedstawioną wizję. Struktury, bazy danych, technologię dla nich, etc. Wpierw pokaż, że ty już podjąłeś się tego, masz coś do pokazania, że ci zależy, a masz tylko ... post tutaj na forum .. A, i nie osiągniesz poziomu wielkich firm jak Techland, Ubisoft, czy CD Projekt Red. Tam musieli lata poświęcić, aby coś dobrego wydać graficznie i gameplay'owo, nie mówiąc już o sprzęcie i możliwościach, które posiadają (technologia Motion Capture dla przykładu). A gra o której mówisz, która wyglądałaby na poziomie zajęłaby nawet rok, nawet więcej pracy. Trochę może to brzmieć jak zniechęcenie, fakt, ale tworzenie aplikacji z grafiką 3d, GUI i innymi bajerami to nie hop siup. Idziesz w dobrą stronę, ale nie masz w ogóle żadnej podstawy, aby innych zachęcić do tego projektu. Spójrz na "Starved for Light" - ogłosili się jak już coś mieli, bo chcieli pokazać, że projekt który robią jest w toku, może zadziwić i oszołomić, no i przy odrobinie szczęścia można stać się jego częścią. Ty masz tylko ideę na papierze ... czyli w sumie nic, raczej tyle co każdy student ma jak musi przygotować projekt semestralny. Przemyśl, jak się uda to wróć i pokaż coś nowego, coś co przykuję uwagę. Aaa i coś w style "Nie wiem dokładnie", "za szybko piszę", albo "prosty kod mogę napisać" jeszcze bardziej źle wróżą i pokazują, że masz małe doświadczenie jako przyszły leader .
  4. Nawet jeśli, to aktywność z prawej strony raczej zatrzymana nie będzie od galerii, bo dawanie sankcji na userów dobrą opcją nie jest. Stąd byłoby raczej lepsze gdyby był osobny dział do wstawania obrazków, jeśli zależy nam, aby z prawej strony byłyby widoczne tematy warte uwagi, a nie tysięczny obrazek o Twilight Sparkle. Zasady można wprowadzić do galerii, ale jest ten szkopuł - spam możliwe że będzie ten sam i nadal galerię mogłyby przesłaniać aktywność o lepszej tematyce.
  5. W sumie racja, bo patrzę na działy i ostatnia aktywność to obrazki w Galerii w znacznej większości. Chociaż usunięcie dotychczasowych i danie nowych nie wiele w sumie może zmienić. A może osobny dział na to - Galeria, a tam już dla każdej postaci temat? I też się zgadzam, aby repki wyłączyć dla galerii, bo to takie sztuczne zbieranie punktów trochę.
  6. Odcinek przyjemny, nawet niejeden raz się uśmiałem, a to już świadczy o czymś dobrym . Coś co mnie ucieszyło to to, że były ukazane związki między innymi postaciami, w skrócie mamy poczucie ciągłości odcinków, bo w poprzednich sezonach czasem trudno było osądzić czy akcje nie jest przeniesiona o parę miesięcy. Tutaj zaś było ukazane, że nadal szkoła Twilight jest, przewija się, nie jest to na raz, a poprzedni odcinek był właśnie taką jedną gapą, którą można było wsadzić w poprzedni sezon. Fluttershy. W sumie szczęściara, bo dostać robotę w renomowanym sklepie stylizowany na dzielnicę Nowego Jorku ... nie narzekałbym. Znów, super, że te szopy były, czyli jakaś powiązania fabularne z poprzednich części są, a te dobrze dawkowane potrafią ucieszyć. Choć nie obyło się bez powtórki morału, bo tak na dobrą sprawę mieliśmy tutaj niemal podobną sytuację co w odcinku "Newbie Dash" kiedy to RD została oficjalnie przydzielona do składu Wonderboltsów. Tutaj problem jest podobny, choć tutaj Fluttershy nie jest w 100% sobą. Czyli mamy odgrzany kotlet, ale nie do końca bo został zaserwowany z czymś nowy, w nowej oprawie. Nie miało się wrażenie (z mojej strony), że to było - po części tak, ale dopiero po odcinku się zorientowałem, więc good job Hasbro, że nie dało się skapnąć w trakcie. Dla leniwych: + Ciągłość fabuły (jest szkoła Twilight, istnieje, nie tylko w intrze xD) + Miło zobaczyć stare znajome postacie - szopy + Sytuacje śmieszne, miłe w odbiorze - ale było jasne, że zachowanie Fluttershy w końcu może nie wypalić na dłuższą metę + Odgrzany kotlet, ale nie taki, że można było się skapnąć od razu o co biega. Inaczej i kreatywniejsze podejście. - Motyw i morał już był ... Morału raczej opisywać nie muszę, bo jest nader oczywisty - bądź sobą, a nie twórz tulpy na potęgę (ale Got Fluttershy był świetny) . Miło było zobaczyć taki przypadek w roli Fluttershy, ale w końcu musiało to wyjść poza jej kontrolą. Było dobrze, solidna 7/10 ode mnie leci, bo bawiłem się dobrze, choć nie mogę dać więcej, bo motyw już się po części przewinął. Jednak, jeśli mają być takie odcinki czy raczej odgrzane kotlety, to chętnie takie będę przyjmował i oglądał .
