Dean Ambrows Napisano Styczeń 2, 2015 Napisano Styczeń 2, 2015 Yes my lady.- powiedział i ukłonił się dworsko.- Zgubiłaś się?- zapytał.
Cava Herondale Napisano Styczeń 2, 2015 Napisano Styczeń 2, 2015 Nie wiedziała, czy ma się roześmiać. Nikt jej nie nazywa "lady". Nie jest wysoko postawioną elfką. - Nie, nie zgubiłam. Wiem, gdzie mam iść. - kłamała, ale nie dawała tego po sobie poznać. Uniosła dumnie głowę, wypięła pierś i ruszyła, gdzie ją nogi poniosą.
Dean Ambrows Napisano Styczeń 2, 2015 Napisano Styczeń 2, 2015 Właśnie widzę. Twój pokój jest tam.- powiedział wskazując odwrotną stronę niż szła elfka.
Cava Herondale Napisano Styczeń 2, 2015 Napisano Styczeń 2, 2015 Zarumieniła się, dlatego pozostała odwrócona. - Wiem. - warknęła i zacisnęła pięści. - Szłam zwiedzać... I poszła dalej. Już nie miała zamiaru się odwracać, czy zatrzymywać.
Dean Ambrows Napisano Styczeń 2, 2015 Napisano Styczeń 2, 2015 Więc powodzenia w szukaniu pokoju my lady.- powiedział odwracając się i idąc w stronę swojego pokoju.
Cava Herondale Napisano Styczeń 3, 2015 Napisano Styczeń 3, 2015 Udało jej się dogonić tego dziwnego człowieka. Złapała go za ramię i odwróciła. - Dobra, przyznaję! - poddała się już - Coś jest nie tak z moją nogą i kompletnie nie wiem, gdzie się znajduję. Usiadła na zimnej posadzce kompletnie rozbita.
Dean Ambrows Napisano Styczeń 3, 2015 Napisano Styczeń 3, 2015 Edwart podszedł dodziewczyny.- I po co kłamałaś?- zapytał biorąc ją na ręce. Zaniósł ją do pokoju i położył na łóżku.- Która kostka?- zapytał.
PrettyLittleThing Napisano Styczeń 3, 2015 Autor Napisano Styczeń 3, 2015 Ariana po przemowie wyszła na zewnątrz poszukać strzelnicy. Po chwili znalazła mały plac z tarczami więc założyła skórzane rękawiczki bez palcy, wyjęła łuk i strzały z kołczanu i zabrała się za strzelanie.
Cava Herondale Napisano Styczeń 4, 2015 Napisano Styczeń 4, 2015 - Lewa... - przyznała lekko skrzywiona. - Nią właśnie kopnęłam w ścianę. Chyba zaczyna lekko puchnąc. Odwróciła od niego głowę. To kosztowało ją zbyt wiele. Nie da się jeszcze bardziej pogrążyć.
Dean Ambrows Napisano Styczeń 4, 2015 Napisano Styczeń 4, 2015 Edwart podniósł jej nogawkę i ściągnął but.- Trochę napuchła. Widać, że zwichnięta.- powiedział i bez ostrzeżenia wykręcił ją.- A teraz balsam.- mruknął smarując kostkę elfki jakimś płynem.
Cava Herondale Napisano Styczeń 4, 2015 Napisano Styczeń 4, 2015 Anatith zacisnęła zęby i powstrzymała łzy. Okropnie ją to zabolało. - Jeśli jeszcze kiedyś ktoś będzie musiał mi to zrobić, to ja ukręce mu łeb... - szepnęła i podniosła się lekko na łóżku w taki sposób, aby było jej wygodnie. Ten cały Edward nie jest taki zły. Jak na człowieka oczywiście. Nigdy nie zadawała się z osobami z innej rasy. Nie można jej za to winić. Elfy trzymają się swojej grupy. Tak jest im lepiej. - Jesteś pewien, że to "coś" zadziała? - spytała i przechyliła się do przodu. Nie miała ufności w stosunku do obcych. Gdyby jej babka tutaj była, to na pewno powiedziałaby jakieś stare zaklęcie w języku elfów. Ona również znała ten język. To w końcu podstawa. Dzięki temu ich rasa może zachować ważne sekrety, a inni nie będą mieli pojęcia, co mówią. - Bo jak nic się nie stanie... - spojrzała na niego twardym spojrzeniem. - To radzę Ci spisać testament.
Dean Ambrows Napisano Styczeń 4, 2015 Napisano Styczeń 4, 2015 Opuchlizna po chwili zniknęła.- Nie popędzaj mnie.- powiedział.- Opuchlizna zniknęła a jutro będziesz mogła chodzić.- mruknął i usiadł. Przetarł oczy.
Cava Herondale Napisano Styczeń 4, 2015 Napisano Styczeń 4, 2015 Otworzyła szeroko oczy. Dopiero jutro? On sobie żartuje? - Nie ma mowy... - mruknęła i podniosła się z łóżka. - Dziękuję za pomoc. Mam dużo rzeczy do roboty. Starała się skakać na jednej nodze, co wyglądało śmiesznie. Jednak cóż... Trzeba sobie jakoś radzić w życiu. - Miłego dnia.
