Jump to content

The Silver Cheese

Brony
  • Posts

    878
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by The Silver Cheese

  1. To brzmi trochę jak ambiwertyzm, czyli raz musisz się spełnić społecznie, ale są momenty kiedy chcesz pobyć sam. Musisz przede wszystkim wiedzieć z czego bierzesz energię oraz radość, co napełnia twoją wewnętrzną baterię, a co ją wyczerpuje. Jeśli Cię męczą rozmowy, spotkania z ludźmi to z pewnością idziesz w stronę introwertyzmu i o wiele lepiej się czujesz sam. Jako ludzie jesteśmy zwierzątkami społecznymi, i kontakt z kimkolwiek musimy mieć, zależy kto ile go potrzebuje, a czasem jest tak, że kontakty napędzają do działania innych. Tak jakby każdy z nas był ambiwertykiem, ale zawsze każdy wyszczególnia się przewagą albo ekstrawertyzmu, albo introwertyzmu. Ja jestem teoretycznie w balansie, ale czasem mam dni kiedy chcę poimprezować, a nieraz chce cały dzień mieć szczątkowy kontakt z kimkolwiek. Chociaż jak się zastanawiam to mam przewagę typowego introwertyka, bo jednak ładuję się poprzez bycie samemu .
  2. until
    Mamy nadzieję, że każdy z was wypoczął i nabrał sił po przerwie świątecznej. Organizacja także i nie zostajemy w tyle, dlatego spotykamy się już 19 stycznia! Jednak pora wprowadzić trochę świeżości podczas meetów, które przedstawimy już poniżej! Jeśli jesteś nowy wśród nas to na dole jest też informacja dla ciebie :-). No dobra, to gdzie ? Chyba można zgadnąć - Katowice, Silesia City Center, Plac Letni - stoliki przy Subwa'u Kiedy ? Już wspominaliśmy. 19 stycznia o 12:00 (ekipa się zbiera już od 11:00). No i teraz gwóźdź programu! Od tego roku zamierzamy wprowadzić tzw. punkty meet'a, czyli bardziej prozaicznie mówiąc, zaplanowane rzeczy jak planszówka, wyjście do kina, na kręgle, etc. Można powiedzieć, że już to jakby było, ale opierało się to na spontanie i niejednokrotnie nie wiedzieliśmy coś z sobą chcemy zrobić. Nadamy nieco formę i spróbujemy jakieś rzeczy porobić! Mamy styczeń, a niedaleko SCC wystawili lodowisko, na które wystarczy tylko wypożyczyć łyżwy za opłatą, a wejście jest za darmo. O 14:00 chętne osoby ruszą na lód! Oczywiście nie obędzie się bez pomocy i uwag dla początkujących, więc nie bójcie się, każdy otrzyma pomoc i cenne uwagi. Po 16:00 wyruszymy do Galerii Krakowickiej przy dworcu PKP. Tam przy lokalach fast-food'owych przystąpimy do nauki w grę planszową "Unstable Unicorns". Jest ona w języku angielskim, ale nie jest dla nas przeszkodą, aby przetłumaczyć wam karty jak i zasady gry. To tyle i widzimy się już niebawem, czyli 19 stycznia :-D. //--------------------------------------------------------- DLA NOWYCH //--------------------------------------------------------- Jeśli będziesz 1 raz na Śląskim Ponymeecie to warto zapoznać się z ogólną tematyką jaka u nas panuje: 1. Spotkania są luźne, można by rzec, zwykłe spotkanie ze znajomymi. Wspólnie gadamy, śmiejemy się, gramy w planszówki, etc. Szału nie ma, bo nie mamy możliwości wynajmu w każdym miesiącu szkoły. 2. Nie bój się podejść i zapytać. Zdarzały się przypadki, gdzie nowo przybyły zaczął krążyć wokół nas, nie wiedząc czy to jest ta grupka nienormalnych ludzi xD. Wygląda to komicznie z naszego punktu widzenia, dlatego nie bój się i podejdź. My Cię nie znamy, więc tak na dobrą sprawę Ty powinieneś nam się przedstawić. My chętnie przyjmiemy każdego nowego uczestnika. 3. Spotkania są mocno oparte na integracji. Zarzuć jakimś tematem lub dołącz do wspólnej gry. Trochę boli jak ktoś przychodzi i przez całe spotkanie wyłącznie słucha i siedzi na uboczu. 4. W razie jakichkolwiek innych pytań pisz do - @The Silver Cheese
  3. Cóż, fazę na Sonica to z pewnością masz. Rysunki zaś z nim związane to raczej antro podobne, bo tak długich nóg i zbliżonych ludzkich proporcji w oryginale to nie mają. Najbardziej z tych wszystkich przypadło mi do gustu obrazki z Super Soniciem we krwi oraz te: Widać w nich przyłożenie się, walor estetyczny w nich można zobaczyć. Reszta dla mnie jest jakby wyrwana z kontekstu, które możliwe, że są nieco starszymi pracami, ale nam o tym nie napisałeś. Ogólnie jest mi ciężko tutaj cokolwiek doradzić, bo jak już wspomniałem, nie wiem które twoje pracę są najnowsze - czasem anatomia jest wprowadzona w postaciach, raz jej nie ma i wygląda jakby w ogóle nie miały kości. Albo to: Anatomia tu leży - zwłaszcza jak się bawimy z rysowaniem przejścia kości piszczelowej i stawu skokowego - to na pewno nie wygląda tak jak narysowałeś i warto się przypatrzeć jak i z czego to wynika: Tyle z moich uwag, osobiście nie rzucałbym całej swojej teczki na początek tematu, bo tu jest sporo różnego stuff'u i nie wiemy co jest aktualne, a co nie i można się w tym pogubić.