  7. Nie ma czego tak na dobrą sprawę oceniać, a osoby, które widziały leaki i concept arty raczej wolą sobie popsuć niespodziankę jaką nam twórcy zaserwują z G5. I nie dziwię się, bo fandom mocno ruszyło jak pozmieniali twórcy rasy w main6. Leaki widziałem, ale tylko te, które były najbardziej widoczne i upublicznione. Grzebanie w cudzych mailach to poziom tak niski, że nie zamierzam się do niego zniżać. Nie wiem co tu należy jeszcze dodawać. Ja to lubię kojarzyć sobie z taką sytuacją. To tak jakby wejść do piekarnika, bo chcemy już spróbować ciasta, które się piecze. Możemy uszkodzić ciasto, ale jednocześnie nas samych. Tutaj nie chodzi o to, że nie powinniśmy, bo nie wypada, ale ważniejsze, bo to szkodzi potem oczekiwaniom. Każdy ma je zgoła inne, a przez leaki namnożyło się mnóstwo teorii o tym jak G5 będzie wyglądało. Tylko, że często dużo się oczekuje, a są tacy, którzy oczekują właśnie tego czego chcą, aby potem dostać coś zgoła innego, w rezultacie zostać rozczarowanym. Świadomie lub nie, każdy kto ogląda przecieki może zaszkodzić sobie i stracić satysfakcję z nadchodzących nowości.
  8. Do zakupionego tabletu powinny zostać dołączone sterowniki, które skonfigurują tablet na twoim komputerze. Jeśli nadal coś byłoby nie tak, a może, to ściągnij sterowniki od producenta na swój system operacyjny. Na Win10 mam teraz tak, że z płyty mi sterowników nie odczytuje po instalacji, więc musiałem ściągać inne, aby tablet funkcjonował poprawnie. A nacisk to pierwsza w sumie rzecz zanim się weźmie do roboty z rysowaniem. Tablet do tego właśnie jest, aby przechwytywać nacisk piórka. Bez tego równie dobrze dałoby się tworzyć obrazki na myszce .
  9. Wpierw czy go w ogóle skalibrowałaś, bo jeśli poprzez nacisk program nie przechwytuje dobrego odcienia (im mocniejszy nacisk tym ciemniejsza kreska) to coś jest nie tak z kalibracją. Albo ja się mylę, bo wnioskuje to po rysunku. Powinno wyglądać to tak:
  10. Tylko zapominasz, że twoje środowisko, twoi bliscy TO rzeczywistość. Nie myśl jak o całym świecie, a o tym co masz wokół siebie, bo nie trzeba być jakimś guru świata, aby zmieniać to co mamy blisko i daleko od siebie.
