-
Zawartość
307 -
Rejestracja
-
Ostatnio
-
Wygrane dni
4
Wszystko napisane przez Pillster
-
Bez sensu. I don't get it. Co to ma być w ogóle? Fik, nie fik? Komedia, nie komedia? Zachęcony przez Dolara, przeczytałem wszystko (na szczęście nic nie ma więcej, niż dwie strony). Jeśli celem tego... czegoś byłoby wywołać uśmiech, to bym zrozumiał, ale zamiast tego mamy coś, co jest po prostu... Uhh, panie Dolar. Nie ma już czegoś porządnego do tłumaczenia i zdatnego do strawienia, tylko takie... coś podsyłać?
-
Spadające zainteresowanie fikiem (a konkretnie jego niemal całkowity brak) zmusza mnie do rewizji poglądów na temat sensowności dalszego jego tworzenia. W pewnym momencie fikcja stała się zbyt mroczna, klimat zmienił się... To już nie wesoła, wartka opowieść, coś poszło nie tak. Fabuła poszła w kierunku, który być może jest niepożądany, odstręcza swoją formą i dojrzałością. Z lekkiej i przyjemnej w odbiorze historii stała się jedną z tych historii, w których wszystko idzie źle... nie wiem. Nie mam pełnego obrazu sytuacji, nie mam pojęcia, co tu pasuje, a co nie. Wszyscy milczą... i nie wiem, co tak naprawdę nadaje się do kosza. Faktem jest jednak, że odkąd rozpoczęła się rewizja fika aż do chwili obecnej niemal nie doczekałem się pytań, sugestii dotyczących bieżących wydarzeń, tak jakby nikt (prawie nikt) tego w ogóle nie czytał. To przykre, wszak każdy autor pragnie, by jego opowieść cieszyła oko i radowała serca, no i chciałby mieć tego świadomość. Sama satysfakcja i zamiłowanie to zbyt słabe paliwo, nie zamierzam jednak żebrać o prośby i nakłanianie do dalszej pracy. Obecny obraz sytuacji w zupełności wystarczy. Dlatego też po zakończeniu rozdziału 18 (który będzie jednocześnie zamknięciem części drugiej) nastąpi przerwa w tworzeniu. Zapewne jako odskoczni wykorzystam jeden z kilku innych pomysłów, może się przełamie i będę z uporem pisał dalej... Lub nie. Możliwe, że części trzecia i czwarta nigdy się nie ukarzą. Jak widać Medale były dobrym pomysłem na określony czas. Ale ten czas... niestety... chyba już minął.
-
Listy od wkurzonej uczennicy [PL][NZ][Comedy]
temat napisał nowy post w Opowiadania wszystkich bronies
My Little Pony: Historia Prawdziwa Jak to określiła Twilight? "Ku***sko-zaj***ste". Nic innego mi do głowy nie przychodzi, a pewnie i tak nie wkleję tu tego grina, który zagościł na mojej twarzy podczas lektury :3 Powtórzę jeszcze raz - ku***sko-zaj***ste -
Mały ochłap - double post, ale to nie moja wina. Rozdział 17 jest już gotowy, więc w najbliższy wtorek spodziewajcie się 30 stron Medali, bo tyle właśnie sobie liczy najnowszy kawałek. jakie są wasze oczekiwania co do niego? Co powinno się w nim znaleźć, a może są jakieś obawy, lub domysły, w jakim kierunku to wszystko pójdzie? Zachęcam do dyskusji. No i mały fabularny spoiler na zachętę.