Dean Ambrows Napisano Styczeń 4, 2015 Napisano Styczeń 4, 2015 Ech. Jednak elfy nie słuchają ludzi.- mruknął siadając przy stole i zaczynając grzebać przy nadgarstku.
PrettyLittleThing Napisano Styczeń 4, 2015 Autor Napisano Styczeń 4, 2015 Ariana skończywszy strzelać ruszyła w strone Pokoi. Z daleka zobaczyła skaczącą na jednej nodze elfke więc podeszła do niej szybko-Pomóc ci jakoś ?-zapytała wstydliwie i cicho.
Cava Herondale Napisano Styczeń 4, 2015 Napisano Styczeń 4, 2015 Popatrzyła na Arianę. Kolejny człowiek? Nie ma tutaj nikogo z jej rasy? Z kim ma w takim razie się trzymać? - Nie... Wszystko jest w porządku. - westchnęła ciężko i usiadła pod ścianą. - Kogo ja oszukuję... Powinnam przeprosić Edwarda za swoją dumę... Ale ze mnie idiotka. Oparła głowę o twardą kamienną ścianę. Nie miała siły iść dalej. - Skąd pochodzisz? - spytała, żeby zmienić temat.
Dean Ambrows Napisano Styczeń 4, 2015 Napisano Styczeń 4, 2015 Edwart wyszedł z pokoju. Zobaczył siedzącą elfkę na progu. Zmierzył ją zwrokiem i ruszył na strzelnicę. Wyciągnął łuk i zaczął strzelać.
PrettyLittleThing Napisano Styczeń 4, 2015 Autor Napisano Styczeń 4, 2015 Ari usiadła nie pewnie obok-Myśle, że powinnyśmy znaleźć zaklinacza.. Wiesz on mógł by szybko ci pomóc.-mówiła nadal cicho.-Pochodze z lasów Cytadelii Veretonu.A ty? Głupio mi pytać, ale zapomniałam.. Jak się nazywasz ?-zapytała nieśmiało.
Cava Herondale Napisano Styczeń 4, 2015 Napisano Styczeń 4, 2015 Spojrzała na nią i uniosła brwi. - Ja jestem zaklinaczem. Bardziej przydałby się kleryk, nie sądzisz? Nie była tą od leczenia. Interesowało ją bardziej atakowanie, niż leczenie. Od tego przecież była. - I mam na imię Anatith. Wychowałam się w Altgard, ale moja rodzina bywa zmienna... Chyba nie było miejsca, gdzie byśmy nie mieszkali. Zauważyła, że Edward idzie, więc zerwała się i pokuśtykała za nim. - Przepraszam! Dokończymy rozmowę później! - krzyknęła zamiast pożegnania. Wyglądała, jakby chodziła po rozgrzanych węglach. - Edward! Przepraszam... - wydyszała. - Jestem uparta jak osioł, ale nie jestem tak zła, na jaką wyglądam. Po prostu... Nie jestem przyzwyczajona do obecności ludzi w moim otoczeniu.
Dean Ambrows Napisano Styczeń 4, 2015 Napisano Styczeń 4, 2015 Może dla tego że elfy uważają ludzi za słabych.- powiedział odwracając się i patrząc jej w oczy.
Cava Herondale Napisano Styczeń 4, 2015 Napisano Styczeń 4, 2015 To ją naprawdę dotknęło. - Nie wszystkie elfy uważają ludzi za słabych. - wskazała na siebie. - Po prostu nie miałam okazji Was widzieć. Rodzice skutecznie ukrywali przede mną tę liczną rasę. Dlatego... Przełknęła ślinę. To byłaby oznaka słabości, ale co z tego? - Czuje się trochę zagubiona. - wyszeptała i spuściła głowę.
Dean Ambrows Napisano Styczeń 4, 2015 Napisano Styczeń 4, 2015 Edwart podniósł jej głowę.- Jesteś piękna.- mruknął.- Ale lepiej cię położę. Nie możesz się nadwyrężać.- powiedział biorąc ją na ręce.
Cava Herondale Napisano Styczeń 4, 2015 Napisano Styczeń 4, 2015 Zarumieniła się okropnie. Ona piękna? Co takiego? Jak na przedstawicielkę rasy elfów była co najwyżej przeciętna, jednak dała mu się zanieść. - Dziękuję. - powiedziała z wdzięcznością. - Za to i komplement. Nie będzie już taka uparta i dumna. No może troszeczkę. - Chociaż nie musiałeś tak mocno kłamać, wiesz?
Dean Ambrows Napisano Styczeń 4, 2015 Napisano Styczeń 4, 2015 Kiedy kłamałem? - zapytał idąc do jej pokoju.
Cava Herondale Napisano Styczeń 4, 2015 Napisano Styczeń 4, 2015 Uśmiechnęła się do niego. - Mówiąc, że jestem piękna. Skrzyżowała ramiona. To w sumie była prawda. Jej siostry były o wiele od niej ładniejsze, a chłopcy nie zwracają na nią uwagi. Jak dla nich kobieta musi być damą i nie walczyć, tylko rodzić im dzieci. Elfów na świecie jest coraz mniej.
Recommended Posts