  11. @Lemi Wiesz, życie to spore wyzwanie, ale jednocześnie i dar. Wiadomo, kiedyś wiele rzeczy może przeminąć, wielu z nas umrze, ale ... trzeba to zaakceptować. Taka jest rzeczywistość, ale ja kieruję się inną dewizą. Nie dać się rzeczywistości zniewolić. Widzisz swoje postępowanie, swoje myślenie. Spróbuj sobie wyobrazić, że rzeczywistość to taka upersonifikowana osoba. Teraz taka osoba każdego dnia zacznie ci męcić, że niedługo zginiesz, że dostaniesz raka, zacznie ci prawić rzeczy, które prawie nikomu by się nie uśmiechały. Chciałbyś taką osobę mieć przy sobie? Chyba nikt moim zdaniem. Społeczeństwo liczy już 7 miliardów. Dużo, nie można temu zaprzeczyć. Tylko, że to niemożliwe, aby o każdego się troszczyć, zaprzątać sobie głowy losem ich, jak i ogólnie samą przyszłością. Nie mamy na to wpływu, prawda, ale jeszcze raz ... po co mamy się zniewolić temu odczuciu? Nie znamy daty, ani godziny. To tak jakbyś zaczął cierpieć za śmierć bliskiej osoby jeszcze zanim ona umrze. Po co? To nie daje nam niczego, a powiem więcej. Myślenie w ten sposób jak i sama bierność może także przybliżyć nieuniknione. Nie po to mamy życie, aby myśleć i rozważać nad rzeczami, nad którymi nie mamy wpływu. Tylko czy na pewno? Wpływ ma każdy, a najlepiej to zauważyć na swoim środowisku. Pamięć o przyjaciołach, sąsiadach, ich pamięć o tobie, twojej pomocy, rozmowach, chwilach, itp.. To nie jest wpływ? Nie myśl w skali globalnej, bo nie o to chodzi w życiu, aby przejść i zostać zapamiętany jako Jan Paweł II, którego i tak pewnie większość ludzi na Ziemi może nie kojarzyć. Możesz coś zmienić, możesz swoje otoczenie zmieniać. Ja np. dobre 3 lata temu byłem zwykłym uczniem liceum, który żadnego celu właściwie nie miał. Nie doceniałem rozmów, znajomości, przyjaciół mógłbym powiedzieć w ogóle nie miałem. Teraz skończyłem jako prezes Stowarzyszenia na skalę Górnego Śląska, aby nie tylko organizować meety, ale też aby sprawiać innym radość, bo wiem teraz jak ludzie doceniają wspólne spotkania. Wróćmy jednak do ciebie. Jednocześnie mówisz, że ludzka egzystencja nie ma sensu, ale jednocześnie ma, bo my sami ją nadajemy. Sądzę, że nadal jej nie nastawiłeś tak abyś był szczęśliwy i spełniony. Tylko ... takiego sposobu nie ma. To raczej przychodzi wtedy, kiedy nie zdajemy sobie sprawy z pewnych rzeczy. Wszystko też zależy od punktu widzenia. Ja momentami uważałem, że mimo tego co osiągnąłem nadal przyjaciół nie mam, aż zacząłem się pytać kim dla moich bliskich znajomych jestem. I tu aż moje zdanie obróciło się o 180 stopni, bo nie sądziłem, że ktoś mi powie, że jest moim przyjacielem. Nie doceniamy samych siebie, ja pewnie robię to do tej pory. Czy ktoś jest ci w stanie pomóc? Sądzą, że nie, bo sam wiesz w czym tkwi twój problem, a na niego nie ma jednego rozwiązania. Sam decydujesz czy będziesz walczył i kształtował ten świat, zamierzasz być częścią tego mechanizmu. Od ciebie zależy czy postępowanie, wszystkie twoje decyzje będą ci sprawiały uczucie spełnienia i nie będziesz przy okazji tych rzeczy żałował. W moim odczuciu o to chodzi w życiu, aby nie dać się zniewolić rzeczywistość, a ty @Lemi mam wrażenie, że chcesz być zniewolony tymi wszystkimi regułami i faktami, skoro nie ma życie i egzystencja sensu. Tu nie chodzi o "nastawienie" swojego życia, a o bycie przygotowanym. Przygotowanym na akceptację rzeczy, które na pewno ci się nie spodobają, które sprawią ci przykrość, smutek. Ja czasem też myślę, co to będzie jak moja mama czy tata odejdą. Tylko, że ... ja oraz oni mnie też nie jawnie przygotowują na takie ciężki sytuacje i nie jestem w tym osamotniony. Można to nazwać "nastawieniem", ale to słowo brzmi bardzo sztucznie, bo to tak jakby życie dało się nastawić niczym zegarek. A już pisałem, że się nie da przewidzieć pewnych rzeczy. Raz się jeszcze spytam dlaczego chcesz się tym przejmować? To rodzi strach i stres, a pisałem również wyżej, że twoja postawa ukazywana jawnie może zaszkodzić bardziej osobom w twoim środowisku. Możesz w tym strachu żyć dalej, albo go zaakceptujesz i nie dasz się tym uczuciom zdominować. Twoja decyzja .