-
Uznanie czytelników to zawsze dla autora wielka radość, ale trzeba też pamiętać o zdrowym dystansie i nie dać się zwariować. Czy fik uzyska tytuł epic? Pewnie tak, choć sporo wody upłynie Co zaś do Legendary, to już tak pewny nie jestem, ale już dawno przekonałem się, że w pisaniu nie chodzi najbardziej o tagi, czy uznanie - to jest oczywiście bardzo przyjemne i budujące, ale to jedynie dodatek. Najważniejsza jest czysta radość, płynąca z tworzenia, dobra zabawa i obserwowanie, jak wizja z głowy staje się faktem. Tłumaczenia i tagi? Cóż, fajnie by było, ale nie nalegam. Trzeba zachować zdrowy dystans i nie dać się wodzie sodowej
-
IronMoon, rozdział 1 Za szybko, zero wczucia, nie można się połapać w postaciach. Ciężko nawet wywnioskować, kto akurat mówi, i czy to wciąż jest mowa, czy już myśl. interpunkcja - dwója na zachętę. Ortografia, cóż. Dałem radę to przeczytać, więc pewnie już wprowadzono poprawki. Poza tym - zero jakiegokolwiek opisu (cały poranek na połowie strony, gratuluję - zawstydziłeś WinRar) Warstwa fabularna - dobra, zacznijmy od... zaraz, jaka warstwa fabularna?! Według mnie z rozdziału nic nie wynika. Tyle ułowiłem, że lubicie cmc, kropka. Reszta jest zbyt pomieszana i poszatkowana, za mało ujednolicona i za krótka, żeby mówić o fabule w ścisłym tego słowa znaczeniu, a tym bardziej - żeby porwać i zachęcić do dalszej lektury. Robson, rozdział 1: Tu tyle różnicy, że jest dłużej i są włączone komentarze. No i w oczy rzucają się suche dialogi na przemian ze ścianami tekstu. Popracuj nad formatowaniem, ortografią i tak dalej. Fanfik nie porywa, nie zachwyca, ani nawet nie zachęca w obu wersjach. Zbyt sztampowe, zbyt szybko napisane, bez myślenia czy umiejętności. Człowieki w Equestrii to obecnie bardzo śliski temat, do tego trza podejść z głową i wykazać się jakimiś umiejętnościami. To jest jak znalezienie sobie dziewczyny - nie ma szans, że od razu wyjdzie "o my gosh", trzeba najpierw poćwiczyć na małej skali i realnie ocenić swoje szanse. Bez doświadczenia, umiejętności i ogólnego ogarnięcia tekstu nie napiszecie wiekopomnego dzieła, a jedynie się ośmieszycie. Podpisano przez: Pillster
-
Prawdziwa kontynuacja powieści zaczęła się już w rozdziale 15, a i rozdziały 13 i 14 są naprawdę mocno przerobione. Dodano wiele nowych wątków i postaci, a akcja w Arcurion nie przypomina już tego, czym była przed przeróbkami, zaś rozdział 15 jest tym, czym miał pierwotnie być 16. Pomijam takie względy, jak nowe wątki i motywy, wiec jeśli miałbym strzelać - czytając dopiero rozdział 16, nie będzie w ogóle wiadomo, z czym zjeść zawarte w nim wydarzenia. Krótko mówiąc - polecam nadrobić zaległości w zakresie całego fika
-
AKTUALIZACJA: ROZDZIAŁ 15! Baśń leci dalej, nasza kochana Flash otrzymała kolejne zadania... jak się z nich wywiązała? Tego dowiecie się z rozdziału 15 - "Krąg Życia". Przy okazji - pomiędzy aktualizacjami musiałem zdublować posta. To był tydzień czasu ponad, a rozdziały jakoś... przeszły bez echa. Co za fenomen...
-
OGŁOSZENIE NADZWYCZAJNE! Prace nad rozdziałem 9 zostały ukończone, ale ukaże się on wraz z rozdziałem 10, a być może i 11. Chciałbym róznież oznajmić, że po trwajacym jeden rozdział okresie próbnym do ekipy na dobre dołącza panna Shiina, która obejmuje stanowisko głównej asystentki i konsultantki spraw fabularnych. Serdecznie witam w ekipie i wyrażam głęboką nadzieję na owocną współpracę!
-
Czytałem rozdział pierwszy i, niestety, musiałem przyznać, że to nie moje klimaty. Winę za to ponosi sama konwencja i ton, w jakim utrzymany jest fik. Rozchodzi się głównie stosunek postaci do siebie. Ja rozumiem - aniołek aniołkiem, ale robienie kumpli z postaci, które zazwyczaj wzbudzają respekt, sprawia, ze nie mogę potraktować całości poważnie. Są tu postacie, od których wiele zależy (święci, Bóg), a które zachowują się jak... no, kumple. More respect, my dear... (nie mówię, żeby robić tu Pogromców Piekieł a'la "Darksiders", ale postacie mogłyby wymagać choć trochę szacunku od głównego bohatera). To samo dotyczy księżniczek. To prawda, zachowują się jak gimnazjalistki, a tłumaczenie "bo mogę" ma w sobie tyle sensu, co parówki mięsa. Do bóstw powinno się mieć szacunek. Podsumowując - nie mogę poważnie podejść do głównego bohatera, nie mogę poważnie podejść do niebiańskich zastępów, nie mogę poważnie podejść do księżniczek... weźcie mi ktokolwiek wytłumaczcie, jak w takim układzie mam poważnie podejść do samego fika?