  4. Merry, Merry Christmas !!! Wesołych, oby każdy z nas mile spędzić ten wyjątkowy czas:sosna2:.

    Christmas.thumb.jpg.b3c8e079f26454554b58dd50100af483.jpg

  5. A dobrze, u mnie wszystko w porządku, u Cheese'a nie wiem, podobno miał ciężki okres studyjny . I nadal mam, ale ktoś musi Ci pomóc tutaj. Raczej ktoś Ci o tym przypomniał Dobra, masz mnie, lećmy z tym światem. 1) To jedna z lepszych rzeczy jaką możemy razem prowadzić. Początkowo było okropnie, ale na własnych zasadach wszystko jest mega wspaniałe, kolorowe, uczniowie chętnie przychodzą i dzielą się swoimi doświadczeniami. Cud miód !! 2) Ja nie, ale może Cheese coś czytał. Ja niestety nie siedzę aż tak mocno w fanficach. Przeczytałem "Past Sins" i szczerze polecam. 3) Ludzie jak kucyki, też są mili, opiekuńczy, no może nie wszyscy ... jednak da się każdego polubić na swój sposób. Jedyny problem jaki mogłabym mieć to to, że człowiek, który przeszedł do Equestrii prawdopodobnie stałby się kucykiem, a tego to bym nie rozpoznała. Mój Pinkie Sense nie jest aż tak potężny, aby wiedzieć kto jest z jakiego świata. Mimo to, świat ludzi jest naprawdę piękny, mój klon często go odwiedza i przekazuje informacje . Nie dziel się tą informacją Pinkie, w sensie o tym klonie. A czemuż to? Bo kolejne 30 PInkie Pie na wolności to o 30 Pinkie Pie za dużo. No w sumie ... dobrze lekko się wstrzymam . I pozdrowię wszysktich dla ciebie @misterspauls. Trzymaj się i Wesołych Świąt! Chyba się udało, co nie Pinkie? Spisałeś się, ale bądź czujny! Ale ja lubię wolno xD! Przemilczę to nawiązanie ...
  6. 1) Chętnie, tylko musisz mi podać adres, ciasto które lubisz, składniki, które najbardziej uwielbiasz, termin na kiedy to ciasto ma być gotowe, kolor spodu ciasta, rodzaje owoców w cieście, czy ma być kwadratowe czy prostokątne, czy mam je kroić w sześciany czy prostopadłościany ... Może przejdźmy dalej, bo Pinkie zada o wiele więcej pytań hehe. 2) No ba !!! Jeszcze się pytasz. Gdybym mogła to bym wyściskała wszystkie kucyki w tym samym momencie, włącznie z tobą !! 3) Biorąc jedną z fotografii Applejack, obliczając jej szerokość oraz długość, aby następnie z twierdzenia Pitagorasa obliczyć ilość cali zdjęcia. Te dane posłużą nam do wyznaczenia wysokości każdego z rodziny Apple, aby w następnej kolejności, mając dobre proporcje wyliczyć długości włosów oraz grzyw ... <parę dość długich obliczeń później> ... i dodając zmienną pi razy r do kwadratu wychodzi, że jestem kuzynką Applejack. Mam nadzieję, że wszystko dobrze wyjaśniłam . <śpiący> eee ten .. tak, tak jest!! Proszę ... twoja odpowiedź. Następne pytania !! 1) Są tajemnicze ... ciężko jest ufać czemuś co zżera jabłka, które mają mi posłużyć do wyrobu ciast. No ale może nie spotkałam jeszcze batpony'ego, który mógłby moje zdanie zmienić. 2) Każdy zasługuję na drugą szansę, ale on ... jak można zmanipulować źrebaka do wyssania magii z całej krainy, gdzie żyją moi przyjaciele! Był chociaż na tyle miły, że użyczył swojej mocy do uwolnienia nas z jego więzienia. 3) JASNE!! Czekaj, musisz pamiętać o adresie, o składnikach, o kolorze <powtórne wymienianie potrzebnych rzeczy - było wyżej podobne pytanie>... NASTĘPNE PYTANIE! 4) Każdy jest na swój sposób unikalny i inaczej przyswaja moje rady i nauki. Bardzo lubię jak Smoulder dzieli się swoimi tradycjami ze smoczej krainy, bo mogę porównać je z naszymi w Ponyville. Yona ma tyle do powiedzenia, a kocham po prostu jaki, nie wiem, są takie interesujące same w sobie. Mogę wymieniać dalej, ale dla każdego znajdzie się coś wyjątkowego, co wnosi też coś dla mnie i reszty klasy. W mrozie i ciężkiej godzinie niedługo wrócimy do was z kolejną dawką pytań. STAY TUNED AGAIN!!