  12. Praca z tabletem to kwestia przyzwyczajenia, choć mam wrażenie, że również lepiej operuję na kartce papieru. Czy robiłaś to w Paincie? Jeśli tak to się zapoznaj z innym programem, który nauczy Cię jak się na warstwach operuje. Do tego polecam GIMPa, choć to raczej narzędzie edycyjne, ale można tam też rysować lub darmowy program Kritę, która jest darmowa i posiada cechy, które tablet wykorzystuje. Spróbuj od niego zacząć. Z innych programów to jeszcze Paint Tool SAI oraz Photoshop od Adobe, ale te są już płatne - ale takiego SAIa warto mieć, bo to jeden z najbardziej intuicyjnych programów do rysiania .
  13. @PervKapitan też bym chciał poznać te osoby. Najwyższa ocena mówi sama za siebie. Ten odcinek to co najwyżej naciągana 7, ale nie więcej, bo są o wiele lepsze odcinki w MLP:FiM.
  14. To co? Wielkanoc już jest, więc wypadałoby życzyć forumowiczom wszystkiego co najlepsze. Sporo geschynków od zajączka, spełnienia marzeń, miło spędzonego czasu w gronie przyjaciół i rodziny i tego co najlepsze w życiu (tym naszym i fandomowym) :pinkie4:.

  15. Cóż, odcinek dość średni, ale nie tragiczny, bo jest on nadrabiany ciekawym problemem. W sensie, miałem odruch, aby wyłączyć odcinek, bo Pinkie i jej natrętność kipiała aż nadto. Nie mogę jednak tutaj powiedzieć, że to wada, bo taka Pinkie Pie jest, choć były odcinki, gdzie nie była aż tak, kolokwialnie rzecz ujmując, upierdliwa. Co było dobre. Problem, bo widać po nim było, że Pinkie myśli dość prostoliniowo, często uważając, że swoje zdanie jest słuszne, aby potem rozczarować się zupełnie innym podejściem swojej siostry. Tutaj idealnie pokazuje to przykład między Boulderem, a patykiem (ciężko mi wyłapać po samym brzmieniu pisownie tego "zwierzaka" xD). Nie myślała w kategoriach Maud, ba nie uważała nawet, że Maud może zostać nazwaną specyficzną jak to zrobiła Starlight. Prawdopodobnie Pinkie poznała kogoś do kogo może nie mieć aż tak sporej sympatii, bo po prostu go nie rozumiała i pewnie nie rozumie go dalej. To jest spoko rozwiązanie, bo MLP pokazuje, że nie każdy nadaje się na twojego przyjaciela, choć i tak tutaj można stwierdzić, że Pinkie się zaprzyjaźniła. To rekompensuje trochę ten odcinek i nie jest aż tak tragiczny, choć szału dzisiaj nie było. Może w sumie to trochę odgrzany kotlet, bo podobna scena była z Crankym. Technicznie .... 6/10, ale za słowo "solidny", które dla mnie określa ten odcinek najlepiej. Więcej nie mogę dać.