-
Część druga ukaże się jak będzie. Dziękuję, to wszystko. A na serio - tempo poprawek to coś, czego nie jestem w stanie określić. Są rozdziały, w których wystarczy po prostu poprawić opisy i resztę, są takie, które wymagać będą przepisania/zmiany pojedynczych scen, albo generalnej przebudowy całości. Ile to zajmie, trudno powiedzieć. Chaptery pewnie będę wydawał parami, żeby lud miał co czytać. Jak to wyjdzie w praniu - się zobaczy.
-
Aktualizacja: Rozdział 8! Słabi giną, silni rozdają karty, eliminując bezlitośnie tych, którzy stoją im na drodze. Choć pozornie nic się nie zmieniło, tylko nieliczni wiedzą, że wielka wojna o Equestrię dopiero nadchodzi... Tym optymistycznym akcentem kończymy część pierwszą. Początek części drugiej już wkrótce!
-
Przygoda. Coś, czego pragnie każdy z nas. Tego szuka również młoda córka alchemików z Dalanis. Łut szczęścia sprawia, że jej życie nabiera niespodziewanego pędu. Niczym kamyk, który porusza lawinę, młoda Flash wpada w wir wydarzeń, które mogą całkowicie zmienić układ sił w Equestrii. Od autora: Tak, po ponad rocznej przerwie wracam ze swoim pół-legendarnym fikiem. Wersja rozszerzona to nie tylko kosmetyczne poprawki - to wielka operacja, która w znacznym stopniu rozbudowuje dzieło i poprawia błędy fabularne. Ogółem każdy rozdział wydłuża się dwukrotnie, więc zapewniam, że jest co czytać. Korzystając z niezwykle cennych doświadczeń, nabytych w czasie tworzenia jako członek grupy Projektu Bronies, przedstawiam wam rozszerzoną wersje mojego pierwszego, poważnego dzieła. Nowe "Trzy Strony Medalu" są dłuższe, lepiej opisane, bardziej rozbudowane... Są po prostu lepsze. Żeby nie było bałaganu z linkowaniem, zapraszam do korzystania z Index Page nowych Trzech Stron Medalu. Prolog Część I: Myśli Rozdział I Rozdział II Rozdział III Rozdział IV Rozdział V Rozdział VI Rozdział VII Rozdział VIII Część II: Słowa Rozdział IX Rozdział X Rozdział XI Rozdział XII Rozdział XIII Rozdział XIV Rozdział XV Rozdział XVI Rozdział XVII Rozdział XVIII - I Rozdział XVIII - II Część III: Czyny Rozdział XIX Rozdział XX Rozdział XXI Rozdział XXII Rozdział XXIII Epic: 10/10 Legendary: 11/50
-
Trzy Strony Medalu [Przygoda] [Violence] [Shipping] [Slice of Life]
temat napisał nowy post w Archiwum fanfików
Szukam asysty i korektorów. Sam nie umiem już pisać, potrzeba mi ludzi do wymiany myśli i pracy nad fikiem. Jacyś chętni? Piszcie na maila i gg - 42417351 -
Szukam korektora przy upgrade'owaniu sławnych "Trzech Stron Medalu". Jeśli ktoś słyszał, jest dobrym korektorem i lubi fika, niech napisze. W zakres będzie również wchodziła asysta - czyli zapodawanie pomysłów i sugestie, oraz ogólna współpraca przy pisaniu. Mój mail - [email protected]. Moje GG - 42417351.
-
Trzy Strony Medalu [Przygoda] [Violence] [Shipping] [Slice of Life]
temat napisał nowy post w Archiwum fanfików
Post na FGE został usunięty, a dostęp doi rozdziałów modyfikowanych został ograniczony.