  7. CHEESE !!! Gdzieś ty był !!!??? Pinkie, studia te sprawy, łatwo nie jest. I jeszcze po drodze parę partyjek w MTG:Arena czy Warframe ? Nikt nie jest doskonały, ale chcę Ci teraz pomóc w pytaniach od fanów. Powiedzmy, że Ci wierzę. @TotallyNormalGuydziękuję za miłe słowa, po prostu taka jestem na co dzień . 1) Czy lubię ? Uwielbiam !! Starlight jest taka mądra, wyrozumiała, zawsze znajdzie rozwiązanie na problemy, zaradzi ... zaraz, to brzmi trochę też jak Twilight ... No bo to taki w sumie klon, i jest wiele na to ... Cisza tam, każdy jest inny! Trixie też jest fajna. Może specyficzna, ale kim to ja jestem, że mam krytykować innych za charakter czy podejście do spędzania wolnego czasu. 2) Wolałabym to przemilczeć, gdyż jej armaty są o wiele bardziej niebezpieczne od moich. Nie rozumie jak inni zapominają o wypełnianiu ich poduszkami oraz ciastkami w celu amortyzacji! Poza tym, reszta jej sztuczek przypadła mi do gustu, zwłaszcza ta ze znikającym stołem 3) To nie do mnie. Mój klon ze świata ludzi przeniesie się za tydzień i zda mi relację. Jest na pewno przyjacielska, chętna do pomocy i troszczy się o swoje przyjaciółki i najbliższych, ale niestety jestem tym klonem, który spędza więcej czasu w Equestrii. Zaraz Pinkie ... czy ty znowu użyłaś magicznej mocy jeziora? Może ..... ! 4) Zacznijmy od tego, że jestem tolerancyjna jak mogę, i akceptuję to że Rainbow moich ciast nie lubi. Tylko ja nic nie poradzę, że za każdym razem jak spotykam Rainbow to moja wewnętrzna piła łańcuchowa się uaktywnia !! 5) Tyle ile mogę sobie na to pozwolić. Ciężko jest uczyć w szkole przyjaźni i jednocześnie odwiedzać Yak-Yakistan. Robię co w mojej mocy, aby nie zawieźć tamtejszych przyjaciół jaków. Pierwsza część za nami, Pinkie wraca do swojej jaskini, aby zebrać kolejne notatki do udzielenie odpowiedzi. STAY TUNED!
  8. Czyli co, ma nic nie robić, nie próbować się pytać jak inni mieli z tym doświadczenie?! Sorry, ale to jest bierna postawa, a to jest idiotyzm! Po cholerę ma się znajomych czy cały internet? Jest różnica między idiotyczną radą, a pomocnym podzieleniem się doświadczeniem, a to człowiek powinien również jakoś odróżnić, a nikt tutaj nie pisał o jakimś szarmanckim podrywie czy wyciąganie loszek do klubu - to jest żałosne. Nie wspomnę, że większość tego co ludzie pisali mówisz jako "żałosne", a sama jeszcze mówisz, że to na poważnie. Czuję się rzuconym błotem, mimo tego, że to nie było pewnie we mnie. Powiem wprost - jak ma chłopak w ogóle coś zrobić jak zlewasz go takim gadaniem, a dopiero teraz potrafisz mówić z jakimś sensem, a nie wypowiedzią, która dla niektórych będzie gorsząca, a niektórzy się z tego pośmieją? Niektórzy pisali z sensem, czymś co się przyda i powinien chłopak przyjąć. Ja się nie mogę zgodzić z "biernością", nie taką o jakiej piszesz, bo to dopiero jest żałosne - nie próbować, szukać kogoś kto doradzi i bynajmniej nie będą to bzdety .