  16. until
    Wiosna zagościła już na dobre !! Osoby zainteresowane kucykami, spotkaniem w doborowym gronie serdecznie zapraszamy do Katowic na już 72 edycję regionalnego Śląskiego Ponymeet'a. Where? Katowice, Silesia City Center na placu letnim (stoliki przy Subway'u) When? Godzina 12:00, ale ekipa się zacznie się już zbierać od 11:00. Zachęcamy do wcześniejszego przyjścia. Any plans? Jeśli pogoda będzie idealna to wybierzemy się do parku Śląskiego. Should i take sth? Przyjaciół, humor (nawet czarny xD), pieniążki na jedzenie, to co uznasz za niezbędne. Sth else? Chyba wszystko. Cóż, widzimy się 7 kwietnia w Katowicach. Do zobaczenia .
  17. Pinkie, odpowiesz na pytanie? Dawaj !! Czy zapytają się o moje przyjęcia urodzinowe? Albo o to ile Gummy potrafi zjeść żelków? Albo ... Obie !! Obie są super księżniczkami, i każda imprezka z nim to cud, miód. Wiedziałam, że się ktoś spyta !!! Hmm.... Tajemnica zawodowa !! <ogląda się na boki> <szepcze> Na pewno będzie ekstraśnie. Będą balony, ciasta, babeczki, jeszcze więcej balonów, i ciast ... Discord też wpadnie i będzie mega, mega, MEGA SUPER !!! Wszystkie były dobre, po prostu ktoś nie docenił walorów smaków . Ten tego -> odcinek 3, 1 sezonu .... BYŁY ŚWIETNE !!! Cheese, to raczej dla ciebie, albo nawet dla Twilight. Ja ci powiem, że mnie uszczęśliwia dobra porcja ciastek albo tulaśny niedźwiadek od / dla przyjaciela. Rób to co ci sprawia radość, aby wyjść ze złego humoru . Nie przejmuj się aż tak złą ocenę - czasem ktoś może mieć zły dzień i zwyczajnie coś nie pójdzie. Rozchmurz się, rób coś co ci właśnie sprawia radość, nie zapominając o nauce oczywiście . Możesz zawsze poprosić kogoś ze swojej klasy z lepszymi ocenami aby ci pomógł i ci coś wytłumaczył.
  18. Powiem szczerze, że sezon 8 zapowiada się naprawdę nieźle i są na to powody. 1) Wszystko miało (świadomie lub nie - od strony reżyserii) teraz cel i zaczyna się kleić w spójną całość. W poprzednich sezonach MLP poznaliśmy inne rasy, w filmie sumie też i to nieźle teraz ze sobą współgra. Nie było za dużo czasu dla Main6, ani dla nowych bohaterów, którzy prawdopodobnie będą się przewijać i zostaną łącznikami ich krain. Było to wszystko płynne, miało ze sobą ścisły związek. Dobrze, że film jest oficjalnie kanoniczny (MLP EG też, ale serial go w ogóle nie porusza i można się przez to kłócić) i wspomniałem się, choć na parę chwil o Tempest i wydarzeniach z filmu. 2) Ciągłość i przyszłe zdarzenia - pierwszy raz, czy nawet w ogóle, chce wiedzieć jak to się wszystko potoczy w następnych odcinkach. Nowe krainy (możliwe rozwinięcie wątków), antagonista z dzisiaj, co z tej szkoły wyjdzie ... sprawia to wrażenie, że jest sens patrzeć na to dalej, a rzadko odcinki MLP w jawny sposób mówiły, że są kontynuacją innych. 3) Szkolny motyw, ale w innej odsłonie. Bardzo było prawdopodobne, że spotkamy się z czymś podobnym na wzór MLP EG Friendship Games i w sumie było to widoczne, jeśli chodzi o piosenki, a te w walorze artystycznym wypadły dobrze. Uwidoczniony kontrast (z radości w nudę) oraz melodyjność (czyli to co zwykle w MLP mamy) sprawia, że piosenki mi się podobały. Nie było to coś wybitnego, jak np. "Open Up Your Eyes", ale adekwatność, zamierzenie, sztuczka literacka dały wrażenie miłego odsłuchu tej piosenki, dopasowując się w klimat animacji. 