  9. Tak swoją drogą, skoro już się używa sarkastycznie "nie jesteś dziewczyną, co ty tam wiesz", to co wy wiecie w takim razie o podrywie albo jak to jest być chopem ? Czyli co, kolega ma nic nie wiedzieć, nie dostać nie tyle co rad co jakiś historii od tych co mają z tym jakieś doświadczenie, a nie zlewanie, że 100 rad na podryw, to żałosne? Po to się idzie do Kruszwila bodajże na YT. Fakt, każda dziewczyna jest inna, tylko czy to jest nadal powód, aby nie napisać jakiejś rady ? Serio @Cahan twoje podejście jest tu głupie, wiem jakie masz, ale tutaj jest ono niesmaczne, i sarkazm tutaj bynajmniej nie pomaga, bo ktoś może mieć jakieś pogorszenie humoru, a ostatnią rzeczą dla nich, co szukają choćby grama pocieszenia byłoby wyśmianie tych co chcą pomóc, bo "to żałosne". @PervKapitan dobrze zaznaczyła, że musisz się jakoś określić @misterspauls, wiedzieć co chcesz, do czego dążysz, a nie "chce mieć dziewczynę". Zbuduj wpierw jakąś relację, ale nie zaczynaj tak jakbyś myślał, że to związek. To przychodzi z czasem, a nie jedna potańcówka i jesteśmy parą. Miałem tak, skończyło się na 1 miesiącu, do dziś nie wiem czemu ze mną zerwała, i ignoruje mnie na FB .
  10. @Cahanbez obrazy, ale psychika jak i podejście ma tu znaczenie, ba nawet są na to badania, więc uogólnienie "samotni" to jedno wielkie przegięcie. Ok, sam dziewczyny nie mam, tylko nie mam po prostu potrzeby aby się z kimś umawiać, wystarczają mi kontakty koleżeńsko - przyjacielskie. Mój ojciec miał podobnie, dopiero po pewnym czasie nagle poczuł, że chce założyć rodzinę. Teraz spełniam się w innym sposób, jednak to nie znaczy, że nie szukałbym i szukam teraz takiej dziewczyny, która byłaby dla mnie, bo nie widzę się jako kawalera, a tym bardziej casanova, który by chodził codziennie na schadzkę do klubów i podrywał randomowe dziewczyny . Może kogoś to jara, ale nie mnie. @misterspaulsjak już wcześniej zaznaczył @Favribycie miłym, szczęśliwym, pomocnym to nie wszystko, nawet nadmiar tego nie jest wskazany. I tu nie chodzi o to, że kobiety nie znajdziesz, ale w innych dziedzinach życia to też ma swoje funkcje. W razie jakiś spraw, które cię przerastają będziesz musiał się wykazać asertywność, będzie trzeba kiedyś odmówić, bo nie możesz zadowolić w tym świecie każdego. Bycie pewnym siebie ma tutaj też znaczenie, postawa wyprostowana, to nie tylko oznaka, że nie masz krzywego kręgosłupa, ale okazujesz swoją pewność wobec innych. I to jest uwidocznione na innych zwierzętach, które również wykazują podobną postawę, aby mieć większe szanse wśród partnerek, ale odciągać też wrogów. Mało jest ludzi, którzy są naprawdę mili, ale wciąż, to nie wystarcza aby znaleźć się w tym świecie. Czasem trzeba wziąć element zła, aby pokazać, że nie jesteś z dykty, bo jak trafisz na kobietę, która ci 1/2 wypłaty przepija to to raczej nie jest do tolerowania i się czemuś takiemu sprzeciwisz i powiesz stanowcze "NIE" . A, i nie brałbym niczego na poważnie jeśli masz poniżej 18 lat. W większości przypadków "związki" to zwykle zauroczenie oraz "bo każda ma, to czemu nie ja". Mój przyjaciel się tak przejechał na blisko 6 dziewczynach, tylko że on miał 19 - 21 lat, a brał dziewczyny w wieku gimnazjalnym 15 - 17. Kończyło się na 1 - 3 miesiącach, on dostawał przy niektórych zerwaniach depresji. Nie twierdzę, że nie ma ogarniętych dziewczyn przed pełnoletniością, bo znam kolegę, który od 3 lat nadal się spotyka z tą samą dziewczyną (brony i pegasis jeszcze xD) i się trzymają. Tylko mówię, że istnieje szansa, że to nie może być "na serio". Buduj relacje, powoli się zbliżaj, bo dobra przyjaciółka może się kiedyś okazać dobrą kandydatką. Moja najstarsza siostra i mój szwagier "chodzili" przez 5 lat, po 3 już było wiadomo, że to nie byle jaka relacja, a po 5 skończyło się na ślubie, a ja zostałem rok temu ojcem chrzestnym .
  11. To zawsze wchodzi mocno. ZAWSZE :pinkie4thwall: !!

    Spoiler

     

     

  12. Trochę uwolniony od obowiązków, studiów, to też parę słów od siebie dodam. Podoba mi się sam zarys, bo jak się patrzy na twoje pracę to widać, że wszystko ma ręce i nogi, proporcje są zachowane, nie ma nieregularnych elementów. Nie wiem jak długo rysujesz, ale jeśli zaczynasz, to zacząłeś całkiem spoko . Parę krytycznych uwag. Kształty, całość wygląda całkiem dobrze, to ale niestety głębia i cień gdzieś momentami jest, no ale leży. Przyglądając się szczegółom - draperia (zniekształcenia na ubraniach) na pierwszej pracy jest dosyć uproszczona, i od razu ci powiem, że to tak nie wygląda . Gdzieniegdzie zbroja raz dobrze ma zaznaczone końce niektórych płatów, a gdzie indziej się nakładają z innymi, nie dając wrażenia pojedynczych elementów. Warto popracować tutaj nad cieniowaniem, bo ta nadaje głębi i tu by się przydała. Dobrze by było mieć pod ręką ołówki miękkie (zwykle do zaznaczenia i wyeksponowania konturu / kresek) oraz twardych (podstawa konturu, zarys pracy). No i przede wszystkim zobaczyć jak już inny artyści rysowali podobny elementy czy samemu podpatrzeć jak np. taka draperia na bluzie wygląda. Najlepiej zacząć od rysowania wyłącznie ołówkami, aby uchwycić idee cieniowania, aby potem się przesiąść na cieniowanie kolorowe. No ale nikt ci nie zabroni kombinować już w kolorze, choć obracając się w spektrum czarno-bieli szybciej załapiesz cieniowanie .