4) Także, ten ... tak mniej więcej ma każde stowarzyszenie: Sama ideała, że są struktury państwowe w Equestrii daje wrażenie świeżości oraz powagi. Znowu nasza kochana kraina to nie świat wypełniony tęczą i babeczkami, a coś co przypomina bardzo nasze ludzkie społeczeństwo. Z uśmiechem się na tą całą scenę patrzyło. 5) Nie będzie to typowa szkoła, czyli coś czego większość się pewnie obawiała. Twilight znowu nie zrozumiała, poszła prostoliniowa, ale taka jest i można było się tego spodziewać. Głos rozsądku w tym wszystkim miała reszta main6, a najbardziej Starlight, która widzi o wiele więcej rzeczy niż Twily ostatnimi czasy. Mógłbym pokusić się o niezamierzoną klamrę kompozycyjną, gdyż w odcinku mamy powrót do Zamku Dwóch Sióstr z walką jak to było w 2 odcinku 1 sezonu. Było sporo rzeczy, które mi się podobały w tym rozpoczęciu (typowa histeryzująca Twilight, stanowczość Starlight i wyrzucenie przepisów do sadzawki xD) i nie mam za bardzo się do czego przyczepić. Wszystko jest świeże, współgra, poczułem się usatysfakcjonowany. Zobaczymy jak to się wszystko dalej potoczy . 10 / 10 w moim odczuciu.
  19. Macie czasem tak - ktoś wam mówi, że nie ma czasu, świat się mu wali, a potem widzisz takiego człowieka wypowiadającego się na facebooku niemal każdego dnia oraz spotykającego się ze znajomymi / na otwarciach innych imprez i się tym na face'ie chwali? Aż ma się ochotę takiego człowieka zatłuc :rapidash:.

    1. Show previous comments  11 more
    2. PervKapitan

      PervKapitan

      Rozumiem, to nie jest fajne, ale mówisz, że problemem jest to, że nie dał powodu, kiedy on go podał. 

    3. The Silver Cheese

      The Silver Cheese

      Jak kto woli to interpretować, ale dla mnie stwierdzenie "nie mam czasu" jest słabą wymówką, która sugeruje, że ktoś nie potrafi się dobrze zorganizować. Wiadomo, są priorytety, nie mogę nikomu zabronić się wypisać ze stowarzyszenia. jednak ta osoba nie zdawała (chyba) sobie powagi sytuacji i pewnych wyrzeczeń - choćby 1 - 2h gdyby jakieś zebranie było na Discordzie na jakiś czas lub jednego dnia, raz na parę miesięcy, aby się spotkać i rzeczy obgadać. A widząc to co robiła czas by ta osoba miała, ale no ... wybrała co innego widząc aktywność na face'ie, ale byłoby miło gdyby chociaż doprecyzowała, bo gdyby miała np. kryzys finansowy, mieszkanie stracić, wyprowadzić się - a tu rzucić ogólnikiem, sugerującym wiele możliwych scenariuszy. To denerwuje - wypisać się i powiedzieć tak na dobrą sprawę pół prawdę. 

    4. PervKapitan

      PervKapitan

      Wiesz, nie wszyscy mają ochotę chwalić się złą sytuacją albo jakimikolwiek problemami. Powinieneś to uszanować, szczególnie jeśli chodzi Ci tylko i wyłącznie o ten powód (chociaż czytając to coraz bardziej mam wrażenie, że tych powodów by go "nie lubić" więcej się zbiera). A poza tym, zamiast pisać tutaj ściany tekstu i pisać jaki to on niefajny za jego plecami to zawsze możesz się do niego zwrócić, jak tak bardzo Cię to męczy. 