  13. Tu raczej chodzi o granicę dobrego smaku. W większości jak się czytało twoją poprzednią wypowiedź to mowa była o piniądzu i reklamie w bardzo dużej mierze .
  14. Aż mnie korciło, aby to tu wstawić: Serio, twój post, to dosłownie reklama. Nie mówię, że to źle, ale aż się poczułem na tablicy ogłoszeń, a wystarczyło wspomnieć, że robisz comishe i tyle. Pomijając ten dość ważny mankament to styl masz spoko, tutaj ciężko jest się do czegoś doczepić. Jest dość prosty, kreska wyrobiona. Choć jakieś lepsze cieniowanie mogłoby się przydać, bo to że jest poczucie głębi oraz kształtów to jedno, ale jakieś przebłyski oraz poczucie, że jakieś światło pada by się przydało. Ja lubię to nazywać rysunkami postaci zawieszonymi w próżni .
  15. until
    "Zaśnieżone miasta rozpędzone sny w świat któremu braknie tchu spokój się zakrada znów...." Nie mogłem się powstrzymać . Tak, tak, coraz bliżej idą Święta, ale przed samymi Świętami chcemy się wspólnie spotkać na ostatnim w tym roku Śląskim Ponymeecie! Jak jesteś nowy, przewiń nieco niżej, to przybliżymy Ci co i jak odnośnie meet'ów na Ślunsku. Standardowo rozpiska z pytaniami, które rozwieją wasze wątpliwości. Przypominamy też, że na meecie odbędzie się Mikołajkowe obdarowywanie prezentów, i każdy może wziąć udział - potrzeba chęci, czasu, aby pomaszerować po sklepach i min 20 zł, aby uszczęśliwić drugą osobę prezentem. Kiedy się spotykamy ? 15 grudnia o 12:00 - ekipa zwykle już jest od 11:00. Gdzie to ma miejsce ? W Silesia City Center, możliwe, że koło 14 - 15 przejdziemy się na mały spacer, w inne miejsce, aby rozprostować kości. Czy trzeba się jakoś przygotować ? Ostatni tegoroczny Śląski ma być! Warto o jakąś planszówkę zadbać, mieć dobry humor i oczywiście być otwartym na nasze rozmowy i zabawy. Tyle z naszej strony. Mamy nadzieję, że licznie się pojawicie, jak i weźmiecie udział w Mikołajkowej zabawi - szczegóły jak i samo objaśnienie omówię też na miejscu. Do zobaczenia w grudniu . "...otulony puchem siadł przy drodze czas widział jak znajomy ktoś niósł choinkę pod twój dom" //--------------------------------------------------------- DLA NOWYCH //--------------------------------------------------------- Jeśli będziesz 1 raz na Śląskim Ponymeecie to warto zapoznać się z ogólną tematyką jaka u nas panuje: 1. Spotkania są luźne, można by rzec, zwykłe spotkanie ze znajomymi. Wspólnie gadamy, śmiejemy się, gramy w planszówki, etc. Szału nie ma, bo nie mamy możliwości wynajmu w każdym miesiącu szkoły. 2. Nie bój się podejść i zapytać. Zdarzały się przypadki, gdzie nowo przybyły zaczął krążyć wokół nas, nie wiedząc czy to jest ta grupka nienormalnych ludzi xD. Wygląda to komicznie z naszego punktu widzenia, dlatego nie bój się i podejdź. My Cię nie znamy, więc tak na dobrą sprawę Ty powinieneś nam się przedstawić. My chętnie przyjmiemy każdego nowego uczestnika. 3. Spotkania są mocno oparte na integracji. Zarzuć jakimś tematem lub dołącz do wspólnej gry. Trochę boli jak ktoś przychodzi i przez całe spotkanie wyłącznie słucha i siedzi na uboczu. 4. W razie jakichkolwiek innych pytań pisz do - Krzysztof Mańka
  16. Kiedy odkrywasz japońskiego DeviantArt'a (https://www.pixiv.net) i pierwsze co widzisz to załączony filtr na r34 i suggestive :fsscream::twilightconfused::pinkieo::starry::ziew::usure: <nie dowierzam>. Są też kuce, warto zajrzeć, bo fajna odmiana zobaczyć coś co nie ląduje wyłącznie na DeviantArt a potem na derpibooru :pinkiesmile: 

  17. Za dużo tłumaczenia, Olsikowa najlepiej opisała kiedy, co i gdzie jest uznawane za kradzież, inspiracje dziełem, kalkę, etc. Dodam tylko, że imię Dr Whooves jest nazwą fanowską, w MLP:FiM nigdy tak nie został nazwany, chyba, że jednak gdzieś się ono przemknęło i nie pamiętam. Zatem masz do czynienia ze źródłem od Hasbro, a to często jest pomijane, bo i tak wiadomo co to za postać jest
  18. To jasne, że każdy ma swoje życie, nikt nie zabrania Ci robić tego na co masz ochotę. Jednak tutaj chodzi o to, aby mieć życie dobre, tzn. jeśli chcesz coś osiągnąć, spełnić marzenia, swoje cele to tak na dobrą sprawę coś ze swoim życiem trzeba zrobić. Można mówić, że kolejna motywująca gadka, no ale często ludzie nie wiedzą od czego zacząć, co powinni zrobić i sobie uświadomić pewne kwestie, a Peterson dobitnie to pokazuje, nie wspomnę o MLP, który wartości też przekazuje, a niektórzy oglądają ją np. tylko dla przyjemności. Jak to wiesz, to dobra twoja, ale może jest ktoś kto w ogóle nie zdaje sobie sprawy z tak trywialnych rzeczy, które mogą zmienić sposób postrzegania świata. Do pewnego stopnia można tolerować życie bliskich, ale jak widzisz, że ktoś popada w skrajny alkoholizm, używki to to raczej oczywiste, że nie chcesz aby taka osoba marnowała siebie na takie ohydztwo, a krytyka konstruktywna zawsze jest w cenie. Gorzej jak taka osoba nie słucha, albo uważa ciebie za zagrożenie jej poglądów. Wtedy jest naprawdę ciężko.
  19. Jest to jak najbardziej prawdziwe co piszesz @Duckling. Nie spotkałem do tej pory osoby, która cały czas jechałaby bez końca jak na wykresie 1. Drugi wykres ukazuje jak bardzo nie powinno się poddawać, bo tak na dobrą sprawę taki wykres przy regresie, który wystąpi drugi raz powinien już spadać, bo większość ludzi uznaję, że to nie to, albo wyszło z rytmu i nie umie już do niego wrócić. 3 jest wykresem pożądanym, tym, który chcemy wprowadzić i realizować, w celu uformowania nowego nawyku. Jak powiedziałeś - są lepsze i gorsze dni, ale nawet w te gorsze trzeba coś zrobić, aby nie mieć następnego dnia wyrzutów, co gorsza uczucia, że to jednak nie to i dam sobie spokój. W takim przypadku należy wyjść na przeciw swoim oczekiwaniom i sprecyzować co mamy zrobić dzisiaj (max plan) oraz to ważne minimum, które na pewno zrealizujemy i nie będzie jednocześnie katorgą (min plan). Za każdym razem, każdego dnia trzeba to minimum osiągnąć. Celem codziennego wykonywania hobby, ćwiczeń, etc. jest to, aby napędzić samego siebie, stąd nie warto dawać zbyt dużego max planu, bo nie będzie wtedy tzw. niedosytu, który zachęciłby nas do wykonywania czynności dalej, poza max plan, a potem ten plan poszerzać z każdym kolejnym okresem - o jeden rysunek / szkic więcej; jeszcze jedna nauka akordu gitarowego ... Jednak to chciałbym nieco bardziej przybliżyć w następnych tematach, a tutaj chciałem wprowadzić w temat osoby zainteresowane .