  20. @NiBl fora to nie facebook, a niektóre są nawet potężniejsze od tego jak, np. fora programistyczne. Niektórych może przerażać ogram treści, ale szufladkowanie do kolejnych szuflad nie sprawdziło się, a wręcz pogorszyło sprawę. Do tego trzeba podejść nieco inaczej, bo nie wina tkwi w przejrzystości, a zachęceniu nowych jak i starych userów do zaglądania i wypowiadania się. Ja zasugerowałem, aby zrobić osobną zakładkę z prawej strony na tematy (przejrzystość i zachęta, ale chodzi o to 2), ale dla działów wyłącznie kucowych (Działy postaci oraz My Little Pony), aby nie tylko wyodrębnić je z gąszcza innych tematów jak Offtop czy Fanfici, ale żeby zwiększyć pule tematów, bo czasem są przypadki, kiedy jednego dnia wejdzie z 5 tematów i niektóre nowe tematy są spychane na dół, a jak wiemy userzy lubią wiedzieć co jest na wierzchu, niż szukać i wchodzić do poddziałów. Pomysł nie wiem czy wejdzie w życie, może kiedyś, a są nadal osoby, które o serialu i EG lubią gadać. Byłoby nawet spoko gdyby takie tematy jakimiś kolorkami były opatrzone, może nawet sygnaturkami jak przy dziale, aby jeszcze zasugerować do jakiego działu się temat odniesie. Gdyby znał ten silnik forum to bym sam zrobił, ale ja tam się znam na C++, C# i trochę na Javie i Assemblerze .
  21. Raz się wszystko wrzuciło, skondensowano i powstał w ten sposób cmentarz, a do niego mało kto wchodził. Brzmi to rozsądnie, przyznaję, ale ... ludzie są leniwi. Gdybyśmy skondensowali działy, to forum byłoby przejrzyste na głównej i niby łatwiej dałoby się odnaleźć we wszystkich zakładkach. Niestety 3 lata temu weszło to w życie i ... powiedzmy, że pierwszy gwóźdź do trumny forum został przybity, mogę nawet zaryzykować, że wiele osób przez to poodchodziło, bo nic szczególnego się nie działo w tym jednym wielkim dziale postaci. Tutaj jednak przeważają inne czynnik i dla których ruch tutaj jest taki a nie inny. 1) Niektóre osoby źle to miejsce kojarzą i nie jedna drama tutaj wyszła. Ja dołączyłem w maju 2015 i jedyne na co się załapałem to rewolucje od Irwina, oraz właśnie skondensowanie działów do jednego dużego. Sam zainicjowałem powrót, dużo osób mnie poparło, i mamy teraz to co mamy i tragedii jakoś nie ma. Jednak przejdźmy do kolejnych powodu, które moim zdaniem bardziej odzwierciedlają obecną sytuację. 2) Fora społecznościowe nie są aktywne jak kiedyś. Te są wypierane przez Facebooka, Discorda, Twitter, etc. Teraz polscy broniacze najbardziej są na facebooku aktywni. Też się od czasu do czasu tam wypowiadam, ale Facebook ma zasadnicze wady. Pierwsza to ulotność treści. Weźmy na przykład jakąś dyskusję z 2016 i chce się do niej wrócić czy po prostu ją poczytać. Tutaj nie będzie większego problemu, bo na wiele różnych sposobów można odszukać ów nasz poszukiwany element. Facebook ma bardzo ubogie funkcje wyszukiwania. Treści tutaj trzymają się lepiej, stabilnie. Kolejna sprawa to tematy, bo tutaj można poprowadzić wątek i rozpisać się na stronę a4, a na facebooku, to byłaby taka ściana tekstu, że każdy normalny człowiek tego nie będzie czytać. Facebook to nie forum społecznościowe i na dłuższe dyskusje i wracanie do nich po 2 dniach nie będzie miało większego sensu. Zalet forów jest oczywiście więcej, ale wszyscy woleli postawić na szybkość wypowiedzi, a to facebook stety lub niestety robi już dobrze, a forum tak średnio. 3) Fandom osłabł - treści nadal są, kontent tworzony jest nadal, ja nie narzekam, ale faktem jest, że kiedyś siedziało tutaj i na innych forach nawet paręset ludzi (tutaj dawałbym w jednym momencie nawet 100 userów, a na angielskim MLPForums 300 - 400). Teraz to plus minus trzykrotnie zmalało. U nas w dobrych porywach może być online w tym samym czasie do 40 osób, a na MLPForums patrzyłem tak do 100. Oczywiście w ciągu jednego dnia te liczby (odwiedziny unikalnych użytkowników) mogą być podwajane, a nawet potrajane, bo nie każdy np. tutaj wypowiada się w offtopie i w działach, a od czasu do czasu wchodzi, bo np. ma tu z kimś kontakt i chwilę chce z nim popisać. 4) Raz jeszcze lenistwo. Ruch może być słaby bo zwyczajnie komuś nie chce się pisać długich, rozbudowanych rzeczy i w tematach, które maja pobudzić szare komórki również nie ma zamiaru. Fakt, działy i tamtejsze tematy są pochowane, ale kondensacja zrobiła podobnie i nic nie dała, a raczej pogorszyła sytuację. Co poradzić, niektórzy wolą coś na szybko poczytać, napisać. Takie moje zdanie i żadna kondensacja tu nie da rady. Wszystko tu jest ok, jest poziom, ale ... jak chcemy ruch i nowych userów zachęcić to trzeba jakąś dobrą reklamę zrobić, zachęcić ich do dyskusji, i to u nas kuleje .