  20. Parę osób przyjęło moje przemyślenia z całkiem dobrym odzewem, więc pora kontynuować naszą przygodę. Znów wejdźmy w księgi tajemne, trudne do zrozumienia z pogranicza psychologii oraz kulturoznawstwa. Czas na kolejny poradnik, którym da wam jakiś nowy pogląd oraz wesprze w waszych dążeniach do celu. Chciałbym jeszcze zaznaczyć - DISCLAIMER!! - jeśli czytasz ten artykuł, ale nie przeczytałeś/aś poprzednich, to zachęcam do powrotu i zaczęcia od mojego pierwszego: "1) Czemu nam się nie chce działać?". Będę się niejednokrotnie odnosił do poprzednich artykułów, aby nadać ciągłość mojej wypowiedzi. Jeśli nie zajrzałeś/aś, a zachęciły Cię moje poradniki to zacznij od początku, abyś w łatwy sposób znalazł/a się w moim świecie przemyśleń. ~Lecimy dalej, teraz nieco wyżej, gonię Cię Cheese, pamiętaj ! Zanim jednak wejdziemy na pole metod oraz sposobów, które pomogą nam realizować cele oraz kształtować nawyki, należy zacząć od ważnego pytania i kwestii, którą poniekąd ostatnio poruszyłem. Potrzebujemy planu! Jednak to nadal nie to. Dlaczego potrzebujemy planu, a pójdźmy jeszcze głębiej! Dlaczego warto uporządkować sobie wiele spraw, a tym samym nasze życie? Słowem wstępu, każdy wie, że nasz świat jest przepełniony bólem i cierpieniem. Jest jeszcze jedna rzecz w tym fakcie. Świat ma skłonność do propagowania chaosu, a ten aby zarażać nas i pozostałych ludzi. Zapytacie się jakim cudem wymieniam tu chaos, przecież społeczeństwo tu w Polsce funkcjonuje, sklepu są otwarte, rynek pracy jest o wiele bogatszy niż za komuny. Wciąż, nie należy patrzeć tylko na sprawy, które poprawnie działają, ale na te, które można spokojnie zakwalifikować do rangi chaosu - bezdomni, kłamstwa w polityce, wojny i zamieszki w innych państwach, na świecie. Tego jest na pęczki, a mało osób, wie, żeby lepiej nie popadać w łaski nie uporządkowania! Wpierw, należy NASZ chaos odnaleźć. Może nie być to proste, bo często może być tak, że coś co robimy od wielu lat mogłoby być jednak błędne. Każdy z nas za dzieciaka (podstawówka, gimnazjum) marzył o byciu samemu w domu, albo kupowaniu wszystkiego co nam tylko dusza zapragnie. Codziennie jemy cukierki, gramy ile chcemy na komputerze, nie martwimy się o obowiązki, szkołę, etc. Wszystko brzmi to jak najlepszy scenariusz dla młodych uczniów, którzy często zakładają, że wiedzę najlepiej! Nie chcę nic mówić, ale tutaj się pojawia chaos. Chyba nie bez powodu nie powinniśmy grać 6h na komputerze, także i jedzenie dużej ilości ciastek czy chipsów też może mieć negatywny wpływ - nie na zdrowie, a te też się liczy, ale też na to nasze zachowanie. Czemu? Jesteśmy teoretycznie wolni, mamy kupę czasu, a my swawolnie robimy co nam się żywnie podoba. Wspomniane czynności są też po prostu łatwe w wykonaniu, o czym już wspomniałem w poprzednim artykule. A pośmieszkujesz znajomych memami, bo czemu nie ? Nie ważne, że 3h zeszły na to Istnieje jeszcze inny czynnik, który w połączeniu z Discordowym zachowaniem potrafi sprawić nie tyle kłopotów, co poważne cierpienie. Nie tylko dla ciebie, ale i też dla twojego środowiska. Człowiek zgorzkniały, marudny, niechętny wobec zmian, wykonywanej swojej pracy, bo jej osobiście nie cierpi, będzie nie tylko psuł życie własne, ale i też swojego otoczenia. Nie jesteśmy sami w naszym świecie, warto patrzeć na innych, brać z nich przykład, ale nie w tym negatywnym sensie, jak to mama Cię sklnie, że ten Kacperek jest taki dobry w matmie, a ty przynosisz same 2. Porównuj się do siebie z wczoraj, a nie do kogoś z dnia dzisiejszego - Jordan Peterson. Takie rzeczy powinny Cię obchodzić, bo niespełnienie, obrzydliwa robota wywołuje ból, a przecież bólu nie zataisz, zwłaszcza takiego, który dzień za dniem Cię zżera od środka. Widzisz problem? Napraw go, tak długo, aż leży to w twojej kompetencji, bo patolog raczej nie weźmie się za naprawę komputera PC, mam rację? Jednak jeśli chciałeś pójść na tą cholerną siłownię, zacząć rysować lub grać na gitarze, a przez kolejny miesiąc te rzeczy o sobie przypominają lub leżą zakurzone w kącie ... to jest w takim razie problem, a ignorując dalej to nie uporządkujesz w ogóle życia jakie sobie gotujesz! Wybierz pracę, którą kochasz, a nie będziesz musiał pracować nawet przez jeden dzień w swoim życiu - Konfucjusz / może też i Pinkie Wróćmy jeszcze do 1 powodu, a konkretnie do dzieci i ich beztroskiego nie martwienia się. Nie chcę was straszyć, ani tym bardziej grozić, ale ... każdy z nas stanie się dorosłym. Nikt do końca twojego życia nie będzie załatwiał za ciebie papierów w ZUSie czy w Urzędzie Pracy, tak samo napisanie CV nie ogarnie (jeszcze ) przeglądarka internetowa, a doświadczenie zawodowe nie przyniesie dla ciebie św Mikołaj na Gwiazdkę. Brzmi strasznie, napawa grozą siedzenie pewnie godzinami w kolejkach, aby złożyć dokumenty czy idąc na kolejną rozmowę o pracę, mając nadzieję, że pracodawca nie zada trudnych pytań i uda ci się zakwalifikować. Są ludzie, którzy mają 25, 30 a nawet i więcej lat, a wciąż zachowują się tak, jakby byli małymi dziećmi. Nieodpowiedzialni, co będzie to będzie ... takim bezkształtnym blobem, który nie ma poczucia tożsamości. Dorosłość czeka stety lub niestety każdego, i nie powinno się jej odkładać. Najlepiej całą ideę ujawni wam Jordan Peterson, który na swoim wykładzie poruszył element jakim jest dorosłość i dlaczego warto o tym myśleć.12 minut życia warto na to poświęcić: Podsumowując, jeśli zastanawiasz się dalej, widzisz, że możesz swoje życie naprawić, postawić na nogi, to to zrób, bo jest masa powodów, dla których warto to zrobić, a ja wymieniłem kilka z nich. Sam się z nimi borykam, nie jestem święty i czasem zapominam ten jeden dzień poświęcić na pisanie pracy inżynierskiej, jednak wiem, że nie mogę jej zaniedbać, bo wiem jakie złe rzeczy mogłyby się stać w następstwie - rodzina może znienawidzić, promotor także, a argument typu "życie nie runie, spokojnie" bynajmniej nie pomoże, bo jest w sumie podobną odzywką, która wielu pewnie by odpowiedziało osobom z depresją. Nie udało mi się, bo nie wziąłem za to odpowiedzialności, nie przyłożyłem się do tego jak powinno, i nic tego nie zaprzeczy, ani zaneguje, bo wtedy chcesz się sam oszukać, zwłaszcza jak sam taką decyzję podjąłeś/aś. To teraz do meritum! Czemu zatem warto uporządkować życie? Życie to dar, ale też i odpowiedzialność, i jak nasz stary dobry wujek Ben mawiał: "Z wielką mocą wiąże się wielka odpowiedzialność", a tą mocą jest sens życia jak i samo życie ludzkie. Możesz przekuć je w bycie mistrzem w rysowaniu, najlepszym kierownikiem w KFC ... albo stać się kolejnym Piotrusiem Panem, lub też dla nas - myśleć o Equestrii i samych przyjemnościach, a przecież życie to nie sielanka, i każdy o tym wie .
  21. Nie wiem, już mówiłam - odpowiedziała Pinkie - Tytuł kojarzę, ale nie skojarzę wszystkich zasad każdej gry, bo tych już rozegrałam z ponad 500 w kucykowym towarzystwie. Niestety, nie widziałam kto ją wziął .
  22. A po wróceniu ze cmentarza pora odświeżyć świąteczną listę, bez wyrzutów, że jest za wcześnie na nie :D 

  23. [Weny ostatnio nie mam, mam nadzieję, że mi wybaczycie. Spokojnie, czytam co się tu dzieje ] - Niestety, ale nie widziałam, a teraz widzę, że ów planszówki zabrakło. Trzeba będzie się wybrać w odwiedziny do innych tawern i się popytać przyjaciół, bo nie może mi dobrego towaru zabraknąć - odpowiedziała Pinkie, z lekkim uśmiechem do nowo przybyłej Cigarette - A tak poza tym to nie wiem, to nie słyszałam od nikogo, aby została o coś oskarżona. Jak już mówiłam Ruby ... lepiej dla mnie, abym nie angażowała się w to co się dzieje. Nie chcę, po prostu, bo to mnie boli, a wczoraj kolejna moja przyjaciółka musiała zostać poświęcona.
  24. Fluttershy dałaby radę raz dwa pokonać myszy, lub raczej znaleźć dla nich nowy dom . Nie wiem na ile skala tego problemu wzrosła, ale do tej pory żaden sanepid się do mnie nie odezwał. Rzadko też bywam u moich przyjaciół, co za tym idzie nie wiele wiem. Powinna działać, jakoś pomóc, wskazać drogę, ale ... wiem niewiele. Tylko tyle, co do mnie donoszą goście ilekroć wracają ze Wzgórza Ognia w każdą niedzielę. Sami też nie nie czują się z tym dobrze, dlatego tam nie chodzę, bo ... chcę im jakoś osłodzić ten czas, mimo tragedii oraz braku nadziei. Oby się to niedługo skończyło. Możesz tu przyjść zawsze, nie ręczę, że mój humor będzie za każdym razem dopisywać. A tu masz na mój koszt za ... - Pinkie się wstrzymała, musiała zebrać myśli, aby jak najlepiej ubrać w zdania odpowiedź oraz wysunęła nowy kufel cydru - za twoje towarzystwo, i że chciałaś posłuchać mojego wywodu. Zawsze to jakoś krzepiąco działa na moje samopoczucie .
  25. Przynajmniej masz miłe sny. Mnie się ostatnio śnią koszmary. Momentami aż mam wrażenie, że Koszmar widzi we mnie ofiarę, kolejnego kucyka, który nada się do jego niecnych planów. Z dnia na dzień czuję się o wiele gorzej. Teraz ... nie umiem jakoś znaleźć u siebie radości ... wybacz.
×
×
  • Create New...