  22. Pinkie, jak myślisz, ile osób uszczęśliwiasz dziennie? Czekaj policzę. Twilight, Rainbow, Rarity, Fluttershy, Applejack, Apple Bloom, Sweetie Belle, Scootaloo, Pound Cake, Pumpkin Cake, państwo Cake ... Trochę tego już jest. Czekaj !!! ... Luna, Celestia, Starilight, Discord, Wonderboltsi, Ivory Scroll, Big Macintosh, Cadence, Shining Armor, Flur .. Wszystkich jednego dnia? Pewnie . banan na twarzy sam nie zagości od tak. Jeszcze mi zostało blisko 1340 przyjaciół do wymienienia. Stanęłam bodajże na ... To może je nie będę przeszkadzał . A co nasi użytkownicy mają do powiedzenia? Dajcie znać co daje wam najwięcej radości - jaka czynność, rzecz, gra, muzyka, osoba, etc. Autoreklama:
  23. Popieram wyżej. Tracing ołówkiem jest już bardziej efektywny i rozwijający, choć ten traktuje wyłącznie jako ćwiczenie / rozgrzewkę. Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z rysowanie, a tabletu graficznego nie masz to najlepiej zacząć od kartki, ołówka i kreduszek. Ciężko jest rysować na kompie bez tabletu, ale widziałem osoby, które prace na myszce też robią. Jednak do tego już lepiej używać np. GIMPa, bo Paint to program zbyt ubogi do tworzenia czegoś kreatywnego .
  24. Nikt nie zamierza zmieniać twojego zdania @Fluttershy MLP, możemy cię jedynie co do poniektórych rzeczy uświadomić, a niektóre, no wybacz, ale większego sensu nie mają jak to już @Cahan zaznaczyła. Osobiście dał mi dużego facepalma argument z przykazaniem, a Biblia niejednokrotnie dawała nam przykłady jak składano ofiary ze zwierząt czy sam Jezus spożywał z innymi ryby (więc możemy założyć, że wegetarianem nie był). Tak samo przykład z krową - postawiasz ją (chyba) wyżej niż ty, a ta człowiekowi nie może się równać jeśli chodzi o inteligencję. Nie sugeruję tutaj, że jestem nieczuły wobec zwierząt, tylko takie podejście nie jest odpowiednie. Gdyby sytuacja taka spotkała człowieka to fakt, byłoby to okrutne, a my mówimy o zwierzęciu hodowlanym. Jeśli traktujesz weganizm tak, że rezygnując z tego a tego uchronisz zwierzęta, to nie tędy droga i wniosek @Salto jest mega trafny w tej sytuacji. Może warto podejść do tego inaczej, bo jak powiedziałem, nie chcę ani ja, ani nikt inny mówić, ze masz robić tak jak my napiszemy. Możesz, ale to tylko jest w twoim interesie czy rozważysz nasze argumenty czy wolisz pozostać przy swoim, a parę sprzeczności w twojej logice stety lub niestety zauważyliśmy .
×
×
  • Create New...